Jump to content
radko

Posmak mokrego kartonu + zalegająca goryczka

Recommended Posts

Cześć

Warzyłem ostatnio single hop ale na Pacific Gem. Problem w tym ze już po fermentacji burzliwej, po zlaniu na cichą piwo okazało się mało przyjemne w smaku. Po kilku dniach fermentacji cichej piwo było już kompletnie niepijalne. W smaku dominowała łodygowa, długo zalegająca goryczka, posmak mokrego kartonu i coś co moja żona określiła jako "mysi" smak. Aromat piwa znikomy, nieprzyjemny, "kartonowy". We wszystkich dostępnych opracowaniach problem z mokrym kartonem bierze się z nadmiaru tlenu w gorącej brzeczce. Mając to na uwadze nie mieszałem zbyt mocno zacieru, przelewanie do zbiornika filtracyjnego także starałem robić jak najdelikatniej, sama filtracja i wysładzanie trwały około godziny. Kranik otwarty na niezbędne minimum.

Do warzenia użyłem:
-3kg słodu pilzneńskiego, 1 kg pale ale i 200g Caragold (słody byly przechowywany raczej w chłodnym (10-15C), w suchym miejscu, w worku); słód był śrutowany własnoręczne, ziarna były średnio rozdrobnione, bez nadmiaru "mąki")
-chmiel Pacific Gem 2013 50g 12% alfa(15g na goryczkę, 25 na aromat) - przechowywana w dolnej półce lodówki
-gęstwa (2 tyg.) US-05

Zacieranie
45 min - 65C
20 min - 69C
bez mash-outu

Wysładzanie
3 x 5L @ 75C - około 1h
starałem się nie mącić za bardzo złoża filtracyjnego, wodę dolewałem na talerz.Górna warstwa zawsze się trochę wznosi

Finalnie wyszło 18L 11BLG, po f. burzliwej zeszło do 2 BLG

To co planuje zmienić przy kolejnych warkach to zainstalować zacisk na wężyku. Na ile jest to skuteczne/potrzebne ?
Co może być przyczyną takich posmaków i jak je wyeliminować? 

Z góry dziękuje za wszystkie porady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ocena goryczki podczas fermentacji nie jest w żaden sposób miarodajna. Bardzo często zdarza się że próbka pobrana z fermentora ma zalegającą goryczkę, a 3 tygodnie po butelkowaniu cud miód i orzeszki.

A najlepiej nie zaglądać do fermentora do czasu chmielenia na zimno lub rozlewu i nie robić sobie powodów do zmartwień i okazji do infekcji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukałbym raczej przyczyny w natlenieniu po fermentacji niż natlenieniu gorącej brzeczki. Innej przyczyny mokrego kartonu nie ma, a dziwne żeby pojawił się tak szybko o ile nie trzymałeś piwa w 30 stopniach. Na pewno dobrze interpretujesz aromat?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Szukałbym raczej przyczyny w natlenieniu po fermentacji niż natlenieniu gorącej brzeczki. Innej przyczyny mokrego kartonu nie ma, a dziwne żeby pojawił się tak szybko o ile nie trzymałeś piwa w 30 stopniach. Na pewno dobrze interpretujesz aromat?

 

Piwo fermentowało w 20-22 stopniach a więc drożdże pracowały bez większego stresu. Brzeczka (po schłodzeniu do okolo 22C) przed zadaniem drożdży została napowietrzona (przelałem prosto z gara do fermentora). A sam aromat nie da się z niczym innym pomylić, taka herbata z namoczonego papieru, do tego lekka kwasowość i ta nieprzyjemna długa goryczka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ściągającej goryczki być może, mokrego kartonu nie sądzę. No to co mogę powiedzieć, musiałeś gdzieś mocno natlenić, ale tak jak mówiłem skupiłbym się bardziej na rozlewie/przelewaniu na cichą niż natlenianiu gorącej brzeczki. Ściągająca goryczka może być też swoją drogą objawem utlenienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozpuszczalność tlenu w gorącej brzeczce jest nikła, stąd podzielam zdanie przedmówców dotyczące utlenienia.

Mysi smak - a może koci? stary chmiel by tu pasował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koci smak nie bierze się ze starego chmielu, tylko po prostu z chmielu. Niektóre odmiany go wnoszą nawet świeże. No i drugą przyczyną jego występowania jest właśnie utlenienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aromat koci to nie aromat kota tylko kociego moczu (długo nie sprzątanej kuwety)

Nelson Sauvign w tym celuje, ale inne chmiele "nowofalowe" też to mają w różnym natężeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje wszystkim za informacje i wskazówki

Podsumowując:

- należy pilnować brzeczki przy zlewaniu na cichą;

- uważać na natlenienie podczas filtracji/wysładzania;

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozpuszczalność tlenu w gorącej brzeczce jest nikła, stąd podzielam zdanie przedmówców dotyczące utlenienia.

 

Chciałbym zauważyć, że rozpuszczalność tlenu w gorącej brzecce nie wiele ma tu wspólnego. Oksydacja to reakcja chemiczna, ona poprostu zachodzi w trakcie "rozchlapywania" gorącej brzeczki. A im wyższa temperatura brzeczki tym ta rekacja zachodzi szybciej. Oczywiście np. przy mieszaniu, nawet gwałtownym, to nie problem, ale już zlewanie chlustem gorącej brzeczki (nawet takiej po wysładzaniu), do gara/wiadra/fermentora to już może wiązać się z efektami utlenienia, piwo już po fermentacji potrafi mieć wuczywalne nuty miodowe lub kartonowe.

 

Do tego jeśli ktoś później jeszcze natleni piwo podczas przelewania na cichą lub/i do butelkowania, efekt niestety jest szybko wyczuwalny.

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale żeby reakcja mogła zajść, tlen musi mieć kontakt z substancjami w brzeczce, a do tego musi być rozpuszczony. Nawet przy przelewaniu strumieniem z gara do wiadra tlen ma co najwyżej kontakt z powierzchnią strumienia, i to może przez kilkanaście sekund.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nigdy nie cackam z gorącą brzeczką, mokrego kartonu nigdy u siebie nie stwierdziłem, ale to pewnie dlatego że słaby ze mnie sensoryk ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też się raczej z gorącą brzeczką nie cackam (ale jakoś specjalnie też z nią nie szaleję) i nie zauważam negatywnych objawów, a na mokry karton akurat jestem wyczulony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jestem laikiem, ale tylko mnie nie pasuje to przelewanie z gara prosto do fermentora? To by znaczyło, że po gotowaniu nie oddzielasz chmielu od brzeczki chyba, że chmielisz w siatkach czego nie napisałeś. Tutaj bym szukał powodu zalegającej goryczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Koledze chodziło chyba o dekantacje gorącej brzeczki do fermentatora

 

 

Może jestem laikiem, ale tylko mnie nie pasuje to przelewanie z gara prosto do fermentora? To by znaczyło, że po gotowaniu nie oddzielasz chmielu od brzeczki chyba, że chmielisz w siatkach czego nie napisałeś. Tutaj bym szukał powodu zalegającej goryczki.

 

Faktycznie, nie dekantowałem gorącej brzeczki od razu, chłodziłem w garze razem z chmielinami i potem przelewałem do fermentora (no i miałem przy tym spore straty brzeczki). Jednakże zrobiłem w ten sposób 3 udane warki. Wiki zasadniczo poleca przelanie do fermentora i tu chyba jest faktycznie punkt który powinienem poprawić. Dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.