Jump to content
rkkr

Problem z cichą fermentacją

Recommended Posts

Witam Formowiczów.

 

Do napisania tego posta skłoniła mnie sprawa następująca:

 

Na koncie mam 9 warek. 5 tylko z fermentacją burzliwą i 4 w których zdecydowałem się przeprowadzić fermentację cichą. Te 5 warek, w których fermentacja cicha została pominięta wyszły bez problemowo. Problem zaczyna się w przypadku fermentacji cichej i tutaj sprawa wygląda tak:

 

Warka A po cichej - tlenowiec

Warka B po cichej - tlenowiec

Warka C po cichej - brak infekcji

Warka D po cichej - tlenowiec

 

Wiem, że powinienem po pierwszej infekcji wymienić fermentor, kranik, rurkę itp rzeczy, ale wyszedłem z założenia, że przecież w nowym sprzęcie też może dość szybko przytrafić się infekcja i wrócę do punktu wyjścia. Postanowiłem więc, że spróbuję uporać się z problemem nie wymieniając sprzętu...

 

Mój sposób przelewania na cichą jest następujący:

1. Odkażam fermentor najpierw przy pomocy wybielacza zmieszanego z wodą - zatrzaskuję pokrywę, potrząsam kilka minut i wylewam zawartość, potem wsypuję kreta, dodaję wody zamykam pokrywę i potrząsam fermentorem, wylewam zawartość. Oba powyższe środki przepuszczam przez kranik.  W trakcie tych czynności wewnątrz fermentora znajduje się wężyk, którego potem używam do przelania piwa na cichą. Płukam wszystko zimną wodą. Wężyk przed samym przelewaniem odkażam we wrzątku przez 10 minut.

2. Montuję wężyk na kranik znajdujący się w fermentorze, w którym przeprowadzam cichą fermentację i odkręcam go na maksymalny przepływ (maksymalny ponieważ przy otwarciu częściowym zielone piwo u mnie mocno napowietrza się), przelewam piwo.

3. Zamykam pokrywę  - i po 2-3 tygodniach mam piękną infekcję :)

 

Zastanawiałem się gdzie popełniam błąd - oto moje typy ale każdy powoduje wątpliwości:

 

1. Odkażenie dwoma wymienionymi środkami jest niewystarczające - szczególnie po wcześniejszej infekcji - ta opcja ma słaby punkt w postaci faktu, ze warka C była ok.

2. Piwa jest za mało w fermentorze i zanim wyprodukuje odpowiednią ilość CO2 to ma kontakt z powietrzem - choć infekcję miałem przy warce i 12 litrowej i 20 litrowej

3. Za bardzo napowietrzam młode piwo w czasie przelewania - choć wydaje mi mi się że otwarcie kranika na pełną przepustowość jest lepsze, ponieważ przy częściowym otwarciu tworzyła mi się na piwie lekka piana, której nie ma przy pełnym otwarciu zaworu.

4. Stosuję do cichej bulk-rurkę - po prostu nie mam pełnej pokrywy - ale wcześniej jest ona odkażona dwoma środkami wskazanymi powyżej. 

 

Podobny sposób odkażania stosuję przy myciu fermentora w którym przeprowadzam fermentację burzliwą piwa,  - wszystkie warki, które miały tylko ten rodzaj fermentacji obyły się bez infekcji. 

 

Chciałem w najbliższym czasie uwarzyć parę dolniaków, ale w obecnej sytuacji trochę szkoda mi czasu i pieniędzy na surowce, gdy wynik po cichej ma być tak niepewny.

 

Jakie procedury sanitarne stosujecie przy przelewaniu na cichą? Może korzystając z Waszych doświadczeń dojdę w końcu do tego co robię źle...

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z eksperymentu wnioski wychodzą same, nie rób cichej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem sposób w jaki odkażasz wystarczyłby na ubicie wszystkiego co zostało po infekcji (choć rurki i kraniki bym wymienił).

 

Może to wina tej wody, którą płuczesz na koniec? Może warto zastosować jakiś środek dezynfekujący, którego się nie spłukuje, np. Oxi, Star San, pirosiarczyn?

A przy przelewaniu jest ok gdy tylko wężyk sięga dna fermentora i nic nie chlapie.

 

Oczywiście tak tylko sobie gdybam, bo nie znam się na tym aż tak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

choć rurki i kraniki bym wymienił
rurka jest dezynfekowana wybielaczem, kretem a potem gotowana, a kranik ma styczność z wybielaczem a potem kretem.. 

 

 

 

Może to wina tej wody, którą płuczesz na koniec?
Ale butelki też po piro płuczę wodą a w butelkach jeszcze żadnej infekcji nie miałem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

może w kranikach coś siedzi w tych fermentorach z których spuszczasz bo nie napisałeś że je odkażasz  ja taki kranik po 1-2 tygodniach stania na ciche spryskuje desprejem 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

może w kranikach coś siedzi w tych fermentorach z których spuszczasz bo nie napisałeś że je odkażasz  ja taki kranik po 1-2 tygodniach stania na ciche spryskuje desprejem 

 

jest to jakiś trop... choć i tutaj też nie lekceważę sprawy bo po pobraniu próbki przez kranik, wycieram jego wnętrze (oczywiście tam gdzie dam rady dotrzeć) a następnie kawałek chusteczki higienicznej moczę w spirytusie i wkładam do rurki kranika.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno piwo po fermentacji już nie jest tak podatne na infekcję. Może infekcja Ci powstaje już podczas burzliwej. Spróbuj może następnym razem część piwa po burzliwej  przelać do sterylnego słoika i zobacz co tam Ci się wydarzy.

W jaki sposób chłodzisz brzeczkę?

 

Moje rady: Dezynfekuj kranik przez który spuszczasz (ewentualnie owijaj go folią dość szczelnie na czas fermentacji) Ja zawsze wlewam Starsana do kranika, trzymam go tam chwilę i dopiero później spuszczam piwo.

Polecam Ci kupić StarSana. Jest on wielokrotnego użytku. Ja rozrobiłem go w 5 litrach wody i ciągle go trzymam w jednym fermentatorze. Jak będę korzystał z fermentatora to przelewam go do innego, a ten już mam zdezynfekowany (musisz jeszcze mieć trzeci fermentator). Tak samo trzymam wszystkie wężyki w Starsanie przez cały proces warzenia/rozlewania.

Sam miałem kiedyś infekcję i korzystam z tego samego fermentatora po zdezynfekowaniu go Starsanem i póki co nic się nie dzieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Może infekcja Ci powstaje już podczas burzliwej

 

Chyba nie ponieważ pokazałaby się w butelkach

 

 

 

 W jaki sposób chłodzisz brzeczkę? 

 

Chłodnicą zanurzeniową z miedzi- czas chłodzenia ok 40minut

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 W jaki sposób chłodzisz brzeczkę?

 

Chłodnicą zanurzeniową z miedzi- czas chłodzenia ok 40minut

 

 

Nie wiem jak wygląda Twoja chłodnica, ale moja przykładowo przeciekała jak puszczałem wodę, a nie miałem wyprowadzonej góry tej rurki, która się łączy z wężem poza obwód garnka. No i woda przeciekała i zlatywała do brzeczki. Raz miałem zakażenie i prawdopodobnie przez to.

 

Polecam Ci w takim bądź razie zmianę środków do dezynfekcji na takie, których nie trzeba płukać. Ja ze swojej strony polecam StarSana, z tego względu, że jest wielokrotnego użytku nie trzeba go płukać. Nie polecam go jednak do dezynfekcji butelek bo pozostawia dużo piany. Ja osobiście do butelek używam Oxi (też nie trzeba płukać).

 

Osobiście również nie przelewam piwa, za pomocą kranika, tylko dekantuję wężykiem, Jak używałem kranika to zaciągało mi drożdże z dna (chociaż może to zależało od tego jak mocno osiadły)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Nie wiem jak wygląda Twoja chłodnica, ale moja przykładowo przeciekała jak puszczałem wodę
Moja nie przecieka na 99%... zresztą nawet gdyby kilka kropel dostało się do brzeczki to infekcja powinna pojawić się już na burzliwej... a na tym etapie nie występuje 

 

Czy można StarSana zastąpić pirosiarczynem sodu lub nadwęglanem sodu?

 

Ps. Dzięki za cenne uwagi!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ja przestałbym używać fermentorów z kranikiem do fermentacji.

 

Zdaję sobie sprawę, że kranik jest potencjalnym słabym punktem.. ale wiele osób ich używa i jakoś daje radę... a zaciąganie piwa ustami przy przelewaniu itd jakoś w moim wykonaniu byłoby chyba jeszcze gorsze :) plus jeszcze komplikacje przy pobieraniu próbek do badań Blg.... kranik jest dla mnie wygodny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mawia jeden mój znajomy piwowar :

"Dwa ray fermentowałem w wiadrze z kranikiem - pierwszy i ostatni"

Wiele osób zaciąga ustami i nic się nie dzieje, jak się boisz to zassij strzykawką (hasło do wyszukiwania: Żaneta)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mawia jeden mój znajomy piwowar :

"Dwa ray fermentowałem w wiadrze z kranikiem - pierwszy i ostatni"

Wiele osób zaciąga ustami i nic się nie dzieje, jak się boisz to zassij strzykawką (hasło do wyszukiwania: Żaneta)

Zgadzam się w 100% że bez kranika bezpieczniej... ale na ten moment mam 3 fermentory z kranikiem i szukam sposobu na te infekcje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może z innej beczki, gdzie trzymasz fermentor podczas burzliwej i cichej
A jak się miewają Twoje drożdże, bo to od nich też wiele zależy. Ja ostatnio przy napowietrzaniu piwa metodą z wiadra do wiadra przez przypadek lałem sobie brzeczkę po palcach i nic sie nie skwasiło. Dezynfekcja i sanitacja to jedno, a kondycja drożdży, które muszą opanować środowisko bardzo zachęcające dla bakterii, to drugie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Po prostu trzymaj dłużej na burzliwej

 

Ale dolniaka bez cichej nie zrobię...

 

 

 

 

To może z innej beczki, gdzie trzymasz fermentor podczas burzliwej i cichej A jak się miewają Twoje drożdże, bo to od nich też wiele zależy.
Fermentor trzymany jest w w pokoju. Wszystkie drożdże były nowe - suchary z saszetki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak rzeczywiście tlenowiec, to na burzliwej się nie objawi bo nie ma w wiadrze tlenu.

A fermentory z kranikiem to nie jakieś zło, mam tylko takie, a błony w piwie, w którym błony nie chciałem mieć, jeszcze nie miałem   ;)

 

Moja rada już była, odpuść cichą, nawet lagera bez cichej przyzwoitego zrobisz, na pewno lepszego niż z infekcją.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielokrotnie tak robiłem, tylko tej burzliwej nie przedłużaj bez potrzeby w nieskończoność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

2. Montuję wężyk na kranik znajdujący się w fermentorze, w którym przeprowadzam cichą fermentację i odkręcam go na maksymalny przepływ (maksymalny ponieważ przy otwarciu częściowym zielone piwo u mnie mocno napowietrza się), przelewam piwo.

 

Robisz cichą w fermentorze z kranikiem i przelewasz używając tego kranika?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentory z kranikiem (o ile szczelne) nie są przyczyną infekcji, sam takich używam. Trzeba tylko pamiętać żeby dokładnie dezynfekowac kranik - do przelewania i każdego pomiaru Blg. Ja używam nadweglanu sodu w spryskiwaczu i nie narzekam na infekcje.

 

Skoro infekcje objawiają się po przelaniu na cichą, to przyczyny szukalbym raczej w procesie przelewania i samej cichej.

Sugeruję kupić jakiś środek dezynfekujacy, którego nie trzeba splukiwac np. Nadweglan sodu i używać go po plukaniu zimna woda.

 

Natomiast mycie środkami które wymieniles stosuje tylko do dużych zanieczyszczeń, mycie w jednym środku w zupełności wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Trzeba tylko pamiętać żeby dokładnie dezynfekowac kranik - do przelewania i każdego pomiaru Blg.
Być może tutaj popełniam błąd...  Ja do tej pory wycierałem wnętrze kranika, i wkładałem chusteczkę higieniczną nasączoną spirytusem... może to jest mój słaby pkt... 

 

 

 

A jesteś pewny, że to na 100% tlenowiec?
 

Tak, na 100%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.