Jump to content
azbest85

Gęstwa - ile zadać

Recommended Posts

Moi drodzy, nurtuje mnie jedna kwestia dotyczącą zbierania gestwy i późniejszego jej dawkowania. Przykładowo... Zebrałem ostatnio łyżką ok pół litrowego słoika gęstwy (s-05). Po ok 60 min w lodówce, gęstwa rozwarstwila się na 3 części, trupy na dole, piwo po środku i jak mniemam te żywe puszyste u góry. O ile wylicze sobie ile gęstwy zadać do kolejnego piwa, tak zawsze zastanawiam się, jak gęsta ona ma być. Zakładając że do kolejnego piwa powinienem zadać ok 100 ml, a dodatkowo tyle żywych właśnie posiadam, powinienem zadać je właśnie takie gęste? Czy może rozcienczyć je?

a0823c65004a33fc02214fb0e491b426.jpg

post-13626-1445979924,6107_thumb.jpg

Edited by azbest85

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moi drodzy, nurtuje mnie jedna kwestia dotyczącą zbierania gestwy i późniejszego jej dawkowania. Przykładowo... Zebrałem ostatnio łyżką ok pół litrowego słoika gęstwy (s-05). Po ok 60 min w lodówce, gęstwa rozwarstwila się na 3 części, trupy na dole, piwo po środku i jak mniemam te żywe puszyste u góry. O ile wylicze sobie ile gęstwy zadać do kolejnego piwa, tak zawsze zastanawiam się, jak gęsta ona ma być. Zakładając że do kolejnego piwa powinienem zadać ok 100 ml, a dodatkowo tyle żywych właśnie posiadam, powinienem zadać je właśnie takie gęste? Czy może rozcienczyć je?

a0823c65004a33fc02214fb0e491b426.jpg

Nie wiem czy dobrze robię ale piwo mi wychodzi. Właśnie rozpocząłem trzeci sezon na plynnych drożdżach. W poprzednich używalem jednego opakowania przez cały sezon. Ja do kolejnej warki daję ok pół litra gęstwy z poprzedniej  20 litrowej. Ale nie przechowuję tego w lodówce tylko zacieram i w tym czasie zlewam poprzednie na cichą. Startują od razu. Jezeli masz mozliwość spróbuj zacierać w cyklach 2-3 tygodniowych. W pewnym momencie rozdzieliłem i robiłem rowlegle po dwie warki i wszystkie były udane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze robię ale piwo mi wychodzi. Właśnie rozpocząłem trzeci sezon na plynnych drożdżach. W poprzednich używalem jednego opakowania przez cały sezon. Ja do kolejnej warki daję ok pół litra gęstwy z poprzedniej  20 litrowej. Ale nie przechowuję tego w lodówce tylko zacieram i w tym czasie zlewam poprzednie na cichą. Startują od razu. Jezeli masz mozliwość spróbuj zacierać w cyklach 2-3 tygodniowych. W pewnym momencie rozdzieliłem i robiłem rowlegle po dwie warki i wszystkie były udane.

 

 

 

Cały sezon używasz do wszystkich  swoich piw drożdży pochodzących z jednej saszetki zakupionej na początku danego sezonu? 

I czy pół litra gęstwy na 20l piwa, w sumie niezależnie jakiego, to nie jest solidny overpitching?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie wiem czy dobrze robię ale piwo mi wychodzi. Właśnie rozpocząłem trzeci sezon na plynnych drożdżach. W poprzednich używalem jednego opakowania przez cały sezon. Ja do kolejnej warki daję ok pół litra gęstwy z poprzedniej  20 litrowej. Ale nie przechowuję tego w lodówce tylko zacieram i w tym czasie zlewam poprzednie na cichą. Startują od razu. Jezeli masz mozliwość spróbuj zacierać w cyklach 2-3 tygodniowych. W pewnym momencie rozdzieliłem i robiłem rowlegle po dwie warki i wszystkie były udane.

 

 

 

Cały sezon używasz do wszystkich  swoich piw drożdży pochodzących z jednej saszetki zakupionej na początku danego sezonu? 

I czy pół litra gęstwy na 20l piwa, w sumie niezależnie jakiego, to nie jest solidny overpitching?

 

Robię tak tylko z dolniakam- marcowe, munich helles, pils 12, czsem porter bałtycki. Ta gęstwa jest trochę rozrzedzona resztką piwa spod zaworu, więc chyba nie jest to jakaś zabójcza dawka dla piwa. Mam trochę mieszane uczucia odnośnie tabel i kalkulatorów dlatego robię po swojemu- raczej ciężko przedawkować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam trochę mieszane uczucia odnośnie tabel i kalkulatorów dlatego robię po swojemu- raczej ciężko przedawkować.

Ja bym jednak ufał kalkulatorom - szczególnie temu zrobionemu przez Jamil'a Zainasheff, który, tak sobie myślę, raczej wie, co robi :)

Zadając 0,5 litra gęstwy z dolniaków do piwa 12 Blg robisz gigantyczny wręcz overpitching (ponad 2x więcej komórek niż potrzeba). Jeżeli powielisz to dodatkowo przez kilka warek, to musi mieć to niekorzystny wpływ na smak....

 

Ja już raz zadałem ponad 2x zbyt dużo drożdży - efekt był taki, że były one bardzo mocno wyczuwalne w smaku, piwo było niedobre. Przestałem więc ufać swoim chwilowym, "genialnym" pomysłom i zacząłem używać kalkulatorów :P

 

Oczywiście każdy robi, jak chce, ale raczej takich chałupniczych metod, o wątpliwej skuteczności, nie powinno się polecać innym osobom :)

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Mam trochę mieszane uczucia odnośnie tabel i kalkulatorów dlatego robię po swojemu- raczej ciężko przedawkować.

Ja bym jednak ufał kalkulatorom - szczególnie temu zrobionemu przez Jamil'a Zainasheff, który, tak sobie myślę, raczej wie, co robi :)

Zadając 0,5 litra gęstwy z dolniaków do piwa 12 Blg robisz gigantyczny wręcz overpitching (ponad 2x więcej komórek niż potrzeba). Jeżeli powielisz to dodatkowo przez kilka warek, to musi mieć to niekorzystny wpływ na smak....

 

Ja już raz zadałem ponad 2x zbyt dużo drożdży - efekt był taki, że były one bardzo mocno wyczuwalne w smaku, piwo było niedobre. Przestałem więc ufać swoim chwilowym, "genialnym" pomysłom i zacząłem używać kalkulatorów :P

 

Oczywiście każdy robi, jak chce, ale raczej takich chałupniczych metod, o wątpliwej skuteczności, nie powinno się polecać innym osobom :)

Nie polecam, tylko piszę jak ja robię. Od 26-09-2014 do 13-06-2015 zrobiłem 18 warek, z tym, że od szóstej warki rozdzielilem i robiłem dwutorowo czyli moje drożdże mialy 11 żyć. Nieudane wg mnie było piwo z 9-tych warek ale innym smakowało, więc niekoniecznie była to wina drożdży. Kolejne z 10 i 11 były dużo lepsze niż te z początkowych warek. Smak, piana, klarowność itp były naprawdę bez zarzutu. Może się mylę ale lepszy over niż under...

 

 

Czy w takim razie jeśli mam zadać powiedzmy 100 ml i tyle akurat mam, tyle że gęstych i zabitych, to zadawać właśnie takie?

Co to znaczy gęstych i zbitych? Chyba nie zeskrobywałeś tych z samego dna. Lepsze są te z wierzchu. Jak masz 100 ml, to daj te 100. Będzie Pan zadowolony...

Share this post


Link to post
Share on other sites

gigantyczny wręcz overpitching (ponad 2x więcej komórek niż potrzeba).

2x to jest "gigantyczny" overpitching? A ciekawe skąd kalkulator wie ile żywych komórek jest w mililitrze gęstwy? Myślę że takie kalkulatory dają przybliżenie do jednego rzędu wielkości. Jakbyś dał o dwa rzędy wielkości za dużo drożdży to byłby "gigantyczny" overpitching.

Nota bene, ja zawsze daję całą paczkę sucharów na 11L warkę, czyli to znaczy że każda moja warka ma "gigantyczny" overpitching?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie polecam, tylko piszę jak ja robię. Od 26-09-2014 do 13-06-2015 zrobiłem 18 warek, z tym, że od szóstej warki rozdzielilem i robiłem dwutorowo czyli moje drożdże mialy 11 żyć. Nieudane wg mnie było piwo z 9-tych warek ale innym smakowało, więc niekoniecznie była to wina drożdży. Kolejne z 10 i 11 były dużo lepsze niż te z początkowych warek. Smak, piana, klarowność itp były naprawdę bez zarzutu. Może się mylę ale lepszy over niż under...

 

 

To na cholerę dajesz takie rady?  Przez 9 miesięcy używasz jednych drożdży tylko następnych pokoleń? :D Mistrzostwo ciekawe jak z sterylnością procesów i mutacją gęstwy... Nie wspominając już o dzikich drożdżach. Uwielbiam takie zdanie ja tak robię i jest dobrze, okej jak pijesz to piwo sam, ale ciekaw jestem czy ktoś z bardziej zaawansowanych sensoryków lub piwowarów je próbował. Jak tak i stwierdził, że jest dobre to jestem zadziwiony i albo masz mega farta, albo niespotykane umiejętności w dezynfekcji.

 

Nie wiem czy dobrze robię ale piwo mi wychodzi.

 

Odpowiadając na twoje pytanie robisz źle i tyle, poczytaj o drożdżach ilości, zadawaniu ich i gęstwie oraz cyklach. Oprócz Ciebie ktoś te piwa próbował?

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

gigantyczny wręcz overpitching (ponad 2x więcej komórek niż potrzeba).

2x to jest "gigantyczny" overpitching? A ciekawe skąd kalkulator wie ile żywych komórek jest w mililitrze gęstwy? Myślę że takie kalkulatory dają przybliżenie do jednego rzędu wielkości. Jakbyś dał o dwa rzędy wielkości za dużo drożdży to byłby "gigantyczny" overpitching.

Nota bene, ja zawsze daję całą paczkę sucharów na 11L warkę, czyli to znaczy że każda moja warka ma "gigantyczny" overpitching?

 

 

Tak jak pisałem - kiedy dałem saszetkę 11g na 11 litrów Grodzisza to niestety, ale piwo było nieudane i mega drożdżowe. Pominę fakt zbyt szybkiej fermentacji, nad którą nie dało się zbytnio zapanować... To że Ty dajesz i masz efekty, to wcale nie jest równoznaczne z tym, że Twoje piwa są bez wad - kwestia krytycznego podejścia do swoich wyrobów i przede wszystkim ich oceny przez kogoś, kto "ma na to papiery".

 

Także tak, uważam, że 2x to duży overpitching. "Gigantyczny" to słowo lekko przesadzone w tym wypadku, natomiast dokładnie podałem wartość, więc nie wiem o co Ci chodzi.

 

PS. Zawsze się tak czepiasz każdego słówka, wyławiając je pieczołowicie z kontekstu? "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" - ktoś kiedyś mądrze rzekł.

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak pisałem - kiedy dałem saszetkę 11g na 11 litrów Grodzisza to niestety, ale piwo było nieudane i mega drożdżowe.

Trudno coś mądrego stwierdzić na podstawie jednolelementowej próby, dlatego byłbym ostrożny z takimi uogólnieniami.

Ponawiam jednak pytanie, czy kalkulator naprawdę jest w stanie oszacować liczbę żywych komórek drożdży z dokładnością x2 - /2? Innymi słowy, czy korzystając z kalkulatora do gęstwy naprawdę jestes pewien że nie robisz dwukrotnego overpitchingu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tak jak pisałem - kiedy dałem saszetkę 11g na 11 litrów Grodzisza to niestety, ale piwo było nieudane i mega drożdżowe.

Trudno coś mądrego stwierdzić na podstawie jednolelementowej próby, dlatego byłbym ostrożny z takimi uogólnieniami.

Ponawiam jednak pytanie, czy kalkulator naprawdę jest w stanie oszacować liczbę żywych komórek drożdży z dokładnością x2 - /2? Innymi słowy, czy korzystając z kalkulatora do gęstwy naprawdę jestes pewien że nie robisz dwukrotnego overpitchingu?

 

 

Myślę, że te lepsze kalkulatory zakładają umieralność komórek. Druga sprawa to co deklarujesz w kalkulatorze, a masz w rzeczywistości wiadomo różni się, ale jakiś punkt wyjścia trzeba mieć. Moim zdaniem jak tyle osób stosuje te kalkulatory i nie ma objawów overpitchingu to znaczy, że chyba w miarę dobrze liczą? Pewny można być tylko śmierci i podatków... A tutaj trzeba lepszego sprzętu na którego nas zwyczajnie nie stać i jak każde obliczenia czy IBU, Blg czy ilości drożdży ma jakiś procent błędu, ale zapewniam dwukrotny aż nie, te kalkulatory są w miarę dokładne i masz tam wiele zmiennych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden kolega napisał że daje pół litra gęstwy, ale rozcieńczonej piwem. Drugi wklepał w kalkulator i orzekł że jest to dwukrotny overpitching, a więc (nie czepiając się słówek), bardzo duży.

Kalkulatory mają wiele zmiennych, owszem, a jak to się ma do faktu że nie wiemy kompletnie na podstawie danych zawartch w tym wątku w jakim stopniu rozcieńczona jest gęstwa? Może tego piwa jest 10x więcej niż drożdży i kolega robi 5-krotny underpitching?

 

Cała ta dyskusja jest wysoce bezprzedmiotowa dopóki nie będziemy wiedzieli czy dane które wrzucamy do kalkulatora mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden kolega napisał że daje pół litra gęstwy, ale rozcieńczonej piwem. Drugi wklepał w kalkulator i orzekł że jest to dwukrotny overpitching, a więc (nie czepiając się słówek), bardzo duży.

Kalkulatory mają wiele zmiennych, owszem, a jak to się ma do faktu że nie wiemy kompletnie na podstawie danych zawartch w tym wątku w jakim stopniu rozcieńczona jest gęstwa? Może tego piwa jest 10x więcej niż drożdży i kolega robi 5-krotny underpitching?

 

Cała ta dyskusja jest wysoce bezprzedmiotowa dopóki nie będziemy wiedzieli czy dane które wrzucamy do kalkulatora mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.

 

Papier przyjmie wszystko jak się mówi. 

 

No ale nie rozumiem w czym masz problem? Potrafisz ocenić gęstwę? Przecież to nie jest ciężkie... Dyskusja zgadzam się jałowa polecam wszystkim poczytać książkę Yeast: The Practical Guide to Beer Fermentation rozwieje to wszystkie twoje wątpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie potrafię ocenić gęstwy której nie widziałem, a kolega hajclander nie załączył zdjęcia, więc wątpię czy jakakolwiek książka tu coś pomoże ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie polecam, tylko piszę jak ja robię. Od 26-09-2014 do 13-06-2015 zrobiłem 18 warek, z tym, że od szóstej warki rozdzielilem i robiłem dwutorowo czyli moje drożdże mialy 11 żyć. Nieudane wg mnie było piwo z 9-tych warek ale innym smakowało, więc niekoniecznie była to wina drożdży. Kolejne z 10 i 11 były dużo lepsze niż te z początkowych warek. Smak, piana, klarowność itp były naprawdę bez zarzutu. Może się mylę ale lepszy over niż under...

 

 

To na cholerę dajesz takie rady?  Przez 9 miesięcy używasz jednych drożdży tylko następnych pokoleń? :D Mistrzostwo ciekawe jak z sterylnością procesów i mutacją gęstwy... Nie wspominając już o dzikich drożdżach. Uwielbiam takie zdanie ja tak robię i jest dobrze, okej jak pijesz to piwo sam, ale ciekaw jestem czy ktoś z bardziej zaawansowanych sensoryków lub piwowarów je próbował. Jak tak i stwierdził, że jest dobre to jestem zadziwiony i albo masz mega farta, albo niespotykane umiejętności w dezynfekcji.

 

Nie wiem czy dobrze robię ale piwo mi wychodzi.

 

Odpowiadając na twoje pytanie robisz źle i tyle, poczytaj o drożdżach ilości, zadawaniu ich i gęstwie oraz cyklach. Oprócz Ciebie ktoś te piwa próbował?

 

Robię tak, jak nauczyl mnie doswiadczony kolega, z innymi to konsultowałem i nikt tak histerycznie jak ty nie reagował. Robisz dobrze, jesteś o tym przekonany, bez przekąsu życzę powodzenia i udanych warek.

Zamiast się tak zapowietrzać proszę czytać ze zrozumieniem- pisałem, że nawet te słabsze wg mnie znajomym smakują, niektórzy chcą kupować chyba nie z grzeczności. I jeszcze jedno: jeżeli zwycięzca paru konkursów nie ma zastrzeżeń do mojego piwa, odnośnie metod jakoś przełknął to spokojnie, więc proszę nie robić z siebie takiego Michaela Jacksona. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko, ja kiedyś zrobiłem 8 warek z jednych, a wymieniłem tylko dlatego, że mi się znudziły. Pewnie jeszcze z 6 by dały radę.

 

Piwo na 7 pasażu stoi jeszcze w piwnicy i ma się dobrze po prawie 2 latach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Robię tak, jak nauczyl mnie doswiadczony kolega, z innymi to konsultowałem i nikt tak histerycznie jak ty nie reagował. Robisz dobrze, jesteś o tym przekonany, bez przekąsu życzę powodzenia i udanych warek. Zamiast się tak zapowietrzać proszę czytać ze zrozumieniem- pisałem, że nawet te słabsze wg mnie znajomym smakują, niektórzy chcą kupować chyba nie z grzeczności. I jeszcze jedno: jeżeli zwycięzca paru konkursów nie ma zastrzeżeń do mojego piwa, odnośnie metod jakoś przełknął to spokojnie, więc proszę nie robić z siebie takiego Michaela Jacksona. Pozdrawiam

 

Histerycznie? Śmieszny jesteś i nie umiesz odczytywać tonów... Najlepiej przejść do osobistych wstawek i wytyków niż odpowiedzieć merytorycznie. To chyba kolega musi się nauczyć czytać ze zrozumieniem, bez przekąsu to piszę ;) UWAGA TERAZ Z PRZEKĄSEM!!! Ja się coś po prostu dopytuje bo piszesz jak potłuczony i nikt Cię nie potrafi zrozumieć do końca, zadałem proste pytania na które nie uzyskałem odpowiedzi. Ja robiłem najdalej na jednych drożdżach 12 piw ale pasaży drożdży było 6, a to jest różnica.  Rozbraja mnie argument o doświadczonym koledze, który no zamiata parkiet i nie ma więcej nic do dodania w dyskusji bo meteorytyka się kończy... Mój kolega też doświadczony piwowar mówi, że twój sposób jest nie do końca dobry pasi? Ta dyskusja naprawdę prowadzi donikąd.

 

Nikt tu nie robi z siebie gwiazdy kolego ale, że coś robisz źle i działa potem to sprzedajesz młodym którym twoim doświadczonym sposobem nie wyjdzie to gdzie będą potem pisać z pomocą? Zauważ, że to jest piaskownica, na takie zabawy jak używanie drożdży przez 9 miesięcy i 18 pasaży to nie czas i miejsce. Tak więc dodam sposób twój jest dobry, ale dla kilkunastu pasaży tak jak mówiłem jest strach mutacji i infekcji, o które nie trudno - taki był przekaz poprzedniego posta, jeżeli go nie zrozumiałeś. Prościej tego nie napiszę.

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tak jak pisałem - kiedy dałem saszetkę 11g na 11 litrów Grodzisza to niestety, ale piwo było nieudane i mega drożdżowe.

Trudno coś mądrego stwierdzić na podstawie jednolelementowej próby, dlatego byłbym ostrożny z takimi uogólnieniami.

Ponawiam jednak pytanie, czy kalkulator naprawdę jest w stanie oszacować liczbę żywych komórek drożdży z dokładnością x2 - /2? Innymi słowy, czy korzystając z kalkulatora do gęstwy naprawdę jestes pewien że nie robisz dwukrotnego overpitchingu?

 

Jeden kolega napisał że daje pół litra gęstwy, ale rozcieńczonej piwem. Drugi wklepał w kalkulator i orzekł że jest to dwukrotny overpitching, a więc (nie czepiając się słówek), bardzo duży.

Kalkulatory mają wiele zmiennych, owszem, a jak to się ma do faktu że nie wiemy kompletnie na podstawie danych zawartch w tym wątku w jakim stopniu rozcieńczona jest gęstwa? Może tego piwa jest 10x więcej niż drożdży i kolega robi 5-krotny underpitching?

 

Cała ta dyskusja jest wysoce bezprzedmiotowa dopóki nie będziemy wiedzieli czy dane które wrzucamy do kalkulatora mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości.

 

Oczywiście, że jest bezprzedmiotowa. Ale powiem jedno: browar domowy to nie apteka :) Nie świrujmy więc z mega dokładnymi pomiarami i obliczeniami, bo tak jak Und zauważył, bez zaawansowanego sprzętu i tak niewiele możemy. Jednak przynajmniej starajmy się w miarę odpowiednio dobierać parametry. Ja osobiście wolę dać tyle gęstwy, ile mi wyliczy porządny kalkulator, niż wrąbać o 2x za dużo, "bo tak mi się uwidziało" :)

 

Dyskusja zgadzam się jałowa polecam wszystkim poczytać książkę Yeast: The Practical Guide to Beer Fermentation rozwieje to wszystkie twoje wątpliwości.

 

Najlepsze jest to, że oczywiście korzystam z prawdopodobnie najlepszego dostępnego kalkulatora na mrmatly, a ten, jak zapewne wiesz, został stworzony przez autora książki, którą polecasz, czyli Jamil'a Zainasheff'a :) Ogólnie nie mam wątpliwości co do tego, że koleś jest mega mózgiem jeżeli o piwo chodzi i dlatego też uważam, że jakość tego kalkulatora jest naprawdę wysoka. Z resztą nie mam prawa nie wierzyć w jego skuteczność - na pewno ma większą niż moje "na oko" :)

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem jedno: browar domowy to nie apteka :) Nie świrujmy więc z mega dokładnymi pomiarami i obliczeniami

O to to. Dlatego jakoś mnie mało przeraża dwukrotny overpitching ;)

Na zdrowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli dwukrotny overpitching podpada dla Ciebie pod "apteczną dokładność" to nie mam pytań. Wsyp następnym razem podwójną ilość słodów jak będziesz warzył jakieś piwo, przecież browar to nie apteka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od początku swojej przygody z piwowarstwem drożdże zadaję na "oko" i   jakoś mi z tym dobrze.

Oczywiście nie polecam naśladownictwa.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli dwukrotny overpitching podpada dla Ciebie pod "apteczną dokładność" to nie mam pytań. Wsyp następnym razem podwójną ilość słodów jak będziesz warzył jakieś piwo, przecież browar to nie apteka.

To trochę nie to samo, bo słody nie namnażają się w zacierze do momentu aż będzie ich tyle ile potrzeba.

Jak jesteś taki ostrożny z overpitchingiem to daj kiedyś zbadać swoją gęstwę w laboratorium, zobaczysz ile tam jest faktycznie żywych komórek. Pewnie nie raz dałeś dwa razy za dużo albo za mało. Zresztą mamy chyba jakichś mikrobiologów na forum? Może się wypowiedzą.

 

A swoją drogą: http://www.piwo.org/topic/13298-over-pitching-drozdzy-piwowarskich/page-2?do=findComment&comment=315775

Edited by dirk gently

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa jest prosta - kolejna wycieczka osobista poza temat wątku będzie odpowiednio "nagrodzona". Zaraz poczyszczę wątek ze zbędnej dyskusji, a Wy jak chcecie się kłócić to róbcie to na PW lub zadzwońcie do siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jeżeli dwukrotny overpitching podpada dla Ciebie pod "apteczną dokładność" to nie mam pytań. Wsyp następnym razem podwójną ilość słodów jak będziesz warzył jakieś piwo, przecież browar to nie apteka.

Jak jesteś taki ostrożny z overpitchingiem to daj kiedyś zbadać swoją gęstwę w laboratorium, zobaczysz ile tam jest faktycznie żywych komórek. Pewnie nie raz dałeś dwa razy za dużo albo za mało. Zresztą mamy chyba jakichś mikrobiologów na forum?

 

To już jest aptekarstwo jak się patrzy :)

Nadal jednak nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że zadanie 2x więcej gęstwy nie jest dużym overpitchingiem.

 

Mamy dosyć dokładne kalkulatory stworzone przez ludzi, którzy konkretnie się na tym znają (np. kalkulator na mrmalty napisany przez Jamila Zainasheffa, autora jednej z najlepszych serii książek o piwowarstwie), tak? Czemu więc próbujesz negować otrzymane z nich wyniki, a wolisz kierować się logiką, która nie jest poparta żadnymi obliczeniami? Zgadzam się w pełni, że nie mamy odpowiedniego sprzętu, nie wiemy ile mamy w tym cholernym słoiku żywych komórek, nie umiemy dokładnie określić konsystencji gęstwy - ale to nie powód, aby ładować kupę drożdże "na zapas".

 

Można snuć domysły, że w tym słoiku to może mam tyle, a może nie mam? Ale nic Ci to nie da, bo i tak się tego nie dowiesz. Musimy coś założyć, musimy się na czymś oprzeć. Ja wolę opierać się na wiedzy kogoś, kto faktycznie ją posiada, niż wymyślać swoje teorie, bo mam trochę za mało wiedzy i doświadczenia, aby na oko szacować ilość żywych komórek drożdżowych, łudząc się przy tym, że zrobię to lepiej niż narzędzia stworzone przez profesjonalistów :)

 

Jeszcze raz więc podsumuję:

- tak, uważam że 2x za dużo gęstwy to duży overpitching, mogący wpłynąć na efekt końcowy

- automatycznie uważam też, że 2x za mało gęstwy to duży underpitching

- używam najlepszego dostępnego kalkulatora i uważam że to najrozsądniejsze podejście przy obecnym stanie wiedzy i posiadanych narzędziach (brak laboratorium).

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.