Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

Witam, popełniłem 26 warkę no i chyba niestety infekcja. Gęstość początkowa brzeczki była 11,5 Blg, po przelaniu na cichą (po 7 dniach) miałem 3 Blg. Wszystko byłoby dobrze ale niestety na cichej fermentacji zaczęło mi bulgotać. Początkowo nie zaglądając do fermentatora myślałem że może za wcześnie zlałem no i sobie piwko dofermentuje. Niestety mija już 9 dzień i nadal bulga. Dzisiaj otworzyłem fermentator i moim oczom ukazał się niepokojący widok. Załączam 2 zdjęcia. Biała piana, gdzie niegdzie są miejsca gdzie wydobywają się małe pęcherzyki jakiegoś gazu, cały czas bulga. Po 9 dniach nadal jest 3 BLG. Ostatnia nadzieja to zapach- przyjemny. Pomóżcie , co to jest i czy coś będzie z tej warki. Warka na drożdżach Safbrew-T- 58.Pozdrawiam

post-2775-0-05127600-1348771270_thumb.jpg

post-2775-0-27804800-1348771338_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy przelewaniu natleniłeś troszkę piwko , więc drożdże jak miały coś dojeść , to dojadły.

Wszystko wygląda dobrze :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo niewielkiego doswiadczenia moim zdaniem tez wszystko jest ok ;) Cicha fermentacje prowadzisz w takiej samej jak burzliwa? bulgotniki lubia sie uaktywniac przy zmianie temp ze wzgledu na zmiane cisnienia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentację cichą prowadzę już 9 dzień w temperaturze takiej samej jak burzliwa - ok 20 st. Zastanawia mnie to intensywne ,,gazowanie,, brzeczki, przy niezmieniającym się Blg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy fermentacji otwartej też następuje pewne nasycenie CO2 młodego piwa i zapewne właśnie obserwujesz proces odwrotny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli, nie martwić sie, butelkować kiedy brzeczka się uspokoi?

Co to jest fermentacja otwarta?

Edited by cyjarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedzi. Nie daje mi spokoju to gazowanie. Już 12 dzien na cichej i cały czas brzeczka gazuje, co tam się dzieje? Pierwszy raz mam taki przypadek. Przymierzam się jutro do butelkowania, czy w związku z tym dać mniej glukozy? (zazwyczaj daję 150- 200 g, ze względu na to gazowanie myślałem o 100g)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie, 9 dni temu zlałem piwo do butelek. Oj dziwna to moja 26 warka. Dzisiaj postanowiłem zobaczyć co się z tym piwem dzieje. Niestety , zaniepokoim mnie cieniutki kożuszek w butelkach. Porównałbym go do kożuszka stojącej długo herbaty (tylko cieńszy). Po otworzeniu zaskoczył mnie miły zapach, w smaku narazie dominacja goryczki -, no ale za wcześnie oczekiwać jakiegoś dobrego smaku. Po tym kożuszku myślałem że będzie straszny kwas, ale piwo pijalne. Czy ktoś z Was miał podobny przypadek? Piwo wypiłem mam nadzieję że przeżyję. Niestety nie jestem w stanie zamieścić zdjęcia. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 9 dniach w butelkach wydaje się prawidłowo nagazowane. Piwko zasyczało , pinka dosyć gęsta, piwko piłem kilka minut, do końca miałem niewielką warstwę piany. (oj trudno się opisuje takie historie ;) )

Do butelek poszło ok 130 g glukozy

Edited by cyjarz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytam bo ja w czwartek będę próbował mojego Pilznera. Stoi 3 tygodniu - moja pierwsza warka. Po 9 dniach miałem lekki psyt i prawie zero gazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie, 9 dni temu zlałem piwo do butelek. Oj dziwna to moja 26 warka. Dzisiaj postanowiłem zobaczyć co się z tym piwem dzieje. Niestety , zaniepokoim mnie cieniutki kożuszek w butelkach. Porównałbym go do kożuszka stojącej długo herbaty (tylko cieńszy). Po otworzeniu zaskoczył mnie miły zapach, w smaku narazie dominacja goryczki -, no ale za wcześnie oczekiwać jakiegoś dobrego smaku. Po tym kożuszku myślałem że będzie straszny kwas, ale piwo pijalne. Czy ktoś z Was miał podobny przypadek? Piwo wypiłem mam nadzieję że przeżyję. Niestety nie jestem w stanie zamieścić zdjęcia. Pozdrawiam

Witam ponownie, 9 dni temu zlałem piwo do butelek. Oj dziwna to moja 26 warka. Dzisiaj postanowiłem zobaczyć co się z tym piwem dzieje. Niestety , zaniepokoim mnie cieniutki kożuszek w butelkach. Porównałbym go do kożuszka stojącej długo herbaty (tylko cieńszy). Po otworzeniu zaskoczył mnie miły zapach, w smaku narazie dominacja goryczki -, no ale za wcześnie oczekiwać jakiegoś dobrego smaku. Po tym kożuszku myślałem że będzie straszny kwas, ale piwo pijalne. Czy ktoś z Was miał podobny przypadek? Piwo wypiłem mam nadzieję że przeżyję. Niestety nie jestem w stanie zamieścić zdjęcia. Pozdrawiam

 

Ja miałem ostatnio podobny przypadek - IRA na (chyba) US-05 - właśnie go piję :) . Fermentacja burzliwa bez piany (albo była i nie zauważyłem). Fermentacja cicha zupełnie bez dofermentowania. Po otwarciu fermentora - taki właśnie dziwny "herbaciany" kożuch - w sumie myślałem że jakaś zaraz i chciałem wylać. Zabutelkowałem jednak, nie wiem czemu ale piwo jest cały czas mętne (ponad normę) ale pijalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli po zabutelkowani się nie wyklaruje to oznacza infekcję? Ile średnio trwa klarowanie?

 

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie koniecznie. Może to być infekcja, ale mogą też być związki białka. Przełom jak wyglądał? Ogólnie im większy tym lepiej. Może być nie dokładne filtrowanie. Miesiąc, dwa, powinny piwo wyklarować, jeśli jest mocne to dużo dłużej. Poza tym brak klarowności piwa domowego wcale go nie eliminuje, jeśli jest smaczne to może być mętne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Najważniejsze, że smakuje ;)

 

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomału piwo mi się klaruje, ale ten kożuszek........No cóż złapałem drobną (za Zgodą) infekcję, kiedyś musi być ten pierwszy raz pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej buteleczce, w której mam 0,5l BPA (resztka z przelewania z burzliwej, której nie chciałem dodawać do fermentatora) zaczęła się robić właśnie taka pianka i pokazały się bąbelki płynące z dółu do góry. Czyli dokładnie jak u Ciebie. W smaku ok. Dobrze, że nie przelałem do ferm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz ja potrzebuję pomocy... Słód pilzneński plus wiedeński, drożdże S-33. BLG początkowe wynosiło 13, po dwóch tygodniach zeszło do 5 z hakiem. Przelałem na cichą, po tygodniu patrze i moim oczom ukazał się taki widok jak na zdjęciu. Wg mnie i taty zaczyna być lekko kwaskowate, mama twierdzi, że nie. Dotychczas robiłem warki z brewkitów więc nie wiem jak powinno pachnieć, smakować, ale w żadnej takich farfocli nie było.. Jak przelewałem na cichą też nic takiego nie było.

post-5124-0-86260900-1350119079_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi to wygląda na drożdże zabrane na górę z dna wraz bąbelkami, ale zdjęcie nie jest wyraźne. Jeśli to nie ogniska pleśni to chyba wszystko OK. Bez paniki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety infekcja. Jeśli kwaśne to lipa. Nie musisz wylewać, nie otrujesz się. Jednak nie będzie to smaczne piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli to jest infekcja to można coś dodać, aby zatrzymać pracę tych bakterii? Do wina dodaje się pirosiarczyn potasu, tu też można?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.