Jump to content
the_doctor

Przeterminowane blendy lambikowe/bakterie

Recommended Posts

Ostatnio w sklepach pojawiają się przeceny na drożdże płynne. Biorąc pod uwagę, że planuję w najbliższym czasie lambika oraz inne kwachy na Lacto chciałem zapytać, czy bakterie/blendy ze zbliżającym się terminem ważności nadają się do użycia? Jakie będą możliwe skutki uboczne pomijając dłuższy start? Startera raczej na blendzie nie zakręcę z oczywistych względów, więc wolę zapytać zanim wydam 50 zł na takie rzeczy.

 

EDIT: W sumie przyszło mi jeszcze jedno pytanie do głowy: Czy jeżeli długo trzymam gęstwę w lodówce (powiedzmy, 2 tygodnie) to, czy nie wystarczy rozkręcić jej na starterze, by drożdże odzyskały witalność? Pytanie zadaję w odniesieniu do wielu opinii WiHuRy i Dagome, którzy są chyba największymi orędownikami używania gęstwy nie starszej niż tydzień.

Edited by the_doctor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak Dagome mówi, że nie, to nie :) bo jak nie to zjebana fermentacja i finito :)

OK, ale nie wspomina nic o starterze na takiej gęstwie, tylko o dodawaniu jej bezpośrednio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Starter z blendu zmieni proporcje.

 

Starter z zwykłych drożdży też odpada, nie robi się starterów z gęstwy poczytaj po co są startery ;) Generalnie jest tu taki problem, że drożdżom zaczyna brakować budulca do komórek swoich i trzeba dostarczać już z pożywką odpowiednie składniki, dwa taka gęstwa nie wiadomo czy jest czysta biologicznie i razem z drożdżami można podkarmić coś innego :) Trzy taka gęstwa jest podatna bardzo na mutacje (w zależności od pokolenia). Jak chce się robić byle jakie piwa, byleby fermentowało to jasne można zrobić starter. Jest druga strona gęstwę możesz zawsze dokarmiać, tylko to kolejne grzebanie przy niej i odkażanie każdej rzeczy, zaczyna to robić kłopoty. Trzymałem gęstwę nawet 3 tygodnie i to mi się wydaje najbezpieczniejsza granica dla nich, gdzie jeszcze jest dobry start i prawidłowa fermentacja. Ale wiadomo najlepiej żeby gęstwa była jak najświeższa i w taki sposób należy planować warki, to nic trudnego rozpisać sobie z wyprzedzeniem co uwarzyć i kiedy ;) 

 

Co do blendów drożdży i bakterii, generalnie wraz z czasem w takich paczkach drożdże powoli tam umierają, a bakterie robią przetrwalniki, jak wrzucimy coś takiego na starter to same bakterie ruszą, drożdże nie koniecznie, ale nie jest to pewnikiem. Moim zdaniem w Sour ale wkładasz tyle pracy i czasu na drugą fermentację, że szkoda aby taki durny czynnik jak skąpstwo na porządne drożdże skasztaniło ci piwo, ja wolę kupić świeżutki blend niż potem mieć zmartwienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stosowanie starych kultur do piw kwaśnych mocno odradza np. Jamil.

Z mojej praktyki stare blendy dosyć wolno startują. Wolniej niż choćby stara saszetka zwykłych American Ale.

Wiadomo, że bretty są "pancerne", ale już zwykłe drożdże i choćby lacto nie koniecznie. Na pewno zmieniają się proporcje pomiędzy kulturami w środku. Nie musi wyjść z tego oczywiście od razu kiepskie piwo, ale lekka zmiana profilu już jest bardziej prawdopodobna.

Jeżeli saszetka łapie się jeszcze w termin, myślę że spokojnie możesz użyć. Natomiast stare, chomikowane po lodówkach są wg mnie do wyrzutu.

 

Ja, jeżeli mam wybór kupuję zawsze możliwie świeże. Każde drożdże i blendy. Dycha różnicy w cenie, w porównaniu do ceny reszty surowców i nakładu pracy wg mnie nie jest warta ryzyka.

 

Ja do kultur kwaśnych robię malutkie startery. Bardziej po to, żeby trochę je rozruszać, niż namnożyć.

 

PS. Wyeast 3272 Belgian Lambic Blend z Homebrwing.pl (przecenione saszetki z października) od ostatniego czwartku fermentują u mnie Lambika ;) Puchły w tempie ślimaczym, ale starterek zachowywał się normalnie. Fermentacja też wygląda i pachnie ok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat odkopuję. 

 

Z piątku na sobotę (12/13 sierpnia) użyłem blendu White Labs WLP665 Flemish Ale Blend z z datą 28.V.2016r.

 

Blend zadany do brzeczki o ekstrakcie 15,0% BLG, temperatura brzeczki: 20,5C

 

Podczas zadawania drożdzy fiolka została ogrzana do temperatury pokojowej, 21-21,5C ze zwględów na zawarte w blendzie bretty i bakterie kwasu mlekowego zawartość fiolki zadałem bezpośrednio do fermentora. Temperatura otoczenia 20,9C, temperatura w fermentorze: 21,4C, po około 20h brak piany oraz innych oznak fermentacji. Poczekam jeszcze ok 40h i jeśli nadal nic się nie wydarzy to będę się ratował innymi drożdzami piwowarskimi, kwestia tylko czy zawarte w blendzie bretty. laktobacillusy i pediococcusy przetrwają i podejmą pracę?

 

Czekam na odopowiedź w tej kwestii. Pozdrawiam.

Edited by Zamerstary

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...