Jump to content
Thorvard

Piwo + herbata

Recommended Posts

Ostatnio warzyłem Kaffir White IPA i jak nazwa wskazuje, jednym z dodatków była limonka kaffir, a dokładnie jej suszone liście. I tu receptura zakładała zrobienie wywaru (gotować 5 minut) i dodać sam wywar tuż przed rozlewem. I wydaje się to jedynym bezpiecznym rozwiązaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Wuuu napisał:

Ostatnio warzyłem Kaffir White IPA i jak nazwa wskazuje, jednym z dodatków była limonka kaffir, a dokładnie jej suszone liście. I tu receptura zakładała zrobienie wywaru (gotować 5 minut) i dodać sam wywar tuż przed rozlewem. I wydaje się to jedynym bezpiecznym rozwiązaniem.

bezpieczne - tak. czy najlepsze to niekoniecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, LUBIE_GRAC_W_GRY_WIDEO napisał:
bezpieczne - tak. czy najlepsze to niekoniecznie

Czemu niby nie najlepsze? Uważasz, że na zimno dodane da lepszy efekt niż na gorąco? To spróbuj "zaparzyć" herbatę w zimnej wodzie i we wrzątku i zobacz która esencja będzie bardziej intensywna :)

Wydaje mi się też, że herbata nie zawiera olejków eterycznych jak chmiel, które mogłyby ulotnić się wysokich temperaturach.  Więc co zyskamy gdy dodamy ją na zimno, prócz ryzyka infekcji?
 

Edited by Wuuu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze to glupi pomysl - ale pisze na zasadzie burzy mozgow.

 

A gdyby tak zrobic coldbrew w zakapslowanej butelce - 2/3 doby. Pozniej pogotowac butle w stylu pasteryzacji (pytnie czy to wybije wszelkie ustrojstwa?) i dodac przed rozlewem lub na ostatnie dwa dni cichej?  

 

To taki pomysl na szybko, bez wiekszego przemyslenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Romanista napisał:
Moze to glupi pomysl - ale pisze na zasadzie burzy mozgow.
 
A gdyby tak zrobic coldbrew w zakapslowanej butelce - 2/3 doby. Pozniej pogotowac butle w stylu pasteryzacji (pytnie czy to wybije wszelkie ustrojstwa?) i dodac przed rozlewem lub na ostatnie dwa dni cichej?  
 
To taki pomysl na szybko, bez wiekszego przemyslenia.

Myślę, że nawet po zagotowaniu "zaparzonego" coldbrew, raczej nie zmienią się już właściwości smakowe, a bezpieczniej dla piwa. Łatwo też przetestować, która opcja lepsza (czy wywar czy coldbrew) wystarczy przed rozlewem warkę podzielić na pół.

 

Szczerze to do dziś nie slyszałem nawet o tej nowej modzie na kilkugodzinne "parzenie" kawy/herbaty na zimno, wiec faktycznie może coś z tego być i dać inny efekt niż zwykłe sypnięcie herbaty do brzeczki.

Nie mam niestety w najbliższych planach podobnej warki, więc nie sprawdzę :)

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Edited by Wuuu

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Wuuu napisał:

Szczerze to do dziś nie slyszałem nawet o tej nowej modzie

Tez sie zdziwilem gdy to znalazlem podczas swoich poszukiwan. Ale jeszcze bardziej zdziwilem sie, ze to wcale nie jest nowa moda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Herbatę na zimno ekstrahowano do zapomnianego, a kiedyś bardzo popularnego likieru creme de the. Mieszankę herbat takich jak zielona, gunpowder i chińska imperial gotowano w 6 litrach wody, studzono, dolewano kolejne 6 litrów i macerowano aż do następnego dnia. Inna metoda polegała na wzięciu jednej części najlepszej herbaty na 3 części zimnej wody i podgrzaniu tylko na 10 minut, a potem natychmiastowym ochłodzeniu. To były przepisy z lat 1804-1841. Późniejsze skupiały się na gotowaniu herbat przez 2 godziny lub nawet 3-dniowej perkolacji. W każdym razie myśl przewodnią likiernictwa francuskiego można z dobrym skutkiem wykorzystać do piwowarstwa.

Edited by Bogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doszukałem, że Adam Cink zwycięzca Kuźni Piwowarów 2017 w herbacie Tea Pale Ale dał po prostu na 7 dni fermentacji cichej herbatę liściastą w ilości 10 gramów/litr, sypnięta prosto do fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem w trakcie swojej pierwszej warki i już mam pomysł na drugą również z BREWKITA. Chciałbym trochę odświeżyć temat i dopytać tuta:

  1. Czy zaparzoną herbatę mogę dolać w trakcie tworzenia brzeczki czy lepiej przed rozlaniem do butelek (zostawiając w fermentorze miejsca nie uzupełniając do 20L brzeczki).
  2. Jeżeli ta druga opcja to ile zostawić miejsca na dolanie herbaty przy rozlewie i czy wskazane będzie to wymieszać w fermentorze bo pewnie się niepotrzebnie napowietrzy?
  3. Jak przeliczyć ilość herbaty do zaparzenia (będzie to herbata z torebek dobrej jakość / intensywna)

Może ma ktoś doświadczenie w takim zabiegu, albo zaproponujecie coś innego rozsądniejszego pamiętając, że jestem mocno początkującym?

 

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kamilstk napisał:

Jestem w trakcie swojej pierwszej warki i już mam pomysł na drugą również z BREWKITA. Chciałbym trochę odświeżyć temat i dopytać tuta:

  1. Czy zaparzoną herbatę mogę dolać w trakcie tworzenia brzeczki czy lepiej przed rozlaniem do butelek (zostawiając w fermentorze miejsca nie uzupełniając do 20L brzeczki).
  2. Jeżeli ta druga opcja to ile zostawić miejsca na dolanie herbaty przy rozlewie i czy wskazane będzie to wymieszać w fermentorze bo pewnie się niepotrzebnie napowietrzy?
  3. Jak przeliczyć ilość herbaty do zaparzenia (będzie to herbata z torebek dobrej jakość / intensywna)

Może ma ktoś doświadczenie w takim zabiegu, albo zaproponujecie coś innego rozsądniejszego pamiętając, że jestem mocno początkującym?

 

:)

Ja do wszystkich moich piw do których dodawałem herbatę, dodawałem ją na cichej fermentacji zawsze efekt był bardzo zadowalający. Zalewam herbatę wrzątkiem po czym po ostudzeniu całość leci do fermentora na 5-6 dni. W Twoim wypadku proponowałbym dodać wywar z herbaty wraz z cukrem do refermentacji przed zabutelkowaniem, wlej prosto do fermentora i delikatnie wymieszaj zdezynfekowanym mieszadłem.  Odnośnie ilości ja daję około 150g na 25/30l piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, misieq12 napisał:

Ja do wszystkich moich piw do których dodawałem herbatę, dodawałem ją na cichej fermentacji zawsze efekt był bardzo zadowalający. Zalewam herbatę wrzątkiem po czym po ostudzeniu całość leci do fermentora na 5-6 dni. W Twoim wypadku proponowałbym dodać wywar z herbaty wraz z cukrem do refermentacji przed zabutelkowaniem, wlej prosto do fermentora i delikatnie wymieszaj zdezynfekowanym mieszadłem.  Odnośnie ilości ja daję około 150g na 25/30l piwa.

Wielkie dzięki za podpowiedź 👍
A jeżeli nie zlewam na cichą to jak najlepiej ugryźć temat? Jak już też jesteśmy przy refermentacji i nie zlewam na cichą to chyba lepiej do butelek dodawać glukozę (lepsze rozwiązanie niż cukier?)  niż do pojemnika i bełtać cały osad?

 

Pozdrowionka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

By mieć równomiernie nagazowane piwa warto cukier rozpuścić w pewnej ilości wody i wlać do czystego fermentora z kranikiem. Do niego zlewasz delikatnie przefermentowane piwo pozostawiając osad. Następnie lekko mieszasz fermentorem by nie natlenić zbytnio.

 

U Ciebie można cukier rozpuścić w naparze (ok. 400 ml) z herbaty

Edited by yoshko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
37 minut temu, yoshko napisał:

warto cukier rozpuścić w pewnej ilości wody

Są jakieś sprawdzone godne polecenia kalkulatory ile glukozy na ile litrów brzeczki i w jakiej ilości wody? Bo w sumie za 1,5 tyg. się z tym będę musiał zmierzyć przy rozlewie.

Edited by kamilstk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj masz taki pierwszy z brzegu: https://brewness.com/calculator/pl/carbonation

Poziom CO2: wpisuj dolna granicę w stylu

Temp. piwa: temperatura miejsca gdzie będzie piwo się nagazować.

Ilość wody nie ma znaczącego wpływu. Wystarczy tyle aby cukier dobrze się rozpuścił w tej wodzie a ten roztwór był na tyle płynny by dobrze wymieszał się z piwem i taki aby niepotrzebnie je rozcieńczył ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, yoshko napisał:

Tutaj masz taki pierwszy z brzegu: https://brewness.com/calculator/pl/carbonation

Poziom CO2: wpisuj dolna granicę w stylu

Temp. piwa: temperatura miejsca gdzie będzie piwo się nagazować.

Ilość wody nie ma znaczącego wpływu. Wystarczy tyle aby cukier dobrze się rozpuścił w tej wodzie a ten roztwór był na tyle płynny by dobrze wymieszał się z piwem i taki aby niepotrzebnie je rozcieńczył ;)

 

Temperatura piwa to akurat (upraszczając) najwyższa temperatura podczas fermentacji. Temperatura w miejscu refermentacji nie ma tu nic do rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A gdzie to jest napisane? :)

Bo wszyscy tak mówią od kilku miesięcy ale źródła nie znalazłem. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, yoshko napisał:

A gdzie to jest napisane? :)

Bo wszyscy tak mówią od kilku miesięcy ale źródła nie znalazłem. :D

Brewer's Friend następująco opisuje sprawę:

Cytat

The beer you are about to package already contains some CO2 since it is a naturally occurring byproduct of fermentation. The amount is temperature dependent. The temperature to enter is usually the fermentation temperature of the beer, but might also be the current temperature of the beer. If the fermentation temperature and the current beer temperature are the same life is simple.
However, if the beer was cold crashed, or put through a diacetyl rest, or the temperature changed for some other reason... you will need to use your judgment to decide which temperature is most representative. During cold crashing, some of the CO2 in the head space will go back into the beer. If you cold crashed for a very long time this may represent a significant increase in dissolved CO2. There is a lot of online debate about this and the internet is thin on concrete answers backed by research. We are open to improving the calculator so please let us know of any sources that clarify this point.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli sprawa otwarta i to zależy od piwowara co wpisze. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając w takim razie do poruszanego zagadnienia wygląda, że nie ma co sypać glukozy do butelek przed kapslowaniem tylko najlepiej zrobić syrop i wymieszać w brzeczce i to dopiero po zlaniu do drugiego fermentora (żeby nie rozbełtać osadu)? A co za tym idzie w tym momencie mogę glukozę rozpuścić w swoim wywarze z herbaty?

 

Pozdro :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie przygotowuję kolejną brzeczkę i czy jeżeli fermentację burzliwą brzeczki z brewkita chcę rozpocząć w temperaturze 16 stopni to rehydrytacje drożdży US-05 mam przeprowadzić w temperaturze 25 stopni czy w 16 stopniach (takiej jak początkowa temperatura brzeczki) czy po prostu wsypać suche do brzeczki o temperaturze 16 stopni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
44 minuty temu, kamilstk napisał:

 rehydrytacje drożdży US-05 mam przeprowadzić w temperaturze 25 stopni czy w 16 stopniach

W 25 jak podaje producent, przed zadaniem dolewaj po trochu chłodniejszej brzeczki żeby wyrównać łagodnie temperaturę i wlej do fermentora. Uwadnianie nie może trwać za długo, trzymaj się instrukcji.

 

ps. I zdecyduj się może na jeden wątek...

Edited by x1d

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.