Jump to content
Sign in to follow this  
bulipunk

Dekantacja

Recommended Posts

Witam

Mam pytanie. Włąśnie filtruję uwarzoną dziś warkę pierwszego koźlaka 17°Blg

TO już chyba 5-6 warka z zacieraniem i mam pytanie do starych wyjadaczy

Brzęczka filtrowana wczoraj była... idealnei klarowna. Pierwszy raz aż tak udało mi się przefiltrować.

Po gotowaniu z chmielem i dodatkeim mchu irlandzkiego zdekantowałem zachmieloną brzęczkę... i już daleko jej do klarowności ;)

Czy to normalne?

 

Pytam dlatego, że dwie warki musiałem machnąć do kibelka bo zostawiłem tam sporo chmielin chyba i było "chmielenie na zimno" podczas fermentacji. Niedało się tego pić :D

Jak robicie z dekantacją i filtrowaniem chmielin po warzeniu?

Dziękuję za odpowiedź w miarę ...dziś... nie zadam jeszce drożdży to może postąpię podobnie. Narazie jest lekko mętna brzęczka ale bez największych fusów. Myślę czy nei poczekać do wieczora i nie zdekantować ponownie...

Dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opisz co było nie tak ze smakiem piwa. Bo trochę pozostałości chmielu nie powinno wpłynąć znacząco na smak piwa.

Brzeczka po chmieleniu i ostudzeniu powinna być w miarę klarowna, ale nie musi być idealnie klarowna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smak był ... jak skarpeta...

W pierwszej mojej warce z zacieraniem wogóle nie zdekantowałem i wlałem wszystko jak leci. Myłślałem żę skoro używam siateczki muślinowej do chmeilu to mogę wlać. Była tzw. DUPA. Piwo zrobione jakoś w lutym. Otworzyłem butelkę kilka dni temu. Smak się nei zmienił - skarpeta śmierdząca chmeilem....

Kolejną warkę zdekantowałem ale "zgróbnie". Nei było źle. Piwo wyszło klarowne i takie ak chciałem

Ale moje IRA było poprostu... makabrą. Zdekantowałem, ale wyszło mętne i nie do picia. Ma 4 miesiące i nic się nei zmieniło. Owszem, męt opadł, ale jest jakby zbyt gorzkie i nachmielone...

Teraz się boję i mimo dekantacji i uzyskaniu wmiarę klarownej lecz lekko zmętniałej brzęczki myślę o filtrowaniu przez bibułę. Idzie to jak krew z nosa daltego pytam czy to koniecznie i czy tak wszystcy robią? czy tylko zlewają znad fusów i już...

 

Dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smak i zapach znoszonych skarpet to raczej wina bardzo złej jakości chmielu, niż osadów gorących. Albo efekt infekcji.

Opisz dokładnie od początku jak warzysz piwo, jak sterylizujesz sprzęt itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedz

Więc wszystko jest wyparzane przed każdą czynością. Czajnik jest więc gorący, bo ciągle jakieś narzędzie (termometr itd) potrzeuje zalania wrzątkiem

To samo z frmentatorem i z wężami i wszystkim innym.

A chmiel, to granulat. Gotuję go w muślinowym woreczku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwyższy czas zmienić sposób sterylizacji sprzętu. Wrzątek to za mało niestety. Musiałbyś gotować wszystko przez przynajmniej 20 minut by uzyskać odpowiedni stopień czystości.

Tanim i bardzo mocnym sposobem na sterylizowanie jest wybielacz chlorowy (bezzapachowa bielinka czy ace).

Nie zapomnij bardzo dokładnie wszystko umyć po użyciu i przed sterylizacją oraz bardzo dokładnie wypłukać 3 razy sprzęt po sterylizacji (jakiekolwiek pozostałości chloru będą miały negatywny wpływ na smak piwa)

W na tym forum możesz znaleść inne sposoby czyszczenia i sterylizacji.

 

Nie chce mi się wierzyć byś uzyskał dziwne posmaki przez osady gorące czy zimne. Mogą one mieć najwyżej trzeciorzędne znaczenie, dlatego proponuje zacząć od innych czynników, które są najbardziej oczywiste, czyli infekcje i utlenienie piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK. Myślałem nawet czy nie sterylizować pirosiarczynem... ale chyba to trochę drogo wychodzi :D

Móisz więc żę poprostu zdekantować i nie filtrowąć przez bibułę?

Jest ... przezroczysta z lekką zawiesiną. Po filtracji ... jest czyściutka i wygląda jak ...Bock ;)

Zostawić to do fermentacji i poczekać aż samo się sklaruje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi się wydaje, że po pierwsze za dużo chmielu dodajesz.

Robisz wg jakichś recept czyc sam wymyślasz?

Jakiego chmielu używasz ? Bo nieodpowiednie dozowanie może mieć taki wpłaśnie skutek. chmiel wygotowany z brzeczką nie przekazuje później piwu wiele goryczki, raczej wszystko co miało przejść przeszło. Skoro mówisz że gotujesz w woreczku to pytanie czy wyciskasz worek ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak właśnie robię. Co prawda najczęściej używam szyszek, bo łatwiej odfiltrować, ale granulat bardzo szybko opada na dno i można z garnka zdekantować tylko klarowną brzeczkę.

 

EDIT:

No właśnie podeślij receptury z jakich warzyłeś i jaki styl piwa dokładnie chcesz uzyskać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
granulat bardzo szybko opada na dno i można z garnka zdekantować tylko klarowną

A mi się nigdy tak nie zdarza, chociaz chwile odczekuję to zawsze na dnie gara jest jakieś 5-10 cm błota chmielowego, który trzeba niestety filtrować :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

RObiłem wg "Beer Smitha". Wszystko wygląda i smakuje ok

Zrobiłem właśnei jak napisałiście, czyli po ostygnięciu piwa odstawiłem je na około 30 min i jak wsyzstko opadło to zciągnąłem wężykiem znad osadu a osad przefiltrowałem. Jednak przefiltrowany osad jest wiele bardizej klarowny niż zlana z nad osadu brzęczka...

No niewiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
RObiłem wg "Beer Smitha". Wszystko wygląda i smakuje ok

Zrobiłem właśnei jak napisałiście, czyli po ostygnięciu piwa odstawiłem je na około 30 min i jak wsyzstko opadło to zciągnąłem wężykiem znad osadu a osad przefiltrowałem. Jednak przefiltrowany osad jest wiele bardizej klarowny niż zlana z nad osadu brzęczka...

No niewiem...

Ale wcale nie musisz mieć klarownej ... wętpię, zeby to był powód twoich niepowodzeń.

Raczej jakies błędy w programie :D może jakies złe wartości przyjmujesz. Nie wiem nie korzystam z tego programu, ale chyba sie na niego przerzucę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może podaj dokładnie recepturę jak robiłeś ostatnie piwa : ile chmielu i jak długo chmielone. Będzie można stwierdzić czy tu nie ma jakiegoś błędu. Być może źle coś wyliczyłeś przy użyciu Beer Smith'a.

Share this post


Link to post
Share on other sites
RObiłem wg "Beer Smitha". Wszystko wygląda i smakuje ok

Przecież napisałeś, że nie smakuje ok. Jeśli piwo jest zbyt goryczkowe, to przegiąłeś z chmielem. I osady nic tu nie mają do rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki panowie

Zrobiłem tak

Zdekantowałem .. dwa razy. Tj. Najpierw z kotła warzelnego do fermentatora a po 2 godzinach kolejna dekantacja. Filtrowanie przez bibułe trwało by conajmniej tyle samo albo i dłużęj a aefekt jest bardoz dobry... przynajmniej tak wygląda :)

Wcześniejsze piwa robiłem z zestawów. Pszeniczniaki wychodziły bardoz dobre ale Grodzisz i IRA były nie do przejścia... Niewiem więc co było powodem. Możę jak Makaron napisał, stało się to przez dezynfekcje tylko wrządkiem? :) Zmienię sposób dezynfekcji.

 

Wiem żę teraz będize pytanei nei z tego wątku, ale:

Ponieważ piwerszy raz robię dolniaka, to czy matkę drożdżową zrobić w temp 20 °C czy poniżęj 15°C ? Bo się wacham...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem żę teraz będize pytanei nei z tego wątku, ale:

Ponieważ piwerszy raz robię dolniaka, to czy matkę drożdżową zrobić w temp 20 °C czy poniżęj 15°C ? Bo się wacham...

Powiem ci szczerze, że ja takimi szczegółami się nie przejmuję,jedno wiem, w wyższej temperaturze drożdże rozwiną się szybciej. Także proponuje przetrzymać je w cieple. Temperatura ma znaczenie dopiero przy fermentacji piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek zapamiętaj jedno słowo: brzeczka, brzEczka, brzEczka, brzEczka.

 

Może ci Grodzisz i IRA po prostu nie smakowały, a nie że były źle zrobione. Nowe smaki więc ludzie myślą, że popsute :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się dekantuje 3 razy i przelewa brzeczkę, nie wiadomo po co, żeby mieć klarowne juz przed fermentacją ?

To tak się kończy że się za bardzo napowietrzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napowietrzenie przed fermentacjąnie jest szczególnie groxne, tu bardziej bym się obawiał o infekcję, ale może bulipunk dekantował nadmiernie także gotowe piwo.

 

Jednak sądze, że zapach starych skarpet to bardziej zapach serowy, może być ze starego chmielu albo z infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwa o któych pisałem że są nie do picia, nie były wogóle dekantowane. Tym razem postanowiłem porządnie oddzielić chmieliny dlatego zdekantowałem podwójnie. Fermentacja się zaczęła wiec zobaczymy.... schodzę ciągle do piwnicy... Jak móią nasi "przyjaciele": Pożyjom Uwidzim.

Mam nadzieję że wszystko będzie gites...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.