Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

Możliwe że przez chmiel na zimno. Ale przecież pewnie jakoś go odfiltrowałeś przez jakąś pończochę czy coś. Moje pierwsze też było mętne, do dziś nie wiem czemu, wszystko robiłem tak samo jak później i żadna z kolejnych warek nie wyszła mętna. Nawet pszenica się sklarowała po jakimś czasie, tyle że jest już nie smaczna :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możliwe że przez chmiel na zimno. Ale przecież pewnie jakoś go odfiltrowałeś przez jakąś pończochę czy coś. 

No to już mam odpowiedź :D Co z tym teraz zrobić? Czy będą z tego granaty?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

No to już mam odpowiedź :D Co z tym teraz zrobić? Czy będą z tego granaty?

Te chmieliny nie mają wpływu na to czy piwo wybuchnie. Wypienianie w tym wypadku nie jest kwestią zbyt dużego nagazowania, tylko tego, że na nierównościach kondensują się bąbelki CO2 i szybko zaczyna się reakcja łańcuchowa.

Podobny efekt jak wrzucenie mentosa do coli... zresztą podobnie wygląda wsypanie cukru do już nagazowanego piwa, jak rok temu przelewałem swoje piwa do plastików na Woodstock to zdawałem sobie sprawę z tego, że pewnie piwo zacznie wychodzić z butelki, ale chciałem sobie straty w nagazowaniu odrobić. Miałem nadzieję, że jednak zdążę zakręcić korek... efekt - było widać na suficie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK, w takim razie niepotrzebnie spuszczałem gaz z butelek. No ale jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz. Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 tyg temu uwarzyłem pale ale 12blg, do którego dodałem owoce. Po fermentacji burzliwej(ok 5-6 dni) wrzuciłem 2,5kg zapasteryzowanych owoców oraz dodałem trochę kwasu mlekowego. Wszystko było super tak jak zamierzałem, piwo jest bardzo owocowe i lekko kwaśne. Piwo zeszło do 2BLG. 2 dni temu coś mnie podkusiło zeby zebrać z powierzchni piwa pozostałe owoce. Wziąłem metalowe sitko, uprzednio dezynfekując je oxi(jak widać niedokładnie...). Dzisiaj rano zastał mnie taki widok:

 

17198830_1250919058291223_895950700_n.jp

 

Z mojej nikłej wiedzy wygląda to jak infekcja tlenowcem. Piwo zarówno w smaku jak i zapachu jest wciąż super. Co w tym przypadku robić? Jak najszybciej zabutelkować i przeznaczyć do szybkiego wypicia, czy może przelać do garnka, spasteryzować, schłodzić, dodać jeszcze raz drożdży do refermentacji i dopiero zabutelkować? Proszę o pomoc :eusathink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

"(...) coś mnie podkusiło zeby zebrać z powierzchni piwa pozostałe owoce."

 

To był diabeł. Nie słuchaj go więcej.

 

Ja bym butelkował i kontrolował czy w smaku pojawia się coś złego. To nie musi być infekcja, czasem takie błonki pojawiają się przy chmieleniu granulatem (trochę mniej obfite) albo przy płatkach dębowych. Kontroluj smak, jakbym miał się zakładać to myślę, że będzie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę o pomoc, zrobił się film na powierzchni piwa. Sour Ale metodą Kettle sour. W smaku dobre, w zapachu też. Drugi tydzień na cichej. Można butelkować czy w kanał ?

post-9865-1489086440,1352_thumb.jpg

 

Wysłano przekazem myśli z urządzenia mobilnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę o pomoc, zrobił się film na powierzchni piwa. Sour Ale metodą Kettle sour. W smaku dobre, w zapachu też. Drugi tydzień na cichej. Można butelkować czy w kanał ?

Skoro w smaku i w zapachu dobre to czemu miałby być kanał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę o pomoc, zrobił się film na powierzchni piwa. Sour Ale metodą Kettle sour. W smaku dobre, w zapachu też. Drugi tydzień na cichej. Można butelkować czy w kanał ?

20170309_194316.jpg

 

Wysłano przekazem myśli z urządzenia mobilnego.

Miałem coś podobnego, powierzchnia kruszyła się jak tafla lodu, tylko w moim przypadku zapach powalał - rozpuszczalnik/lakier.

Zabutelkuj jeśli smakuje i pachnie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy taka piana jest normalnym procesem? Pytam, bo jestem po ostatnich dwóch nie udanych warkach przewrażliwiony.

Zeszło do 2 Blg i dziś wrzuciłem 100g Earlgreya.

post-18451-0-44492700-1489338782_thumb.jpg

Edited by yodachi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Da się uratować??

  :facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

Edited by �Dr2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Da się uratować??

  :facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

 

 

Straszysz ludzi :) 

Jak ktoś się nie zna zbytnio to sobie może pomyśleć, o cholera jakaś dziwna infekcja zwana drożdżową, srogo!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Da się uratować??

:facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

Straszysz ludzi :)

Jak ktoś się nie zna zbytnio to sobie może pomyśleć, o cholera jakaś dziwna infekcja zwana drożdżową, srogo!

Dobrze że nie powiedział że to grzybica. Wtedy by było xd

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Da się uratować??

  :facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

 

Ufff już się przestraszyłem.

Po ostatnich moich przygodach już powoli rezygnowałem, mam nadzieję że będzie wszystko ok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Da się uratować??

  :facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

 

 

Straszysz ludzi :)

Jak ktoś się nie zna zbytnio to sobie może pomyśleć, o cholera jakaś dziwna infekcja zwana drożdżową, srogo!

 

Racja to dopiero moja 6 warka, z tego już dwie nie wyszły, teraz aktualnie mam dwie kraty "granatów" i nie wiem co z nimi zrobić....

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Da się uratować??

  :facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

 

 

Straszysz ludzi :)

Jak ktoś się nie zna zbytnio to sobie może pomyśleć, o cholera jakaś dziwna infekcja zwana drożdżową, srogo!

 

Racja to dopiero moja 6 warka, z tego już dwie nie wyszły, teraz aktualnie mam dwie kraty "granatów" i nie wiem co z nimi zrobić....

 

Spróbuj wygazować pozostawiając dalej zamknięte

 

A tak naprawdę to degustuj w multitapach  taniej wyjdzie  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Da się uratować??

:facepalm: to był żart z ta "infekcją" wszystko jest gut, to są drożdże.

i jak nie spieprzysz to na pewno będzie ok. :)

Straszysz ludzi :)

Jak ktoś się nie zna zbytnio to sobie może pomyśleć, o cholera jakaś dziwna infekcja zwana drożdżową, srogo!

Racja to dopiero moja 6 warka, z tego już dwie nie wyszły, teraz aktualnie mam dwie kraty "granatów" i nie wiem co z nimi zrobić....
Przeanalizować proces. Zastanowić się dlaczego się nie udały. Doczytać. Opracować plan krok po kroku na kolejne warzenie i fermentacje i do boju.

 

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odbezpieczyć. Złotówka na kapsel, wypuszczasz gaz i zaciskasz kapslownicą. Albo robisz imprezę i stawiasz piwo na stół.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...