Skocz do zawartości
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Rekomendowane odpowiedzi

Warka 8 dzień w butelkach. W 4 z 50 butelek stwierdziłem takie oto coś. Mniej lub bardziej przerośnięte. Zdjęcie przedstawia najbardziej okazały okaz meduzy piwnej.

20180828_174957.thumb.jpg.7e066074a26e89987ee91666a9fafd58.jpg

 

Zapewne infekcja. Piwo próbowałem. Jest na tym etapie smakowo ok.

Po przelaniu piwa przez sitko glut z sitka wlałem do wody by lepiej było je widać.

20180828_191608.thumb.jpg.094702a0bdb8c4d105a4b48f22a46b0b.jpg

 

PYT:

Ktoś miał coś takiego?

Czy cała warka spaskudzona i dopiero to wyjdzie i czy sprzęt spaskudzony... a może tylko te 4 butelki były jakieś lewe, niedomyte?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, tomitomi13 napisał:

Zapewne infekcja. Piwo próbowałem. Jest na tym etapie smakowo ok.

Po przelaniu piwa przez sitko glut z sitka wlałem do wody by lepiej było je widać.

Skoro tylko w 4 butelkach to zapewne wina niedodezynfekowanych butelek. Całe szczęście, że tylko 4.

A tak swoją drogą zapytam jak "traktujesz" butelki przed rozlewem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Jancewicz napisał:

Skoro tylko w 4 butelkach to zapewne wina niedodezynfekowanych butelek. Całe szczęście, że tylko 4.

A tak swoją drogą zapytam jak "traktujesz" butelki przed rozlewem?

Nie używam obecnie butelek z odzysku, tylko po piwach które kupiłem i te z poprzednich warek.  Otwieram piwo, wlewam w szkło. Płuczę od razu butelkę pod bieżącą wodą jakieś 3x wylewając wodę ruchem kołowym, wstawiam na suszarkę do góry nogami (mam fastracka, więc schną bez kontaktu "wnętrze butelki z plastikiem") potem do skrzynki, całość szyjek przykrywam płatchtą strechfolii by kurz nie właził do środka.

Przed rozlewem OXI. To już jakaś 10 rotacja zatem coś tam mogło się przypałętać, te butelki po prostu wywalę.

 

22 minuty temu, Jancewicz napisał:

Skoro tylko w 4 butelkach to zapewne wina niedodezynfekowanych butelek. Całe szczęście, że tylko 4.

Mam nadzieje że się nie rozwinie w innych, kontrolę tej warki zrobię za jakiś tydzień.

Edytowane przez tomitomi13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, tomitomi13 napisał:

Nie używam obecnie butelek z odzysku, tylko po piwach które kupiłem i te z poprzednich warek.  Otwieram piwo, wlewam w szkło. Płuczę od razu butelkę pod bieżącą wodą jakieś 3x wylewając wodę ruchem kołowym, wstawiam na suszarkę do góry nogami (mam fastracka, więc schną bez kontaktu "wnętrze butelki z plastikiem") potem do skrzynki, całość szyjek przykrywam płatchtą strechfolii by kurz nie właził do środka.

Przed rozlewem OXI. To już jakaś 10 rotacja zatem coś tam mogło się przypałętać, te butelki po prostu wywalę.

 

Mam nadzieje że się nie rozwinie w innych, kontrolę tej warki zrobię za jakiś tydzień.

Butelek nie musisz wywalać, wystarczy, jak potraktujesz je NaOH (chyba, że cierpisz na nadmiar butelek, wtedy faktycznie szkoda czasu ;)).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, punix napisał:

chyba, że cierpisz na nadmiar butelek, wtedy faktycznie szkoda czasu

Dokładnie. Obecnie mam nadmiar, warzę około 1 warkę miesięcznie... zatem ruch w interesie butelkowym jest niewielki  :)

 

Edytowane przez tomitomi13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

To moja 4. warka.

IPA na burzliwej w pon będzie 14 dni. Ekstrakt spadł z 15,5 do około 5,5. Początkowo zapach bardzo przyjemny, chmielowy. Po około 7 dniach już trochę gorzej. Postanowiłem sprawdzić: po zlaniu kanaliza w aromacie, która dosyć szybko ustępuje. W smaku octu raczej nie czuje. Drożdże to M36. Fermentor w lodówce ze sterownikiem. Czy to infekcja? Czy przelać na cichą, a przed chmielemniem na zimno spr jeszcze raz? 39bbf4853405c0dc7325564543570a01.jpg&key=03898ff8336ce434c1d41295ac1451b5e49304b6b9fe2f05525f4b76f490482717a1152ff7da97f889f6162245c7ff98.jpg&key=93c4050bdc78ed75ab4fdaaf088ff82452eb2cfd44a1f3cef8e503bdeb724472

 

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 2 i pół tygodnia fermentacji pierwszy raz otworzyłem fermentor i nie wiem czy to infekcja czy drożdże? 

 

Jest to APA z dodatkiem żyta. Drożdże HotHead. Z wiadra pachnie ładnie/owocowo.

Prośba o pomoc. Co sądzicie?

20180926_164227.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robiłem piwo na brettach. Śmierdzi jakby kanalizą, niezbyt przyjemnie. Ale czy nie jest to końska derka? Mam dylemat czy kanał czy rozlewać. 

Jak to do cholery rozróżnić? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.09.2018 o 17:57, Browar Radosław napisał:

Robiłem piwo na brettach. Śmierdzi jakby kanalizą, niezbyt przyjemnie. Ale czy nie jest to końska derka? Mam dylemat czy kanał czy rozlewać. 

Jak to do cholery rozróżnić? 

Kanaliza i derka to dwa zupełnie inne aromaty. A wytłumaczyć które jak pachnie przez internet jest ciężko. Derka kojarzy się głównie z koniem, stajnią i dla wielu osób jest przyjemna. Kanaliza pachnie gazem, zgniłą cebulą i jest nieprzyjemna dla wszystkich. W każdym razie jeśli piwo jest na brettach i jest stosunkowo młode, to jeszcze pewnie się tam dużo pozmienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.09.2018 o 17:57, Browar Radosław napisał:

Robiłem piwo na brettach. Śmierdzi jakby kanalizą, niezbyt przyjemnie. Ale czy nie jest to końska derka? Mam dylemat czy kanał czy rozlewać. 

Jak to do cholery rozróżnić? 

Jak wyżej, plus możesz mieć jeszcze aromat fekalny (indolowy).

 

Ogólnie z siarką Bretty powinny sobie dać radę,  moja rada, nie wylewaj, zostaw w balonie, wróć do niego za jakieś pół roku, wtedy ocenisz jeszcze raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, robię piwo z dodatkiem ziół (lawenda, mięta, melisa), trochę mi ich wypłynęło na górę podczas cichej i w tej warstwie na górze pojawił się biały nalot? to z drożdży (użyłem SafAle BE-134, w temp około 22-23 stopni)? jakieś grzyby albo w ogóle jakaś inna infekcja? w aromacie czuć mocno alkohol, lawendę i druga osoba powiedziała że czuje tam jakąś nutę kojarzącą się z dentystą (ja tego nie czuję). byłbym wdzięczny za pomysły, w najbliższym czasie bym to butelkował bo już ponad tydzień cichej ale jeśli ktoś z autopsji wie że to np jakieś grzyby, pleśń i najlepiej od razu wywalić cały fermentor to zaoszczędzę sobie tygodnia i można coś nowego planować :)

IMG_20180930_144730.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, jolo napisał:

druga osoba powiedziała że czuje tam jakąś nutę kojarzącą się z dentystą

Mi osobiście mięta niekiedy się właśnie tak kojarzy, więc nie musi to oznaczać nic złego.

 

Co do zdjęcia się nie chcę wydawać opinii, ale wygląda jakby drożdże coś podjadały jeszcze.

Po jakim czasie  przelałeś na cichą i jaki ekstrakt początkowy?

Jesteś pewien że przed przelaniem na cichą miałeś poprawnie od fermentowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minutes ago, Fradio said:

Mi osobiście mięta niekiedy się właśnie tak kojarzy, więc nie musi to oznaczać nic złego.

 

Co do zdjęcia się nie chcę wydawać opinii, ale wygląda jakby drożdże coś podjadały jeszcze.

Po jakim czasie  przelałeś na cichą i jaki ekstrakt początkowy?

Jesteś pewien że przed przelaniem na cichą miałeś poprawnie od fermentowane?

 

uwarzone i drożdże zadane 31 sierpnia, trzymałem na burzliwej 22 dni i w zeszłą sobotę dałem na cichą, planowałem wczoraj butelkować, początkowy ekstrakt to 14,5 blg, najgorzej że przy przelewaniu nie sprawdziłem ile zostało po burzliwej (głupi błąd, zorientowałem się następnego dnia, tak to jest jak się robi przy 2óch warkach na raz bo inną butelkowałem akurat) i teraz ciężko mi określić czy dojadają, choć przy tym ekstrakcie początkowym to ponad 20 dni burzliwej powinno starczyć... albo przynajmniej tak się staram usprawiedliwić sam przed sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, jolo napisał:

Cześć, robię piwo z dodatkiem ziół (lawenda, mięta, melisa), trochę mi ich wypłynęło na górę podczas cichej i w tej warstwie na górze pojawił się biały nalot? to z drożdży (użyłem SafAle BE-134, w temp około 22-23 stopni)? jakieś grzyby albo w ogóle jakaś inna infekcja? w aromacie czuć mocno alkohol, lawendę i druga osoba powiedziała że czuje tam jakąś nutę kojarzącą się z dentystą (ja tego nie czuję). byłbym wdzięczny za pomysły, w najbliższym czasie bym to butelkował bo już ponad tydzień cichej ale jeśli ktoś z autopsji wie że to np jakieś grzyby, pleśń i najlepiej od razu wywalić cały fermentor to zaoszczędzę sobie tygodnia i można coś nowego planować :)

Zdjęcie kiepskiej jakości, ale białe plamy wyglądają na infekcję.

 

Aromaty dentystyczne, czyli chlorofenolowe, to typowa wada wskazująca na infekcję dzikimi drożdżami, więc jeśli faktycznie ktoś je tam wyczuł, to tym bardziej wszystko się spina w całość.

 

Jeśli osobiście tego nie czujesz i Ci smakuje, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej coś z tym piwem robić. Groźne dla zdrowia to nie jest. Choć jest dosyć prawdopodobne, że aromat dentystyczny nabierze na intensywności i zaczniesz go czuć, a jest to paskudna wada, dla mnie i większości osób czyni piwo od razu totalnie niepijalnym, nawet na niskich poziomach. Poza tym miej na uwadze, że dzikie drożdże mogą dojadać bardzo powoli cukry resztkowe, co poskutkuje wybuchającymi butelkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, jolo napisał:

zymałem na burzliwej 22 dni i w zeszłą sobotę dałem na cichą, planowałem wczoraj butelkować, początkowy ekstrakt to 14,5 blg,

To w takim razie zapomnij co pisałem o drożdżach. Myślałem ze może za szybko przelałeś na cichą.  Wylać zdążysz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 hours ago, Oskaliber said:

Zdjęcie kiepskiej jakości, ale białe plamy wyglądają na infekcję.

 

Aromaty dentystyczne, czyli chlorofenolowe, to typowa wada wskazująca na infekcję dzikimi drożdżami, więc jeśli faktycznie ktoś je tam wyczuł, to tym bardziej wszystko się spina w całość.

 

Jeśli osobiście tego nie czujesz i Ci smakuje, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej coś z tym piwem robić. Groźne dla zdrowia to nie jest. Choć jest dosyć prawdopodobne, że aromat dentystyczny nabierze na intensywności i zaczniesz go czuć, a jest to paskudna wada, dla mnie i większości osób czyni piwo od razu totalnie niepijalnym, nawet na niskich poziomach. Poza tym miej na uwadze, że dzikie drożdże mogą dojadać bardzo powoli cukry resztkowe, co poskutkuje wybuchającymi butelkami.

 

to ma sens, dodałem te zioła trochę na kowboja, licząc na łut szczęścia i lepszy aromat. może z tego infekcja. dzięki wielkie za naprowadzenie :)

 

2 hours ago, Fradio said:

To w takim razie zapomnij co pisałem o drożdżach. Myślałem ze może za szybko przelałeś na cichą.  Wylać zdążysz. 

 

wylać zawsze można - czy to z butelek czy z wiadra, tylko jakbym już wiedział że nic z tego to fazę żałoby miałbym za sobą szybciej :)

 

poczekam jeszcze parę dni, zobaczę czy ten aromat dentystyczny się pojawi/nasili, jeśli nie to butelkuję i niech się dzieje... raczej granatów się nie obawiam bo te piwa schodzą bardzo szybko i niczego powyżej 1 miesiąca nie powinienem trzymać od butelkowania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za szybko? 22 dni? Beeez przesaaady

To w takim razie zapomnij co pisałem o drożdżach. Myślałem ze może za szybko przelałeś na cichą.  Wylać zdążysz. 


Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Adam Pawlicki napisał:

Za szybko? 22 dni? Beeez przesaaady

13 godzin temu, Fradio napisał:
To w takim razie zapomnij co pisałem o drożdżach. Myślałem ze może za szybko przelałeś na cichą.  Wylać zdążysz. 

Nie rozumiem o co ci chodzi, przeczytaj jeszcze raz proszę, zwracając uwagę na kolejność wypowiedzi i odmiany czasowników. 

W Pierwszym poście kolega nie napisał nic o czasie fermentacji ani o ekstrakcie, a zdarza się ze ktoś piwo  przelewa na cicha po tygodniu a potem jest zaskoczony że piwo nie zdążyło przefermentować. Jako ze nie znam wcześniejszych dokonań kolegi zakładałem to i tutaj, ale kiedy uzyskałem odpowiedź użyłem czasu przeszłego: myślałem a nie myślę... i wykluczyłem swoją hipotezę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem o co ci chodzi, przeczytaj jeszcze raz proszę, zwracając uwagę na kolejność wypowiedzi i odmiany czasowników. 
W Pierwszym poście kolega nie napisał nic o czasie fermentacji ani o ekstrakcie, a zdarza się ze ktoś piwo  przelewa na cicha po tygodniu a potem jest zaskoczony że piwo nie zdążyło przefermentować. Jako ze nie znam wcześniejszych dokonań kolegi zakładałem to i tutaj, ale kiedy uzyskałem odpowiedź użyłem czasu przeszłego: myślałem a nie myślę... i wykluczyłem swoją hipotezę. 
Aa, wybacz. Kurcze, czytanie i odpowiadanie na szybko wychodzi bokiem.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.10.2018 o 10:05, Adam Pawlicki napisał:

czytanie i odpowiadanie na szybko wychodzi bokiem.

;) Nie ma sprawy, zdarza się.  

Udanych warek. 

 

Edytowane przez Fradio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorzucam swoją cegiełkę do pytań z serii "czy to zakażenie", głównie w celach edukacyjnych. Beżowe kuleczki nie wiadomo czego. Zlałem na cichą stouta do 15 litrowego fermentora i 3litrowego słoika. W fermentorze wszystko spoko, w słoiku zapach i wygląd podejrzane. Ciężko określić, trochę winne aromaty, może jakieś rodzynki. W smaku nie wiem jak, bo nie kosztowałem. W wyglądzie następująco: 

IMG_20181010_184908.jpg

IMG_20181010_184929_HHT.jpg

IMG_20181010_184940_HHT.jpg

 

Edycja: przełamałem się i skosztowałem. Skojarzenia: czerwone tanie wino albo wiśniówka, ale taka bardzo tania i niedobra. I jakby coś zgniłego. Odfermentowanie podobne jak w fermentorze.

Edytowane przez Glowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×