Jump to content
Sign in to follow this  
Belzebub

Beczki kamionkowe

Recommended Posts

Mam pytanie czy ktoś korzystał podczas fermentacji z kamionkowych beczeka, takich, jak używa sie do kiszenia kapusty ?

Sugestie i wrażenia mile widziane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

takiego czegoś bałbym się użyć do fermentacji. W porach na 100% będą bakterie mlekowe i trudno będzie takie coś zdezynfekować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

he he he

Tylko, że nie pisałem, że beczka najpierw służyła do kiszenia. Załóżmy teoretycznie, że to funkiel nówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie wiem, czasem przesadzacie z tym przenoszeniem i kombinowaniem,

jak zrobisz miejsce to beczka stoi i nie musisz jej ruszać na krok. Wężem wlewasz piwo do fermentacji, później wężem do butelek, czy innego gara itd. a beczka stoi tam gdzie stała. Do mycia oczywiście można przenieść, bez przesady, trochę lat juz mam ale do dziadka mi daleko, a pusta nie daży aż tyle. Po co to dźwigać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale jak juz infekcja wlezie w taką kamionkę, to się jej nie pozbędziesz

E tam, można tu przeczytać o szerokim zastosowaniu kreta do rur, zasypię, odczekam kilka dni i jak dno nie odpadnie to znaczy, że już odkażone he he.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można i tak. Tylko po co tak cudować. W domowych warunkach fermentor plastikowy o gładkich ściankach jest najlepszym rozwiązaniem.

 

goroncopozdrawiamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można i tak. Tylko po co tak cudować. W domowych warunkach fermentor plastikowy o gładkich ściankach jest najlepszym rozwiązaniem.

 

goroncopozdrawiamy

tylko, że standardowy fermentator ma jakies 25-30 litrów, a taka beczka 120, jesli jest do dyspozycji to juz kolejny plus, a dodatkowo nie zajmuje tyle miejsca co 4 wiadra jedno koło drugiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Beczka kamionkowa 120 litrów? Bez widlaka nie podchodź :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Można i tak. Tylko po co tak cudować. W domowych warunkach fermentor plastikowy o gładkich ściankach jest najlepszym rozwiązaniem.

 

goroncopozdrawiamy

tylko' date=' że standardowy fermentator ma jakies 25-30 litrów, a taka beczka 120, jesli jest do dyspozycji to juz kolejny plus, a dodatkowo nie zajmuje tyle miejsca co 4 wiadra jedno koło drugiego.[/quote']

Ale 4 wiadra, to 4 niezależne szanse na infekcję. Zaś jedna beczka 120L to jedna wielka szansa na infekcję. Jak to mówią, nie trzyma się wszystkich jaj w jednym koszyku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się infekcja, a uwarzyłem już kilka ładnych hektolitrów, a i tak obecnie fermentuję w butlach 60 litrowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Belzebub skoro znasz odpowiedzi na wszystkie pytania i masz kontrargument na każdy argument to po co ci opinie innych?

 

Powiem logistyka takiej beczki jest całkiem do dupy. Owszem nie muszysz dużo manipulowac taką beczką. Ale musisz. Nie spuscisz całej brzeczki z niej jesli bedzie stała na podłodze. Jeśli bedzie stała niżje musisz ją podnieść, usadowić ja na jakieś szafce, stelażu - dośc solidnym. Waga beczki kamionkowej 30 l to 16 kg. Waga beczki 120l?

Beczkę musisz przechylić żeby wylać z niej wodę po płukaniu czy myciu. Rozumiem że będziesz to robił na miejscu bo przenoszenie tej beczki to kłopot. Raz ci wymsknie się z ręki uderzy o beton i moze pęknąć.

 

Zdecydowanie wolę beczki plastikowe, ostatnio kupowałem uzywki 100l za 30 za szt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zniechęcajcie Belzebuba.Ma pomysł niech go zrealizuje.Ale gdybyś wywiercił otwór na zawór spustowy,problem z przelewaniem z głowy,odkażanie-ciepła woda z OXI i też z głowy.W Cieszynie fermentacja w otwartych kadziach wykafelkowanych i nie mają zakażeń.Każdy eksperyment jest cenny,nawet mimo niepowodzenia.

Edited by dziadek

Share this post


Link to post
Share on other sites

cześć :)

 

Nie zniechęcajcie Belzebuba.

Ja? Jakże bym śmiał ;-) z jego tonu wypwiedzi wnioskuję że nic nie jest go w stanie zniechęcić :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Belzebub skoro znasz odpowiedzi na wszystkie pytania i masz kontrargument na każdy argument to po co ci opinie innych?

Bo chyba na tym polega polemika, że każdy przedstawia swoje argumenty. Z racji tego, ze astanawiam się nad problemem rozważam opinie innych użytkowników forum i staram się swoim argumentem (opinią) zasugerować inne - często do rozważenia - stanowisko.

Nie sztuką jest iść bezmyślnie za kimś. A co do plastiku to jakos nie ma do niego szacunku, mało szlachetny materiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takkkkkkkkkk :)

 

Szczególnie twoje argumenty o zakażeniu są konkretne ;-) chłopaki ci pisza po porach w kamionce, o zakamarkach, o problemie z dezynfcekcją a ty:

nigdy jeszcze nie złapałam zakażenia (czego i nadal życze:)

 

Jesli mówimy o dezynfekcji chcesz zalać 120 l beczkę kamionkową roztworem odkażającym? Z ciekowści zapytam jakim? Do beczki plastikowej wlejesz 15 l roztworu, położysz ja na boku, klika razy dziennie przekręcisz i masz zdezynfekowną, a kamionkowa musisz zalać po górna kwawędź. Oczywiście jak ci nie szkoda środka do odkażania i wody to bedziesz tak robił.

 

Co do twojej wypowiedzi dotyczacej pastiku: mało szlachetny materiał - to przyjmuje do wiadomości że masz taką opinię. Ale dla mnie nie przekonasz do krzemionki, dużych szklanych balonów. Plastik w domowych browarach rządzi.

Cały czas czekam na Twoje informacje jak konkretnie chcesz rozwiązać problem z logistyka beczki kamionkowej 120l. Nie odpowiedziałeś na żadne z moich poprzednich pytań. Przede wszystkim ile waży 120 l kamionkowa beczka.

Wracając jeszcze do Twojej wczesniejszej wypowiedzi. Fermentatory można stawiać jedne na drugich. Ale prawdę mówiąc nie wiem ile. Mój ciężar (czyli ponad 100 kg) fermentator wytrzymuje bez szwanku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiadając na Twoje pytania :

przed wszystkim po pierwsze nie warzę w domu, miejsca mam dostatek, beczki nie ważyłem, faktycznie nie jest lekka, jednak nie stanowi większego problemu przenoszenie pustej. Co do umiejscowienia. Będzie stała na podeście drewnianym (nie wiem jeszcze jakiej wysokości), obok stoi stelaż (stół) na tórym spokojnie postawić można gar celem przelania zawartości do beczki. Z beczki również nie będzie problemu zlewania z racji tego, ze będzie stała na wzmiankowanym stalaży także będzie różnica poziomów.

Co zaś do zakażenia, to owszem nigdy nie miałem, a nie przesadzałem z odkażaniem. Zwykle myje urządzenia środkiem dezynfekcyjnym (le nigdy nie kretem, ani innym żrącym) płukam i jak do tej pory sprawdza mi się to niezawodnie.

Sugestie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ja bym taką bekę zakaził Brettanomyces i używał do fermentacji belgów i porterów. Nawet byłaby lepsza od dębowej, bo nie bałbym sie jej zostawiać pustej, nie rozeschnie się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Sugestie?

Warka testowa - nikt na forum jeszcze chyba nie fermentował w takim sprzecie. Jednak powtórze to raz jeszcze - w beczce gdzie była kiszna kapusta nie zdecydował bym sie na fermentowanie piwa.

Powodzenia :)

 

 

 

P.S rozumiem że warzenie na raty? czy za jednym zamachem jedna warka 100l?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Sugestie?

Warka testowa - nikt na forum jeszcze chyba nie fermentował w takim sprzecie. Jednak powtórze to raz jeszcze - w beczce gdzie była kiszna kapusta nie zdecydował bym sie na fermentowanie piwa.

Powodzenia :)

 

 

 

P.S rozumiem że warzenie na raty? czy za jednym zamachem jedna warka 100l?

Pisałem wyżej, że beczka nie była używana.

Co do zacierania, to już gdzieś pisałem jak to robię. Zacieram takie ilości tylko jasnego piwa w garze o efektywnej pojemności 50 litrów i później wysładzam do zamierzonej ilości. Gotuję w dwóch garach. W jednym chmielę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gotuję w dwóch garach. W jednym chmielę.

kolega takich rzeczy nie opowiada głośno bo zaraz wstąpi do klubu "wywrotowców"

 

Przecież to się kłóci z ogólnie przyjętymi zasadami piwowarstwa.

Brzeczkę (całą) należy gotować przez minimum 60 min z chmielem. Zachodzi wtedy szereg przemian fizykochemicznych. Gotowanie samej brzeczki, bez chmielu mija się z celem ale o tym to kto inny napisze ci lepiej :)

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.