Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich piwoszy,
przygotowuję się do uwarzenia mojej pierwszej warki z ekstraktu (od homebrewing). Od ponad tygodnia zbieram informacje i o ile jakoś bym nawarzył sobie piwa :)  to nigdzie nie mogę znaleźć temperatur w jakich piwo powinno przebywać. Marzy mi się pilsner albo piwo pszeniczne. Czy temperatura na zewnątrz może jakoś ograniczyć pule stylów, które mogę sporządzić? Myślę, że maksymalnie uda mi się zejść do 15C, w garażu, w dole do montowania przy podwoziu jednak jest tam dość wilgotno i nie wiem czy nie zepsułbym sobie piwa na cichej jakąś infekcją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W większości zestawów browamatora masz podane zakresy temperatur dla danych stylów. Koło 20 stopni można zrobić np. grodziskie, stout, ipa, witbier, pale ale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pilsa odradzam ze względu na problem z utrzymaniem  temperatury [ 6 a 12 ° C]  teraz gdy jest tak ciepło.

Co do pszenicznego to  lepiej wybrać ją na drugą/ trzecią warkę gdy już obeznasz się z całym procesem warzenia.

 

 

Na pierwszą warkę  polecam wybrać  piwo górnej fermentacji  [15 a 25 ° C] typu apa, Kölsch

Edytowane przez Ozzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej poszukać  w swoim mieście sklepu gdzie sprzedają  piwa craftowe i popróbować różnych styli . Może odkryjesz piwo które tak ci zasmakuje że postanowisz je uwarzyć jako pierwszą warkę,a przynajmniej poznasz różne style  :)

 

Ps. Jakiego stylu byś nie wybrał i tak średnio miesiąc trwa fermentacja piwa :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15°C to dobra temp dla ale. Jak chcesz pszeniczne z homebrewing to możesz spokojnie brać, możesz też spróbować american wheat, jest to pszeniczne z amerykańskim chmielem dającym cytrusowy aromat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ps. Jakiego stylu byś nie wybrał i tak średnio miesiąc trwa fermentacja piwa

Miesiąc? No popatrz, a ja moje ale butelkowałem po ok. tygodniu, gdyż fermentacja się definitywnie skończyła i piwo się wyklarowało. Dużo zależy od drożdży, ale jeśli chodzi o w miarę lekkie (do 13-14% ekstr.) górniaki, to najprawdopodobniej cała fermentacja nie potrwa dłużej niż 2 tygodnie przy normalnych temperaturach (czyt. nie za zimno).

Edytowane przez Veteran5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Veteran, ale po zabutelkowaniu i tak musi refermentować. Myślę, że kolega Ozzi użył skrótu myślowego :)

 

Ja tam z ekstraktów nigdy nie warzyłem, ale to wygląda ok jak dla mnie:

http://www.homebrewing.pl/piwo-american-pale-ale-12st-blg-zestaw-surowcow-ekstraktow-p-1098.html?osCsid=3c064f4aa910a74f7018ef86e0b6859a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stosuje burzliwą jak i cichą fermentacje dlatego tak długo :P  ćwicze wole Xd

Edytowane przez Ozzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc? No popatrz, a ja moje ale butelkowałem po ok. tygodniu

No... a potem się ludzie zastanawiają czemu piwo przegazowane.

Chcesz tak robić - spoko. Ale, proszę, nie dawaj ludziom takich rad na forum. :)

 

 

coś co by zasmakowało amatorowi jasnych piwek i by leżakować nie musiało długo

Lekkie piwa na ogół nie muszą leżakować długo. Style mocno chmielone na aromat wręcz nie powinny.

Jeśli się nie orientujesz w stylach, to zdecydowanie dobrym pomysłem jest kupienie 5 czy 8 różnych piw craftowych i wypróbowanie różnych styli. Jak sobie zrobisz 20 litrów piwa w stylu którego nie lubisz, to się możesz zniechęcić do całej tej zabawy. Na początek zazwyczaj wybiera się pale ale lub stouta, a to ma niewiele wspólnego z hefeweizenem czy pilsem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam ten przepis: http://blog.homebrewing.pl/?p=650

Piwo bardzo proste, szybko nadaje się do spożycia, nie wymaga przelewania na cichą, ewentualne wady spowodowane trochę wyższą temperaturą (ale bez przesady!) przykryją chmiele. 

Do utrzymywania niższej temperatury fermentującego piwa aktualne używam miski z wodą i lodem, można też owinąć mokrym ręcznikiem fermentor. I da się spokojnie utrzymać to 19 stopni przy obecnych temperaturach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to, że tak zrobię. Moi faworyci z dolnej fermentacji odpadają. A można prosić o polecenie czegoś z tej listy 

http://www.homebrewing.pl/zestawy-surowcow-na-bazie-ekstraktow-c-45_46.html

coś co by zasmakowało amatorowi jasnych piwek i by leżakować nie musiało długo

 

Jak nie chcesz długo czekać i szybko wypić to tylko piwko pszeniczne, fermentacje przeprowadzisz w jednym fermentorze przelewasz tylko w dzień rozlewu.

Właśnie warzyłem w sobotę Sunny Wheat wg receptury scoobiego, mam zamiar po 2 tygodniach fermentacji przelać w butelek, daje tydzień na nagazowanie i do wypicia ;)

Edytowane przez DonBeer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko taki smak jak w ciechanie AIPA uzyskuje się z chmielami z aromatami żywicznymi. Większość AIPA w zestawie jest bardziej cytrusowa, ale też jest git ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No... a potem się ludzie zastanawiają czemu piwo przegazowane.Chcesz tak robić - spoko. Ale, proszę, nie dawaj ludziom takich rad na forum.

Czytaj proszę uważnie, gdyż napisałem:

 

gdyż fermentacja się definitywnie skończyła

 

Końcowe Blg na poziomie 1,5 (zaznaczam: w klarownym już piwie), nie zmieniające się w ciągu czterech dni, identyczne z testem FFT nie odfermentuje mocniej i nie będzie przegazowane, chyba, że ktoś przesadzi z ilością surowca do refermentacji, albo będzie miał zakażenie...

 

Update: Gdzie tam tym przykładowym 8 dniom do dwóch tygodni, o których to pisałem jako bardzo prawdopodobnym czasie zakończenia głównej fermentacji (oczywiście nie uwzględniam tu refermentacji). Zwłaszcza jeśli mówimy o jakiejś 11* pszenicy, albo ale.

Edytowane przez Veteran5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja co prawda z brewkita i to dopiero moja druga warka, ale dziś uwarzyłem Belgian Blonde Ale od Gozdawy. Górna fermentacja. Jeszcze się chłodzi w wannie z zimną wodą, za godzinkę zapodam drożdże, jak temperatura spadnie do chociaż 22- 23 stopni. Ile to ma wspólnego z belgijskim piwem- się okaże. Napisane jest, że górny zakres temperatury 24 stopnie. I tyle mam w chałupie. Za dwa tygodnie wyruszam na wakacje i chciałbym do tego czasu zabutelkować. Na wakacjach czas szybko leci, mniej cierpliwości będzie potrzebne do czasu próbowania ;)

Cichej fermentacji nie przewiduję, a burzliwa (sądząc po poprzedniej warce) w tej temperaturze zakończy się w max tydzień. 

Kupiłem też (przez pomyłkę) Gozdawa Amber Lager, ale poczeka jakiś czas. To jest dolna fermentacja, temp. 14-18. A na taką temperaturę, to muszę poczekać do jesieni. 

Ciężka sprawa warzyć piwo w mieszkanku w postkomunistycznym wieżowcu... O zacieraniu nawet nie myślę, brak warunków. I tak żona nie jest zachwycona moim browarnictwem. :(

Ale zmieni zdanie jak wypije pierwsze piwko ;)

Edytowane przez Korba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

No... a potem się ludzie zastanawiają czemu piwo przegazowane.Chcesz tak robić - spoko. Ale, proszę, nie dawaj ludziom takich rad na forum.

Czytaj proszę uważnie, gdyż napisałem:

 

gdyż fermentacja się definitywnie skończyła

 

Końcowe Blg na poziomie 1,5 (zaznaczam: w klarownym już piwie), nie zmieniające się w ciągu czterech dni, identyczne z testem FFT nie odfermentuje mocniej i nie będzie przegazowane, chyba, że ktoś przesadzi z ilością surowca do refermentacji, albo będzie miał zakażenie...

 

U mnie to działa dość prosto: jeśli przetrzymam piwo w fermentorze dłużej, to spada ryzyko że po kilku miesiącach okaże się, że piwo wzięło i się przegazowało. Oczywiście przerabiałem ten etap, że chciałem butelkować jak najszybciej, ale już mi przeszło.

 

Niespecjalnie czuję żeby mi się chciało wykłócać na ten temat na forum, więc jeśli masz inne zdanie to jak dla mnie spoko. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że nawet niewielkie zmiany blg potrafią istotnie wpłynąć na wysycenie, a te niewielkie zmiany czasem trudno wychwycić dość topornymi narzędziami którymi dysponujemy. Dlatego osobiście wolę potrzymać piwo tydzień albo dwa tygodnie dłużej niż potem puszczać bańki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy... podłożę się tu ignorancją ... ale o ile dobrze rozumiem? : ... nie powinno się robić piwa przy obecnych letnich temperaturach - około 25-28oC w mieszkaniu.

Czy dobrze rozumiem, że w standardowych warunkach mieszkania w bloku możemy robić tylko górniaki?

O ile wybór jest prosty w przypadku puszkowców z Gozdawy, o tyle w przypadku Coopersa nie wydaje mi się to takie proste... 

Mogę prosić Was o Pomoc? Jakie Coopersy polecacie do robienia w temp >20oC i ew >24oC [czemu Coopers - dwie warki Gozdawy mi nie wyszły]

Na opakowaniach Coopersa Lagera "Zalecana temperatura fermentacji od 18 do 24 °C"

Czy to Piwo w obecnych temperaturach w ogóle wyjdzie?

Czy podejrzewacie, że to Piwo wyjdzie w ogóle?

Które z tych piw w ogóle wyjdzie? http://marxam-enology.pl/pl/c/Koncentraty-do-wyrobu-piwa/50 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

O ile wybór jest prosty w przypadku puszkowców z Gozdawy

możesz rozwinąć temat?

Gozdawa ma jakiś patent na fermentację w wysokich temperaturach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra... Nie wyraziłem się zbyt fachowo:

Na stronie Gozdawy jest ładny podział na dolniaki [niższe temperatury] i górniaki [temp wyższe, ale zapewnie do około 20-22oC max]

Pytanie dalej pozostaje czy da radę zrobić sensowne piwo przy letnich temperaturach...

 

No przyznam się bez bicia.. nie będę zacierał, nie mam na to warunków w domu itp.... Zatem padło na puszkowce...

Edytowane przez Tomasz Nowakowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej można warzyć przy obecnych temperaturach. Pamiętaj że najważniejszą jest fermentacja. Jeśli jesteś w stanie stworzyć drożdżom odpowiednie warunki, możesz nawet robić lagery latem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×