Jump to content

Neutralne drożdże górnej fermentacji


franek_1986
 Share

Recommended Posts

Dopiero zaczynam z piwowarstwem domowym. Chciałbym zrobić piwo na drożdżach górnej fermentacji, możliwie najbardziej neutralne w smaku, bez posmaków/aromatów estrowych. Jakie drożdże suche polecilibyście do takiego piwa:

*do fermentacji w temperaturze ~18-19C, bo taką mogę uzyskać obecnie; 

*do fermentacji w temperaturze 22-23C, na cieplejsze pory roku (i czy w ogóle w tych warunkach jestem w stanie otrzymać zadowalający efekt)?

Link to comment
Share on other sites

ekstremlnie pojechałeś

 

musisz wiedzieć że w czasie fermentacji temperatura w fermentorze jest wyższa niż otoczenia - zwłaszcza przy wysokich ekstraktach, w górnych zakresach temperatury optymalnej oraz przy niektórych szczepach drożdży.

 

zrobiłem piwo ( albo piwa ) na WY2112 - co prawda w niższych temperaturach jak 18°C ale piwo było mało estrowe - co więcej faktycznie miało ten sznyt lagerowy.

 

słyszałem o innych bardziej egoztycznych drożdżach które jeszcze wyżej nie produkują estrów ale w obietnice to ja już nie wierze.

 

Pamiętaj że poza szczepem również inne czynniki mają wpływ na ilość produkcji estrów. 

Estry produkowane są głównie w fazie namnażania się drożdży - więc im mniej ich będzie musiało się podzielić tym mniej estrów.

Należy też zapewnić optymalne warunki do mnożenia - czyli bardzo dobre napowietrzenie jest konieczne.

 

Oczywiście zadając zbyt wiele drożdży możesz też sobie zaszkodzić.

Link to comment
Share on other sites

Na takie warunki to polecałbym jakieś szczepy które fajny profil estrowy mają (czyli np angielskie czy belgijskie) bo piwa raczej na pewno będą estrowe ;)

Edited by kantor
Link to comment
Share on other sites

No dobra, to może nie bez posmaków estrowych, tylko z jak najmniejszą ich ilością. Chcę zobaczyć, czy w ogóle jestem w stanie zrobić w domu piwo, które będzie mi smakować, a piw belgijskich nie lubię... Z tego co dotychczas wyczytałem typuję Fermentis Safale US-05 oraz Gozdawa Old German Altbier 9, co sądzicie?

Link to comment
Share on other sites

S-04 przy braku kontroli temperatury nie polecam. W wyższych temperaturach wytwarzają dużo rozpuszczalnika. US-05 jak najbardziej tak. Nawet latem w temperaturze pokojowej przy odrobinie szczęścia i rozsądnym ekstrakcie wychodziło całkiem pijalne piwo.

Link to comment
Share on other sites

S-04 przy braku kontroli temperatury nie polecam. W wyższych temperaturach wytwarzają dużo rozpuszczalnika. US-05 jak najbardziej tak. Nawet latem w temperaturze pokojowej przy odrobinie szczęścia i rozsądnym ekstrakcie wychodziło całkiem pijalne piwo.

Miałem odwrotne doświadczenia - w trochę wyższych temperaturach S04 dały całkiem niezły profil, a US05 bardzo nieprzyjemne, balonowe, sztuczne estry.

Link to comment
Share on other sites

Moje doświadczenie jest takie samo jak orcen92, US-05 w wyższych temperaturach to przytłaczające wszystko czerwone jabłko, które nie jest moim ulubionym estrem ;)

Link to comment
Share on other sites

US-05 ( WLP-001) jak dla mnie dają całkiem czysty neutralny profil . Co dotyczy esterów i reszty " serów  " ;) , czy zawsze to wina tych właściwych drożdży , zwłaszcza w podwyższonych temp. ? Dzisiaj  kolega przyniósł na próbę piwo zrobione na WLP-001 namnożonych pre zemnie  w warunkach bliskich do sterylnych . Pierwszy raz nie wyczułem tam nic nie niepokojącego . A przed tym , cuda panie , cuda    :cool:  . Do czego zmierzam .... dość sporo posmaków w piwie dają żyjątka które jakimś cudem przedostali się tam wbrew naszej woli i w zależności od warunków tam powstających rozwijają się czy tylko przebywają . Wnosząc mniej lub bardziej odczuwalne zmiany smaku i aromatu . Ciągłe przebieranie w drożdżach i recepturach nie dopinając sprawy higieny robi mętlik w głowie , ponieważ i tak nie możemy zweryfikować przyczynę powstanie tych lub innych posmaków i zapachów . Nie koniecznie te zapachy i smaki odrzucające  ;) . Npr. niektóre bakterii dają przyjemne zapachy  jabłuszka , goździki , bananów .  A co dotyczy temp. fermentacji ... jak ktoś świadomie chcę ją zawyżać , wbrew rekomendacjom producenta drożdży dla konkretnego gatunku , to jak później można oceniać ilość eterów i fuzli ? Przecie to bezsens .  Chce się fermentować w 22C to trzeba szukać szczep który tolerancyjny do takich temp. IMHO ;)  .


 

Edited by czeburaszka710
Link to comment
Share on other sites

Przecież to że jakiś szczep jest neutralny, nie znaczy że w dowolnej temperaturze ;)

Ja polecam dostosowanie szczepów do warunków jakie się posiada, jak nie ma się możliwości kontroli tych warunków.

Link to comment
Share on other sites

Moje doświadczenie jest takie samo jak orcen92, US-05 w wyższych temperaturach to przytłaczające wszystko czerwone jabłko, które nie jest moim ulubionym estrem ;)

Zależy co rozumieć przez wyższe temperatury. W temperaturze otoczenia 18-19C US-05 dają moim zdaniem o wiele czystszy profi niż S-04.

 

Ogólnie w takiej temperaturze da się zrobić całkiem znośne piwa amerykańskie/angielskie. W 22-23 nie za bardzo.

Link to comment
Share on other sites

*do fermentacji w temperaturze ~18-19C, bo taką mogę uzyskać obecnie;

*do fermentacji w temperaturze 22-23C, na cieplejsze pory roku (i czy w ogóle w tych warunkach jestem w stanie otrzymać zadowalający efekt)?

 

Te ~18-19 °C to temperatura otoczenia? Jeśli tak, to dolicz te 2-3 °C. Rozważ budowę skrzyni fermentacyjnej.

Link to comment
Share on other sites

Zależy co rozumieć przez wyższe temperatury. W temperaturze otoczenia 18-19C US-05 dają moim zdaniem o wiele czystszy profi niż S-04.

Powyżej 20°C temp. fermentacji. Nie wątpię że będzie czystszy ale mi wyjątkowo nie podchodzi profil US-05 w wyższych temp.

Trzeba brać pod uwagę też że 18-19°C otoczenia to raczej 21-22°C fermentacji (przy niezbyt mocnym piwie)

Edited by kantor
Link to comment
Share on other sites

Biorę to pod uwagę. I tak jak piwo na US-05 fermentowane w 21-22C, które ma jakiś charakterystyczny akcent przykrywający estry (wędzonka, mocne chmielenie) jest dla mnie do wypicia, tak S-04 fermentowane w takiej temperaturze są z reguły tak przeestrowione, że prawie niepijalne. No ale co osoba to opinia ;)

Link to comment
Share on other sites

Z własnych doświadczeń wiem, że w temp. o jakich piszesz w pierwszym poście,  US-05 i S-04 czy Nottinghamy mogą się nie sprawdzić. Wydaje mi się że    najbezpieczniej uzyć S-33 lub Mauribrew ale.  

Edited by radekw
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.