Jump to content
Sign in to follow this  
rosomak

Czy wy też iliczycie ile zostało wam w piwnicy ??

Recommended Posts

Odkąd rozlałem swoją pierwszą warkę zachowuje się jak alkoholik - liczę, sprawdzam ile jest ile zostanie na ile wystarczy, kiedy trzeba zrobić następną. Przyjechał kumpel wypiliśmy po 2 już mi się rachunki nie zgadzają i może braknąć no horror po prostu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj znam to znam - jeszcze 4 buteleczki w pierwszej skrzynce tylko... ale druga pełniutka! :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj znam to znam - jeszcze 4 buteleczki w pierwszej skrzynce tylko... ale druga pełniutka! :(

Haha :)

Dokładnie u mnie jest tak samo :) Warki uciekają nie wiadomo gdzie i w szybkim tempie. Ostatnio zastanawiam się nad zrobieniem warek np 50 litrowych, ale to wymaga zainwestowanie w sprzęt. Na tą chwilę musze poprzestać na mniejszych :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj znam to znam - jeszcze 4 buteleczki w pierwszej skrzynce tylko... ale druga pełniutka! :(

Haha :)

Dokładnie u mnie jest tak samo :) Warki uciekają nie wiadomo gdzie i w szybkim tempie. Ostatnio zastanawiam się nad zrobieniem warek np 50 litrowych' date=' ale to wymaga zainwestowanie w sprzęt. Na tą chwilę musze poprzestać na mniejszych :)[/quote']

można też częściej warzyć :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj znam to znam - jeszcze 4 buteleczki w pierwszej skrzynce tylko... ale druga pełniutka! :(

Haha :)

Dokładnie u mnie jest tak samo :) Warki uciekają nie wiadomo gdzie i w szybkim tempie. Ostatnio zastanawiam się nad zrobieniem warek np 50 litrowych' date=' ale to wymaga zainwestowanie w sprzęt. Na tą chwilę musze poprzestać na mniejszych :)[/quote']

można też częściej warzyć :rolleyes:

Masz rację Anteks :)

Ale moją żona mnie tępi o bałagan w kuchni i nieraz myślę, sobie, że mógłbym na raz po prostu zrobić większe warki. Wiesz, tu komuś podaruję lub kogoś zaproszę i nie raz brakuje dla innych znajomych :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odkąd rozlałem swoją pierwszą warkę zachowuje się jak alkoholik - liczę, sprawdzam ile jest ile zostanie na ile wystarczy, kiedy trzeba zrobić następną. Przyjechał kumpel wypiliśmy po 2 już mi się rachunki nie zgadzają i może braknąć no horror po prostu :(

A ja rzadko liczę i później nagle doznaję szoku, kiedy nie wiadomo gdzie znikło np. 80 butelek :)

 

Teraz mam też inny problem - stresuje, mnie widok pustych butelek :) - Wy też tak macie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz mam też inny problem - stresuje, mnie widok pustych butelek :( - Wy też tak macie?

a ja się stresuję brakiem pustych butelek, które dałoby się zapełnić... sporo rozdaję, całe szczęście czasem znajomi zasilają mnie zamiast wyrzucać szkła. Inna sprawa, że obecnie mam pustki w piwnicy... 8 butelek z warek nr 1-7, a ze świeżych: 31 flaszek pszenicznego butelkowanego 22 X 2007. Świadomość pustek jest kosmiczna... zwłaszcza, że warki 6 i 7 rozeszły się w większości przy okazji konkursów kulinarnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz mam też inny problem - stresuje, mnie widok pustych butelek :) - Wy też tak macie?

Oj ja to mam stresa! :( Dostałem od kumpla 7 skrzynek starych, brudnych jak nieszczęście butelek Euro. Jak wchodzę do piwnicy, patrzę na tą wierzę i myślę, że muszę to wszystko kiedyś umyć!!

Ciary przechodzą... :)

Edited by Seta

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dostałem od kumpla 7 skrzynek starych, brudnych jak nieszczęście butelek Euro. Jak wchodzę do piwnicy, patrzę na tą wierzę i myślę, że muszę to wszystko kiedyś umyć!!

Ciary przechodzą... :(

a w butelkach tylko pleśń, czy pleśń z innymi gratisami (np. papierochy, które przyprawiają mnie o mdłości)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mnie zdegustowaliście.

Właśnie sobie uświadomiłem, że po 41 warkach mam w piwnicy zaledwie ok 40 butelek piwa. Gdzie się to wszystko podziało?

Share this post


Link to post
Share on other sites
a w butelkach tylko pleśń, czy pleśń z innymi gratisami (np. papierochy, które przyprawiają mnie o mdłości)?

Nie no pleśń i takie podobne... :( Nie chodzi o stopień zabrudzenia - tylko o ilość. Mam dość konserwatywne podejście do higieny butelek. Ostatnio 5 godzin awiłem się w czyszczenie 2 skrzynek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj znam to znam - jeszcze 4 buteleczki w pierwszej skrzynce tylko... ale druga pełniutka! :)

Haha :)

Dokładnie u mnie jest tak samo :) Warki uciekają nie wiadomo gdzie i w szybkim tempie. Ostatnio zastanawiam się nad zrobieniem warek np 50 litrowych' date=' ale to wymaga zainwestowanie w sprzęt. Na tą chwilę musze poprzestać na mniejszych :)[/quote']

Pewnym wyjściem jest stosowanie butelek 0,33l. Ja zwykle ok. 1/3 warki butelkuję w 0,33l. Jaka z tego korzyść? Kiedy chcę spróbować jak piwo dojrzewa i ocenić czy już mogę częstować gości - wystarczy, że spróbuję 0,33l. Jeśli test wypada negatywnie mniej piwa się "marnuje". Podobnie jeśli chcę poczęstować znajomych, to wolę zaprezentować im 4 różne piwa w but. 0,33l, niż nalać 0,5l i okaże się, że ktoś zdecydowanie nie lubi mocno chmielonego piwa - a wylać to grzech :)

Z racji, tego, ze te butelki otwieram w pierwszej kolejności, to pomimo, że mam ich stosunkowo mało, to zawsze z wcześniejszych warek trochę się tych butelek uzbiera na aktualne butelkowanie. Jest co prawda trochę więcej roboty, bo kapslowanie dłużej trwa, więcej kapsli się zużywa, więcej butelek trzeba zdezynfekować, ale korzyści są ogromne.

No i coby tu nie pisać, po prostu z każdej warki jest więcej piw. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja kiedyś do testów butelkowłem w butelkach 0,25 po tymbarkach , ale teraz nalewam w pety 0,5l po coli ,pepsi . świetnie widać piwo oraz można namacalnie po twardości butelki sprawdzić nagazowanie

Edited by anteks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię warki ciut większe to jest 23-25 litrów. zawsze trochę więcej. Staram się mieć zapas ok 500 szt z tego połowa jest z archiwum to znaczy z wszystkich poprzednich warek. Z każdej warki zostawiam 4 butelki. Z pierwszych 15 wypiłem po 1 butelce, żeby spróbować czy po roku jeszcze nadaje się do picia. Rewelacja co dzień to lepsze mimo, że pierwsze piwa są z stycznia 2006. Teraz się ochłodziło więc dolna fermentacja jest możliwa. Wczoraj zabutelkowałem 2 warki, a 4 następne są w trakcie fermentacji.JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś się bałem że przez produkcje wciągnę się w alkoholizm jeszcze bardziej a tu efekt odwrotny;) Pierwsze trzy warki wypiłem prawie na pniu i smakowały dobrze. Po 2 miesiącach od pierwszej warki wypiłem 1 piwo które zostało mi z pierwszej- cholera REWELACJA. I coś dziwnego stałem się tak skąpy na leżakowanie że od tygodnia nie piłem swojego piwa;) powiem więcej wypiłem tylko jednego lecha- ale jakoś mi już nie smakował. Tak wiec wychodzi na to że robiąc piwo pije się mniej :) Zobaczymy jak będzie dalej;) Inna sprawa to to że jest teraz zimno i bardziej smakuje mi herbata ze śliwowicą, ale co tam nie czepiajmy się - nie pije jej codzienne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś się bałem że przez produkcje wciągnę się w alkoholizm jeszcze bardziej a tu efekt odwrotny;) Pierwsze trzy warki wypiłem prawie na pniu i smakowały dobrze. Po 2 miesiącach od pierwszej warki wypiłem 1 piwo które zostało mi z pierwszej- cholera REWELACJA. I coś dziwnego stałem się tak skąpy na leżakowanie że od tygodnia nie piłem swojego piwa;) powiem więcej wypiłem tylko jednego lecha- ale jakoś mi już nie smakował. Tak wiec wychodzi na to że robiąc piwo pije się mniej :) Zobaczymy jak będzie dalej;) Inna sprawa to to że jest teraz zimno i bardziej smakuje mi herbata ze śliwowicą, ale co tam nie czepiajmy się - nie pije jej codzienne.

Mam podobne doświadczenia, tylko może szerzej rozumiane - nie tylko samodzielne warzenie, ale też degustowanie sporej ilości piw importowanych, krajowych itd. Pomimo, że piwnicę mam zaopatrzoną dobrze, to piję mniej piwa niż jeszcze parę lat temu. Oczywiście na pewno grają tu rolę takie rzeczy jak zakończenie studiów, dziecko itd., ale chyba nie tylko.

Reasumując zwiększenie świadomości wpływa na wzrost kultury picia piwa a ten pomimo pozornego hopla na tym punkcie (o wiele więcej myślę, mówię i działam w tematach związanych z piwem) skutkuje bardziej rozsądnym i co tu dużo mówić, mniejszym spożyciem. Po prostu nie piję wieczorem 3 czy 4 piw, bo wiem, że tego 3 już nie odbiorę prawidłowo, nie wychwycę wszystkich niuansów - no to mi szkoda. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po prostu nie piję wieczorem 3 czy 4 piw, bo wiem, że tego 3 już nie odbiorę prawidłowo, nie wychwycę wszystkich niuansów - no to mi szkoda. :)

Nie no do czasów młodości porównywać się nie da. Ale u mnie ostatnimi czasy było tak że przynajmniej jedno musiało być, a teraz daje sobie na wstrzymanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

moja wczorajsza wizyta w piwnicy zakończyła się zrobieniem zdjęcia "magazynu" słodu. Jest tego ok. 20 kg pilzneńskiego, 10 kg monachijskiego, 2 kg melanoidynowego, do tego różne karmelowe.

Wiem. Syf wokół niezły, ale nie mam siły na ponowne przestawianie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po prostu nie piję wieczorem 3 czy 4 piw' date=' bo wiem, że tego 3 już nie odbiorę prawidłowo, nie wychwycę wszystkich niuansów - no to mi szkoda. :)[/quote']

Nie no do czasów młodości porównywać się nie da.

Rosomak, aż jeszcze raz zajrzałam do profilu i sprawdziłam Twój wiek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rosomak, aż jeszcze raz zajrzałam do profilu i sprawdziłam Twój wiek :)

Ja zawsze najmłodszy;) Choć w tym wypadku kolega kopyr to mój rocznik;) "Przygodę" z piwem zaczynałem w wieku 15-16 lat potem były studia, też było trochę, potem Polska weszła do unii i jak się granice otwarły tak mi kilku sąsiadów wywiało. A teraz przy dziecku to już nie ta zabawa więc i imprezy raz na jakiś czas tylko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Składzik słodowy niczego sobie :)

a dziękuję. Tak się jakoś ostatnio uzbierało. np. 30 kg pilzneńskiego dostałem kiedyś od sympatycznego asystenta (żeby nie było wątpliwości - nie z Krajana).

Czekam teraz aż mi się zluzuje w pracy i zabieram się za warzenie. :) Pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zawsze najmłodszy;)

Nie zawsze :)

Uffff znaczy że w końcu dorosłem do tego wieku by ktoś mógł być młodszy - super :)

Edited by rosomak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.