Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem koledzy, potrzebuję Waszej wiedzy :)

 

Jako drugą warkę (pierwszy brewkit jest kwaśny, ale ja nie o tym) postanowiłem zrobić milk stouta z ekstraktów z zaparzaniem (steeping) słodów specjalnych.

 

Mój problem jest taki, że odfermentował do 7 blg i nie chce zejść dalej. Początkowe blg 13. Wielkość warki 12l

 

Jak go zrobiłem:

 

Do 12 wody w 70 stopniach dodałem w woreczku po 200g słodów Cararoma, Carafa II i czekoladowy. Parzyłem tak przez 30 minut.

 

Potem do gara dodałem 1,7kg WES ciemny i 0,5 WES bursztynowy.

 

Chmiel: na 60 minut 17g Iunga, na 15 minut 10g chmiel Iunga

 

15 minut przed końcem gotowania: 250g laktozy

 

Odparowało kilka litrów, więc uzupełniłem wodą do 12l.

 

Drożdze Safale S-04 - uwodnione w ok 100ml wody 28°C, odczekane godzinę.

 

Drożdże zadane w 28°C.

 

Fermentacja od 16.06 w 16-18°C (styropianowa lodówka z mrożonymi PETami).

 

No i do rzeczy: fermentacja była bardzo mało burzliwa. Pojawiła się piana, ale rurka nie bulkała. Ale skoro była piana i zapach uznałem, że nie ma co grzebać i pewnie drożdże ruszyły. Po trzech dniach w piątek 19.06 jednak nie wytrzymałem i pobrałem próbkę (kranikiem) by się upewnić. Wynik - 7-7,5 blg. Uprzedzając pytania - w czystej wodzie 20°C przyrząd pokazuje 0blg.

 

Edit: sprawdziłem, fermentor jest szczelny. Sprawdziłem to tak, że na klapie postawiłem butelkę piwa i obserwowałem zmianę poziomu wody w rurce przez dłuższy czas. Utrzymuje się na tym samym poziomie, więc CO2 nie ucieka bokami.

 

Następne pomiary

niedziela 21.06 - 7blg

poniedziałek 22.06 - 7 blg

 

No nie chce zejść niżej. Dla porządku pytania numerowane.

 

1) Czy takie 7 blg z początkowych 13 może być normalne?

2) Czy poruszać fermentorem, by w środku się zamieszało, by ewentualnie wznowić pracę drożdży?

3) Z moich obliczeń wynika, że latkoza podniosła poziom blg o 1,4. Dobrze liczę?

4) Czy jeśli nie spadnie w ciągu kilku następnych dni poniżej 7blg to butelkować, ale dać mało glukozy do refermentacji? Ile? 1,5g na butelkę? 2g?

5) A może podnieść temperaturę fermentacji i wyjąć fermentor z "lodówki"? Temp pokojowa to 24-25°C

 

Drugi wątek dotyczący smaku. Słodyczy z laktozy w ogóle nie czuć! W większości receptur podaje się 500g na 20l, ja dałem 250g na 12l. Nie przypomina to milk stouta. Raczej jest wytrawne, czyli wyszedł dry stout. Ale już na etapie brzeczki mi smakuje :) Pytanie:

 

6) Czy wytrawność może pochodzić z tanin? Z polskich filmików na YT, na których się wzrowałem (w tym u Kopyry) nie wynikało, że słody nie mogą być parzone w ponad 75°C. Tę informację znalazłem dopiero potem u amerykańskich piwowarów, którzy radzą zagrzać wodę do 70°C, wrzucić słody na 30 min i wyłączyć palnik. Czy ta wytrawność to taniny, które mogły wydzielić się w większej temperaturze?

7) A może laktozy było po prostu za mało? Piłem ostatnio milk stouta Mlekołak i tam słodycz była bardzo mocna.

 

Podzielcie się proszę doświadczeniem i pomóżcie nowemu, bo po pierwszej kwaśnej warce chciałęm, aby coś fajnego z tego wyszło. Zajarałem się piwowarstwem i kurcze zależy mi na tym stoucie :)

 

W ząłączniku fotki pomiaru BLG - z piątku 19.06 i z dzisiaj 22.06

 

 

post-12701-0-22026100-1434973060_thumb.jpg post-12701-0-67809500-1434973063_thumb.jpg

Edytowane przez dnt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też ostatnio popełniłem swojego pierwszego milk stouta, po dodaniu laktozy (też 250 g na ok. 10l) miałem ok. 14 blg. Na drożdżach S-04 także zeszło mi to do 7blg i żadne modły i tańce wokół ogniska nie chciały tego zmienić. Po dwóch tyg. zabutelkowałem z dodatkiem glukozy do refermentacji i od kilku dni popijam sobie bardzo fajnego stoucika (też za bardzo milk nie wyszedł).

 

PS. zdjęcia przed wrzuceniem na forum dobrze jest odwrócić.

Edytowane przez Areh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
po dodaniu laktozy

 

Laktoza Wam nie przefermentuje to jest cukier którego drożdże nie zjedzą na 12 l warki 250 g laktozy to sama laktoza podbije Wam blg o jakieś 2 blg 

Edytowane przez morfitru75

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Laktoza Wam nie przefermentuje to jest cukier którego drożdże nie zjedzą na 12 l warki 250 g laktozy to sama laktoza podbije Wam blg o jakieś 2 blg 

 

Wiem, że nie przefermentuje. Aż 2? Wychodziło mi 1,4. Dzięki 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co kolega powyżej ... odejmij jakieś 2 st. Na laktoze zostaje 5 st. ... teraz ekstrakty. ... z mojego doświadczenia wynika ze kiepsko fermentują ... dają słodsze piwo ... chyba u ciebie będzie git ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam że podstawowy błąd jaki zrobiłeś to temperatura hydratacji i zadania drożdzy. 28 stopni to zdecydowanie za dużo. Drożdze najprawdopodobniej poszły spać, gwałtowny spadek temperatury spowolnił ich metabolizm i przestały fermentować. Polecam poczytać wikipedie na ten temat. Nastepnym razem zadaj drożdze przynajmniej w temperaturze w której bedziesz fermentował a najlepiej to żeby była o 2 stopnie niższa.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Uważam że podstawowy błąd jaki zrobiłeś to temperatura hydratacji i zadania drożdzy
@@ibrahim,

 

Ok, zapamiętam! Będę najpierw chłodził brzeczkę w styropianie, potem dawał drożdże.

 

Z nowych rzeczy: tak jak myślałem, jednak niedofermentowało. Podniosłem temp. do ok 20°C, potrząsnąłem solidnie fermentorem. Po 2-3h drożdże się chyba obudziły, bo w rurce zaczęło bulkać, a i wieko się zaokrągliło. Zobaczę co będzie za kilka dni :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym w tym momencie wyciągnął z lodówki do tej pokojowej (czyli tych 24°C) i potrzymał z tydzień, chociaż zupełnie nie zdziwiłbym się jeśli to już byłby koniec fermentacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To o czym piszesz niekoniecznie świadczy o fermentacji. Po prostu po Twoich zabiegach CO2 zaczęło uciekać z piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymoczyłeś w ciepłej wodzie 600g słodów palonych, nieczynnych enzymatycznie. Z tych słodów rozpuściły się w wodzie, lub przeszły do niej w postaci koloidów różne związki, w dużej części niefermentowalne (karmel, dekstryny, skrobia itp.). Ponieważ w ekstraktach też nie ma czynnych enzymów, nie było szans na rozłożenie dekstryn i skrobi (karmelu nie da się zmienić na związek fermentowalny) to miałeś w brzeczce sporo węglowodanów których drożdże (być może osłabione wysoką temp. brzeczki i jest szybkim spadkiem) nie mogły przerobić na alkohol. Stąd według mnie wysoki ekstrakt po fermentacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wogosz, Areh, Carlozsantana, Morfitru75 - macie rację. 7 blg stoi i nie rusza. Będę butelkował.

 

A na przyszłość - drożdże zadam w temperaturze fermentacji i zmierzę BLG przed dodaniem laktozy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra, to piszę tylko po to, by się podzielić radochą :) Zabutelkowałem i mam nadzieję, że będzie smacznie. Tydzień potrzymam w temp. pokojowej, potem do chłodnego. Dobrze kombinuję? Tak 16-17°C wystarczy do stouta?

 

post-12701-0-22021000-1435190488_thumb.jpgpost-12701-0-33598700-1435190514_thumb.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Ja ze swoim Stoutem mam ten sam problem.Tylko u mnie BLG staneło na 6.

Przed zadaniem laktozy miałem 12 a z laktozą 14 zaraz będę je butelkował.

 dnt    fajne etykiety,

Edytowane przez Krzyszto40

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@@Pun kOmora, dzięki :)

@@Krzyszto40, dzięki. Wyszedłem z założenia, że jak smakuje to się nie martwię zbytnio

 

Czegoś tu nie rozumiem ... Dry Stout z laktozą?

tak jak pisałem w pierwszym poście - miał być milk, wyszedł wytrawny i to mocno. Słodyczy nie czuć w ogóle, za to wytrawność - tak. Może to efekt "przegotowania" parzonych słodów w temp. ponad 75°C? Taniny? Nie wiem. Ale nazwałem go stosownie do smaku :) Zaczynam dopiero zabawę z piwem, w konkursie nie uczestniczę, więc wolę by nazywał się tak jak smakuje :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... powiedzmy ze to kupuje :) ... swoją drogą chętnie bym spróbował wytrawnego stouta o FG 7 blg ...

Edytowane przez carlozsatana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taniny to raczej łodygowość, coś w stylu zalegającej goryczki a nie wytrawność. 7blg na koniec zapowiada dość konkretną pełnię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@@Pun kOmora, pełnię czyli powinno być słodsze?

@@carlozsatana, nie wiem czy uda mi się dostarczyć koledze butelkę, bo jeśli wyjdzie to wciągnę te 11l szybciutko :) ale kto wie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

troszeczkę tak, ale nie w sensie jakby dosypać tam cukru. nie umiem tego opisać (bo słaby ze mnie pisarz) - chodzi mi o wyraźną teksturę i coś w rodzaju jej "ciężaru". może ktoś mądrzejszy ode mnie to opisze. mam jedno piwo o takim odfermentowaniu i ono jest po prostu ciężkie, zalega na języku, dużo smaków ale też i przez to jego pijaność nie jest zbyt wysokie (jedno-dwa na raz to max)

sensorykiem i specem nie jestem, więc może się mylę, ale wg mnie nie da się tego połączyć z wytranością. dla mnie to są po prostu dwa przeciwne bieguny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo proszę o pomoc.

Szukając rozwiązania problemu, znalazłem ten oto wątek - jego tytuł odpowiada pytaniom, które chciałbym zadać bardziej doświadczonym Kolegom. Nie zakładam więc nowego wątku.

Oto moja sytuacja:

 

- 10.03.18 warzyłem dry stouta (warka 10l), zacieranie 60min w 68st C, słody jasne, ciemne i płatki jęczmienne razem od początku, wyszło 12,6 Blg, około godz. 20tej zadałem gęstwę S-04 po polskim Ale, temperatura brzeczki 17,5st C., temperatura otoczenia niecałe 18.

- 11.03.18 do godz. 18tej nic się nie działo - brak piany, brak wzrostu temperatury w fermentorze, no i brak bulkania ;-)

przeniosłem fermentor do pomieszczenia o temp 19 st C, późno wieczorem pojawiła się delikatna piana, intensywne bulkanie (wiem, że bulkanie o niczym nie świadczy, tym bardziej, że dziura w pokrywie była wycinana ręcznie, więc może za duża i tym samym nieco nieszczelna)

- 12.03.18 brak bulkania, piana niby jest ale jest jej niewiele (na podstawie obserwacji ścianek bez otwierania), temperatura fermentora 21,5st C, ekstrakt zszedł do 9 Blg.

 

No i tutaj prośba o poradę: czy czekać i nic nie robić, czy też dodać uwodnionych sucharów S-04?

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś wieczorem minie dopiero 2 doby od zadania drożdży. Skoro ruszyły to daj im pracować w spokoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, PiotrST napisał:

wyszło 12,6 Blg

 

14 minut temu, PiotrST napisał:

ekstrakt zszedł do 9 Blg.

W około dobę od startu fermentacji ekstrakt spadł Ci o 3,6 blg, więc fermentuje w najlepsze, a grzebanie tak wcześnie w fermentorze to proszenie się o infekcję. Keep Calm. Nie grzebaj. Wróć za 2 tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok. Keeping Calm. Nic nie robię.
Dzięki Panowie za szybką odpowiedź!



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×