Jump to content
Piwny Kraft

Piwny depozyt - Warszawa (Piwny Kraft, ul. Stalowa 15)

Recommended Posts

 

 

Cześć, jakiś czas temu byłem w depozycie, nie pamiętam już co zostawiłem ale wziąłem następujące piwa: SH Huell Melon i Double Imperial India Pale Ale z Browaru Zaporowe oraz German IPA, niestety nie zapisałem sobie z jakiego browaru.

 

 

+ jeszcze jedna recenzja którą znalazłem wśród papierów

 

Doppelbock - KrotoMłyński

 

Po otwarciu większość zawartości wytrysła na wszystkie strony, próbowałem zatkać palcem ale tylko zwiększyłem ciśnienie strumienia dzięki czemu dotarł on też w dalsze zakamarki mojej kuchni. Na szczęście, dzięki szybkiemu wytarciu udało się uratować ważniejsze sprzęty takie jak laptop czy telefon.

 

Barwa: ciemno rubinowa

Piana: B. Obfita

Wysycenie: Ekstremalnie wysokie

Zapach: Karmel, Miód Gryczany

Smak:  Na pierwszym planie karmel, miód,gryczany, pijalne, dość wyraźna słodycz, mocno miodowe.

Goryczka: Niska ale alkoholowa

Wyraźnie wyczuwalny alkohol, rozgrzewający.

Czysty charakter lagerowy.

Ogólnie Dobre Piwo tylko granat.

Witam! mogę tylko przeprosić i mieć nadzieję że nic większego się nie stało. Niem jak to się stało, ta warka jest jeszcze prawie cała, jeszcze dojrzewa, ale już kilka piwek wypitych, i to w różnych warunkach ,również nie całkiem schłodzone, i nic się takiego nie działo,czasem nawet miałem wrażenie że jest troszkę za mało nagazowane. Za długo w cieple w depozycie? infekcja w butelce? źle rozmieszany syrop do refermentacji? za ciepłe otwierane? pocieszające jedynie że smakowało!!! pozdrawiam !!! 

 

 

Luzik, prawdopodobnie masz rację i jest to kwestia temperatury, butelka stała dłuższy czas w temperaturze pokojowej która, jako że jest już lato, oscyluje w okolicach 25 stopni... drożdże oszalały ze szczęścia i przerobiły cukry resztkowe na co2. Właściwe to się cieszę gdyż warzę właśnie lagera na tych samych drożdżach i przyłożę większą uwagę do tego problemu.

 

 

German IPA

 

Zapach: Słaby, lekko naftowy jak to kopyr mówi

Kolor: Waizenowy Pomarańcz :P piwo wypite zaraz po transporcie rowerowym więc nic dziwnego że mocno zmętnione.

Piana: wysoka, Średnio pęcherzykowa, zdobi szkło

Smak: Dobre, rześkie piwo, lekkie cytrusy, lekka podbudowa słodowa, lekko kwaskowe, nafta, białe wino, wyraźny grapefruit, goryczka średnia, pozostawia wyraźny posmak, treściwe jak pszenica, lekka marakuja/owoce tropikalne.

 

Dzięki za recenzję, to była moja pierwsza warka ;) Nie wiem kiedy dokładnie piłeś piwo, ale niestety z czasem zarówno smak i zapach zmieniły się na niekorzyść.

 

Piwo wypiłem 31 maja, jak na pierwszą warkę to totalny sztos. Ciekawe od czego zależą te wachania smaku, też tak miałem kilka razy choć przeważnie na korzyść.

 

Możliwe, że w miejscu gdzie leżakują mi piwa była za wysoka temperatura. Już zaaranżowałem starą lodówkę i tam przeniosłem większość zapasów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

Jestem nowym użytkownikiem depozytu , bardziej na zasadzie zostawiania mojego piwka niż oceniania piwa szanownych Kolegów , ponieważ jestem piwnym noobem , ale staram się nadrobić.

Zostawiłem w piątek 2 sztuki mojego American Wheat "Kapitan Gluten" jest to moja 4 warka , proszę bardzo o surowe oceny . Nie chciałem nic zabierać , ale skusił mnie napis "IIPA" na kapslu :) .

No więc czas na amatorską ocenę .

Browar Zaporowe - DIIPA

Aromat:  chmielowy aromat , jednak wyczuwalna też mocna słodowość 

Piana: Gęsta , ładnie zdobi szkło

Kolor: ciemny bursztyn , mało klarowne

Smak: mocna goryczka , aromat chmielowy , ale w ślepym teście moglbym pomylić z ABW, czuję się te 22blg , tresciwe piwo , bardzo mi smakowalo.

 

 

 

post-16203-0-08158600-1466361913_thumb.jpg

post-16203-0-09608200-1466361947_thumb.jpg

post-16203-0-99873000-1466361990_thumb.jpg

Edited by Wormo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

po dłuższej przerwie, udało mi się dziś odwiedzić depozyt i zostawić to i owo [no i zabrać też;].

Zostawiłem następujące napitki:

- Oatmeal Stout, 12blg

- Wędzony Ale [głównie buk;], 14blg

- Barley Wine 21blg [też ciut podwędzany;] - świeżo butelkowany, uwarzony z okazji narodzin pierworodnej [założenie jest takie, że 1 butelka zostanie na 18stke;].

Pozostałe szczegóły na etykietach.

Pobrałem:

- Wariata z PoJezierza

- SH Huell Melon z Browaru Zaporowe

- Smoker Porter, nie wiem od kogo;]

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Smul@Sons - spoko, pewnie trochę poczekam z otwieraniem;]

 

Dziś do meczu wypiłem Pszenicę od Jeziera - aromat z butelki bananowy.

Piwo bardzo klarowne, idealnie nagazowane - fajnie pracowało we szkle. Kolor złoty. Piana, jak już chyba ktoś wcześniej wspomniał, super - drobna, wysoka, długo się utrzymuje i zdobi szkło.

W aromacie ze szkła też chyba banan, choć miałem wrażenie, że czuję również coś ala wibowit;]

W smaku wytrwanie, czuć kwasowość i dobrze zaznaczoną goryczkę.

Dzięki za możliwość spróbowania - piwo bardzo dobre, a i okoliczności jego spożycia też niezłe;]

 

Pzdr.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypiłem dziś Wooden Aged Ale:

W aromacie początkowo poczułem owocowosć, później kawę z odrobiną paloności i alkoholu. Piwo jest czarno-brązowe, raczej nie przejrzyste z ładną drobnopecherzykową pianą w kolorze kremowym, która niestety dość szybko znika pozostawiając pierścień. W smaku kawa z czekoladą oraz lekki karmel. Po przełknięciu czuć alkoholowe rozgrzewanie w jamie ustnej(piwo wydaje się być wytrawne). W tle czułem lekko dymny smak i aromat może opiekanej deski, bez tanin(na plus). Goryczka jest niska, delikatna, krótka. Piwo jest bardzo pijane pomimo dość wysokiego ekstraktu. Jest lekkie w odbiorze, nie męczące - dobrze zbalansowane. Nasycenie CO2 jest średnie.

Moim zdaniem dobre i ciekawe, ułożone piwo, ale spodziewałem się więcej charakteru whisky oraz dębu.

Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych warek :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś wypadło mi z głowy, żeby cokolwiek napisać o German IPA od Kondka, które wypiłem przeszło miesiąc temu :D

Na szczęście wszystko zapisałem:

Z butelki lekki naftowy aromat. Po przelaniu do szkła pachniało głównie słodkimi owocami tropikalnymi, odrobinę cytrusami. Piana średnia, szybko zniknęła, ale zdobiła szkło. Dosyć treściwe. W smaku dosyć wyraźna nafta, nie jestem fanem tegoż zjawiska, więc średnio mi podeszło :/ 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypiłem dziś Wooden Aged Ale:

W aromacie początkowo poczułem owocowosć, później kawę z odrobiną paloności i alkoholu. Piwo jest czarno-brązowe, raczej nie przejrzyste z ładną drobnopecherzykową pianą w kolorze kremowym, która niestety dość szybko znika pozostawiając pierścień. W smaku kawa z czekoladą oraz lekki karmel. Po przełknięciu czuć alkoholowe rozgrzewanie w jamie ustnej(piwo wydaje się być wytrawne). W tle czułem lekko dymny smak i aromat może opiekanej deski, bez tanin(na plus). Goryczka jest niska, delikatna, krótka. Piwo jest bardzo pijane pomimo dość wysokiego ekstraktu. Jest lekkie w odbiorze, nie męczące - dobrze zbalansowane. Nasycenie CO2 jest średnie.

Moim zdaniem dobre i ciekawe, ułożone piwo, ale spodziewałem się więcej charakteru whisky oraz dębu.

Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych warek :-)

Dzieki za miłe słowo. Piwo na pewno będę powtarzał, bo punkt wyjściowy jest zadowalający. Ogólnie w planach jest delikatne podbicie goryczki chmielem lub większą ilością płatków dębowych, dzięki za sugestię :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płatki cherry 50g macerowane w whisky 150 ml i piwo z płatkami leżakowało trochę ponad miesiąc. Generalnie oddały wszystko co mogły, więc następnym razem może sypnę więcej.

 

 

Dodaję wrażenia z degustacji:

 

PoJezierze Dark Symphony

pojezierzeMild

Kolor:  Brunatny, ciemnobrązowy
Przejrzystość:  Nieprzejrzyste, zmętnione
Piana:  Bardzo słaba piana, pozostaje niewielka biało-beżowa obręcz
Aromat:  Umiarkowany, głównie lawendowy ze słodką owocową nutą, na drugim planie delikatne nuty ciemnych słodów (czekolada)
Smak:  Lekkie, kwaskowe, nuta wędzoności (ala grodziskie), średnie wysycenie
Goryczka:  Zaznaczona, niezalegająca, głównie zielona (trawa cytrynowa + skórka pomarańczy)
Ogólne:  Super lekkie piwo, szybko znika z kufla, wysycenie i goryczka idealnie współgra z niskim blg. Nie czuć owoców ani w smaku ani w aromacie, głównie zielone kwiatowo-liściaste aromaty. Dobry balans w smaku i goryczce, ilość przypraw nieprzesadzona (trochę więcej byłoby za dużo). W sam raz na ugaszenie pragnienia. Dzięki za umożliwienie degustacji.

 

Jerzdna Kamil i Adaś pierwszy rok!

jerzdnawitbier

Kolor:  Jasnozłote, słomkowe
Przejrzystość:  Klarowne, przejrzyste
Piana:  Drobnopęcherzykowa, szybko redukuje się do cienkiej warstwy
Aromat:  Wyraźny, głównie kolendrowy, przyjemny, daleko w tle lekka drożdżowa nuta
Smak:  Lekkie, kwaskowe z delikatną słodką nutą, wysycenie umiarkowane
Goryczka:  Średnia, delikatnie zalegająca (cytrusy)
Ogólne:  Fajne lekkie piwo, trochę jak połączenie cydru i szampana. Kolendra dominuje w piwie, króluje w aromacie i uzupełnia smak. Goryczka jest delikatnie zalegająca (stawiam na cytrusy), co trochę zmniejsza pijalność. Pierwsze określenie przychodzące na myśl podczas degustacji to "świeżość", rześkie w smaku i aromacie, idealne na ciepłe dni. Dziękuję za degustację.

 

Edited by JackStyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Parę dni temu umiliłem sobie wieczór SH Huell Melon z Browaru Zaporowe. Piszę z pamięci bo jakoś nie było czasu wcześniej a notatek, za co z góry przepraszam, nie poczyniłem, więc jak będzie jakiś byk, proszę o sprostowanie;]

W aromacie z butelki typowo pilsowo, to samo w szkle [przynajmniej tak to subiektywnie odebrałem].

Po nalaniu zbudowała się wysoka, gęsta i drobna piana, które po czasie opadła do kilku mm i bardzo ładnie zdobiła szkło.

Wysycenie spoko. Kolor pomarańczowy, piwo niezmętnione, ale coś w nim pływało [chyba chmieliny].

I tu napotykam zaćmę - nie pamiętam jak dokładnie opisałbym smak piwa, pamiętam jedynie, że mi smakowało i wypiłem z przyjemnością;] Goryczka chyba na akuratnym poziomie.

Dzięki za to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodaję wrażenia z degustacji:

 

Jerzdna Kamil i Adaś pierwszy rok!

 

Kolor:  Jasnozłote, słomkowe

Przejrzystość:  Klarowne, przejrzyste

Piana:  Drobnopęcherzykowa, szybko redukuje się do cienkiej warstwy

Aromat:  Wyraźny, głównie kolendrowy, przyjemny, daleko w tle lekka drożdżowa nuta

Smak:  Lekkie, kwaskowe z delikatną słodką nutą, wysycenie umiarkowane

Goryczka:  Średnia, delikatnie zalegająca (cytrusy)

Ogólne:  Fajne lekkie piwo, trochę jak połączenie cydru i szampana. Kolendra dominuje w piwie, króluje w aromacie i uzupełnia smak. Goryczka jest delikatnie zalegająca (stawiam na cytrusy), co trochę zmniejsza pijalność. Pierwsze określenie przychodzące na myśl podczas degustacji to "świeżość", rześkie w smaku i aromacie, idealne na ciepłe dni. Dziękuję za degustację.

Dzięki za ocenę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dzisiaj odwiedziłem depozyt. Jako nowy uczestnik wymianki, zostawiłem 1xAmerican Pale Ale(Single Hop Simcoe - 12blg oraz 1xBelgian Pale Ale- 12 blg.Obydwie warki zrobione na podstawie zestawu surowców z Piwnego Krafta. Żadnych modyfikacji nie praktykowałem.

Zabrałem ze sobą do degustacji 1xSession IPA 12,5Blg z browaru TBD oraz 1xOatmeal Milk Stout z browaru Infekcja od JackStyle. Wieczorem planuję degustację przynajmniej jednego z nich więc naskrobię kilka słów.

To początek mojej drogi piwowara więc proszę o surową krytykę, żebym wiedział w którym kierunku iść i co muszę poprawić.

P.S. Etykiety robiłem rano przed wyjazdem na szybko i patrząc szybko w notatki zamiast wpisać początkowe blg wpisałem końcowe(przy butelkowaniu). Więc jak zobaczycie na etykiecie ode mnie gęstość 3 blg oraz 3,5 blg to nie jest to woda z kałuży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda post pod postem ale temat inny.

Otworzyłem właśnie Session IPA z browaru TBD. Nigdy nie piłem piwa sesyjnego i chciałem go spróbować. Czuć nuty żywiczne sosnowe, to zapewne zasługa Vic Secret na zimno. Cytrusowa nuta też przebija się w zapachu i smaku. W połowie szklanki zaczynam wyczuwać delikatny zapach owocowy. Goryczka dobrze wyczuwalna. Piana ładna, gęsta, pozostawia swój ślad na szkle. Nie mogę napisać wiele uwag bo nie jestem znawcą, ja tylko lubię dobre piwo.

Po prostu prawdziwe piwo, kto raz takiego dobrego piwa spróbuje ten nigdy nie wróci do koncerniaków.

Dopisane: Otworzyłem także Oatmeal Milk Stout od JackStyle. Ucieszyłem się gdy go zobaczyłem w depozycie, bo chodzi mi po głowie, żeby go zrobić a nie próbowałem tego rodzaju piwa.

Zapach przynosi na myśl kawę. W smaku wyważone, słodycz odpowiednia, zbilansowana, nienarzucająca się. Alkohol dobrze zamaskowany, nie wiem ile go jest ale jak początkowe blg wynosiło 17,5 to pewnie drożdże trochę naprodukowały. Dobre na zimową wieczorną rozgrzewkę. Goryczka prawie nie wyczuwalna , na bardzo niskim poziomie.

P.S. Można prosić przepisy?

Edited by Paweł Mitura

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda post pod postem ale temat inny.

Otworzyłem właśnie Session IPA z browaru TBD. Nigdy nie piłem piwa sesyjnego i chciałem go spróbować. Czuć nuty żywiczne sosnowe, to zapewne zasługa Vic Secret na zimno. Cytrusowa nuta też przebija się w zapachu i smaku. W połowie szklanki zaczynam wyczuwać delikatny zapach owocowy. Goryczka dobrze wyczuwalna. Piana ładna, gęsta, pozostawia swój ślad na szkle. Nie mogę napisać wiele uwag bo nie jestem znawcą, ja tylko lubię dobre piwo.

Po prostu prawdziwe piwo, kto raz takiego dobrego piwa spróbuje ten nigdy nie wróci do koncerniaków.

Dopisane: Otworzyłem także Oatmeal Milk Stout od JackStyle. Ucieszyłem się gdy go zobaczyłem w depozycie, bo chodzi mi po głowie, żeby go zrobić a nie próbowałem tego rodzaju piwa.

Zapach przynosi na myśl kawę. W smaku wyważone, słodycz odpowiednia, zbilansowana, nienarzucająca się. Alkohol dobrze zamaskowany, nie wiem ile go jest ale jak początkowe blg wynosiło 17,5 to pewnie drożdże trochę naprodukowały. Dobre na zimową wieczorną rozgrzewkę. Goryczka prawie nie wyczuwalna , na bardzo niskim poziomie.

P.S. Można prosić przepisy?

 

Dzięki za recke, cieszę się że smakowało. Końcowe blg to trochę ponad 6, także alkoholu aż tak dużo nie ma :)

 

Slody w kg

Pale Ale 4 66%

Płatki owsiane 1,2 20%

Karmelowy 30 0,25 4%

Pszeniczny Czekoladowy 0,5 8%

Słód Black 0,15 2%

 

Chmiele: aa g. min

Marynka 10,5 15 60

 

Dodatki:

Laktoza 1 kg ok. 3,5 BLG

 

Drożdże MJ Workhorse

 

Zacierane w 66C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda post pod postem ale temat inny.

Otworzyłem właśnie Session IPA z browaru TBD. Nigdy nie piłem piwa sesyjnego i chciałem go spróbować. Czuć nuty żywiczne sosnowe, to zapewne zasługa Vic Secret na zimno. Cytrusowa nuta też przebija się w zapachu i smaku. W połowie szklanki zaczynam wyczuwać delikatny zapach owocowy. Goryczka dobrze wyczuwalna. Piana ładna, gęsta, pozostawia swój ślad na szkle. Nie mogę napisać wiele uwag bo nie jestem znawcą, ja tylko lubię dobre piwo.

Po prostu prawdziwe piwo, kto raz takiego dobrego piwa spróbuje ten nigdy nie wróci do koncerniaków.

P.S. Można prosić przepisy?

Dzięki za pozytywną opinię. Na sesyjność tej IPA składa się po prostu niski ekstrakt i zwiększona wytrawność w stosunku do typowej AIPA w celu nadanie orzeźwiających właściwości. Za żywicę prawie na pewno odpowiedzialny jest Simcoe.

Przepis jest na brewness.com:

http://brewness.com/pl/recipe/sesjaipa/view

Tylko wyszła mi większą wydajność, stąd w rzeczywistości ekstrakt brzeczki był większy niż zakładane ~11,5.

Pozdrawiam :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem wczoraj w krafcie , zostawiłem 2 sztuki BOMBY ( IPA 16blg ) , moja 6 warka , wydaje mi się że to moje najlepsze piwo . Proszę o ocenę .

Zabrałem jedną swoją pszenicę ( starsza strasznie straciła w smaku) i Belgian Pale Ale Pana Pawła Mitury .

Jako że warzyłem dzisiaj , to skosztowałem belga  . Kolor i piana przyzwoite , w butelce było ładnie przejrzyste po przelaniu troszkę zmętnione . Zapach zdominowany przez drożdże , owocowy , nie moja bajka . Niestety praktycznie zero goryczki ( żona nie lubi gorzkich , jej pasowało :) ) , w smaku nijako . Słabo wyczuwalna "Belgia" . Jak na chyba #2 warke to przyzwoicie , ale ja na swoim przykładzie mogę stwierdzić że warto eksperymentować z własnymi recepturami .

Pozdrawiam

Edited by Wormo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że Ci nie smakowało. Goryczka niewielka bo zakładana była tylko 27 IBU. Żeby zacząć eksperymentować trzeba od czegoś zacząć. Dziękuję za recenzję. Chodziło mi właśnie, żeby nie cukrować i dowiedzieć się prawdy.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jako że warzyłem dzisiaj , to skosztowałem belga. Kolor i piana przyzwoite , w butelce było ładnie przejrzyste po przelaniu troszkę zmętnione . Zapach zdominowany przez drożdże , owocowy , nie moja bajka . Niestety praktycznie zero goryczki ( żona nie lubi gorzkich , jej pasowało ) , w smaku nijako .


Robiłem też ten zestaw i wyszło mi dokładnie tak samo. Miałem zostawić w depozycie jak będę robił zamówienie, ale dam coś innego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam po przerwie. Zostawiłem w Depozycie 2x Polskie ślubne. Czyli polski ale ze skórkami cytrusów. Zabrałem Czarnego Wilka z PoJezierza i Bombę z Browaru Lubię Piwo :)

Z radością zauważyłem, że skrzynka jest pełna- jest ruch w interesie :) Tyle ciekawych piw ale ja mogłem zagrać tylko dwa... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć. Jako, że jestem nowy w depozycie, to wypada się przedstawić. Nazywam się Daniel i w raz z żoną Kasią warzymy piwo. Więcej w temacie ‘Poznajmy się’. Mówiąc bardziej precyzyjnie ja zajmuje się warzeniem a Kasia czystością. Nasz browar domowy nazywa się 'Gruby Stefan'. Kilka naszych piw zostawiliśmy w depozycie:

#17. Wariacja na temat English Bitter (FM11) - chciałem wbić się w kolor i goryczkę, ale podbić ekstrakt i wysycenie w stosunku do stylu (z wysyceniem przesadziłem - wybaczcie) - butelkowane koniec kwietnia

#18. Kolejna wariacja na temat English Bitter  (S-04) - z bardzo podobnym zasypem jak #17 ale na sucharach i troszkę więcej paloności - butelkowane początek maja

#19. Wariacja na temat Irish Red Ale - byłem ciekaw czy kolor wizualizowany przez BeerSmith 2 odpowiada efektowi końcowemu. Nie do końca wyszło tak czerwone jak na obrazku ale i tak jest dość blisko :)

#20. Styl Witbier (FM20) - doprawiany kolendrą i curacao (butelkowane na początku czerwca)

#21  Styl Belgian Blond Ale (gęstwa z #20) (butelkowane w połowie czerwca)

 

W zamian pobrałem 3 piwa. Poniżej subiektywne wrażenia z degustacji (zaznaczę tylko, że nie jestem sensorykiem).

1) Piwo miało metryczkę odręcznie wypisaną na kartce w kratkę. Obstawiam, że piwo było przyniesione zimne i kondensacja pary mono rozmazała metryczkę. To co odczytałem to prawdopodobnie 'Piwo Zaporowe'. Kapsel z napisem BPA. W smaku super, aromat chmielowy i lekko słodowy. Klarowne i jasno bursztynowe. Piłem je w gorący dzień i bardzo mi odpowiadał mi jego rześki charakter (medium-body). Piana jasna, raczej obfita, miała dość grube pęcherzyki. Trzymała się dość długo, by potem prawie zupełnie zniknąć. Bardzo przyjemne i pijalne (faworyt Kasi)

 

2) Drugie piwo nie miało żadnej metryczki jedyny znak szczególny to napis IPA na złotym kapslu.  Piwo ciemne, tak mocno, że w przewężeniu szklanki do stouta ledwo było widać refleksy świetlne po drugiej stronie. Gdzieniegdzie unoszące się drobniutkie mocno zbite grudki osadu w klarownym płynie. W aromacie na pierwszym miejscu nowofalowy chmiel potem delikatna paloność i lekki kwasek. W odczuciu piwo było bardziej słodowe jak wytrawne. W smaku na pierwszym planie gorzkość czekolady potem trochę kawy i po kilku chwilach przychodzi chmiel (naprawdę super) który nie zalega zbyt długo. Piana lekko karmelowa, obfita z grubymi pęcherzykami. Utrzymała się dość długo i nie opadała do samego końca. Mój faworyt.

 

3) Dla trzeciego piwa nie będzie recenzji (bez metryczki, na kapslu BIPA) z tego względu, że butelka musiała mieć nieszczelność. Jak je otwierałem miałem tylko symboliczne ‘psst’. Po przelaniu do szklanki mętne, w zapachu i smaku wyraźny ocet. Jeżeli piwowarze identyfikujesz swoje piwo (i jest to możliwe), to chciałbym kolejny egzemplarz, tym razem ze szczelnym kapslem :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

3) Dla trzeciego piwa nie będzie recenzji (bez metryczki, na kapslu BIPA) z tego względu, że butelka musiała mieć nieszczelność. Jak je otwierałem miałem tylko symboliczne ‘psst’. Po przelaniu do szklanki mętne, w zapachu i smaku wyraźny ocet. Jeżeli piwowarze identyfikujesz swoje piwo (i jest to możliwe), to chciałbym kolejny egzemplarz, tym razem ze szczelnym kapslem :).

 

Tak los chciał, że wszystkie 3 piwa były moje :D Dzięki za opinie.

Co do ostatniego piwa to bardzo dziwne, że kapsel był nieszczelny. Odwiedzę sklep to podrzucę gratisowo BIPA :) Ogólnie jak pije to piwo to octu nie wyczuwam, bardziej chmiel i estry od drożdży belgijskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obstawiam jakiś udział mechaniczny, cóż stało się, ale może nic straconego. Jak Twoja BIPA, będzie jeszcze dostępna to z chęcią wymienię, bo kusi po dwóch poprzednikach. Myślę, ża za jakieś 2-3 tygodnie powinenem odwiedzić depozyt z IPA oraz czymś w stylu belgijskim. 

 

Tak z ciekawości czy dla 2) użyłeś słodu żytniego? Miało bardzo przyjemny i charakterystyczy kwaskawy posmak właśnie dla tego słodu. Mocno zbite płatki osadu, też by na to wskazywały. Czy też może słody ciemne wprowadzają mnie w błąd?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...