Skocz do zawartości
avicena

Piwo miodowe 110 lat temu

Rekomendowane odpowiedzi

110 lat temu ukazało się V wydanie Miodosytnictwa T. Ciesielskiego. Na stronach 43, 44 i 45 mamy receptury na piwo. Obecny piwowar uznałby, że autor głosi herezje, a otrzymany napój jedynie przy dobrej woli pijącego można nazwać piwem.

Kiedyś, kiedy miałem bardzo mgliste pojęcie o piwie, „popełniłem” kilka razy taki napój. Traktowałem go jako orzeźwiający. Przy okazji wyszło na jaw, że nieźle „walił w łeb”. Nie wiem ile miał „vol-tów”, lecz po 2 litrach tyłek był ciężki i trudno było wstać. Gdyby nie te drożdże, to smak był całkiem dobry.

Pomyślałem, że warto unowocześnić recepturę i proponuję aby doświadczeni piwowarzy podali swoją wersję wykonania piwa. Nie będzie odstępstwem, jeżeli receptura zostanie rozszerzona o inne składniki. Uważam, że warto, bo piwo jest wpisane w polską tradycję, a miodowe w szczególności.

Link do receptury:

http://www.chefpaul.net/index/2/literatura/Miodosytnictwo.pdf

 

Dobry uczynek będzie zwielokrotniony, albowiem spożycie miodu w Polsce jest małe. Można je zwiększyć zamieniając w piwo. Jest wiele pasiek, gospodarstw agroturystycznych, które mogą mieć w ofercie dla gości takie piwo.

Oczywiście, że nie może się obyć bez informacji, że aktualizacji dokonali piwowarzy z: http://www.piwo.org

Mam przekonanie, że dla takiego piwa potrzebna jest nazwa własna, a nie tylko rodzajowa.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spożycie jest małe, bo produkcja jest mała. Co do trunku to ja bym go miodem ósmakiem nazwał :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet dziewiątak albo dziesiątak, o ile takie miody były. Bawiąc się chwilę z miodem w piwie, stwierdzam, że owszem można, ale lepsze efekty daje jednak zrobienie miodu pitnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet dziewiątak albo dziesiątak, o ile takie miody były. Bawiąc się chwilę z miodem w piwie, stwierdzam, że owszem można, ale lepsze efekty daje jednak zrobienie miodu pitnego.

Czyżby nie było fachowców, którzy potrafią opracować poprawną recepturę piwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

​Ja tylko zapytam: czy masz prawa autorskie do rozpowszechniania tej książki? Jako twórca jestem na takie aspekty bardzo uczulony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

czy masz prawa autorskie do rozpowszechniania tej książki?

a ja się tylko zapytam czy Ty jako twórca jesteś świadom jakie masz prawa i co najważniejsze jaki jest okres ochrony tych praw?

 

Dla jasności dodam, że mowa tu o książce sprzed 110 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poprawną

Jaka to jest poprawna?

Rób jak piwo z ekstraktów, jak chcesz się pozbyć drożdży to użyj dobrze flokulującego szczepu i daj mu ze 2 tygodnie w fermentorze.

Edytowane przez Sławek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

proszę o usunięcie

Edytowane przez Sławek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

​Ja tylko zapytam: czy masz prawa autorskie do rozpowszechniania tej książki? Jako twórca jestem na takie aspekty bardzo uczulony.

Poproszę o opinię prawnika :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nawet dziewiątak albo dziesiątak, o ile takie miody były. Bawiąc się chwilę z miodem w piwie, stwierdzam, że owszem można, ale lepsze efekty daje jednak zrobienie miodu pitnego.

Czyżby nie było fachowców, którzy potrafią opracować poprawną recepturę piwa?

 

Tu nie chodzi o fachowość, tylko kwestię, że miodu w piwie zostaje o wiele bardziej mniej niż jeśli robi się zwykły miód pitny. Oczywiście, sprawa nie jest przegrana, wielokrotnie udaje się uwarzyć piwo, które i pachnie i smakuje miodem, ale z tego samego słoika miodu, jaki idzie na warkę, robi się miód pitny, który bezsprzecznie pachnie i smakuje miodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

​Ja tylko zapytam: czy masz prawa autorskie do rozpowszechniania tej książki? Jako twórca jestem na takie aspekty bardzo uczulony.

Proszę sprawdź po ilu latach wygasają prawa autorskie.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19940240083

Art. 36. Wygaśnięcie autorskich praw majątkowych / liczenie

Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe gasną z upływem lat siedemdziesięciu:

1) od śmierci twórcy, a do utworów współautorskich - od śmierci współtwórcy, który przeżył pozostałych;

2) w odniesieniu do utworu, którego twórca nie jest znany - od daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba że pseudonim nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości autora lub jeżeli autor ujawnił swoją tożsamość;

3) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca - od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony - od daty jego ustalenia;

4) w odniesieniu do utworu audiowizualnego - od śmierci najpóźniej zmarłej z wymienionych osób: głównego reżysera, autora scenariusza, autora dialogów, kompozytora muzyki skomponowanej do utworu audiowizualnego.

 

Z drugiej strony, dziwi mnie taka „troskliwość”, Tym bardziej, jako twórca powinieneś znać przepisy, bo akurat doskonale znam prawo prasowe i autorskie. Też mogę się zaliczyć do „twórców”, choć moją „twórczość” sprzedaję inaczej.

Ubolewam, że zamiast dyskusji o meritum powstaje niesmak.

Gdybyś faktycznie był twórcą, to znałbyś podstawowe zapisy prawa. Z wstawki wynika, że masz z tym problemy, więc spieszę z koleżeńską pomocą, abyś się więcej nie ośmieszał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Braggot to nie takie piwo. Robiłem miodowo jalowcowe i wyszło nawet ok, samo miodowe też i wyszło kiepskie, ale to chyba wina jakości miodu. Będę dalej z tym eksperymentował. Na bbiz tez ktoś takie piwo robił i wyszło ok. Na pewno przepis nie pasuje do dzisiejszych technik i trzeba go unowoczesnić, mamy dużo diametralnie innych odmian chmielu, nikt nie fermentuje w ten sposób i na pewno nie w beczce, gazujemy też w inny sposób, używamy innych drożdży...

 

Temat tego piwa był już poruszany. Avicenna możesz zobaczyć http://www.piwo.org/topic/10744-moje-piwo-miodowe-jalowcowe-bez-zacierania/page-2

Ponadto skąd załatwić świeże jagody jalowca?

 

Tobie chodzi o to aby doświadczony piwowar pokazał krok po kroku jak dzisiaj zrobić takie piwo wg podejścia piwowarskiego?

Edytowane przez bart3q

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Braggot to nie takie piwo. Robiłem miodowo jalowcowe i wyszło nawet ok, samo miodowe też i wyszło kiepskie, ale to chyba wina jakości miodu. Będę dalej z tym eksperymentował. Na bbiz tez ktoś takie piwo robił i wyszło ok. Na pewno przepis nie pasuje do dzisiejszych technik i trzeba go unowoczesnić, mamy dużo diametralnie innych odmian chmielu, nikt nie fermentuje w ten sposób i na pewno nie w beczce, gazujemy też w inny sposób, używamy innych drożdży...

 

Temat tego piwa był już poruszany. Avicenna możesz zobaczyć http://www.piwo.org/topic/10744-moje-piwo-miodowe-jalowcowe-bez-zacierania/page-2

Ponadto skąd załatwić świeże jagody jalowca?

 

Tobie chodzi o to aby doświadczony piwowar pokazał krok po kroku jak dzisiaj zrobić takie piwo wg podejścia piwowarskiego?

Właśnie tak. Coś w rodzaju powrotu do tradycji.

Skoro posiadamy tradycyjne wędliny, sery, czy pieczywo, to czemu nie pochwalić się piwem.

Aby dobrze zestawić taką recepturę nie wystaczy balngomierz. Równie dobrze możn a stwierdzić, że do wyprodukowania piwa wystarczy jeden typ słodu, chmielu i drożdży.

W każdej dziedzinie są ludzie mający większe predyspozycje i wiedzę.

Taki naprawdę świeże jagody jałowca uzyskujemy kładąc pod krzewem prześcieradło i "bijemy" go kijem dookoła.

Jednak te z paczki też posiadają dostateczny smak i zapach.

Przeglądałem niektóre opisy, ale nie są one tym czego oczekuję. Nie znałem owego "Braggot".

 

Pomyslałem, że wokół restytucji dawnego polskiego piwa miodowego, czy jałowcowo-miodowego można zrobić sympatyczną akcję pokazującą spontaniczne próby powrotu do tradycji, nawet degustację piw i wybranie najlepszego wyrobu z konkursem nadania jemu nazwy i zamieszczenia receptury do powszchnej wiadomości. Do takiego miodowego piwa wypada znaleźć najodpowiedniejsze drożdże, chmiej, gestość brzeczki, a może jeszcze inne dodatki.

 

Tzw. piwa "miodowe" jakie są w handlu bardziej przypominają aromat miodu sztucznego, lub zawierające jakieś dodatki quasi miodowe.

 

Założyłem ten wątek, bo w przyszłym roku jest setna rocznica śmierci Teofila Ciesielskiego (ur. 17 listopada 1846 w Grabowie nad Prosną, zm. 8 maja 1916) i mozna przy okazji lepiej zapromować Portal Piwowarski ogłaszając rok 2016, rokiem T. Ciesielskiego. Pomysłów jest wiele, jak choćby współdzialanie i innymi portalami tematycznymi, w tym winiarskimi.

Edytowane przez avicena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu mnie poproszono o parę słów, więc w kwestii piw miodowych i jednym zdaniem-do odważnych świat należy, jak tylko Ci nie zbywa. Zawsze trzymam kciuki za każdego, kto na takie piwo się porywa.

 

Osobiście jestem zaś zdania, że z okazji 100-ej rocznicy śmierci Teofila Ciesielskiego należy się bardziej skupić na miodzie pitnym i nawet zorganizować konkurs na jakiś miód wg jego przepisów, bo jednak właśnie miód pitny był jego domeną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu mnie poproszono o parę słów, więc w kwestii piw miodowych i jednym zdaniem-do odważnych świat należy, jak tylko Ci nie zbywa. Zawsze trzymam kciuki za każdego, kto na takie piwo się porywa.

 

Osobiście jestem zaś zdania, że z okazji 100-ej rocznicy śmierci Teofila Ciesielskiego należy się bardziej skupić na miodzie pitnym i nawet zorganizować konkurs na jakiś miód wg jego przepisów, bo jednak właśnie miód pitny był jego domeną.

To prawda, ale skoro Portal jest piwowarski, to można dokonać podziału ról z innym portalem o tematyce winiarsko-miodosytniczej.

 

To są jedynie moje sugestie, bo przecież na tych podwalinach może powstać fajna impreza z udziałem grup rekonstrukcyjny, pokazujących piwowarstwo i miodosytnictwa na ziemiach polskich.

Mam jednak obawy, że nic z tego nie wyjdzie i całokształt działania zamknie sę na domowej produkcji róznych piw na własny użytek, bez wyjścia na zewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyżby nie było fachowców, którzy potrafią opracować poprawną recepturę piwa?

Proszę cię bardzo, Przepis przytoczony przez DarkaRz z sąsiedniego forum. Psiwo kozickowe.

Edytowane przez kilis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Czyżby nie było fachowców, którzy potrafią opracować poprawną recepturę piwa?

Proszę cię bardzo, Przepis przytoczony przez DarkaRz z sąsiedniego forum. Psiwo kozickowe.

 

Dziekuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×