Jump to content
Sign in to follow this  
coelian

Witam z Cieszyna !!!

Recommended Posts

Witam !

Mam na imię Paweł, mieszkam w Cieszynie (wg google maps z domu do browaru mam: "Wskazówki trasy pieszej 0,5 km ? około 5 min" :) )

W lutym planuję zakupić zestaw do warzenia (pewnie coś z BA) i na początek popełnię jeden lub dwa brew-kity.

Pewnie "Mild Eseential" BREWMAKERa lub Mutons albo Coopers (może coś jasnego lub/i ciemnego). Następnie mam zamiar wejść w gotowe zestawy surowców z BA. Na zacieranie przyjdzie czas.... potem.

Nazwa browarku (jak się bawić to na całego) jest już ustalana... na razie jest to tajemnicą :)

Planuję się ograniczać z eksperymentowaniem (do czasu aż nie zmienię zdania) i skupić się na jakimś jasnym (Lager, Pils) i ciemnym. Jak dojdę do wprawy przyjdzie czas na PORTERa :)

Od czasu do czasu popełnię może jakiegoś STOUTa lub ALE.

Uwielbiam Guinnessa i piwa z mocno wyczuwalną goryczką ( np Radegast Premium ).

Oczywiście pijam też BRACKIE stout.gif

Od wielu lat baaardzo amatorsko zajmuje się kolekcjonowaniem podkładek, kapsli oraz kufli i pokali.

Posiadam też skromną kolekcję butelek po wielu ciekawych piwach.

Serdecznie pozdrawiam !!!

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj!

 

Spokojnie możesz odpuścić brewkity i od razu zacierać, zaoszczędzone środki i tak wydasz na skompletowanie sprzętu.

 

Najlepiej podpatrzeć produkcję u zaprzyjaźnionego piwowara :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Cieszynie masz takę Nauczycielkę piwowarstwa że aż Tobie zazdroszczę

właśnie prowadzę rozmowę na gg.... z Nauczycielką :)

odradza Mild'a.... stanęło na Muntons --- Export Pilsner z ekstraktem słodowym w syropie... :)

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites
w Cieszynie masz takę Nauczycielkę piwowarstwa że aż Tobie zazdroszczę

właśnie prowadzę rozmowę na gg.... z Nauczycielką :)

Wybijam mu z głowy brew-kity :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :cool:

 

Wybijam mu z głowy brew-kity :cool:

Dori, a kto by się Tobie oparł ;-)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć :cool:

 

Wybijam mu z głowy brew-kity :lol:

Dori, a kto by się Tobie oparł ;-)?

Są tacy, a Kolega Coelian jest tego najlepszym przykładem :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz blisko do niego więc bejsbolem najlepiej mu wybić brew kita z głowy. DORI jak Ciebie nie posłucha, żeby od razu zacząć prawdziwe warzenie to jego strata. Jak jeszcze z nami będzie to dowie się za jakiś czas co stracił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak witam kolegę birofila.

Aż Ci zazdroszczę tego Brackiego pod nosem.

Jak masz zamiar warzyć to tylko zacieraj, ale jak chcesz spróbować to możesz i z puszki - jakoś trza zacząć.

 

A tak na marginesie, dobrze że się przyznałeś gdzie mieszkasz, na kolejnej Brackiej Giełdzie nocujemy u Ciebie :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites
wybić brew kita z głowy.

Wena - naprawdę łatwiej zacząć od puszek;

- mniejsze nakłady na sprzęt ( gar, filtrator, termometr, areometr - przy puszce można tego nie posiadać)

- mniejsze ryzyko błędu, a jak piwo się uda ( a raczej będzie lepsze niż gorsze) to naturalnie i tak większość zacznie zacierać

jak się nie uda to mniejsze straty

- dość trudno chyba jednak zacząć zacieranie nie widząc procesu choć raz na oczy.

 

Ja się do tego zbierałem ponad pół roku, i pytań było tysiące. Zacząłem sam, z drżącymi rękami.

Popełniłem z 15 warek z puszek ( 1 brewkit, reszta ekstrakty), i poza 2 warkami reszta była przyjemna w piciu.

 

Do dziś mam w domu 3 ekstrakty i 1 brewkit co mi sie ostały sprzed roku, i mam dylemat - zrobić czysto puszkowe, czy partial mash, żeby to wykorzystać.

 

Przyznam - że każde zacierane jest lepsze, lub o niebo lepsze od puszek;-)

 

Witaj kolego, zacznij warzenie od puszek - i szybko, jak ci się tylko spodoba, wskakuj na zacieranie. Warto.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Dokładnie jest jak napisano:

- mniejsze nakłady na sprzęt ( gar, filtrator, termometr, areometr - przy puszce można tego nie posiadać)

- mniejsze ryzyko błędu, a jak piwo się uda ( a raczej będzie lepsze niż gorsze) to naturalnie i tak większość zacznie zacierać

jak się nie uda to mniejsze straty

- dość trudno chyba jednak zacząć zacieranie nie widząc procesu choć raz na oczy.

Jak coś spartole - małe straty. Wypije jeden brew-kit ... na ekstrakcie słodowym w syropie...

a potem wejde w zestawy surowców na bazie ekstraktów słodowych.

- dość trudno chyba jednak zacząć zacieranie nie widząc procesu choć raz na oczy

- już wiem gdzie to zobaczę na oczy :cool: , dokupi sie hardware i zacznę prawdziwe warzenie.

 

Koleżanka Dori dostarczyła mi kilka buteleczek do zasmakowania tego, co mnie czeka :cool:

Myślę, że dzis wieczorkiem stout.gif Wasze zdrowie !

Dzięki za serdeczne przywitanie.

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak coś spartole - małe straty.

Słód jest tańszy od ekstraktów. Chyba' date=' że liczysz robocizne.[/quote']

tak.. ale chodziło też o straty "moralne". Nie chce sie zniechęcać na samym początku (nie wspominam nawet o stratach "moralnych" po zawaleniu warzenia z zacieraniem... to by była katastrofa).

A i doświadczalne wypicie brew-kita wg mnie liczy się do piwowarskiego doświadczenia (będę wiedział o czym mówię odradzając innym brew-kity :cool: )

:cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Myślę, że możliwość zepsucia warki w procesie zacierania jest niewiele większa niż przy brew-kicie. Jeżeli postępuje się zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami, z którymi można zapoznać się na forum, wcale nie istnieje większe ryzyko. Co najwyżej piwo będzie inne niż sobie założyliśmy ale to wcale nie oznacza, że nie będzie lepsze niż brew-kit'owe. Jedynym zaskoczeniem dla warzącego (i pijącego pierwszy raz piwo domowe) będzie to, że to piwo, w odróżnieniu od piw komercyjnych , ma smak, smak, którego pozbawione są "wielkoprzemysłowce". Dlatego, jeżeli skosztowałeś piwa z Uciesznego Browarku, to wiesz jak powinno smakować dobre piwo. Szkoda czasu na półśrodki, bierz się za zacieranie. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że już za niedługo będzie okazja spróbować Twoich dokonań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam takiego kuzyna (piwosza). O piwie domowym dowiedział się z radia później był u mnie pokosztował moich wyrobków i był zachwycony. Teraz własne piwo nastawia tylko z brew-kitow popełnił już 3 warki, nadal nie chce zacierać szkoda mu czasu. Natomiast pyszne sery domowe wyrabia i smacznie wędzi. Do zacierania dojrzewa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko, spoko !! Brew kity będą max dwa. Potem zestawy na bazie ekstraktów... (by wyrobić nawyki) dwa lub trzy.... a potem już "normalnie".

A co do zapoznawania się na forum z "ogólnie przyjętymi zasadami" co do zacierania... to pewnie jest z tym tak jak z korespondencyjnym kursem szydełkowania. Wolę jednak zobaczyć na własne oczy.

Widzę, że zestawy surowców na bazie ekstraktów są podobnie bojkotowane jak brew-kity :rolleyes:

 

stout.gif Wasze zdrowie !!!! (sponsored by "uCieszny Browarek") - nowe doznania :smilies:;):D !!

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę, że zestawy surowców na bazie ekstraktów są podobnie bojkotowane jak brew-kity :rolleyes:

To raczej zacieranie jest traktowane przez początkujących jak jakaś sztuka tajemna i dziwna (też tak miałem), a w praktyce wynika z niego cała zabawa podczas robienia piwa.

 

Brewkit to ekstrakt chmielony, więc sam rozumiesz ... :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites
To raczej zacieranie jest traktowane przez początkujących jak jakaś sztuka tajemna i dziwna (też tak miałem)

Bo tak to wygląda jak się nie zatarło RAZ - a jedynie naczytało setek opisów na forach. Dlatego sam tak długo się zebrać nie mogłem.

 

I nie uważam, żeby moje pszenice z ekstraktów ( niektóre) były dramatycznie gorsze od zacieranych. Inna sprawa, że wszystkie wychodziły podobnie, no, niektóre gorsze;-).

 

Ekstrakt to szansa na oswojenie się trochę z chmieleniem, dezynfekcją, fermentacją, temperaturą fermentacji, drożdżami, rozlewem.

Dochodzi tylko zacieranie;-) TYLKO!

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również zaczynałem od brew kita i tego nigdy nie ukrywałem. Ale było to 4 lata temu. Były inne czasy. I dlatego odradzam bo szkoda pieniędzy - jak pisał JACER- i ten smak to nie jest to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja również zaczynałem od brew kita i tego nigdy nie ukrywałem. Ale było to 4 lata temu. Były inne czasy. I dlatego odradzam bo szkoda pieniędzy - jak pisał JACER- i ten smak to nie jest to.

Czyli jednak bejsbol przy następnym spotkaniu? :smilies:

No dobra nie będę taka, @Coelian zapraszam kiedyś na wspólne warzenie ;) O ile po wypiciu moich piw nadal chcesz się w to bawić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

DORI przez te Twoje piwa Żona mi ciągle dokucza. Widzisz jakie dobre piwa warzy DORI, wszystkie mi od niej smakują.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.