Skocz do zawartości
Kujawianin

Leniwe Wyeasty z aktywatorem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mój pierwszy kontakt z drożdżami płynnymi. Wybrór padł na 3787, produkcja: maj 2015. Byłem przekonany, iż opis producenta, sprzedawcy i z pewnego poradnika jest właściwy, czyli od momentu rozbicia "kapsułki" paczka po 3h jest już napuchnięta. Tak więc w piątek po południu rozbiłem aktywator by wieczorem dodać drożdże do startera na 24h gdyż warzenie zaplanowane było na sobotę (koniec wieczorem, więc przed zadaniem starter miałby już te 24h). No ale jakby wszystko poszło zgodnie z planem byłoby zbyt pięknie :D
Jest niedziela, a paczka dopiero teraz daje oznaki lekkiego napuchnięcia (w międzyczasie wyczytałem że te 3h to ściema, paczka puchnie tyle dni ile miesięcy minęło od produkcji).

I teraz główny problem. Zakładam, iż akceptowalny poziom napuchnięcia paczki nastąpi jakoś w poniedziałek lub wtorek co oznaczałoby, że warzenie wypadałoby na czwartek lub piątek. Warzyć mogę w soboty (zapewne jak większosć z was).

Co zrobić ? Wsadzić jeszcze niedokońca napuchniętą paczkę do lodówki i wyciągnąć w środę lub czwartek ? Wynieść je w chłodniejsze miejsce 18-19°C by puchła trochę wolniej ? Czy może gdy napuchą dodać je do startera (poniedziałek lub wtorek) i trzymać starter do soboty ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(w międzyczasie wyczytałem że te 3h to ściema, paczka puchnie tyle dni ile miesięcy minęło od produkcji).

Nie jest to żadna reguła. Ja kupiłem 1,5 tygodnia temu drożdże Wyeast z końca kwietnia. Walnąłem saszetkę zaraz po odebraniu paczki od kuriera (planowałem na wieczór zrobienie startera na dzień następny na warzenie), pożądnie zamieszałem i zostawiłem w temp. pokojowej. Saszetka po 3h była tak napuchnięta, że wyglądała jakby miała zaraz pęknąć (zdjęcie w załączniku).

 

Wydaje mi się, że duży problem jest taki, że użytkownicy po rozbiciu w środku zawartości zostawiają to jak jest i to błąd. W środku jest mały woreczek i po jego rozbiciu bardzo często jego zawartość tylko w niewielkiej ilości z niego wypływa. Po rozbiciu należy jeszcze dobrze wymiętosić saszetkę naciskając ją wielokrotnie i mieszając. Wtedy dopiero mamy pewność, że jej zawartość wypłynie. Wiem, co piszę, bo już kilka razy dziwiłem się czemu saszetki mi nie puchły, a potem zaglądałem do środka i mnóstwo płynu zostawało w tym foliowym opakowaniu. Myślę, że to ma wpływ na puchnięcie.

 

I teraz główny problem. Zakładam, iż akceptowalny poziom napuchnięcia paczki nastąpi jakoś w poniedziałek lub wtorek co oznaczałoby, że warzenie wypadałoby na czwartek lub piątek. Warzyć mogę w soboty (zapewne jak większosć z was).

Co zrobić ? Wsadzić jeszcze niedokońca napuchniętą paczkę do lodówki i wyciągnąć w środę lub czwartek ? Wynieść je w chłodniejsze miejsce 18-19°C by puchła trochę wolniej ? Czy może gdy napuchą dodać je do startera (poniedziałek lub wtorek) i trzymać starter do soboty ?

Przede wszystkim zrób starter. Jak już saszetka napuchnie to wlej do startera i tak: jak masz mieszadło magnetyczne to zostaw na max. 24h. Jak nie masz to 2-3 doby często mieszając. Teraz tak - jak po zrobieniu startera okaże się, że piwo będziesz robił dnia następnego to zostaw go w temp. zbliżonej do temp. zadawania drożdży do brzeczki. Jeżeli będzie to kilka dni to wstaw starter do lodówki - w dniu warzenia wyjmij go przed rozpoczęciem procesu żeby powoli wzrosła mu temp. Zadaj do brzeczki - możesz zlać znad drożdży trochę klarownego płynu i zadać drożdże z dna.

image.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×