Jump to content
Piwny Kraft

Piwny depozyt - Warszawa (Piwny Kraft, ul. Stalowa 15)

Recommended Posts

Cześć! Dzięki wielkie za reckę. Przegazowałem je niemiłosiernie, bedzie poprawione. W zasypie celowałem w Smokey Joe'a. Na 20l dałem kilo Castle Malting (z Piwnego Kraftu). Zasyp: 2kg pilzn, 1kg torfowy, 0,6kg płatki owsiane 0,3kg pszeniczny, 0,2kg palony jęczmień, 0,3kg Carapils, 0,1kg pszeniczny czekoladowy. Piwo z Fuggles 100g z czego 50g na cichej. Drożdże US05.

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

To 22%. Jak na tą ilość to torf i ognisko wyraźnie wyczuwalne. Pewnie z tej samej partii co mój...

To ja dziękuję za możliwość spróbowania :)

Polecam się ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

wczoraj odwiedziłem depozyt i wymieniłem trzy piwa.

 

Przyniesione:

- Pink Panther - SH Vic Secret American Stout x2

- Biała Mewa - Hefeweizen x1

 

Zabrane:

- RIS

- Quadrupel z płatkami dębowymi

- Posłanka Grodzka

 

W skrzynce brakowało kilku piw, prośba aby kolejna osoba jadąca do depozytu wzięła kilka piw więcej, żeby uzupełnić lukę.

 

Posłanka już spróbowana. Fajny grodzisz, lekki i przyjemnie wędzony, choć dym mógłby być w smaku delikatniejszy. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zbyt niskie wysycenie jak na ten styl.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, dzisiaj zostawiłem jednego whisky rye stouta i wziąłem rye stouta z browaru Skyline.

 

Rye Stout 14,5 blg 5.5% abv

Piana: niska, drobna beżowo/brązowa ładna, drobno pęcherzykowa. Krótkotrwała nie zostawiająca śladów na szkle.

Barwa: ciemno brązowa, czarna, klarowne.

Wysycenie średnie w kierunku wysokiego

Aromat: ledwo wyczuwalny kawa, karmel

W odczuciu gładkie i przyjemnie śliskie dzięki płatkom żytnim.

Smak: w zasadzie oprócz lekkiej kawy i kwasowości kawowej/palonej nic nie ma. Trochę w tle karmelowe. Mocno ściągające i wysuszające język. Może lekkie utlenianie. Goryczka nie wyczuwalna - przykryta palonoscią. Po ogrzaniu przyjemny rozgrzewający alkohol. Nie wiem jak było zacierane ale spróbowałbym dać palone słody na ostatnie 10min żeby zredukować kwasowość i ściąganie.

Generalnie spoko piwko pozdrawiam piwowara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, odwiedziłem dzisiaj depozyt i przywiozłem

 

1. Stout, pierwsza warka - Nie jest jakiś świetny ale za to leżakuje już ponad 7 miesięcy.

 

2. West Coast IPA - Nie jest już taka świeża (tak 1.5 miesiąca po butelkowaniu) ale i tak powinna być niezła.

 

3. Smoked Porter, wood-aged - Piwo leżakowane 4 miesiące z płatkami dębowymi, zabutelkowałem je tydzień temu więc można by potrzymać jeszcze żeby się nagazowało. Z drugiej strony jest bardziej nagazowane niż większość barel ejdży które piłem na festiwalu  :cool:

 

Zabrałem ze sobą

 

1. Blond Ale, Browar Zaporowe - Dziwi mnie trochę niski ekstrakt i brak belgijskich drozdży ale zobaczymy. Btw. piwo jest mega klarowne, do tego stopnia że po transporcie rowerem przez pół Warszawy wogóle się nie zmętniło.

 

2. Rye Charles, Red Brew - Whisky Rye Stout - liczę na spalone zasilacze od kompa  :smilies:

 

3. Posłanka Grodzka, Browar Kozioła - Grodziskie 7.5%Blg i 3%alc, mętne po podróży ale nie wiem czy dam mu się sklarować, Chyba zaraz je wypiję.

 

Edit. Ok, odpalam Grodziskie.

Czuć wędzonkę z butelki, dość lekką. Piwo oczywiście jest mętne, pewnie gdyby postało 24h to by się sklarowało. Barwa słomkowa, piana obfita, mocno musuje w szklance. Z butelki czuję oscypka, ze szklanki już nie. Piwo pełne, wytrawne, wędzonka bardzo delikatna ale wyczuwalna, bąbelki szczypią w język, bardzo fajne wysycenie. Goryczka niska ale wyczuwalna, dość mocny aromat chmielu lubelskiego (na pewno mocniejszy niż wędzonka), lekka kwaśność oraz cierpkość chmielowa. Drożdże są wyczuwalne, nadają większej pełni i charakterystycznej śliskości. Ogólnie jak na 7.5blg to bardzo fajna pełnia. Piwo bardzo dobre, poprawne, w stylu. Jedyne do czego można się przyczepić to mętność (lecz, jak już mówiłem, jest to zapewne zasługa mojej niecierpliwości). Myślę że takie piwo mogło by brać udział w konkursie w Grodzisku. Moim zdaniem jest lepsze od piwa które tam warzą.

Pozdro

Edited by Smul&Sons

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blond Ale, Browar Zaporowe - Mocny imbir z butelki, piwo nalewa się z gęstą pianą która jednak szybko się dziurawi i opada, klarowne, barwa jasno złocista, wysycenie średnio wysokie, bardzo mocny imbir przykrywający inne smaki, drugi wybijający się aromat to ziołowość od chmielu co daje razem dość dziwne ale przyjemne połączenie. Piwo pełne, dość słodkie. Poziom estrów drożdżowych typowych dla stylu niski. Bardzo dobre piwo imbirowe, Blond to to nie jest więc sugerowałbym zmianę nazwy. Wysoka pijalność. Imbir jest bardzo wyraźny ale zupełnie nie przeszkadza, dla porównania piłem kraftowe piwo imbirowe na festiwalu piwa i było dużo gorsze od tego. Bardzo przyjemne piwo na lato i pierwsze imbirowe które mi smakuje.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Blond Ale, Browar Zaporowe - Mocny imbir z butelki, piwo nalewa się z gęstą pianą która jednak szybko się dziurawi i opada, klarowne, barwa jasno złocista, wysycenie średnio wysokie, bardzo mocny imbir przykrywający inne smaki, drugi wybijający się aromat to ziołowość od chmielu co daje razem dość dziwne ale przyjemne połączenie. Piwo pełne, dość słodkie. Poziom estrów drożdżowych typowych dla stylu niski. Bardzo dobre piwo imbirowe, Blond to to nie jest więc sugerowałbym zmianę nazwy. Wysoka pijalność. Imbir jest bardzo wyraźny ale zupełnie nie przeszkadza, dla porównania piłem kraftowe piwo imbirowe na festiwalu piwa i było dużo gorsze od tego. Bardzo przyjemne piwo na lato i pierwsze imbirowe które mi smakuje. Pozdrawiam

 

Dzięki za recenzje, fajnie, że smakowało. Jeśli chodzi o estry drożdżowe to właśnie nie powinno ich być za wiele.. Bo to nie Belgian blond ale, tylko samo blond ale :)

 

http://www.wiki.piwo.org/Blonde_Ale

 

Zmodyfikowałem tylko imbirem, no i chyba za wysoka gorczyka wyszła, niż w widełkach stylu.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, nie wiedziałem że wogóle jest jaki styl. Jeśli tak to wszystko się zgadza, bardzo dobre piwo.

 

Dzisiaj na śniadanie wypiłem Rye'a Charlesa z browaru Red Brew - Barwa czarna z wiśniowo brunatnymi przebłyskami, piana obfita, beżowa, drobno pęcherzykowa, gęsta, jednak szybko osiada. Słodów wędzonych torfem w aromacie nie wyczułem, jest za to fajna czekolada, kawa, lekka paloność. piwo jest gęste, oleiste, lepkie. W smaku fajna wędzonka nie kojarząca się jednak z torfem, wyraźna whisky, nie wiem czy to torf dał takie aromaty czy może użyte były płatki dębowe z beczek po tym alkoholu. Poza tym mocno czuć suszone śliwki, czekoladę. Wysycenie niskie ale jak najbardziej pasuje. Piwo słodkie, gęstość podbita dodatkowo przez żyto. Dość podobny do mojego porteru wędzonego, jednak bardziej palony i nie czuć tu raczej drewna. Jeśli słód wędzony torfem dał taki wyraźny aromat whisky to szacuneczek. Piwo ogólnie bardzo dobre i jak na swoje 20blg zupełnie pijalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrażenia z degustacji:

Posłanka Grodzka

Bardzo smaczne Grodziskie. Wędzonka jak dla mnie jest idealna, ogniskowa, dębowa w swoim charakterze. Inaczej być nie mogło w końcu słód wędzony dębem 100 % w zasypie. Myślę że właśnie tą drogą pójdę gdy znów będę warzył Grodzisza. Bardzo orzezwiające. Jedyne do czego można się przyczepić to zbyt niskie wysycenie i niezbyt obfita piana. Mogłoby też być bardziej klarowne. Piwo ogólnie bardzo udane. 

APA single hop citra

Piwo bursztynowe. Jest klarowne, piana średniopęcherzykowa i nietrwała. Aromat lekko cytrusowy i trochę owoców tropikalnych, trochę też niestety skarpetkowy niezbyt intensywny.  W smaku goryczka niska do średniej i czuć utlenienie. Piwo może było lepsze wcześniej, bo teraz już jest nadgryzione zębem czasu.

Vienna Lager- Plenerowe

Wygląda bardzo stylowo tzn. jest bursztynowe, bardzo klarowne. Piana niska ale trzyma się dość długo. W zapachu jest trochę dziwnie. Trochę na pewno estrów takich jabłkowych i ziołowość od chmielu.Te zapachy się mieszają i nie do końca potrafię zidentyfikować co jest co. W smaku już nie czuć tak bardzo i jest pijalne. Gdyby ten aromat był lepszy (bardziej czysty) to byłoby super.

Weizen-Browar Domowy Syrenka

Piwo było dość stare i moje obawy wobec niego się potwierdziły. Gozdzik był mocny a banana mało. Słaba piana szczególnie jak na styl. W smaku jest pustawe. Szkoda że nie mogłem spróbować wcześniej bo weizeny jednak trzeba pić świeże.

Dziękuję wszystkim piwowarom za możliwość spróbowania.

Wrażenia z jeszcze dwóch piw napisze pózniej. Nie zapomniałem o nich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, nie wiedziałem że wogóle jest jaki styl. Jeśli tak to wszystko się zgadza, bardzo dobre piwo.

 

Dzisiaj na śniadanie wypiłem Rye'a Charlesa z browaru Red Brew - Barwa czarna z wiśniowo brunatnymi przebłyskami, piana obfita, beżowa, drobno pęcherzykowa, gęsta, jednak szybko osiada. Słodów wędzonych torfem w aromacie nie wyczułem, jest za to fajna czekolada, kawa, lekka paloność. piwo jest gęste, oleiste, lepkie. W smaku fajna wędzonka nie kojarząca się jednak z torfem, wyraźna whisky, nie wiem czy to torf dał takie aromaty czy może użyte były płatki dębowe z beczek po tym alkoholu. Poza tym mocno czuć suszone śliwki, czekoladę. Wysycenie niskie ale jak najbardziej pasuje. Piwo słodkie, gęstość podbita dodatkowo przez żyto. Dość podobny do mojego porteru wędzonego, jednak bardziej palony i nie czuć tu raczej drewna. Jeśli słód wędzony torfem dał taki wyraźny aromat whisky to szacuneczek. Piwo ogólnie bardzo dobre i jak na swoje 20blg zupełnie pijalne.

Dzięki za reckę. Nie było tam żadnych płatków i macerowania w whisky. Słód mocny whisky to słód wędzony torfem który jest słodem do wyrobu whisky i daje to właśnie taki efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Sorry, nie wiedziałem że wogóle jest jaki styl. Jeśli tak to wszystko się zgadza, bardzo dobre piwo.

 

Dzisiaj na śniadanie wypiłem Rye'a Charlesa z browaru Red Brew - Barwa czarna z wiśniowo brunatnymi przebłyskami, piana obfita, beżowa, drobno pęcherzykowa, gęsta, jednak szybko osiada. Słodów wędzonych torfem w aromacie nie wyczułem, jest za to fajna czekolada, kawa, lekka paloność. piwo jest gęste, oleiste, lepkie. W smaku fajna wędzonka nie kojarząca się jednak z torfem, wyraźna whisky, nie wiem czy to torf dał takie aromaty czy może użyte były płatki dębowe z beczek po tym alkoholu. Poza tym mocno czuć suszone śliwki, czekoladę. Wysycenie niskie ale jak najbardziej pasuje. Piwo słodkie, gęstość podbita dodatkowo przez żyto. Dość podobny do mojego porteru wędzonego, jednak bardziej palony i nie czuć tu raczej drewna. Jeśli słód wędzony torfem dał taki wyraźny aromat whisky to szacuneczek. Piwo ogólnie bardzo dobre i jak na swoje 20blg zupełnie pijalne.

Dzięki za reckę. Nie było tam żadnych płatków i macerowania w whisky. Słód mocny whisky to słód wędzony torfem który jest słodem do wyrobu whisky i daje to właśnie taki efekt.

 

Nie piłem jeszcze piwa "peated" w którym byłby taki efekt, jaki to słód i procent zasypu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Sorry, nie wiedziałem że wogóle jest jaki styl. Jeśli tak to wszystko się zgadza, bardzo dobre piwo.

 

Dzisiaj na śniadanie wypiłem Rye'a Charlesa z browaru Red Brew - Barwa czarna z wiśniowo brunatnymi przebłyskami, piana obfita, beżowa, drobno pęcherzykowa, gęsta, jednak szybko osiada. Słodów wędzonych torfem w aromacie nie wyczułem, jest za to fajna czekolada, kawa, lekka paloność. piwo jest gęste, oleiste, lepkie. W smaku fajna wędzonka nie kojarząca się jednak z torfem, wyraźna whisky, nie wiem czy to torf dał takie aromaty czy może użyte były płatki dębowe z beczek po tym alkoholu. Poza tym mocno czuć suszone śliwki, czekoladę. Wysycenie niskie ale jak najbardziej pasuje. Piwo słodkie, gęstość podbita dodatkowo przez żyto. Dość podobny do mojego porteru wędzonego, jednak bardziej palony i nie czuć tu raczej drewna. Jeśli słód wędzony torfem dał taki wyraźny aromat whisky to szacuneczek. Piwo ogólnie bardzo dobre i jak na swoje 20blg zupełnie pijalne.

 

Dzięki za reckę. Nie było tam żadnych płatków i macerowania w whisky. Słód mocny whisky to słód wędzony torfem który jest słodem do wyrobu whisky i daje to właśnie taki efekt.

Nie piłem jeszcze piwa "peated" w którym byłby taki efekt, jaki to słód i procent zasypu?

Słód wędzony whisky mocny - Castle. Udział 21%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam! W weekend byłem, zostawiłem 

Grodziskie 

American Premium Lager

Marcowe

Koźlak Dubletowy

California Common

Czeski Pils

 

oraz pobrałem kilka dobry piwek, niestety , jestem raczej degustatorem-amatorem niż znawcą, tak że mogę opisać tylko bardzo subiektywne odczucia zamiast jakieś profesjonalnej recenzji.

 

1 Smul&Sons Stout

Smaczny stout,z gęstą ciemna pianą , dobrze zbalansowany, dość wytrawny, 

2,Browar Skyline Rye Stout

Piana mocna wysoka czekoladowa, dobry balans,wszystko  najlepsze czego od od stouta bym oczekiwał.

3,Posłanka Grodzka. ( brawo za nazwę ,nie zachęca do przytknięcia do ust, ale tylko do pierwszego łyka), w porównaniu do mojego grodzisza, dużo lżejsze i w aromacie i w gorzyczce, ale przede wszystkim w nasyceniu. Smaczne, stylowe, tylko nagazowanie by mogło być nieco mocniejsze. 

4,Browar Jerzdna Nie letki Belg

Piana wysoka jasna,lekko mętne, wysycenie średnie, smaczne, sesyjne aż żałuje ze skończyło się na jednym...

5,Browar Skyline  Polskie Ale

Mocna piana, lekko mętne, nasycenie w sam raz. Delikaty acz wyraźny zapach chmielowy, dobrze zbalansowane. Fajna delikatna acz wyraźna goryczka. Czy już smak miałem "zwichrowany" czy wyczuwam tam lekka goryczkę!?

6,Browar Domowy Achtel the Pink Panther.

Ciemna mocna piana,"wielkobąbelkowa". Wytrawne, zapachy kawowe, ale również wyraźnie chmielowe. Bardzo smaczne.

Edited by pingwin71

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

miałem okazje wypić juz Belgian Strong Ale i RISa od Skyline. Ris dość oleisty, o ciekawej fakturze. Az dziw, ze w zasypie nie ma ani żyta ani płatków owsianych. Generalnie fajne piwo, choć poza faktura fajnie byłoby dołożyć trochę ciała. Lekko kwaśne od słodów ciemnych. Mocny aromat słonecznika.

 

Belg lepszy, bardzo bliski do tego co znam jako wyznacznik stylu. Estrowosc na przyzwoitym poziomie, nie dominuje ale fajnie uzupełnia piwo. Dobry balans miedzy mocą a pijalnoscia. Alkohol wyczuwalny tylko jako lekkie rozgrzewanie. Płatków drewnianych nie wyczułem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzupełniam dwie notki o piwach które miałem okazje pić:

Jerzdna- Nieletki Belg

Piwo bursztynowe, opalizujące. Piana średnio obfita, średniopęcherzykowa. W aromacie trochę estrów w stylu banan, gruszka i herbatniki. Wysycenie jest w sam raz. Piwo jest półsłodkie. Jeśli to miał być blonde to spodziewałem się więcej fenolowości. Zabrakło mi trochę przyprawowych aromatów. Brak jest w tym piwie wad, ale jak dla mnie jest trochę mdłe. Brakuje mu pazura.

Blond Ale- Browar Zaporowe

Tutaj to co szczególnie mi zapadło w pamięć i co sobie zapisałem w notatkach to aromat imbiru zmieszany z dość mocną ziołowością od chmieli. Piwo rześkie, dobre by było na upały. W smaku nie czułem tak mocno imbiru, znaczy jakiegoś pieczenia od niego co zdarzało się w domowych piwach z tym dodatkiem. Przyjemne i niezobowiązujące piwko.

Wszystkim którzy zamieścili tutaj recenzje moich piw serdecznie dziękuje i jeśli smakowało to jestem niezmiernie szczęśliwy. Zdziwiony jedynie byłem opinią o stoucie że jest dość wysokie wysycenie bo te butelki co mam w domu to są raczej nisko wysycone. Musiał się jakiś trefny trafić. Co do Quadrupella czyt. BDSA  to dla mnie to drewno dało trochę nieprzyjemnych tanin, które zaczęły się jednak układać. Cieszę się że nie przeszkodziły w odbiorze. Podrzucę coś znowu przy okazji następnych zakupów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzupełniam dwie notki o piwach które miałem okazje pić:

Jerzdna- Nieletki Belg

Piwo bursztynowe, opalizujące. Piana średnio obfita, średniopęcherzykowa. W aromacie trochę estrów w stylu banan, gruszka i herbatniki. Wysycenie jest w sam raz. Piwo jest półsłodkie. Jeśli to miał być blonde to spodziewałem się więcej fenolowości. Zabrakło mi trochę przyprawowych aromatów. Brak jest w tym piwie wad, ale jak dla mnie jest trochę mdłe. Brakuje mu pazura.

Dzięki za recenzję :) To miało być trochę mocniejsze BPA bo 15 Blg. I chyba takie wyszło... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej wszystkim depozytowiczom. :)

Już od kilku miesięcy nie odwiedziłem naszego depozytu - co pewnie w niedalekiej przyszłości się zmieni - ale myślałem, że skończyłem z czystym kontem. Tymczasem okazało się, że zalegam z dwoma recenzjami, a że zostałem pociągnięty do odpowiedzialności, to wrzucam. :) Wojtylę przepraszam za opóźnienie i fakt, że jest to pisane nie na świeżo, a na podstawie krótkich notatek, które zachowałem.

 

Coffee Milk StoutBrowaru Cisie

Piana: niestety, ale praktyczne brak. Trochę jej wymusiłem przy nalewaniu, ale i tak dość szybko zniknęła.

Barwa oczywiście czarna, piwo wyszło klarowne. Aromat - dość złożony, poza przyjemną kawą i palonką pojawiło się także nieco czekolady i ciemnych owoców, całość szła trochę w stronę FESa. Dominantą jednak pozostała kawa.

Smak był bardziej zbalansowany, kawę i gorycz od słodów palonych kontrowała dość wyraźna słodycz; nie dałbym sobie ręki uciąć, że pochodziła od laktozy, bo zawsze mam problem z tym, żeby ją wyczuć, niemniej piwo było pełne i wcale nie jednoznacznie palono-kawowe, a właśnie też słodkawe. Do tego doszły wspomniane przy okazji aromatu ciemne owoce i wyraźniejsza już czekolada - taka pralinkowa - co w połączeniu z odczuwalnym ciałem i niskim nasyceniem dało naprawdę fajnego stouta. :)

 

Whisky Oak StoutBrowaru Cisie

Zgodnie z ostrzeżeniem, które otrzymałem przed degustacją, piwo próbowało uciec z butelki. Trochę trwało, zanim udało mi się napełnić nim szkło, bo pieniło się jak dzikie. :D Prawie jakbym nalewał pilznera z kranu.

Aromat przyniósł pierwsze zdziwienie. Zgaduję, że słód wędzony to ten z CM? Podobnie jak w przypadku mojego Asfalta i innego stoutu któregoś z kolegów, wędzonka szła bardziej w stronę dymu ogniskowego, aniżeli torfu. Nie mam pojęcia, z czego to wynika. Wracając jednak do samego piwa, poza dymem grającym pierwsze skrzypce dało się wyczuć także pozostałe nuty charakterystyczne dla stoutów, głównie słody palone i delikatnie kawę, raczej nie był to szczególnie rozbudowany zapach. Jeżeli "oak" w nazwie odpowiadało leżakowaniu z płatkami dębowymi, to niestety też nie dały one wiele od siebie, chociaż zapisaną mam "beczkę na granicy autosugestii" - może to jednak to. :)

Smak z początku trudno było określić z uwagi na dość wysokie wysycenie, ale gdy tylko piwo trochę postało (przy okazji nieco się ocieplając, bo otwierane było prosto po wyjęciu z lodówki), zrobiło się lepiej. Głównie dało się wyczuć takie typowo stoutowe smaki, dość intensywną paloność, trochę więcej kawy niż w zapachu; w ogóle piwo było dość wytrawne - oczywiście liczę to jako zaletę, bo ta wytrawność kontrowała wędzonkę (ponownie ogniskową, choć nie tak wyczuwalną, jak w aromacie), która to moim zdaniem nadaje piwom wystarczającej pełni. Tym razem w ogóle nie wyczułem płatków dębowych, za to zapamiętałem fajną, dość wyraźną goryczkę, i to nie tylko paloną.

Ogólnie spore nagazowanie trochę utrudniało odbiór, ale piwo jak najbardziej na plus. :)

 

Nie rozumiem tylko, o chodzi z tym słodem CM, dlaczego dawał nam taką ogniskową wędzonkę. Zgodnie z tym, o czym kiedyś wspominałem, uwarzyłem w końcu jasnego ejla 100% na słodzie 30-45ppm, póki co stoi od tygodnia w fermentorze i ostro daje torfem, a nie dymem czy szynką. Jak już będzie gotowy, to kilka sztuk na pewno zostawię w depozycie, będzie można porównać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe, Jezier

 

przepraszam za opóźnienie i fakt, że jest to pisane nie na świeżo, a na podstawie krótkich notatek, które zachowałem.  

no, jak to śpiewał klasyk... "mam tak samo jak ty" :P

 

Piwa nie pamiętam kiedy piłem, ale chyba z miesiąc temu, więc oprócz wklejenia notatek nie mam szans na dodanie nic więcej. 

 

WC SESSION PACIFIC IPA (Cisie)

Jasne, mętne, zapach cyrusowy, imo pomarańcz – skórka, ale zjadłem wcześniej grejpfruta. I takie delikatnie miodowe, ziołowość. W zapachu słodkie, tak samo wrażenie pierwszego łyka. Potem goryczka, grejpfrutowa. W smaku przyjemnie, rześko, lekko cytrusowo. Lekka ziemistość w smaku. Goryczka przyjemnie zalegająca. Nagazowanie, piana super. Faktycznie session ipa. W trakcie picia lekkie masełko, ale właśnie zauważyłem, ze piję miesiac od uwarzenia, czyli pewnie jest max 2 tyg po rozlewie... no nic. Pije się gitowo :)

 

BITTERSWEET SYMPHONY wersja b (PoJezierze)

Kolor złoty, piana taka w miarę, szybko znikła do 0. Silny aromat (i smak) kolendry. To chyba jakieś piwo hybrydowe, nigdy nie piłem bitterów, ale wydaje mi się, że to raczej Belgią podjeżdża :) Kolendra była tak intensywna, że nie zwróciłem uwagi na karmelowość, choć pewnie jakaś była. Posmak na języku nieco śliski... no nie kojarzy mi się s S-04, czy US-05 Przypomniały mi się czasy gdy zapijałem się czernichowskim białym, tylko to klarowne. Ciekawe piwo, zaskakujące, ale bardzo dobre.  

Edited by Mates

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

to raczej Belgią podjeżdża :) Kolendra była tak intensywna, że nie zwróciłem uwagi na karmelowość, choć pewnie jakaś była.
 

 

Hmm, no powiem Ci, że nieźle mnie zaskoczyłeś. Był jaśmin i lawenda (raczej za mało, by cokolwiek wyczuć), oraz owoce dzikiej róży i czarnego bzu (szczególnie te pierwsze już całkiem nieźle wyczuwalne), ale kolendra? Ani trochę. :D Biorąc pod uwagę, że kolor też wydawał mi się ciemniejszy niż "złoty", to powiedziałbym, że pomyliłeś piwa. :D Może jakaś lewa butelka się trafiła, trudno powiedzieć. Ale dobrze przynajmniej, że smakowało. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co widzę, tak na szybki rzut okiem, nie robiłeś nic z kolendrą. Butelek raczej nie pomyliłem, może ta kompozycja dodatków zrobiła u mnie takie skojarzenie... no, ale sprawa już nieco przedawniona i chyba musi zamieszkać nierozstrzygnięta w archiwum rzeczy tajemnych :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, dzięki za recenzje;]

Ad milk stouta to chyba o braku piany zdecydowało, że wrzuciłem zmieloną kawę na chłodzenie i się przedostały jakieś tłuszcze.

Whisky był zrobiony na słodzie z Bruntala [1/3 zasypu]. Ad 100% torfowego piwa to wczoraj wziąłem w PiwPaw próbkę Wściekłej Kaczki - dobrze, że tylko próbkę bo całego na pewno nie dałbym rady;] - piwo przegięte - dawało apteką na kilometr;]

Za jakiś czas też pewnie dodam coś ze swoich nowości [w tym coś na słodzie bukowym - szyneczka;]

 

Pzdr,

Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, dzisiaj odwiedziłem depozyt, zostawiłem gose a zabrałem California Common z browaru KrotoMłyński. 

 

California Common (nie piłem jeszcze tego stylu)
 
Piwo klarowne, barwa ciemnobursztynowa, trochę jak koźlak ale bardziej czerwona. Obfita kremowa piana, mocne wysycenie, pojawiają się też większe pęcherzyki, ładnie koronkuje. Słodki karmelowy zapach, niestety piję z shakera więc dużo tu nie wyczuwam, 
w smaku lekka słodycz, rozgrzewający alkohol, nie przegięty karmel aczkolwiek dominujący,
goryczka wyraźnie zaznaczona średnia, lekka chlebowość, są estry ale inne niż w ejlach,
jest też jakiś niechciany aromat, obstawiam że to siarka. Jest on jednak delikatny i czuję go co kilka łyków.
piwo ogólnie jest dobre, stosunkowo pijalne, niby nie dzieje się tam zbyt dużo ale to już kwestia stylu, 
wyobrażam sobie że steam beer z anchora mógłby smakować bardzo podobnie. 
Edited by Smul&Sons

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ahoj koledzy! Wczoraj odwiedziłem depozyt. Zostawiłem 4x stout z torfowiska, na ponad 70% zasypie słodu whisky z CM.

Zabrałem:Polskie Ale od Skyline, Smul&sons -wood aged Smoked Porter, Kroto Młyńskie Grodziskie i z Achtel Browaru Pink Panther. Ostatnie 2 obalone :) Napiszę jeszcze dzisiaj kilka słów, a Smoked Porter zostawię na kilka m-cy bo jest chyba zbyt świeży (rozlewane pod koniec kwietnia).

Prośba do Jeziera aby sprawdził przy okazji wizyty czy te hefeweizeny w depozycie nie są...hmm troszkę historyczne ;p Bo brak daty rozlewu na etykiecie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kroto Młyńskie Grodziskie, 8 Blg, 3,3 alc., 28 IBU

Wygląd- Jasne, mętne. Piana biała, b.wysoka-rozlałem na 2 szklanki ;) Prawie tak dobra jak Piwie z Grodziska

Aromat- delikatna, acz wyraźna wędzonka. Po lekkim ogrzaniu wychodzi piękny oscypek :)

Smak- wędzonka, lekki kwasek plus odrobina pszenicznego chlebka. Goryczka może odrobinę za wysoka jak na ten balling. Ale nie męcząca ;) Nagazowanie wysokie

Ogólnie- bardzo orzeźwiające i lekkie piwko. Czas je dobrze potraktował ;) Piwo rozlewane pod koniec stycznia. Goryczkę preferowałbym troszkę mniejszą ale i tak smakowało :) Dzięki!

Achtel Browar- the Pink Panther, american stout vic secret SH, 13,5 Blg

Wygląd- Brunatne. Beżowa piana, wysoka i długotrwała. Lejsing ładny :)

Aromat- Czekolada plus żywica i ciemne leśne owoce. Cytrusy, na granicy wyczuwalności ;)

Smak- czekolada, kawa i owoce. Goryczka średnia od słodów palonych, które pojawiają się na finiszu. Piwo półpełne. Wysycenie średnie do wysokiego

Ogólnie- bardzo smaczny am stout. Pewnie aromaty odchmielowe były lepiej odczuwalne gdyby było pite wcześniej (rozlew 17.02) ale i tak jest b.dobrze. Smakowało :) Dzięki!

PS Fajna etykieta :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to moje weizeny tam jeszcze są?

Są...takie z karteczkami na gumkę :) Chyba Twoje...albo coś pokręciłem ;)

Edited by jerzdna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...