Jump to content

Temp. otoczenia a temp. zadania drożdży


ili
 Share

Recommended Posts

Witam. Mam pytanie dot. temp. fermentacji i temp. zadania drożdży. Załóżmy, że w pomieszczeniu (np. kuchnia) mam 21°C, temp. brzeczki i zrehydratyzowanych drożdży też jest 21°C to jeśli chcę żeby drożdże zaczęły fermentację w niższej temp. otoczenia niż 21°C, np. 15°C, to czy mogę (bez obaw, że fermentacja nie wystartuje) przenieść fermentor z kuchni do piwnicy???? Chodzi mi o różnicę temp. otoczenia. Czy muszę schłodzić brzeczkę do temp. 15C?

Link to comment
Share on other sites

Uważam, że najlepszym czy też najbardziej trafnym rozwiązaniem jest schłodzenie brzeczki i zbliżenie temperatury zrehydratyzowanych drożdży do temperatury tych 15°C. Często widzę, że piwowarzy stosują również i drugą metodę czyli np. zadają drożdże w 21°C, a następnie schładzają brzeczkę do docelowej temperatury, od której ma się zacząć fermentacja.

 

Wg mojej opinii ciężko powiedzieć i można się tylko domyślać, która z metod jest lepsza/gorsza oraz która ma plusy/minusy. Każdy stosuje to, co uważa za lepsze czy też bardziej wygodne. Ja stosuję metodę pierwszą, która działa - drugiej nie stosowałem więc się nie wypowiem.

Link to comment
Share on other sites

Problem jest z tym że ciężko mi będzie schłodzić brzeczkę do 15C. Martwię sie też o to żeby droższe nie były zestresowane po zmianie temp. otoczenia o 4-5 stopni i czy to nie wplynie na start i caly przebieg fermejtacji. 

Link to comment
Share on other sites

Jestem 2 dni po warzeniu Pilsa, który ma fermentować w 10-12°C wg opisu.

Ze względu na chłodzenie przez noc i pracę drożdże zadałem rano w temp. ok 19°C i wyniosłem do piwnicy w temp 12°C

Wieczorem około 19:00 nie było oznak pracy, ale już koło 24:00 piana "na dwa palce"

Dziś rano jeszcze z 1cm doszło.

Drożdży dodałem 2 paczki. Co z tego wyjdzie czas pokaże. Najważniejsze, że ruszyły.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Problem jest z tym że ciężko mi będzie schłodzić brzeczkę do 15C. Martwię sie też o to żeby droższe nie były zestresowane po zmianie temp. otoczenia o 4-5 stopni i czy to nie wplynie na start i caly przebieg fermejtacji. 

 

Chris White w książce Yeast podaje, żeby nie przekraczać różnicy 8°C pomiędzy drożdżami, a brzeczką. Oczywiście im mniej tym lepiej dla drożdży - osobiście staram się nie przekraczać 3°C i bez problemu daje radę tą zasadę stosować.

Link to comment
Share on other sites

Problemem oprócz zestresowania drożdży może być jeszcze to, że jeśli drożdże bardzo szybko ruszą i jeszcze lubią gwałtownie podnosić temperaturę to może się okazać, że masz w kluczowym momencie fermentacji więcej niż byś oczekiwał, bo zaczęły fermentować zanim temperatura brzeczki zrównała się z temperaturą otoczenia.

Link to comment
Share on other sites

Problemem oprócz zestresowania drożdży może być jeszcze to, że jeśli drożdże bardzo szybko ruszą i jeszcze lubią gwałtownie podnosić temperaturę to może się okazać, że masz w kluczowym momencie fermentacji więcej niż byś oczekiwał, bo zaczęły fermentować zanim temperatura brzeczki zrównała się z temperaturą otoczenia.

Właśnie dokładnie o to mi chodzi. Tzn żeby tego uniknąć. Po prostu chcę zacząć fermentację gdzieś mniej więcej od dolnej granicy pracy drożdży i chcę stopniowo podnieść temp. 

Ps. czy jest gdzieś ta książka "Yeast"  po polsku??? 

Link to comment
Share on other sites

Właśnie dokładnie o to mi chodzi. Tzn żeby tego uniknąć. Po prostu chcę zacząć fermentację gdzieś mniej więcej od dolnej granicy pracy drożdży i chcę stopniowo podnieść temp.

No skoro nie masz możliwości schłodzić bardziej to nic nie poradzisz. Schłodź tyle ile się uda i co będzie to będzie. Ale szanse na to, że aż tak gwałtownie ruszą są raczej mniejsze niż większe.

 

Ps. czy jest gdzieś ta książka "Yeast"  po polsku???

Nie ma.
Link to comment
Share on other sites

 

Właśnie dokładnie o to mi chodzi. Tzn żeby tego uniknąć. Po prostu chcę zacząć fermentację gdzieś mniej więcej od dolnej granicy pracy drożdży i chcę stopniowo podnieść temp.

No skoro nie masz możliwości schłodzić bardziej to nic nie poradzisz. Schłodź tyle ile się uda i co będzie to będzie. Ale szanse na to, że aż tak gwałtownie ruszą są raczej mniejsze niż większe.

 

Ps. czy jest gdzieś ta książka "Yeast"  po polsku???

Nie ma.

 

Oki thx :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Podepnę się pod temat. 

 

Czołowi producenci zalecają rehydratację w temperaturze +/- 30 stopni. Co w przypadku gdy brzeczka ma 18 stopni, a uwodnione drożdże znacznie więcej? Czy schłodzenie drożdży o te jak by nie było 12 stopni nie ma wpływu na ich kondycję?

 

Jak jednocześnie zastosować się do porad o niestresowaniu drożdży radykalnymi zmianami temperatury powyżej 5 stopni C, uwodnieniu drożdży w 30 stopniach C i zadawaniu drożdży do brzeczki schłodzonej do temperatury, w której docelowo chcemy fermentować...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.