Jump to content
LeniwySocjopata

Mam ochotę na AIPA... Zmienibyście coś?

Recommended Posts

No siema! :)

Moja 3 warka już na 2 tygodniu cichej, także powoli myślę o 4... Chciałbym dosyć przesadzoną AIPA z mocarną goryczką i aromatem który będzie wychodził nosem jeszcze długo po ostatnim łyku. Sam wymyśliłem ten przepis, mam nadzieję że mnie nie zjedziecie mnie za bardzo.

 

 Słody: 

Pale ale Weyermann 3,5kg

Carahell Weyermann 1kg

Wiedeński Strzegom 1,3kg

Chmiele:

Tomahawk 30g

Simcoe 30g

Palisade 100g

Centennial 100g

 

mech irlandzki i gips piwowarski

 

Drożdże US 05 lub West Coast M44 - nie mogę się zdecydować...

 

Zacieranie w 65C na półwytrawnie , potem wygrzew w 75C. Wysładzanie do 23l (chyba coś takiego, BS mi podpowiadał). 

 

Chmielenie

30g Tomahawk 60'

30g Simcoe 30'

30g Palisade 30'

50g Palisade whirepool 45min

20g Palisade + 100g Centennial na zimno 6-7 dni

 

Zgodnie z BS celuje w 17-18 BLG  i ok 100 IBU.

Co myślicie? Chmielenie może być, nie będzie łodygi? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wrzucasz żadnego chmielu między 30' a 0'?

Moim zdaniem ilość chmielu nie jest jakaś szczególnie porażająca zważając na Twój cel i blg (używałem po 300g na warkę 16blg, piwo wyszło bardzo pijalne), poza tym skąd taka ilość carahell i wiedeńskiego? Toż to może wyjść bardziej ulepkowate niż atak. Moim zdaniem ogranicz takie dodatki jeśli zamierzasz eksponować tylko chmiel bo słodowość i karmel mogą sporo przykryć, ja bym się pokusił o 100% pale ale/pils.

Edited by udarr

Share this post


Link to post
Share on other sites

95% pilsa, 5% karmelowego 30, nie potrzebujesz nic więcej w zasypie. Zważywszy na Twój cel, to bym ilość chmielu po gotowaniu do 100 gr. podbił (pół na pół wir i w 80C) i do 200 gr. na zimno. Co najmniej :).

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie szkodzi, tylko prewencyjnie gotuj przez 90 minut. Później 30 min. chmielenia w wirze, akurat dobijesz do temperatury dla hop stand. Kolejna dawka i pół h przerwy. Resztę temperatury zbijesz w wannie. Efekty będą naprawdę fajne.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz wyjaśnić jak chłop krowie na miedzy? wiem, że chmielenie polega na dosypaniu chmielu w określonej temperaturze, ale nie do końca rozumiem, dlaczego gotować dłużej i zwrot "30 min wiru". Możesz rozjaśnić? :)

Edited by LeniwySocjopata

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tym dlaczego zależy nam na szybkim chłodzeniu i co robić, jeśli decydujemy się na wolniejszy proces (np. w wannie lub na balkonie) poczytasz w wiki, są też na pewno wątki na forum. W razie czego mogę ich poszukać. Od siebie dodam tylko, że dla warek 10L szkoda mi wyjmować chłodnicy i także wspomagam się wanną. Prewencyjnie gotuję 90 minut, żadnych negatywnych efektów przedłużonego chłodzenia nie zauważyłem.

 

O chmieleniu po wyłączeniu palnika poczytasz w forumowym arcie, ewentualnie w oryginale, jeśli język nie jest przeszkodą. Tutaj też ciekawe opracowanie. Powinno Ci się rozjaśnić.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wywaliłbym cały karmelowy. Po co on tam?

Zgoda ze Zgodą ;). Od 0 do max 5 procent i to bardzo jasnego, w zależności od preferencji warzącego. Natomiast żadych ciemnych karmeli, czy innych melanoidynowych, bo przypadkiem może Ci wyjść Atak Karmelu.

 

LeniwySocjopata, w tej zabawie chodzi o zasadę "let the hops shine". Jak nawstawiasz cudów do zasypu, to im tego nie ułatwisz ;).

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz uderzenie chmielu to podwój chmielenie i wtedy będzie dobrze.

Aha i Carahell to kompletna Bzdura.

Edited by banita12

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz uderzenie chmielu to podwój chmielenie i wtedy będzie dobrze.

No tak w funta na 20 litrów trzeba celować. Wtedy faktycznie uderza. Po nosie i portfelu :smilies:.

 

Aha i Carahell to kompletna Bzdura.

Rozwiniesz temat? Chodzi o tzw. CaraBzdury, czy coś innego?

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojej strony proponuję coś takiego:

 

Słody: 

Pale ale  6 kg

Cukier 300 - 350 g

Słód karmelowy 150 EBC (100 - 150 g tylko dla przyciemnienia piwa, jeśli komuś straszna pilsowa barwa :)). Można pominąć

Chmiele:

Tomahawk 100 g

Simcoe 100 g

Centennial 100 g

 

mech irlandzki i gips piwowarski 

 

Drożdże: Użyj Notthingam'ów

 

Zacieranie w 68 C -> 60 min. Mash out 76 C 

Chmielenie

40g Tomahawk 60'

30g Tomahawk + Simcoe 30 g + Centannial 30 g ->  whirpool 50 min w 73 - 66 C

Chmielenie na zimno 7 dni:

30 g Simcoe + 30 g Centennial,  na zimno -> 7 dni

40 g Centennial  + 40 g Simcoe + 30 g Tomahawk -> 3 dni

 

Nie będzie łodygi jak nie sypniesz całego chmielu na zimno od razu. Podziel na dwie dawki jak wyżej. 

Edited by mat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Santa nie żadne Cara bzdury tylko gdy się chce uzyskać uderzenie chmielu to nie dodaje się karmeli, które ten chmiel przykrywają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten kontekst nie wynikał z Twojej wypowiedzi, dlatego dopytałem. Wracając do wątku, propozycja Mata wygląda rozsądnie :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno uwarzyłem Simcoe SMASH APA 13,5 na Maris Otter. Zacieranie jak powyżej,chmielenie podobnie. Z tego piwa wyciągnąłem dwa bardzo ważne wnioski. Na samym słodzie Pale Ale da się uwarzyć super IPA, APA, bez kombinowania z pozostałymi słodami. Piękno tkwi w prostocie :). Drugi wniosek, chyba najważniejszy. Pominięcie chmielenia podczas gotowania (z wyjątkiem chmielenia na goryczkę w 60') kompletnie nie pogarsza piwa pod względem jego smaku. Mało tego, odniosłem wrażenie, że piwo jest bardziej intensywne w smaku niż przy tradycyjnym chmieleniu. Jestem na etapie testowania słodów i chmieli. Wczoraj popełniłem Wai-iti SMASH APA 13,9 blg na słodzie Golden Promise. Wydaje mi się, że jest bardziej "ekstraktywny" od Maris Otter z tej samej słodowni.

Edited by mat

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co z fermentacją? Jakie drożdże, temperatura fermentacji? Jaka temperatura chmielenia na zimno?  W sumie od tego w dużej mierze zależy efekt końcowy i tak ważny w aipie odbiór chmielu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drugi wniosek, chyba najważniejszy. Pominięcie chmielenia podczas gotowania (z wyjątkiem chmielenia na goryczkę w 60') kompletnie nie pogarsza piwa pod względem jego smaku. Mało tego, odniosłem wrażenie, że piwo jest bardziej intensywne w smaku niż przy tradycyjnym chmieleniu.

W tym sezonie wszystkie piwa chmielowe chmielę na smak/aromat tylko w trakcie whirlpoola i hop-stand. Wnioski mam identyczne, jak Ty. Ja mam jeszcze wniosek poboczny. Dawki chmielu na whirlpool wnoszą jakieś tam IBU, w przypadku 30 minut nawet nie takie małe. Natomiast ta goryczka jest zdecydowanie łagodniejsza, pomimo, że program pokaże nam IBU takie, jak zakładane. Musiałem więc dokonać korekty dawek na 60/90 minut, żeby to uwzględnić. Przykładowo, przy tradycyjnym chmieleniu 60 IBU było OK (jak kto woli, stosunek IBU:OG 1:1 był OK), przy takim, jak omawiane, muszę celować w 70-75 IBU, podbijając dawkę na goryczkę. To oczywiście tylko przykład, nie należy brać go dosłownie :).

 

 

 

A co z fermentacją? Jakie drożdże, temperatura fermentacji? Jaka temperatura chmielenia na zimno? W sumie od tego w dużej mierze zależy efekt końcowy i tak ważny w aipie odbiór chmielu.

Im niższa temperatura fermentacji, tym czystszy profil końcowy piwa, co w tym wypadku jest wskazane. W praktyce im bliżej 15C, tym lepiej. Nottinghamy i US-05 się nadadzą. Sądzę, że w odpowiednio niskiej temperaturze otoczenia (<15C) także S-04 będą dobre. Tego niestety nie testowałem, a jedynie czytałem. Spokojnie możesz też wybrać West Coasty, np. od Gozdawy, będziesz miał fajne drożdże za 5 zeta. O temperaturze chmielenia na zimno się nie wypowiem, nie mam warunków na testy porównawcze, więc chmiele tak, jak mogę. W moim wypadku jest to 16C.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Im niższa temperatura fermentacji, tym czystszy profil końcowy piwa, co w tym wypadku jest wskazane. W praktyce im bliżej 15C, tym lepiej. Nottinghamy i US-05 się nadadzą. Sądzę, że w odpowiednio niskiej temperaturze otoczenia (<15C) także S-04 będą dobre. Tego niestety nie testowałem, a jedynie czytałem. Spokojnie możesz też wybrać West Coasty, np. od Gozdawy, będziesz miał fajne drożdże za 5 zeta. O temperaturze chmielenia na zimno się nie wypowiem, nie mam warunków na testy porównawcze, więc chmiele tak, jak mogę. W moim wypadku jest to 16C. Użytkownik santa edytował ten post dziś, 14:15


Trochę się nie zrozumieliśmy :) Pytanie kierowałem do założyciela tematu, bo moim zdaniem to podstawowa kwestia robienia piwa i planowania np. chmielenia na zimno. Między innymi z tego powodu (temperatury) po ostatniej aipie stwierdzam, że bez kontroli fermentacji nie ma co się brać za piwa o czystym profilu. Wywalenie pieniędzy na stosunkowo drogie chmiele amerykańskie z których nie uzyska się wiele. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie, mogliśmy się nie zrozumieć ;). O drożdżach było w pierwszym poście. O temperaturze pewnie wkrótce się dowiemy :).

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...