Jump to content
Sign in to follow this  
bnp

refermentacja-czy jest alternatywa ?

Recommended Posts

W domowym piwowarstwie standardem jest nagazowanie piwa poprzez refermentację - dodanie odpowiedniej ilości cukru,glukozy czy też ekstraktu słodowego.

 

Takie postępowanie wiąże się z powstaniem na dnie butelki czy też innego pojemnika osadu drożdżowego. W skład osadu wchodzi także pewna ilość białka, tanin, polifenoli oraz żywic chmielowych.

W okresie dojrzewania piwo refermentowane zaczyna się klarować. Osad z czasem tworzy stukturę bardziej zwartą (w zależności od zastosowanych drożdży i czasu cichej fermentacji).

Przy nalewaniu takiego piwa staramy się przelać piwo do szklanki w ten sposób by pozostawić część piwa z nienaruszonym osadem w butelce.

 

Piwo można, także nagazować sztucznie poprzez podpięcie kega pod butlę CO2 na okres kilku dni pod p-1,5-3 atm.

 

Od pewnego czasu z powodzeniem stosuję nagazowanie piwa suchym lodem.

Do butelki PET ze schłodzonym, klarownym piwem dodaję 10-12 g suchego lodu a następnie mieszam intensywnie ok 30 s.

 

Porównując metodę nagazowania z refermentacją oraz nagazowaniem sztucznym łatwo da się zauważyć różnicę. W piwie z refermentacją czuć nie zależnie od czasu dojrzewania zapach i smak drożdży. W młodym piwie ten posmak drożdżowy jest oczywiście na 1 planie ale nawet po kilkunastu miesiącach dojrzewania w klarownym piwie wyczuwam ten "smaczek".

 

 

 

Proszę o Wasze opinie na temat porównania smaku piwa z refermentacją oraz z nagazowaniem sztucznym.

 

pozdrawiam

Edited by bnp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektorzy twierdza ze jest roznica w smaku miedzy naturalnym nagazowaniem i sztucznym. Mnie sie wydaje ze nie ma roznicy. Co prawda jest roznica miedzy niedogazowanym (albo swiezo nagazowanym) i dobrze nagazowanym piwem. Np. po sztucznym gazowaniu (ja gazuje z butli pod cisnieniem przez 2 dni), bedziesz potrafil znalezc roznice w smaku, ale tylko przez 1-2 dni. Po tym czasie naprawde nie ma roznicy.

 

EDIT:

Osad w butelkach mozesz zminimalizowac przez wyklarowanie piwa przed butelkowaniem, np. gdy oziebisz piwo na kilka dni i uzyjesz zelatyne.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem chyba jednak mam drewniany język, bo nie wyczuwam tego smaczku drożdżowego w piwie refermentowanym, które było zlane na cichą i później odpowiednio długo leżakowane (minimum miesiąc dla drożdży szybko opadających). W moich butelkach grubość osadu jest minimalna dosłownie mgiełka na dnie. Podobnie jest w refermentowanych piwach przemysłowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja dostrzegam różnicę :rolleyes:

drożdże czuję nawet po rocznym dojrzewaniu piwa.

 

Nie ma co gadać tylko trzeba testować.

Jutro podam jednemu z dojrzałych :D piwowarów z biz 2 takie same piwa różniące się metodą nagazowania. Naturalnie i sztucznie. I poproszę go o komentarz.

 

ps

 

ja zazwyczaj klaruję piwo przed butelkowaniem. Po wyklarowaniu dodaję ok 20 ml gęstwy na ok 25 l piwa.

Edited by bnp

Share this post


Link to post
Share on other sites

bnp, moze to jest sposob jaki ty uzywasz? Suchy lud, mieszanie... Czy ty to robisz w kegach? Czy po takim gazowaniu zostawiasz piwo w kegeratorze na kilka dni czy nie? Na jakie cisnienie jest takie piwo nagazowane i jaki to jest rodzaj piwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wytłumaczę inaczej

 

wyobraź sobie butelkę 1,5 z wodą mineralną niegazowaną. Do takiej butelki wrzucam 10g suchego lodu i mieszam. Po 30 sekundach mam wodę gazowaną :D Na tym to polega.

Suchy lód to CO2 w formie stałej.

 

Tak gazuję jedynie piwo w butelkach plastikowych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na ten temat jest debata od dawna: czy korzystać z dobrodziejstw żywych drożdzy w butelce i narażać sie na obecność osadu? Zdania sa podzielone. Ale zauważcie, że najlepsze piwa swiata sa ciągle refermentowane w butelce.

 

Zacytuję fragment "Belgian Ales"

 

... oksydacja podczas rozlewu jest nieunikniona [...] i powoduje stary, kartonowy smak piwa [...] drożdże w butelce zużyja ten tlen [...] i zapobiegną przedwczesnemu starzeniu się piwa.

 

Podobnie dalej pisze, że to pomaga też w unikaniu infekcji, bo drożdże zużyją wszystkie składniki odżywcze. Jeżeli dodamy świeże drożdże, pomagają też one w oczyszczeniu piwa z złych składników.

 

Co do suchego lodu: słyszałem, że techniczny suchy lód jest zaolejony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@coder wpływ drożdży na piwo jest kwestią dyskusyjną bo moje piwa filtrowane i nagazowane suchym lodem są pijalnie a nawet smaczne po 2 letnim "dojrzewaniu".

Mówię tu o piwach jasnych, górniakach 12 °Blg

Co do suchego lodu: słyszałem, że techniczny suchy lód jest zaolejony.

może i tak, ale ja pozyskuję suchy lód ze zwykłej butli spożywczej, CO2 spożywczy.

 

 

 

O wspaniałości drożdży wiem. Jednak wolę smak czystego piwa, piwa a nie piwa o zapachu drożdży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.