Jump to content

Chmielenie na zimno a klarowanie żelatyną


Areh
 Share

Recommended Posts

Dzisiaj po ponad 2 tyg. burzliwej zlałem piwo na cichą, na której chcę je potrzymać jeszcze z tydzień. Na ostatnie 3 dni chciałem sypnąć jeszcze chmielu na zimno. Problem w tym, że piwo po tych 2 tyg. jest strasznie mętne (takie było od początku, liczyłem na to że trochę się wyklaruje, ale nic z tego) i nie sądzę żeby tydzień cichej cokolwiek tu zmienił. Pomyślałem że na ostatnie 2 dni użyję żelatyny i wstawię fermentor do temp. wahającej się w okolicy 0 st. C. Robiłem tak już wcześniej z całkiem niezłymi efektami, z tą różnicą że wtedy nie chmieliłem na zimno.

Czy jedno może mieć jakiś negatywny wpływ na drugie (w sensie chmielenie na zimni i klarowanie żelatyną)?

Edited by Areh
Link to comment
Share on other sites

Bądź tu mądry i pisz wiersze :D

Trzy odpowiedzi i każda inna.

1.

 

Daj chmiel na 3 dni i zostaw w temperaturze w jakiej stoi. Po 3 dniach żelatyna i przenieś w chłodniejsze.

W tym wypadku byłoby 6 dni chmielenia na zimno - to chyba ciut za dużo.

 

 

Ja często chmiele na zimno od razu z żelatyna :)

Rozumiem że bez żadnych skutków ubocznych.

 

 

Sam tak nie robiłem, ale wyczytałem u Jankesów, żeby klarować przed chmieleniem na zimno. Po związaniu się osadów, należy piwo przelać do innego pojemnika i dopiero dodać chmiel.

Na takie rozwiązanie w sumie też znalazłbym czas, tylko klarowanie odbywa się w niskiej temp. (balkon, okolice 0st. C), chmielenie w ok. 15 st. C. Czy takie skoki temperatury nie zaszkodzą piwu?

Link to comment
Share on other sites

To dam jeszcze czwartą metodę. Na pewno najmniej pracochłonną i minimalizującą zarówno ryzyko zakażenia jak i zabrania przez żelatynę czegoś, co wnosi dodawany na zimno chmiel. Wsyp chmiel, poczekaj kilka dni a potem przenieś do chłodniejszego pomieszczenia (nawet około zera) do sklarowania. Ostatnio robiłem tak session ipa i z rezultatów jestem zadowolony. Jeżeli nie będziesz, zawsze możesz dodać później żelatynę.

Link to comment
Share on other sites

 

Sam tak nie robiłem, ale wyczytałem u Jankesów, żeby klarować przed chmieleniem na zimno. Po związaniu się osadów, należy piwo przelać do innego pojemnika i dopiero dodać chmiel.

Na takie rozwiązanie w sumie też znalazłbym czas, tylko klarowanie odbywa się w niskiej temp. (balkon, okolice 0st. C), chmielenie w ok. 15 st. C. Czy takie skoki temperatury nie zaszkodzą piwu?

 

Jeśli chcesz być w 100% zgodny z zaleceniami, to powolne podnoszenie temperatury jest najbezpieczniejsze, tak o 1-2 st. C dziennie. 

 

Ze swojej praktyki, wydaje mi się, że klarowanie żelatyną nie jest potrzebne przy piwach chmielonych na zimno (które mogą być opalizujące). Wystarczy drobne śrutowanie, pełna konwersja, sprawna filtracja, ewentualnie mech irlandzki (ale wtedy spada wydajność). Osobiście stosuję tylko w Grodziszu i lagerach (a i to nie zawsze). 

Link to comment
Share on other sites

 

 

ewentualnie mech irlandzki (ale wtedy spada wydajność)

Ponieważ od dawna stosuję mech irlandzki to zaciekawiło mnie to stwierdzenie. Rozwiń proszę troszkę temat o spadku wydajności.

Dlaczego, jak duży, skąd ten problem?

Nie za bardzo sobie wyobrażam jak dodanie czegoś w ilości 4-5g po zacieraniu ma wpływ na wydajność (chyba że nie zacierania)?

Link to comment
Share on other sites

To dam jeszcze czwartą metodę. Na pewno najmniej pracochłonną i minimalizującą zarówno ryzyko zakażenia jak i zabrania przez żelatynę czegoś, co wnosi dodawany na zimno chmiel. Wsyp chmiel, poczekaj kilka dni a potem przenieś do chłodniejszego pomieszczenia (nawet około zera) do sklarowania. Ostatnio robiłem tak session ipa i z rezultatów jestem zadowolony. Jeżeli nie będziesz, zawsze możesz dodać później żelatynę.

 

Dokładnie. Taki sposób masz najmniej inwazyjny i z mojego doświadczenia bardzo dobry. Tak jak pisze cemik1, zawsze możesz dodać żelatynę gdy nie będziesz widział oczekiwanego efektu.

Link to comment
Share on other sites

Rozważam tą opcję:

W niedzielę sypnę chmielu na zimno i wystawię fermentor na balkon, chociaż nie wiem czy to coś da, skoro przez ponad dwa tygodnie piwo w ogóle się nie sklarowało.

Boję się tylko jednego - jeżeli po dwóch-trzech dniach piwo się nie sklaruje, to musiałbym dodać żelatynę na kolejne dwa dni. Wtedy chmiel na zimno będzie leżał w piwie 5 dni, a planowałem max 3.

Mam jeszcze 3 dni na przemyślenie tego.

Brzeczka po filtracji nie była aż tak tragicznie mętna. Błoto zrobiło się podczas gotowania po chmieleniu.

Link to comment
Share on other sites

5 dni chmielenia na zimno to nie jest nic specjalnie złego. Inna sprawa, że chyba trochę za bardzo panikujesz. Po chmieleniu często robi się błoto, a po fermentacji i refermentacji w butelce się klaruje do znośnego poziomu.

Link to comment
Share on other sites

 

ewentualnie mech irlandzki (ale wtedy spada wydajność)

Ponieważ od dawna stosuję mech irlandzki to zaciekawiło mnie to stwierdzenie. Rozwiń proszę troszkę temat o spadku wydajności.

Dlaczego, jak duży, skąd ten problem?

Nie za bardzo sobie wyobrażam jak dodanie czegoś w ilości 4-5g po zacieraniu ma wpływ na wydajność (chyba że nie zacierania)?

 

 

ja wydajność liczę wg tego, co trafia do fermentora (tak rozumiem opis w Beersmithcie i z niego korzystam do obliczania wydajności). Dodając mech irlandzki, mam kilka litrów osadów więcej w garnku. 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Dodając mech irlandzki, mam kilka litrów osadów więcej w garnku.

OK, rozumiem, aczkolwiek te "kilka litrów" wg Twojej interpretacji raz jest użyteczne, a raz nie

i sprawia to kilka gramów mchu irlandzkiego?

Sytuacja troszkę dziwna i ja bym raczej nie oskarżał o ten spadek wydajności mchu irlandzkiego tylko (bo tak odbieram ja i pewnie inni Twój wpis)

tylko coś innego ;)

Link to comment
Share on other sites

czy ja wiem, zgodnie z obserwacjami zawsze jak dodaję mech irlandzki, wytrącają mi się z brzeczki takie jakby "zacierki' :). Ma to zauważalnie pozytywny wpływ na klarowność. W standardowej warce jest ich około 2-3 litrów, nie licząc chmielin. 

Link to comment
Share on other sites

Jednak darowałem sobie żelatynę. Balkon też, za duży mróz, bałem się że zamarznie. W niedzielę sypnąłem chmiel, fermentor stał w temp. 12-13 st. C. Dzisiaj poszło w butelki. Klarowne nie jest, ale jako że to pszenica, to tragedii nie ma.

post-11140-0-02043800-1452104000_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
W dniu 6.01.2016 o 19:13, Areh napisał:

Jednak darowałem sobie żelatynę. Balkon też, za duży mróz, bałem się że zamarznie. W niedzielę sypnąłem chmiel, fermentor stał w temp. 12-13 st. C. Dzisiaj poszło w butelki. Klarowne nie jest, ale jako że to pszenica, to tragedii nie ma.

post-11140-0-02043800-1452104000_thumb.jpg

Pamiętasz czy było smaczne? : D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.