Jump to content

Dlaczego piwo koncernowe jest bardziej moczopędne?


pogo
 Share

Recommended Posts

Jakoś dziwnie zauważyłem ostatnio, że piwa koncernowe zmuszają mnie do częstszych wizyt w toalecie niż piwa rzemieślnicze i domowe. A przecież to te drugi mają więcej chmielu i alkoholu, czyli 2 składników, które podobno wpływają na moczopędność...

Edited by pogo
Link to comment
Share on other sites

Poprzez mikrofiltrację?

A z tą zawartością alkoholu, to różnie bywa, co miesiąc największe koncerny dostają spore kary za zawyżanie zawartości alkoholu w swoich piwach, chyba ujmują to już w kosztach stałych, bo taniej wychodzi.

Link to comment
Share on other sites

@@karczmarz, jest jedynym, który wskazał coś, co może mieć sens. Choć nie wierzę by mikrofiltracja tak działała.

Zawyżone wyniki alkoholu to wręcz powinny działać odwrotnie. Jak piwo ma mniej alko niż deklaruje producent, to powinno miej gonić do toalety. Zwykle piszą o 5%, podczas gdy moje piwa średnio mają ze 6% według szacunków... a rzemieślnicze, które pijam nawet 6,5%... mocno uśredniając...

 

Jak koncerny płacą kary za zawyżanie to tym bardziej mniej powinno gonić do toalety... Od koleżanki, farmaceutki usłyszałem, że chmiel w ilościach jakie są w piwie nie ma szans zauważalnie działać moczopędnie (jej mąż jest zarówno domowym jak i zawodowym piwowarem)

 

Jakoś nie wierzę w te kary... poniżej 5% mogą się pomylić o 0,5pp.. czyli 4,5-5,5% jest dozwolone. Powyżej 5% chyba mogą się mylić nawet o 0,9pp, czyli z 5,1% zrobią legalnie 4,2% oraz 6% ABV

Pewnie coś pomyliłem... nigdy nie wnikałem w nasze prawo pod tym względem aż tak dokładnie. 

 

 

 

Wciąż to nie wyjaśnia dlaczego piwo domowe 7-8% alko trzepie po głowie mocniej niż 5% koncerniaka, ale nie goni aż tak do kibla...czyli piwo domowe/rzemieślnicze, choć pod każdym względem mocniejsze, mniej ciśnie na pęcherz?

Edited by pogo
Link to comment
Share on other sites

Jedna cenna rada rzuć w cholerę piwo koncernowe a  problem zniknie sam gwarantuje Ci to(efekt natychmiastowy) Sam od roku nie mam tego problemu 

Mikro filtracja wyjaławia piwo poza bakteriami i drobnoustrojami ze wszystkich pozytywnych składników (witaminy, drożdże, część składników odżywczych ) Jest ona gorsza od pasteryzacji która dobrze przeprowadzona jest jak najbardziej do zaakceptowania. Mikro filtracja powoduje że piwo jest puste (bardziej przypomina wodę) Pomijam fakt że koncernom zależy na tym żeby ich piwo przypominało wodę. A jeśli przypomina wodę to woda szybciej przelatuje przez organizm.  

Edited by morfitru75
Link to comment
Share on other sites

IMHO sposób modyfikacji wody ( soli minerały ) , każdy koncern ma system uzdatniania wody , druga sprawa system CIP , możliwe że jakieś śladowe ilości substancji myjąco dezynfekującej . Ale i tak to sprowadzi się do składu chemicznego wody . Możliwe że "moczepędność"  bardziej dotyczy piw wytrawnych . Realny obraz można poznać porównując skład chemiczny i PH ze szczególnym uwzględnieniem jonów sodu . Tak sądzę . Ale nie znam się na tym i nigdy nawet na to nie zwracałem uwagę .

Link to comment
Share on other sites

:smilies: Teraz czekam na temat o wydalaniu nr 2. Może ktoś napiszę o konsystencji, twardości itp. koncern vs rzemieślnicze - dzień po. :lol:

Edited by jsakic
Link to comment
Share on other sites

 

 

Jedna cenna rada rzuć w cholerę piwo koncernowe a  problem zniknie sam
Piję tylko jak nie ma nic innego... czyli raz na 2-3 miesiące.

 

 

Może koncernowego pijesz więcej to i częściej po nim sikasz
Wręcz mniej, bo trudno to przełknąć.

 

Może zwyczajnie koncerniaka organizm chce się szybciej pozbyć...

Link to comment
Share on other sites

:smilies: Teraz czekam na temat o wydalaniu nr 2. Może ktoś napiszę o konsystencji, twardości itp. koncern vs rzemieślnicze - dzień po. :lol:

 

 

Było jakiś agent wstawiał do galerii zdjęcie swojego stolca po weizenie :D

 

Pogo ty nie masz innych problemów? Zapewniam cię, że nie ma związku i działa tutaj efekt placebo, bo wmawiasz sobie cały czas, że kraft i piwo domowe jest lepsze, szukając na siłę minusów w piwie koncernowym. Robią tak często ludzie podatni na sugestie i reklamy, podstawy psychologii. I tyle w temacie :P 

Link to comment
Share on other sites

Zapewniam cię, że nie ma związku i działa tutaj efekt placebo

Nie byłbym taki pewny. Czysta woda jest błyskawicznie wydalana z organizmu, jeżeli jest w niej choćby minimalna ilość np soli, soku czy miodu, to organizm zatrzymuje ją w sobie. Dodatki takie zwiększają wchłanianie węglowodanów, a co za tym idzie, poprawiają wchłanialność wody. Mniej jej wydalamy po prostu.

Idąc tym tropem i biorąc pod uwagę, że piwa koncernowe bez wątpienia zawierają mniej składników niż domowe, można z duża dozą prawdopodobieństwa uznać, że prawdą może być fakt większego wydalania moczu po piciu piw koncernowych.

Edited by Jacenty
Link to comment
Share on other sites

 

Zapewniam cię, że nie ma związku i działa tutaj efekt placebo

Nie byłbym taki pewny. Czysta woda jest błyskawicznie wydalana z organizmu, jeżeli jest w niej choćby minimalna ilość np soli, soku czy miodu, to organizm zatrzymuje ją w sobie. Dodatki takie zwiększają wchłanianie węglowodanów, a co za tym idzie, poprawiają wchłanialność wody. Mniej jej wydalamy po prostu.

Idąc tym tropem i biorąc pod uwagę, że piwa koncernowe bez wątpienia zawierają mniej składników niż domowe, można z duża dozą prawdopodobieństwa uznać, że prawdą może być fakt większego wydalania moczu po piciu piw koncernowych.

 

 

Trochę naciągane, bo nigdy nie było żadnych badań na ten temat przeprowadzonych, ale niech będzie. Pytanie mi się ciśnie tylko po co komu ta wiedza? Pijesz piwo, wysikać się musisz co za różnica ile razy i po jakim czasie? Dla mnie żadna ale inni widzę spać nie mogą z tego powodu ;)

 

Pogo ty się skup nad wiedzą piwowarską bo mycie chmielu w zlewie i dodawanie go do Owcowego Stouta na sitka to kolejna zagrywka do zdobycia GCh? :D

Link to comment
Share on other sites

 

 

Pijesz piwo, wysikać się musisz co za różnica ile razy i po jakim czasie? Dla mnie żadna ale inni widzę spać nie mogą z tego powodu ;)

Bo jesteś młody i prostatę masz w dobrym stanie , są starsi ludzie dla których to jest ważne ;) . Aby dłużej o tym nie wiedzieć :D .

Link to comment
Share on other sites

Pogo ty się skup nad wiedzą piwowarską bo mycie chmielu w zlewie i dodawanie go do Owcowego Stouta na sitka to kolejna zagrywka do zdobycia GCh?

Piwo uwarzyłem zanim podano kategorie. Tego piwa zdecydowanie nie zamierzam nigdzie wysyłać, a dodawanie na sitka pokazywał jak bardzo nie wiem jak to liczyć. A z tym moczeniem to wciąż się zastanawiam czy to był dobry czy zły pomysł... i podejrzewam, że raczej zły. Ale to kwestia na inny temat.

Jestem pod wrażeniem, że ktoś zagląda w ten mój niby blog... Robiłem go tylko dla siebie i przypadkiem po pijaku się pochwaliłem nim na forum i to z przekonaniem, że najdalej po 2 dniach wszyscy o tym zapomną.

 

I nie po to zakładam temat w hideparku aby mieć do niego poważne podejście... I wiem, że to efekt placebo, albo wręcz kwestia dnia, ale po 3 piwach pytanie wydało mi się zabawne...

Edited by pogo
Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi w ogóle o mechanizmy lania po piwie, to są dwa:

  • Wazopresyna (ADH) - hormon, który utrzymuje wodę w organizmie - alkohol go dezaktywuje, więc momentalnie wydalamy z siebie wodę - z tego powodu po dwóch kieliszkach wódki bez zapity też lejemy.
  • Ciśnienie - przeciętnie ludzki pęcherz ma pojemność około 750ml, sygnał, że należy zmoczyć gacie pojawia się już w momencie, gdy mamy w nim 250ml - pół piwa - ale nie wlewamy go bezpośrednio w pęcherz - z butelki do pęcherza jeszcze kawał drogi.

 

To czy chmiel jest moczopędny poddaje się w wątpliwości. Prawdopodobnie to mit wynikający z połączenia "zupy chmielowej" z faktem, że lejemy po piwie. Jeżeli wpływ jest, to na pewno nie przy stężeniach, z którymi mamy kontakt.

 

Argument o minerałach ma sens, ale przypuszczam, że to są wartości marginalne, mając świadomość tego jak działają dwa poprzednie czynniki.

 

Więc co?

Zbieg okoliczności. Po prostu kiedy zaczynałeś pić koncernowe miałeś już coś w pęcherzu i/lub generalnie byłeś lepiej nawodniony.

Link to comment
Share on other sites

wczoraj rano wypiłem w browarze pół litry piwa i byłem w WC chyba ze trzy razy w ciągu godziny. Więc kolejny mit. :D

Słaba mikacja, nie wypróżniasz pęcherza do końca. Zainteresuj się prostatą, zrób badania - mocz ogólny, posiew, PSA i usg prostaty. W naszym wieku to już wskazane badania. 

Link to comment
Share on other sites

A właśnie nie. :D W domu wypiłem cztery kubki kawy bez sikania. Więc później się skumulowało. :) 

Tym niedopowiedzeniem chciałem pokazać, że ludzie nie pamiętają co pili godzinę wcześniej i później mogą wyciągać błędne wnioski. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.