Jump to content
Sign in to follow this  
dyrcio

Gorzkie piwo.

Recommended Posts

Witam wszystkich serdecznie :D

 

Niedawno uwarzyłem moją pierwszą warkę z procesem zacierania. Miał to być Sweet Stout.

 

No właśnie. Jest Stout nie jest Sweet.

 

Dziś, przelewając piwo na fermentację cichą, spróbowałem i aż mnie skręciło. Gorzkie niesamowicie (przy okazji czuć bardzo dużo drożdży, ale to chyba zdechnie jak skończy się całkiem cukier prawda? :rolleyes:).

 

No i teraz mam dylemat i tu pojawia się moje pytanie:

 

Czy jest jakiś sposób, aby 'osłodzić' piwo na etapie fermentacji?

 

Czy po prostu dodanie glukozy spowoduje przefermentowanie i zamianę w %?

 

Pozdrawiam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
czuć bardzo dużo drożdży, ale to chyba zdechnie jak skończy się całkiem cukier prawda?

Dobre

Share this post


Link to post
Share on other sites

możesz użyć także słodzika, 1,5 tabletki na butelkę 0,5 l. Polecam Słodzik z lidla.

Share this post


Link to post
Share on other sites
możesz użyć także słodzika, 1,5 tabletki na butelkę 0,5 l. Polecam Słodzik z lidla.

Słodzik to zło. Zło w ogóle, a w przypadku piwa, to już szczególnie. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedziałem, że będzie taka reakcja ;)

 

Słodzik to zło. Zło w ogóle, a w przypadku piwa, to już szczególnie. ble

To w takim razie trzeba wyeliminować ze swej diety :

ciastka

lody

słodycze

napoje gazowane

połowę niby naturalnych soków

czekolady

niektóre leki

i inne produkty codziennego użytku.

 

Słodziki są wszędzie nawet jak nie ma napisanego na etykiecie.

Zjadamy je bez wiedzy tak więc w piwie tczy w soku pomarańczowym to jedna chwała.

To tak samo jakbyś odradzał jedzenie wędlin bo zawierają szkodliwe azotany i azotyny a później na kolację zjadł kanapki z szyneczką :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedziałem, że będzie taka reakcja :)

Zawsze do usług. :D

Słodzik to zło. Zło w ogóle, a w przypadku piwa, to już szczególnie. ble

To w takim razie trzeba wyeliminować ze swej diety :

ciastka

lody

słodycze

napoje gazowane

połowę niby naturalnych soków

czekolady

niektóre leki

i inne produkty codziennego użytku.

Staram się wyeliminować syf, który zawiera słodziki. BTW sok nie może zawierać słodzików.

 

Słodziki są wszędzie nawet jak nie ma napisanego na etykiecie.

Na czym opierasz to stwierdzenie. Bo to brzmi teorią spiskową. Jeśli jest to takie proste, to po co ktokolwiek umieszcza słodzik na etykiecie.

 

To tak samo jakbyś odradzał jedzenie wędlin bo zawierają szkodliwe azotany i azotyny a później na kolację zjadł kanapki z szyneczką ;)

I odradzam. Uświadomiłem sobie to szczególnie dobrze wtedy, jak moja pierworodna córka dostała jakiegoś uczulenia, dlatego, że jej mama zjadła wędliny i karmiła ją potem piersią. I zalecenie było takie: odstawić wszystkie wędliny, przyrządzać samemu pieczenie, roladki itp. z mięsa.

A kanapki z szyneczką nie wywołują u mnie ślinotoku. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

widzisz na etykiecie piwa skład piwa ? Zawiera słód, drożdże i chmiel a czasami i tego brakuje. Są uczciwi producenci i nieuczciwi.

 

widzisz kopyr Ty i jeszcze cześć społeczeństwa jesteście negatywnie nastawieni do "chemii" do roślin GMO a tak na prawdę bez tego się żyć nie da (znaczy Ty i ja damy radę ale reszta społeczeństwa nie). Straszenie kogoś by nie dodawał słodzika do piwa jest niepoważne jak typowy obywatel zjada go nieświadomie w dużych ilościach. Pomyśl jeszcze o barwnikach których się dodaje do wszystkiego i o jeszcze całej reszcie.

 

Bardziej obawiałbym się marskości wątroby od gorzały i piwska

Share this post


Link to post
Share on other sites
widzisz na etykiecie piwa skład piwa ? Zawiera słód, drożdże i chmiel a czasami i tego brakuje. Są uczciwi producenci i nieuczciwi.

To prawda browary nie podają z czego zrobiły piwo (nie chwalą się np. syropami skrobiowymi), muszą podawać tylko alergeny (stąd napisy "zawiera słód jęczmienny" choć przecież piwo wcale go nei zawiera, tylko jest z niego wyprodukowane), ale... akurat słodziki i barwniki producenci muszą podawać. Przyjrzyj się wszystkim piwom aromatyzowanym i masz napisane albo "piwo aromatyzowane" albo aromat taki, a taki. Ale browary są tutaj wyjątkami. Na zdecydowanej większości produktów wystarczy czytać etykiety i wszystko jest pięknie małym druczkiem wypisane.

 

widzisz kopyr Ty i jeszcze cześć społeczeństwa jesteście negatywnie nastawieni do "chemii" do roślin GMO a tak na prawdę bez tego się żyć nie da (znaczy Ty i ja damy radę ale reszta społeczeństwa nie).

GMO to inna bajka. Nie mam jakichś fobii na tym punkcie (a na pewno mniejsze niż ogół opinii publicznej), ale pestycydy, antybiotyki, konserwanty, hormony wzrostu itd. są szkodliwe. Skąd się biorą alergie, oporność na antybiotyki itd.? Od czasu do czasu wypiję Colę Zero z aspartamem (może nawet częściej niż od czasu do czasu :rolleyes:), zjem Pastellę z sorbinianem potasu, ale zdecydowanie staram się w momencie kiedy mam wybór wybierać produkt nie konserwowany sorbinianem potasu czy benzoesanem sodu. Unikam glutaminianu sodu.

 

Straszenie kogoś by nie dodawał słodzika do piwa jest niepoważne jak typowy obywatel zjada go nieświadomie w dużych ilościach. Pomyśl jeszcze o barwnikach których się dodaje do wszystkiego i o jeszcze całej reszcie.

Ja nie straszę, ja uważam, że to nie licuje z tradycyjnym piwowarstwem, to jest to samo co z syropem skrobiowym.

Wiesz staram się unikać cukru, stosuję fruktozę, za cholerę nie przyszłoby mi do głowy użyć słodzika do kawy czy do wypieku ciasta. O piwie nie wspominając.

Share this post


Link to post
Share on other sites
widzisz na etykiecie piwa skład piwa ? Zawiera słód, drożdże i chmiel a czasami i tego brakuje. Są uczciwi producenci i nieuczciwi.

 

widzisz kopyr Ty i jeszcze cześć społeczeństwa jesteście negatywnie nastawieni do "chemii" do roślin GMO a tak na prawdę bez tego się żyć nie da (znaczy Ty i ja damy radę ale reszta społeczeństwa nie). Straszenie kogoś by nie dodawał słodzika do piwa jest niepoważne jak typowy obywatel zjada go nieświadomie w dużych ilościach. Pomyśl jeszcze o barwnikach których się dodaje do wszystkiego i o jeszcze całej reszcie.

 

Bardziej obawiałbym się marskości wątroby od gorzały i piwska

No jakbyś nie zauważył to zaczyna się epidemia cukrzycy typu 2, otyłości i innych chorób cywilizacyjnych. Większość tych chorób to efekt wysoko przetworzonych produktów spożywczych. Dlatego gałęzią poboczną zauważoną również przez koncerny jest slow food, organic food itd. Konsumenci zauważają, że tanie smaczne i od razu gotowe produkty nie są wcale zbawienne dla naszego organizmu. Co do roślin GMO to jest morderstwo nie tylko dla tradycyjnej produkcji żywności, ale wyssanie przez korporacje tworzące i dystubuujące rośliny GMO sporych pieniędzy od rolników. Nie wolno przechowywać ziarna na kolejny rok. Całość ziaren trzeba kupować z roku na rok. Zabawne bo wiele z odbiorców plonów od rolników to inne gałęzie tych samych korporacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możemy robić wszystko sami, a i tak ZAWSZE będziemy obracali modyfikowaną żywnością. Mamy wysokowydajne odmiany roślin, super gatunki zwierząt itp. Faszerujemy nasze dzieciaki szczepionkami na choroby które zostały wyeliminowane. Lobbyści czynią cuda.

Idę po piwo.

Bart

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja myślałem, że piwo domowe tak jak domowe wędliny czy sery czy nawet chleb robi się po to aby nacieszyć się właśnie jedyną okazją spożycia czegoś naturalnego. Aby właśnie mieć gwarancję że nie ma tam ukrytych dziwnych dodatków.

Aby powrócić do głównego wątku, piwo na etapie cichej fermentacji może różnie smakować, najczęściej wydaje się gorzkie. Trzeba dać mu trochę czasu, zazwyczaj po miesiącu leżakowania smaki wyrównują się.

 

Z drugiej strony piwo które byłoby wyraźnie słodkie, nie może być dobre, najczęściej w piwie jest to wada.

Edited by Hasintus

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja myślałem, że piwo domowe tak jak domowe wędliny

Nooo, a świnka dostała 8 zastrzyków z antybiotykami, karmiona była paszą z jakimiś cudami itp. itd. ;)

 

 

To se ne wrati. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nooo, a świnka dostała 8 zastrzyków z antybiotykami, karmiona była paszą z jakimiś cudami itp. itd. :D

No ja to widzę tak wiemy czym się traktuje jęczmień i pszenice kiedy jest jeszcze na polu. Ale wpływu na to większość z nas nie ma. Za to możemy zminimalizować ilość świństw w piwku poprzez nasz proces produkcyjny.

Tak samo a nawet lepiej jest z domowymi wyrobami. Ja zaczynałem od mięska sklepowego potem następny etap to zakupy u rolnika a teraz zaopatruje się u myśliwych. Teraz wiem że moja kiełbaska i szyneczka to najbardziej ekologiczne wyroby jakie można sobie zapewnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Dziś, przelewając piwo na fermentację cichą, spróbowałem i aż mnie skręciło"

 

Stary wątek ale rzucił mi się w oczęta :D

Powyższy fakt jest dla mnie jak najbardziej normalny, nie ma potrzeby się martwić goryczka w piwie prawie zawsze w większości zanika podczas leżakowania piwa. Mnie zawsze skręca jak próbuje młode piwko: sama gorycz a po leżakowaniu smakuje wyśmienicie.

Edited by jg_cz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możecie wierzyć lub nie, ale sporo świństw można wyeliminować z diety. Wymaga to trochę więcej pieniędzy i o wiele więcej czasu. Mieszkam w Krakowie, gdzie mam rynek Stary Kleparz. Można tam kupić wszystko co lubię od babuszek. Mleko, ser, śmietana, masło, smalec, kiełbasa (droga zabawa), boczek, salceson (w cenie kiełbasy), robaczywą marchewkę (co znaczy że nikt nie zadał sobie trudu wytrucia robaków), buraki, chrzan (12zł za słoik 330ml) i kilka innych. Często na rogach stoją babcie sprzedające domowe kury (widać, że nie tuczone), jabłka, suszone owoce (najlepsze jakie w życiu jadłem). I wiele innych specjałów. Moja dieta składa się kasz, fasoli, warzyw, siemienia lnianego (błonnik i kwasy omega w świeżo mielonym). Myślę, że odniosłem sukces, straciłem na wadze.

Do piwa nigdy nie dodam niczego niezgodnego z moimi zasadami żywienia, zwłaszcza słodzików. Ponieważ ludzie powoli zyskują świadomość, że nie wszystko co nazywa się jedzeniem jest jedzeniem mamy szanse przywrócić (choć trochę) pierwotny porządek jedzenia, trzeba się tylko postarać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak, słodziki to cała gama różnych substancji chemicznych, czyli słodzikiem może być to albo tamto. Ja miałem kiedyś takie kłucia jakby mnie ktoś nożem ciachnął . Lekarz powiedział że nie wie co to za skurcze. I tak się męczyłem ponad miesiąc. Wszystko ustało jak przez przypadek brakło mi słodzika i przerzuciłem się na cukier. Normalnie jak ręką odjął. Teraz przerzuciłem się na gorzką kawę i herbatkę- kwestia przyzwyczajenia a tego co nazywają słodzikiem to nigdy w życiu więcej!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem tak z doświadczenia, plotka głosi że aspartam (słodzik) powoduje raka mózgu (glejak) oczywiście brak na to silnych dowodów bo nikt nie chce sponsorować takich badań. Moja babcia cukrzyczka stosowała ten specyfik zamiast cukru.

 

Wiecie co walneła w kalendarz na glejaka. Mnie wystarczy aby trzymać się z dala od takich wynalazków.

Edited by szamankfc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.