Skocz do zawartości
hajclander

Dezynfekcja- gusła i zabobon

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Chciałbym poznać Wasze opinie nt dezynfekcji. Ja po ponad 50 warkach skłaniam się do wniosku, iż jest to zagadnienie troszkę "rozdmuchane". Może mam szczęście i jeszcze nic nie zakaziłem ale mój stosunek do sterylności jest taki trochę średniowieczny. Tylko przy pierwszej puszce użyłem pirosiarczanu i do teraz mam go w sloiku. Teraz jak to robię:

- fermentory myję ludwikiem i płuczę gorącą wodą

- lidle myję po użyciu ciepłą wodą tą samą gąbeczką od roku

- chłodnicę gotuję 15 min przy chmieleniu

- rurkę do rozlewu sterylizuję w spirytusie (home made)

- butelki znalezione w błocie myję ręcznie szczotką, te już moje tylko płuczę, a przed rozlewem gotuję parę minut w garze

Może bardziej bym się przejmował gdybym nie poczytał jak w dawnych czasach mierzono temperaturę podczas zacierania- mistrz piwowar mieszał palcem brzeczkę. A co tym palcem robił wcześniej (o ile go w ogóle umył) to już pomińmy.

Na poważnie proszę o info od czego może najbardziej się zakazić nasze piwo. Pozdrawiam

Edytowane przez hajclander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A śledzisz wątek piaskownica piwowarska ? Jak często się pojawiają pytania w sprawie infekcji ? No nie wiem.. może z powodu burzy się biorą te zakażenia co chwila u ludzi czy co ? Bo przecież chyba nie dlatego że stosują wrzątek... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To masz szczęście:D Jak Ci raz wlezie w aparaturę to będziesz musiał wymienić/użyć ciężkiej chemii, jak naoh. Co do twoich metod:

  • mycie fermentorów ok, gąbkę warto częściej wymieniać:P Ja po umyciu zalewam kilka l ciepłej wody z odrobiną piro, pośmierdzi parę godzin to wyginie wszystko
  • na lidle wystarczy, garnek też tak myję.
  • chłodnica odkażona, gotowała się
  • rurki w spirytusie? Dezynfekcja jest.
  • butelki dezynfekujesz przez gotowanie.

Od "mojego" różni się to nie dezynfekowaniem fermentorów. Oprócz tego jak pobieram próbki to wypalam chochlę nad palnikiem i często myję fermentory w naoh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może bardziej bym się przejmował gdybym nie poczytał jak w dawnych czasach mierzono temperaturę podczas zacierania- mistrz piwowar mieszał palcem brzeczkę. A co tym palcem robił wcześniej (o ile go w ogóle umył) to już pomińmy.

 

Cofnij się w czasie, spróbuj tego znakomitego piwa, może Ci się odmieni. Swoją drogą nie pamiętam żeby ktokolwiek pisał że na pewno coś załapiesz nie używając ciężkiej chemii - to raczej jest wynik prostej statystyki jak wielu się już kwas przydarzył i w nią poszli. Tak więc do pierwszego kwasa...

Edytowane przez jaras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mój stosunek do sterylności jest taki trochę średniowieczny

W Piwowarze czytałem kiedyś że w średniowieczu, lub coś koło tego, warzelnie bardzo dokładnie myto, od piwowarów wymagano czystości, a tego kto się do tego nie stosował, skazywano na baty. (Myślę, że nic nie pokręciłem)

 

W sumie skłaniałbym się do opinii że tak, masz szczęście.

Edytowane przez lukasmac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×