Skocz do zawartości

[Docent] Gdańskie krano (i nie tylko) szwendanie


Pierre Celis

Rekomendowane odpowiedzi

Pamiętacie moje i Marleny kranoszwendania (tak jest, jednak przez „en” a nie „ę”) po Warszawie i Wrocławiu? To teraz propozycja na szybką rundkę po Gdańsku. Dlaczego szybką? Ano dlatego, że większość czasu spędziliśmy na pierwszym gdańskim festiwalu piw rzemieślniczych czyli Hevelce. Jednak jak przystało na ludzi z głębi lądu swoje pierwsze kroki skierowaliśmy nad Zatokę, jak podobno mówią miejscowi. „Żadne morze, to zatoka!”. W porządku, ważne że „

;)L1720329L1720593L1720605L1720610L1720588

Plaża zaliczona, pierwszy dzień festiwalu też, zatem można było udać się do najstarszego lokalu z dobrym piwem w Gdańsku czyli Degustatorni. Patrząc na wybór na kranach, ma się wrażenie jakby lokal pozostał w czasach przed rewolucyjnych. Z nowej fali Dwa Smoki, Grodzilla oraz Rowing Jack. Na kranach pozostałych Śliwka w Piwie, Ciechan Miodowe i Wyborne, Łomża Export, Biały Oboloń, Czarny Rebel i Cydr. Słabo…No ale Dwa Smoki to podstawa więc zamawiamy. „Niestety właśnie się skończyło…”. No to szkoda, że ciągle widoczne jest na tablicy…Wzięty w zamian Rowing Jack okazał się słodko-gorzkim, ciężko pijalnym piwem. Z Degustatorni najbardziej spodobała nam się znana chociażby z czeskich lokali koncepcja umieszczenia zdjęć bywalców na ścianach. Świetna sprawa, w końcu zarówno lokale jak i cała scena rzemieślnicza to przecież ludzie. Rzecz koniecznie obowiązkowa do wprowadzenia przez inne lokale!

L1720787L1720783L1720775L1720779L1720777L1720785

Z Degustatorni obraliśmy kierunek na, jak się wydaje, najbardziej nowofalowy gdański wielokran czyli Pułapkę. Po przybyciu zobaczyliśmy, że szykowała się impreza i DJ już ostro przygrywał więc w środku były średnie warunki na przesiadywanie. Za to na zewnątrz super klimat tworzony przez trzy zlokalizowane blisko siebie lokale z fajnym widokiem na zabytkową Halę Targową. Od razu skojarzyliśmy to z warszawską Nowogrodzką gdzie wielokrany dzieli dystans kilkudziesięciu metrów, tyle że warszawska ulica otwarta jest dla ruchu samochodowego. W tym momencie to chyba na Straganiarskiej znajduje się mekka gdańskich miłośników dobrego piwa.

L1720803L1720791L1720796L1720798L1720793L1720800

Rano trzeba było być w miarę rześkim na kolejny dzień Hevelki więc po jednym małym udaliśmy się na kwaterę przez klimatyczny wieczorny Gdańsk…

L1720804L1720811L1720816L1720817L1720819L1720821L1720824

Ostatniego dnia można już było spokojnie pozwiedzać. Jako że nie lubianym przeze mnie zwyczajem wielokrany w niektórych miastach czynne są od popołudnia, udaliśmy się do Browaru Piwna. Wybór nie powalał – pils, pszenica i mild. Jak wiadomo, Docent zaczyna dzień od pszenicy. W przypadku Piwnej nastąpił jednak lekki falstart. Pszenica okazała się totalnie mętna, nasuwająca skojarzenia z błotnistą mazią. W zapachu lekko siarkowa, na szczęście w smaku była odpowiednio rześka i dobrze gasiła pragnienie. To dość słabe wrażenie kompletnie zatarł pils, który kusił swą lekko tylko zmętnioną złotą barwą. Cóż, to był jeden z lepszych pilsów jakie ostatnio piłem. Świeżutki, rześki, z bardzo solidną, a nawet można powiedzieć, że jak na browar restauracyjny, zbyt mocną goryczką. Świetne piwo!

L1720832L1720834L1720835L1720838aL1720839L1720842L1720837L1720848L1720850L1720846

No dobra, ale trzeba zobaczyć trochę miasta i skorzystać z przejażdżki jedynym w kraju diabelskim kołem widokowym. Tyskie nie sponsorowało, pięć dych wysłupłałem z własnych zasobów ;)

L1720757L1720856L1720861L172086711411754_862326193816907_1628939036129041870_o11143387_862326247150235_45335679265987953_o1502910_862326357150224_8502009503100881024_oL1720910

Jako że z Marleną uważamy, że wzorcowym lokalem na start a w szczególności koniec jest wrocławski Lamus (dobra i tania pszenica do PETa na podróż!), postanowiliśmy udać się do gdańskiego imiennika czyli Cafe Lamus. Lokal znajduje się we wzmiankowanym już trójkącie Pułapka-Lawendowa 8 i Cafe Lamus właśnie. Smaczny Crack Off, koncert Depeche Mode z głośników, aż się nie chciało wracać…Gdańsk, do następnego razu!

L1720755L1720917L1720913L1720914Gdańskie podwórkoW takich papiernikach kupowałem małe żołnierzyki w latach 80-tychŻbik w WC!Prowiant w PolskiBus być musib.gif?host=polskieminibrowary.pl&blog=14

Wyświetl pełny artykuł
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.