Jump to content
Sign in to follow this  
Thasat

Metoda pobierania brzeczki z fermentora do badania °Blg

Recommended Posts

W pierwszym zadniu chciałbym się przywitać bo głupio by było wejść z butami i tego nie zrobić :P

 

Jestem w trakcie fermentacji mojego pierwszego piwka, a dokładniej zdaje mi się, że kończy się fermentacja burzliwa (na powierzchni zostały jedynie fragmenty piany). Chciałbym na tym etapie zbadać zawartość ekstraktu cukromierzem. Jaka jesty najlepsza metoda pobrania młodego piwa z fermentora do menzurki?

Oczywiste dla mnie na początku wydawało się, że wystarczy posłużyć się kranikiem w fermentorze, jednak póżniej zaczełem się zastanawiać, czy jest to bebzpieczne (pod względem zakażeń). W końcu nie będę w stanie tego kranika zdezynfekować mając młode piwo w fermentorze. Zakładając że na fermentację cichą przeleje tym samym kranikiem piwo do drugiego fermentora za dwa dni to czy istnieje zagrożenie, że w tym kraniku rozwinie się jakies zakażenie, które później znajdzie sie w moim piwie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W pierwszym zadniu chciałbym się przywitać bo głupio by było wejść z butami i tego nie zrobić :P

 

Jestem w trakcie fermentacji mojego pierwszego piwka, a dokładniej zdaje mi się, że kończy się fermentacja burzliwa (na powierzchni zostały jedynie fragmenty piany). Chciałbym na tym etapie zbadać zawartość ekstraktu cukromierzem. Jaka jesty najlepsza metoda pobrania młodego piwa z fermentora do menzurki?

Oczywiste dla mnie na początku wydawało się, że wystarczy posłużyć się kranikiem w fermentorze, jednak póżniej zaczełem się zastanawiać, czy jest to bebzpieczne (pod względem zakażeń). W końcu nie będę w stanie tego kranika zdezynfekować mając młode piwo w fermentorze. Zakładając że na fermentację cichą przeleje tym samym kranikiem piwo do drugiego fermentora za dwa dni to czy istnieje zagrożenie, że w tym kraniku rozwinie się jakies zakażenie, które później znajdzie sie w moim piwie?

Kranikiem, kranik jest obracamy więc jak już się bardzo obawiasz zakażenia możesz obrócić go i wlać trochę roztworu z dezynfekcji fermemtatora do cichej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz śmiało nalewac z kranika. Prowadziłem 14 fermentacji burzliwych w fermentatorze z kranikiem i codziennie przy jego pomocy sprawdzałem °Blg. Nie dezynfekowałem go dodatkowo i nic złego się nie stało.

Teraz fermentuję w wiadrze bez kranika i pobieram piwo za pomocą strzykawki i grubej igły. (Panie w aptece mruczą coś o dziwnej / trudnej młodzieży jak składam większe zamówienie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja fermentuje w pojemnikach bez kraników, a do pobierania próbek używam zdezynfekowanej rurki do rozlewu z zaworkiem grawitacyjnym. Wkładam koniec do piwa i zasysam. Trzy takie objętości rurki wystarczają do napełnienia probówki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

 

 

Ja od początku robię tak, że myję Areometr wodą z płynem potem zamaczam w OXI i wkładam ostrożnie do fermentatora. Odpukać nie zakaziłem piwa jeszcze w ten sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje bardzo za wskazówki, mimo że co osoba to inna metoda doszedłem do wniosku ze moge spokojnie odlać kranikiem. Wydawało mi się to najbardziej wygodne :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze przelewając wężykiem brzeczkę bądź młode piwo nalewam wężykiem do próbówki i tyle. W fermentorze (prawie) nigdy nic nie kombinuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
.............. doszedłem do wniosku ze moge spokojnie odlać kranikiem. Wydawało mi się to najbardziej wygodne :)

Tylko raz pobrałem piwo do pomiaru °Blg kranikiem i po tym zabiegu musiało jeszcze dofermentować przez kilka dni (dolniak w 9°C )

Przed zlewaniem na cichą na szczęście sprawdziłem kranik i okazało się ,że rośnie już na nim ładna pleśń.

 

Obecnie pobieram piwo dużą strzykawką z kawałkiem wężyka który wyparzam przed zabiegiem,

lub nabieram wyparzoną szklanką z uszkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

E ja tam zwykłą chochlą do zup pobieram odkażam piro albo OXI a przed samym aktem ekstrakcji próbki sterylizuję chochlę parą.

krany używam tylko do rozlewu piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wyżej, chochlą lub metalowym garnuszkiem, które wcześniej chwilę gotuje w wodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to znowu mnie nastraszyliście :D Dziś lub jutro czeka mnie przelanie na cichą i znowu będę miał dylemat :) Pewnie nabiore strzykawka troche piro i natryskam tam do srodka kranika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku chochla lub bezpośrednio cukromierz do fermentora (oczywiście w obu przypadkach mycie i dezynfekcja oxi). Co prawda moja liczba warek raczej malusia ale jak do tej pory bez ekscesów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co myślicie o pobieraniu próbek przez kranik, odwracaniu go i wlewaniu 3ml (zmierzylem :P ) alkoholu izopropylowego w celu denzynfekcji? Moze tak sobie przeciez stac z tym alkoholem, odwrocony, a przy nastepnym pobieraniu pierwsze pare ml piwa powinno wyplukac resztki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

alkos pies kosmosu?

 

I żeby w temacie - wyparzona chochla, lub filiżanka - to pojemność plastikowej menzurki. Do szklanycxh biowinu styka połowa.

 

A jak do refraktometru - to zdezynfekowany taki pobierak;-) co był w komplecie ( słowo mi z głowy uciekło).

 

W kilku warkach - na stałe zanurzony areometr.

 

Zlewania kranikiem chyba jednak bym nie polecał - no chyba że właśnie z opcją zalania IPA czy czyms. Ale mimo wszystko. Wyparzenie kubeczka nie boli - a sprawdza sie u mnie ponad 40 warek.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście, że przez kranik można. Non stop tak robię.

To ja wycofuję swoją antyrekomendację - przyznaję że nigdy tak nie robiłem, bo uważam to za ryzykowne - u mnie pleśnie rosną błyskawicznie. To chyba zależy też gdzie kto mieszka.

 

Alkos - witaj po tej stronie mocy - Ty to chyba po ciemnej, jak pamiętam co sączysz. Ja to po jasnej, pszennej stronie mocy(zasypu;-)

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpuść miodek, zrób czyste hefe:)

 

Ostatnio widziałem w jakimś markecie hefe z sokiem grapefruitowym - i to było któreś znane niemieckie hefe. Muszę tego spróbować.

Jak mam Ci coś polecić - to hefe z puszki i z suchymi drożdżami wyjdzie słabo. Jeszcze nie wiem jak pucha z drożdżami płynnymi, ale na ponad 10 warek hefe, tylko zacieranie i płynne, żeby naprawdę chciało się pić.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, nie mam warunków do zacierania i szczerze, to boje sie troche na poczatek ;-) Zamierzałem zrobic z suchego ekstraktu Muntosa 3000g (55% pszenicy) + 1500g aromatycznego, pasteryzowanego miodu dodanego co najmniej w polowie fermentacji - wg. http://www.beerexpert.co.uk/how-can-i-make-my-own-honey-beer.html pozwala to zachowac zapach, zas pasteryzacja sprawia, ze miod nie "odslodzi" piwa. Do tego troche Hersbruckera (tak na 10 IBU goryczki).

 

Myslalem zeby wziac drozdze safbrew WB-06, bo w sklepie w ktorym mam tanio reszte nie maja plynnych.

 

Z sokiem grejfrutowym to pewnie byl Szoferhofer, ale mam wrazenie ze to tzw. shandy - czyli po prostu mieszane po fermentacji :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gęstość mierzymy dwa razy na warkę.

1 - po wystudzeniu przed zadaniem drożdży.

2 - przed butelkowaniem i w zależności od stopnia odfermentowania dodajemy odpowiednią ilość glukozy.

goroncopozdrawiamy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety, nie mam warunków do zacierania i szczerze, to boje sie troche na poczatek ;-)

Ja się bałem 16 warek...

Nie żałuję, ale dopiero zacierając poczujesz różnicę.

 

Najprościej - w lodówce jak Makaron, dolewając wody pod kolejne przerwy. Filtracja - wężykiem. No i trzeba mieć ten gar co najmniej 30 l, żeby to nachmielić.

 

Ta obawa jest najgorsza, a potem już jakoś leci;-)

 

Co do ekstraktu - czemu z suchego?

Mnie najlepsza pszenica z puchy wyszła na koncentracie Weyermana - ale nie wiem czy masz dostęp. A co do drożdży - poszukaj, może ktoś by Cię w okolicy wspomógł gęstwą. Nie wiem dokładnie gdzie jesteś, ale w UK Makaron powinien być zorientowany w forach. Choć nie wiem czy tam wymiana gęstw też żyje.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najprościej - w lodówce jak Makaron, dolewając wody pod kolejne przerwy. Filtracja - wężykiem. No i trzeba mieć ten gar co najmniej 30 l, żeby to nachmielić.

No wlasnie ten gar. Mam 10l i mam wrazenie ze mi sie zaraz kuchenka elektr. załamie :-/

 

 

Co do ekstraktu - czemu z suchego?

Bo czytałem na zagranicznych forach ze nie ma roznicy, a latwiej mi kupic online i przyniesc paczke z pracy ;-) Poza tym plynne potrafia sie przeterminowac, a suche nie.

 

 

Mnie najlepsza pszenica z puchy wyszła na koncentracie Weyermana - ale nie wiem czy masz dostęp.

Nie spotkalem sie.

 

A co do drożdży - poszukaj, może ktoś by Cię w okolicy wspomógł gęstwą. Nie wiem dokładnie gdzie jesteś, ale w UK Makaron powinien być zorientowany w forach. Choć nie wiem czy tam wymiana gęstw też żyje.

Rozejrze sie, dzieki! :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.