Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

Cytuj
Dnia 25.12.2017 o 00:56, Phob napisał:

Cześć wszystkim

 

własnie po 2 tygodniach zlalem na cichą moje Pale Ale, które jest moim pierwszym piwem z zacieraniem, po otworzeniu zapach bez zarzutu, na powierzchni podobne plamki, dość sporo i bardzo małe, jednak nie zainteresowały swoim złym wyglądem i piwo przelalem do drugiego wiaderka, na koniec sprobowałem z ciekawości i co się okazało - piwo smakuje mega dziwne, zajezdza wymiocinami (coś w stylu taniego koncernowego cieplego piwa), jest kiepsko czy moze cos z tego jeszcze byc ? ?

 

drozdze S04

chmiele eng golding i fuggle 

 

zacierałem pierwszy raz, ale każdy etap moim zdaniem wykonałem ok (odpowiednie temperatury itd)

 

proszę o informacj

 

Ja swoje na chmieliłem na zimno , zabutelkowałem i nic złego się nie dzieje.
W smaku dobre choc jeszcze młode 

Share this post


Link to post
Share on other sites

cześć,

po półtora tygodnia na burzliwej, weizen robiony na gwoździach i bananach z fm wygląda jak w załączniku. przy przelewaniu na cichą po chwili cała ta "piana" znacznie się zredukowała i pod koniec przelewania piwo wyglądało w zasadzie jak przy poprzednich, nieskażonych warkach. w smaku spoko, w aromacie piękny dojrzały banan. będzie coś z tego? rozlać to jak najszybciej do butelek? wszelkie sugestie mile widziane.

26996857_1910464765647733_1211454848_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze wszystko okej to piana drożdżowa -fermentacja mogła się jeszcze nie skończyć, a Ty przelałeś piwo na cichą. Właściwie po jaką cholerę pszenicę przelewać na cichą. W dalszej części pytania sam sobie odpowiedziałeś na nie - jak jest okej to o jakiej infekcji mowa? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Undeath napisał:

Po pierwsze wszystko okej to piana drożdżowa -fermentacja mogła się jeszcze nie skończyć, a Ty przelałeś piwo na cichą. Właściwie po jaką cholerę pszenicę przelewać na cichą. W dalszej części pytania sam sobie odpowiedziałeś na nie - jak jest okej to o jakiej infekcji mowa? 

dzięki za posta. piwo było przelewane na cichą po to, żeby zebrać gęstwę. pierwszy raz robiliśmy piwo na tych drożdżach, pierwszy raz weizena i pierwszy raz mamy z kolegą wątpliwości co do tego, czy mogła wkraść się infekcja. trochę nas uspokoiłeś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszenicy nie trzeba przelewać na cichą. A jak odfermentowanie w normie? Mogliście przerwać fermentacje, tak jak wyżej napisałem piana drożdżowa nie zdążyła jeszcze opaść. Ile dni burzliwej miało to piwo? Ja daję swoim pszenicą tak 14-21 i leje w keg/butelki dopiero jak widzę że blg się nie zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Undeath napisał:

Pszenicy nie trzeba przelewać na cichą. A jak odfermentowanie w normie? Mogliście przerwać fermentacje, tak jak wyżej napisałem piana drożdżowa nie zdążyła jeszcze opaść. Ile dni burzliwej miało to piwo? Ja daję swoim pszenicą tak 14-21 i leje w keg/butelki dopiero jak widzę że blg się nie zmienia.

dokładnie 12,5 dnia, 3 blg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich,

z góry przepraszam za ewentualne błędy w nomenklaturze, ale dopiero zaczynam z piwowarstwem domowym, jeżeli gdzieś popełnię błąd proszę poprawcie mnie. :)

 

Na koniec roku pełen entuzjazmu zacząłem warzyć swoją pierwszą warkę - gotowy zestaw surowców (słód, chmiel) na "Polskie Jasne 12 BLG". :)

Na początku 10BLG, po 7 dniach burzliwej 4 BLG, po 10 dniach znów 4 BLG, więc przelałem na cichą. Za każdym razem próbowałem i wszystko było w porządku.

No i tu zaczyna się robić nie ciekawie. Po 10 dniach cichej zaglądam do piwa i przywitał mnie zapach plastiku.

Naczytałem się przed warzeniem o zakażeniu i bałem się go jak ognia, na każdym kroku starałem się żeby wszystko było jak najbardziej wyparzone, zdezynfekowane i sterylne.Wiem że na etapie ważenia popełniłem kilka błędów ( np. drożdże stały w wodzie przez 8 godzin bo nie przewidziałem że tak długo będę studził brzeczkę) ale gdy spróbowałem młodego piwa po fermentacji burzliwej byłem spokojny. Dodam że u mnie temp fermentacji burzliwej to ok 21-23, a cichej 22-24 st. C. (w instrukcji było 18-20, ale nie miałem warunków na taką no i słyszałem że "browar to nie apteka" i pomyślałem ze te 2-3 stopnie nie zrobią różnicy.

 

Czy zapach plastiku po cichej fermentacji jest równoznaczny z infekcją piwa i czy takie piwo jest niepijalne i mogę się pożegnać z tak długo wyczekiwaną pierwszą warka? :(

Planowałem butelkować dziś, czyli po 12 dniach cichej ale czekam jeszcze na paczkę z potrzebnymi rzeczami. Czy w ogóle jest sens butelkować?

Czy ktoś z bardziej doświadczonych mógłby mi podpowiedzieć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sproboj jak jest w smaku, jesli ok to Butelkuj, moze aromat się ułoży. Powodem moze być zbyt wysoka temp fermentacji a nie koniecznie infekcja.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites



Dodam że u mnie temp fermentacji burzliwej to ok 21-23, a cichej 22-24 st. C. (w instrukcji było 18-20, ale nie miałem warunków na taką no i słyszałem że "browar to nie apteka" i pomyślałem ze te 2-3 stopnie nie zrobią różnicy.



Temperatura jest kluczowa akurat, jest lepiej te 21-23 to temperatura otoczenia to fermentacji mogła być i 26C, czyli sporo różnica już. Co do tego zapachu, to zależy co identyfikujesz jako zapach "plastiku", możliwe że to aromat rozpuszalnikowy od wysokiej temperatury fermentacji, może być infekcja od niepotrzebnego grzebania w piwie.


Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niepotrzebnego grzebania w piwie raczej nie było. Po 7 dniach burzliwej zmierzyłem BLG i po 10 znów zmierzyłem i przelałem na cichą. uchyliłem po 10 dniach cichej żeby zobaczyć czy wszystko ok. Jeśli chodzi o zapach to ja zidentyfikowałem to jako plastik, delikatnie gryzący w nos... może faktycznie rozpuszczalnik.

Czy po butelkowaniu i leżakowaniu może okazać się że zapach ustąpi i piwo będzie w "miarę dobre"?

Kolejne pytanie czy jeżeli przeciągnę cichą jeszcze kilka dni to czy nie będzie problemu? Bo już wiem że paczka do mnie dziś nie dotrze. Tak naprawdę wszystko mam, zostało mi mało OXI i nie wiem czy będę miał czym dezynfekować butelki, no i zamówiłem jeszcze reduktor osadów, ale bez tego się obejdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, pietrek92 napisał:

Niepotrzebnego grzebania w piwie raczej nie było. Po 7 dniach burzliwej zmierzyłem BLG i po 10 znów zmierzyłem i przelałem na cichą. uchyliłem po 10 dniach cichej żeby zobaczyć czy wszystko ok. Jeśli chodzi o zapach to ja zidentyfikowałem to jako plastik, delikatnie gryzący w nos... może faktycznie rozpuszczalnik.

Czy po butelkowaniu i leżakowaniu może okazać się że zapach ustąpi i piwo będzie w "miarę dobre"?

Kolejne pytanie czy jeżeli przeciągnę cichą jeszcze kilka dni to czy nie będzie problemu? Bo już wiem że paczka do mnie dziś nie dotrze. Tak naprawdę wszystko mam, zostało mi mało OXI i nie wiem czy będę miał czym dezynfekować butelki, no i zamówiłem jeszcze reduktor osadów, ale bez tego się obejdę.

Może być też zapach nowego fermentora plastikowego, a gryzienie w nosie to może być po prostu CO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przelanie na cicho było niepotrzebne. Możesz poczekać kilka dni z butelkowaniem, nic już to nie zmieni. Jeśli ten zapach wynika z wysokiej temperatury, to po czasie trochę może zejść, ile dokładnie to nikt nie wie.

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, tauruss napisał:

Przelanie na cicho było niepotrzebne.

Zrobiłem wg instrukcji dołączonej do zestawu bo nie mam żadnego praktycznego doświadczenia, jedynie teoria.

Dziękuje za pomoc, trochę się uspokoiłem, bo byłem 100% pewny że piwo do wyrzucenia. Mam nadzieje że będzie w miarę pijalne :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zrobiłem wg instrukcji dołączonej do zestawu bo nie mam żadnego praktycznego doświadczenia, jedynie teoria.
Dziękuje za pomoc, trochę się uspokoiłem, bo byłem 100% pewny że piwo do wyrzucenia. Mam nadzieje że będzie w miarę pijalne
Nawet jakby nie było to przećwiczysz sobie butelkowanie, nabierzesz wprawy na przyszłość. W międzyczasie zasubskrybuj sobie wątek "Dla początkujących", tam temat przelewania na cicha i głupot wpisywanych w instytucjach zestawow przewija się średnio dwa razy w miesiącu.

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, MrT napisał:

Może być też zapach nowego fermentora plastikowego, a gryzienie w nosie to może być po prostu CO2.

Zapach fermentora wykluczam, bo w tym samym stało na burzliwej i wszystko było ok.

Zlałem do fermentora z kranikiem, po zlaniu fermentor wymyłem i odkaziłem i znów do fermentora bez kranika. Oczywiście wszystko sterylnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, dziedzicpruski napisał:

Zostaw to może na tydzień i potem próbuj jak to smakuje, jak to się będzie rozwijać i smakować jak z dupy to szkoda tego butelkować.

 

Pierwszą warkę trzeba wypić, jaka by nie była. :)

 

Moje pierwsze piwo też trochę dawało rozpuszczalnikiem, ale po ok. 3 tygodniach się na tyle ułożyło, że wypiłem ze smakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z przedmówcami -butelkuj! Jeśli będzie kiepskie to wyłap ewentualne wady podczas degustacji i doczytaj skąd się biorą poszczególne czy to wysokie estry albo fenole, czy chociażby dlaczego piwo wali rozpuchem

potem zrób rachunek sumienia gdzie były błędy popełnione i dawaj druga warke już bez tych wad powodzenia !

 

 

Wysłane z iPhone 7 za pomocą Tapatalk

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbowałem i chyba niepotrzebnie panikowałem bo w smaku nie jest najgorzej, niczego niepokojącego nie wyczułem oprócz własnych błędów o których już wiem. :) 

Chciałem jeszcze dopytać o temperaturę fermentacji - lepiej dla piwa żeby temp fermentacji była o 2-3 st. wyższa czy niższa niż zalecana? W przypadku gdy powinno być 18-20 st. a ja mam możliwość przechowywania albo w pomieszczeniu ~15 st. albo ~23 st. Burzliwa w cieplejszym a ewentualna cicha w chłodniejszym? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, uwarzyłem hefe-weizen'a. W piątek sprawdziłem blg i było wszystko w porządku, dzisiaj znowu zmierzyłem blg i od razu poczułem wstrętny zapach (stajnia czy jakieś kupsko), domyślam się, że zakazilem w piątek przy pobieraniu do pomiaru? Spuszczalem przez Kranik. W smaku jest całkiem przyjemne. Raczej nic dobrego z tego piwa nie wyjdzie, prawda? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do doświadczonych

Poniżej zdjęcie z fermentacji burzliwej - 7 dzień. Ekstrakt pszeniczny WES + chmiel lubelski + drożdże safbrew wb-06. Fermentacja w 21 stopniach C. Przez pierwsze 2-3 dni ładnie pachniało bananami, ostatnio coś przygasło. Dziś jak otworzyłem fermentor i sprawdziłem jak to wygląda mam jak niżej. Czy to infekcja czy jeszcze jest szansa na to piwo ?

 

IMG_3860[1].JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...