Jump to content

Degustacje piw sklepowych


Bogi
 Share

Recommended Posts

Jedna butelka musi zostać jako tzw. "na półkę promocyjną". Wniosek z tego jest taki, że jak się skończy promocja, to o ile będzie, cena będzie już wyższa.

Wiąże się z tym piwem też pewna anegdota:

Godzina 11:45, wchodzę do "Żabki", pytam się: "Czy mogę Pani zadać pytanie, bo rozumiem, że na seniorów Pani nie czeka" (cały sklep puściuteńki)

Odpowiedź: "Nie, niech Pan ucieka, bo pod sklepem gestapo, czekają żeby wlepić karę" i rzeczywiście kręciło się dwóch takich, w cywilu, bliżej im było do tych, których aktualnie suszy, więc kamuflaż na miarę "Stawki większej niż życie." Po dwunastej oczywiście do tej "Żabki" już nie wróciłem😉

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Produkt z Lidl'a, w gazetce ani słowa, sztuk mało, 0,75, numerowane butelki na kapsel, 20zł, do wyboru beczka po whisky Bowmore i po czymś, co nazywa się Slyrs.

 

Wrężel Tropical Wild Bowmore BA

 

Piana niska, ale jest, aromat belgijski również, dębowa beczka, torf i sok pomarańczowy. W oddali mango, pachnie jak owocowe, ale nie lambik, koń nie kopie mocno. W nucie dolnej więcej belgii, wino sherry, kandyzowane owoce. W smaku ostre, kwaskowate, ananas, goryczka dębowa, taniczna, wędzonka lekka, kwas, ocet balsamiczny i torf, malo IPA dużo tropical i brett (Oficjalny styl w nazwie to Tropical Brett IPA). Ładnie zintegrowane nuty. Kwasu tyle, że nie wypijesz haustem, dwa łyki i drapie w gardle. Charakter Bowmore bardzo wyraźny w smaku, pieczone jabłka i dogasające ognisko. Ze względu na dodatek owoców, warto lekko schłodzić, czyli nie tyle z piwnicy, ale parę stopni niżej w lodówce.

Link to comment
Share on other sites

Produkt z Lidl'a, w gazetce ani słowa, sztuk mało, 0,75, numerowane butelki na kapsel, 20zł, do wyboru beczka po whisky Bowmore i po czymś, co nazywa się Slyrs.

 

Wrężel Tropical Wild Bowmore BA

 

Piana niska, ale jest, aromat belgijski również, dębowa beczka, torf i sok pomarańczowy. W oddali mango, pachnie jak owocowe, ale nie lambik, koń nie kopie mocno. W nucie dolnej więcej belgii, wino sherry, kandyzowane owoce. W smaku ostre, kwaskowate, ananas, goryczka dębowa, taniczna, wędzonka lekka, kwas, ocet balsamiczny i torf, malo IPA dużo tropical i brett (Oficjalny styl w nazwie to Tropical Brett IPA). Ładnie zintegrowane nuty. Kwasu tyle, że nie wypijesz haustem, dwa łyki i drapie w gardle. Charakter Bowmore bardzo wyraźny w smaku, pieczone jabłka i dogasające ognisko. Ze względu na dodatek owoców, warto lekko schłodzić, czyli nie tyle z piwnicy, ale parę stopni niżej w lodówce.

 

A dziś zaczniemy najnowszą belgię, oczywiście na pierwszy rzut najmniej trwałe, czyli Piraat Triple Hop (data do 23.02.2023)

 

Piana jest, gushing'u brak. Solidnie chmielone, to pierwszy niuch, chmiele korzenne, pikantne, odrobinę owocowości, ale nie tropiki. Jest korzennie, ziemisty charakter, lukrecja. W nucie dolnej więcej belgii, kandyzu, znowu lukrecji. W smaku dość słodko, ale coś nowego, bo na finiszu goryczka chmielowa, przypominająca drapacz/tysiącznik, ziołowa, łodygowa, bardzo a propos, żeby nie wyszedł ulepek, alkohol wyczuwalny na granicy 5-6%-przypomina zapomniane już Palm Speciale. Jest nachmielony ten pirat i jest Belgiem. Aczkolwiek nie ma co trzymać, pić jak najświeższe.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

A teraz dla odmiany regularny Piraat, czyli ten typowo belgijski, w składzie ma być i kolendra i skórka pomarańczy. A nowym dodatkiem jest ryż.

 

Syczy, ale bez gushing'u, choć piana wyższa niż w triple hop.  W aromacie dużo cukru kandyzowanego, świeżo startej skórki pomarańczowej, odrobina kolendry i lekko pikantny charakter. W nucie dolnej marsala, figi, nawet kierunek rumu z Bermudów. Jest belgijsko, bogato, bardziej jak w cukierni. Smak pikantny, ale zarazem lepiący, na finiszu przyjemna ziołowo-kwiatowa goryczka. Odfermentowany prawie do zera, przez to pozorna słodycz staje się doskonałym, wytrawnym piwem. Alkohol troszkę wyłazi, tak w okolicach 7-8%, ale oferta bardzo solidna, wyjątkowo w przypadku zwykłego Piraat'a większym zmian nie czuć, zwłaszcza inkryminowanego ryżu.

Link to comment
Share on other sites

Tym razem porównanie smoków, jeden chyba jest farbowany i nie mówię o karmelu.

 

Gulden Draak zwykły

 

Syczy, smok to przecież, nie ucieka, oswojony, jak ten waran co po Tajlandii zap....Prażone migdały, daktyle, kardamon, suszone jabłka, w nucie dolnej trochę lakieru. W smaku jest ostro, smok na głodzie, dziewicy nie przydybał, tatarak, imbir, susz owocowy, mocne wysycenie nie dodaje uroku. Nieszczególnie do degustacji, ok, ale leżakować. Ewidentnie marka się popsuła albo skomercjalizowała.

 

Gulden Draak 9000 (czyli marka samochodu)

 

w ogóle bez syku, bardzo jasne jak nie przymierzając koźlak majowy, bursztyn. W aromacie skórki cytrusów, goździki, kardamon i creme brulee, lekki powiem kwiatów bzu. Może pomylili flaszki, bo to zwykły pasuje bardziej do quada. Nuta dolna kolendra i goździki. W smaku słodko, ale też wytrawnie, dość wyrazista goryczka, prędzej tripel jak już, albo pod duvel'a. Znakomite, choć szata graficzna chyba nie jego.

Link to comment
Share on other sites

Bornem Dubbel

 

Mało gazu, mało piany, wiśniowo-mirabelkowo, słodko i ziemiście zarazem. Nuta popiołowa i odrobinę wyłażący alkohol. Nuta dolna stonowana. W smaku owocowo-kwaskowato, bardzo ładnie zaznaczona i rozwojowa nuta palonego jęczmienia. Może nie jest to jakiś wspaniały dubbel, ale dość dobry.

 

Bornem Tripel

 

ładna czapa piany, przejrzałe owoce, jabłka, nawet trochę kierunek cydru, ocet, kolendra. Zapach nie do końca przyjemny, ale belgijski, tylko że to nie lambik. W smaku ostry, jabłkowy, gęsty. Bardzo poprawny, żeby nie rzec marny.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Amber Classic, stylizowane na dawne czasy, Żabka, 0,33

 

Trochę za klarowne i za duże wysycenie. W aromacie ziołowo-tymianek, ale też i nuta owocowa, lekko korzenny sznyt. W nucie dolnej więcej słodowości. W smaku żelaziste, goryczka również taka, ale ma taki urok dawnych, dobrych czasów, nieprzechmielone, z gatunku "jasnych pełnych." W Żabce za 3,50zł przy zakupie dwóch-bo tam przecież inaczej nie można. No i pewnie nie na stałe. Jeśli miałbym sięgać te 20 lat wstecz, to wolałbym reedycję Kipera ( w każdym razie u nas z bączków to właśnie ten był dostępny)

Link to comment
Share on other sites

Komes Imperial IPA, Lidl 5zł

 

Do imperiala brakuje, nawet nie double, prędzej single, ugrzeczniony w zapachu, choć jest żywica i sosna, ale w goryczce tego nie ma. Taka, żeby pogłaskać, a nie przylutować. Alkohol również czuć. Poprawne. Jak wspomnę Grand Championa IIPA, to się łza w oku kręci. Cena bardzo a propos, 5zł w Lidl'u. Ale jednak nawet 3 razy tyle by wydał, żeby sobie przypomnieć tego smoka z Almy czy to takie angielskie też Almy i najdroższe wówczas (Great Heck Yakima IPA). Tutaj jest ambiwalentnie. Z Komesa nabyłem jeszcze poczwórnego, również 5zł i tego nowego RISa 30 blg (ten już 9zł)

Link to comment
Share on other sites

Tenże ris

 

Bez piany-normalne, wiśnie, wanilia, kardamon, czekolada, ale belgijska, ocet balsamiczny, pieprz kubeba. W nucie dolnej rozmaryn, ciasto z karmelem. W smaku czekolada, cynamon, i znów czekolada, ale z chili. Duża pijalność, trochę za słodki. Ogólnie dobry.

Link to comment
Share on other sites

Wrężel Obibock

 

Z Lidl'a no bo skąd, przecież nie z Piątnicy, więc za 7zł. Piana jest, w barwie lekko rdzawy, nuta górna chleb, karmel, trochę pod strong'a, ale też nuty trawiastego chmielu. Pełne. W nucie dolnej lekko cukier kandyzowany, ziemisto. W smaku mocno chlebowy, grzanka z masłem, finisz chmielowy, do degustacji, mało majowy, bliżej do doppelbock'a, ale i tak jest bardzo dobrze.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Kolejne dwie rzeczy z Lidl'a, jedna już należycie wyleżakowana (Gościszewo), inna z ostatnich łowów i potwierdzająca regułę, że Ale Browar trzeba sobie raz na zawsze darować. Motyw przewodni właściwie kwas

 

1) Gościszewo, Pestka w piwie, Berliner Weisse z wiśniami, data grubo po czasie

 

Barwa naturalna, zgaszona czerwień, odcienie brązu, mała piana. Zapach kompotu wiśniowego, takiego ciepłego, świeżego. W nucie dolnej wiśnie z pestkami, marcepan, bardzo naturalnie i przyjemnie. W nucie dolnej odrobina octu balsamicznego. Smak powinien nie rozczarować. Likier migdałowy, pestkówka, wiśniowe wino, lekko odfermentowane, słodycz miesza się z kwaśnością, ale ta jest zaznaczona, ale nie przesadzona. Bardzo udane, niesamowicie pijalne.

 

2) Ale Browar, Mash Face, Sour AIPA, raczej świeże

 

Pod kapslem #jestem hopheadem, normalnie tymbark dla ubogich, piany brak, w zapachu cytrusy, cytryna, mleko, nalewka farmaceutów, nuta dolna samo mleko, kawy brakuje (sarcasm alert), nawet jogurt. W smaku bardzo kwaśne, do tego ziemisto-owocowa goryczka, w kategorii wynalazków, ale od Ale nawet Browaru oczekujemy PIWA, im dalej, tym więcej soku z cytryny, a jeszcze mniej piwa. Zakwaszona lemoniada, tudzież lemoniada ze skiśniętych cytryn.

Link to comment
Share on other sites

Lidl przechodzi samego siebie, w tamtym tygodniu piwo z Norwegii, w tym ma być z Danii (Mikkeller)

 

Lervig, Konrad's Stout, 0,33, 12zł

 

kolor bardzo pod porter, piana też, etykieta się odkleja, zostaje goła puszka, mogliby profesjonajniej do tego podejść. w aromacie prażone orzechy, lukrecja, ciemny chleb wileński, pieczone jabłka, lekko cynamon. N.dolna bardziej owocowa i lekko, za lekko kakao, ferrero rocher noir. W smaku niestety znowu lekko, kwaskowata czekolada, piwo jest wodniste, mało słodkie, finisz troszkę goryczki, ale takiej jak kakao, a właściwie kakao z chilli. Żadna z tych nut nie jest rozbudowana, alko ukryty, ale gęstość raczej niższa, imperial Schwarzbier albo Keeping Porter. Za tę cenę można kupić, ale jednorazowo

 

Mikkellera ma być (w identycznej cenie) Berliner Weisse z malinami

Link to comment
Share on other sites

Dalej Lidl, oferta 4+4, Browar Stu Mostów, najpierw Baran czyli Schöps, a później Pils

 

Schöps, 14,5 blg 4,8% (było 4,3)

 

3,5zł w Lidl'u, choć w przypadku tego piwa, z czystym sumieniem można dać za nie dużo więcej. Wygląda jak domowa pszenica z małą pianą. Aromat bardzo słodki, morele, brzoskwinie nawet, wino lodowe, lekko piwnica, kwaskowate, ale nadal bardzo słodko i winnie. Nuta dolna bardziej puree morelowe i karmel. Pachnie jak old ale z beczki. W smaku bardzo pełne, gęste, ale bardziej pod belgię, tripel, tylko bez tego wysycenia, dużo owoców, nie ma tej nuty pszenicznej, a bardzo gładkie, finisz taniczny, lekki ocet-jak z beczki. Dla mnie bomba! Ta wersja ma 4,8% deklarowane, poprzednie miały mniej, podejrzewam, że w tej materii najwyżej może się różnić od oryginału.

 

Pils, 12,5blg  5,0%

 

Również 3,5zł w Lidl'u. Trochę zielonkawy nie żółty, w zapachu bardzo łąkowo, kwiatowo, jakaś lekka odmiana chmielu, może słoweńska albo któryś Hallertauer, czarny bez, nie jest agresywnie. W nucie dolnej odrobina miodu. Smak myślałem, że będzie bardziej gorzkie, a tutaj tylko na finiszu i ziołowo, nawet przymierzam się, że to Helles, tzn. ma taki posmak odbiegający od typowych niemieckich pilznerów. Oczywiście Baran dużo lepszy, ale browar ma potencjał.

 

 

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

Wrężel, Butterfly DDH APA, parametry lekutkie 12 i 5,3

 

W Lidl'u w ramach 4+4.

 

Dużo cytrusów, odrobina żywicy, skórka grejpfruta, mango, winogrono. Lekko, rześko i egzotycznie. w nucie dolnej więcej grejpfruta, ale w formie soku. W smaku 2/3 piwa wypija się od razu, goryczka ładna, kaskadowa, piwo bardzo lekkie, bardzo orzeźwiające, a cytrusowa robota tylko jednym simcoe. Ładnie, a nawet zacnie. Kolejne piwo z Wrężla, które krytyki nie nadwyręża

Link to comment
Share on other sites

Wrężel znów, Tropical IIPA

 

 

Lidl, 6,99. Grejpfrut, sok pomarańczowy, lekko żywica, ananasa nie czuję, mało mango, ale bardzo owocowe. Nuta dolna ananas, jak w plastrach z syropem, więcej mango, ale bez żywicy. W smaku słodkie, klejące od mango, goryczka kaskadowa, albedo, dużo grejpfruta i sosny. Duża pijalność, troszkę pikantne na finiszu-pieprz, dominują owoce. Ja bym je zasugerował chmielami, a zostawił charakter imperial. Za słodkie, za mało orzeźwienia. Jakby było IIPA, to można orzeźwić się paroma, a tak przez owocowość staje się zbyt słodkie i ciężkie. Butterfly wypada lepiej.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Kontynuacja oferty 4+4 czyli Lidl szaleje

 

Minister, Nasty Crab

 

Dużo owoców, marakuja, pomarańcza, trochę pszenicy, nuta słodka, limonka, orzeźwienie, bardzo lekko, ale nie buchnęło aromatem. Nuta dolna więcej limonki, ale to zapach skórki. W smaku lekkie, trochę jak pils, nuty mineralne, goryczka też taka dolnofermentacyjna, ale jest grejpfrut albo pomelo na finiszu. Ogólne wrażenie w zapachu może ipa, ale smak skręca na pilznera, czysty mineralny profil. Hybryda?

 

Trzech Kumpli, PanIPAni

 

Mango, marakuja, banany, owsianka, lekko nuty ziołowe i żywiczne, tymianek, tuja. W nucie dolnej mango. Jestem na tak, w smaku gęste, goryczka albedo stonowana, owoce w tyle, charakter pszenicy zachowany. W punkt. Dodatkowo 3,40zł w Lidl'u

 

Minister, Ein Minister

 

Cytryna i belgia, nawet dość mocno, nuta dolna owocowo-kwiatowa. W smaku lekkie, nie ma już tej belgii, ale jest wyrazisty chmiel z długą goryczką. Smakuje jak grodziskie z cytryną, mało berliner'a, dużo weisse, bardzo przyzwoite.

 

Jan Olbracht, córa Koryntu

 

Bez piany, mętne, bure i nawet kosmate, bo coś pływa w kuflu, ale za to dużo chleba razowego, melasa i tona pszenicy, przez nuty banana jak rum. W nucie dolnej sam chleb. Smak mocno korzenny, palony-ale nie spalony, kakao, imbir, kontra kwaskowata, więcej Urweiss niż koźlaka, ale smakuje dużo lepiej niż wygląda. Świetne.

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
W dniu 6.01.2021 o 10:58, Bogi napisał:

 

Amber po godzinach Woodside Imperial Porter 9

Po roku piwo osiągnęło 1000% pijalności, ogromną aksamitność, ułożenie, charakter słodyczy i nadal nie wchodzi w rejestry wytrawno-kwaśne. Warto pić już teraz, bo mogło już osiągnąć equilibrium.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

Ja obok tematu.

Korzystając ze służbowego spaceru do Starostwa odwiedziłem jeden z najbardziej zasłużonych dla sceny sklepów piwnych.

Szukałem saisona albo innego farmhouse ale'a. Sprzedawca starał się znaleźć coś ale poza jednym 0,75 z BE, Szczytu Sezonu i Saisonatora od Trzech Kumpli nie było w czym wybierać. W związku z powyższym powiedziałem, że trudno to może jakieś jasne belgijskie - BPA. Zdziwił się i powiedział, że z jasnych to ma dubla od Trzech Kumpli.

Werble, kurtyna, aplauz.

edit: to wszystko przez to, że czat nie działa ;)

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, zasada napisał:

Ja obok tematu.

Korzystając ze służbowego spaceru do Starostwa odwiedziłem jeden z najbardziej zasłużonych dla sceny sklepów piwnych.

Szukałem saisona albo innego farmhouse ale'a. Sprzedawca starał się znaleźć coś ale poza jednym 0,75 z BE, Szczytu Sezonu i Saisonatora od Trzech Kumpli nie było w czym wybierać. W związku z powyższym powiedziałem, że trudno to może jakieś jasne belgijskie - BPA. Zdziwił się i powiedział, że z jasnych to ma dubla od Trzech Kumpli.

Werble, kurtyna, aplauz.

edit: to wszystko przez to, że czat nie działa ;)

Chodzi o ten stary sklep w nowej lokalizacji?

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Odnośnie dzisiejszego Święta

 

IP Lidl 29zł, trzeba samemu rozciąć pudełko i wygrzebać
 
31.12.2025 wersja z większą ilością śliwki, piwa jest 0,33, żadne tam 375, buteleczka bez laku i kapsel standard w zapachu czekolada, kokos, skórka pomarańczowa, lekki dym, wanilia, śliwki nie czuć i mało porteru. W nucie dolnej  nafta, kokos, ziemia po deszczu. w smaku głównie śliwka, nuty kwaśne, ocet balsamiczny, palony jęczmień, alkohol mimo że 10,5 bardziej jako nuta piekąca-imbir, nawet chilli, od śliwki traci ciało i robi się bardziej kwaśny, zaliczony, ale drugiego nie kupię, brakuje wiśni, kakao, nut ziarnistych, kawowych, kokos i ocet nawet fajne, ale to wymaga równowagi
 
komes bourbon w Żabce 3 sztuki, każda za 5zł, 0,33
 
wędzona śliwka, werniks, octan etylu, ciastko brownie, palona wanilia. nuta dolna gryząca i wodnista, w smaku lekko kakao, mocno palony finisz, jednowymiarowe, ale to ani bieda ani sztos
 
bojan 14.12.2022 Lidl 6,99
 
praliny wiśniowe, czekolada mleczna, orzechy-wrażenie pistacji, wanilia, nuta dolna dużo czekolady mlecznej, lekko suszone owoce. w smaku palone, kakaowe, goryczka za duże, ale przynajmniej pełne
 
Plus parę piw recenzowanych kiedy indziej
 

To Øl #03 DIPA

 

Wygląda jeszcze bardziej jak świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy, ale bardziej gazowane, alkoholu niewiele więcej, bo do 9%. Nie znalazłem jakie chmiele-może ktoś uzupełni?Aromat więcej bananów, passiflory, mniej pomarańczy. Nuta dolna lekko sok z cytryny. Bomba owocowa. W smaku mniej goryczki, dużo bardziej pijalne, aksamitne. Lepsze, podobno dojechali już do #06

 

dipa bez numerków wygląda jak gęstwa albo sok pomarańczowy z farfoclami, pachnie bardzo owocowo, pomarańcza, banan, brzoskwinia, nuta dolna lekko chmiel. Nie ma sosny, żywic, smak łagodne, goryczka kaskadowa, ale nieprzechmielone, dużo pomarańczy, takie hazy to ja rozumiem

 

Bojan karibski

 

bounty albo malibu w oddali majacy melasowy rum, bourbon'a ani portera nie czuć nuta dolna korzenna smak drewniany goryczka kakao omnipotencja kokosa wodniste nie słodkie przez to wzrasta pijalność ale kokos zakrywa wszystko druga butelka na paroletni leżak, duża wada-nie szumi

 

FF Black Messiah

 

 ładny modrzew, żywica, tak jak kiedyś, nuty wędzone, dymne, ale też morela, kandyzowana cytryna, kwiaty bzu, nuta dolna barziej owocowa jabłko nie cytrusy, w smaku kawa imbir cynamonchmielowo korzenna goryczka lekko palona piwo oleiste geste niemocne wyrtawne pijalne goryczka na finiszu troszkę kwasnawa, jak tu nie było aromatów, to jest duży plus

 

Hopito Boss Level

 

chmielowo ananas, marakuja, kiwi bardzo ciekawie nuta dolna banany w smaku trawa cytrynowa sok z marakuji duze wysycenie lekko wodnistosc i za dużo goryczy to raczej inny level tropikalnie ale gluszy to trawiastosc skopane 

 

pinta thursday

 

nieprzegazowane, aromat owocowy z lekkim ukłuciem żywicznym, w nucie górnej skórka pomarańczowa, wanilia, chlebek świętojański, trawa cytrynowa i nafta. W nucie dolnej guma maoam i marakuja. W smaku goryczka taka boczna, lekko wędzono-korzenna, dużo czekolady gorzkiej, jest jakiś niepasujący wtręt, coś tutaj przeszkadza. Mało eksplozji, jaką zwiastowałby aromat. Piwo lekko oleiste, niby IPA, ale coś z chmieleniem pokręcone.

 

Bojan zombie

 

pachnie bardzo podobnie do desperadosa czy jak inne piwo aromatyzowane, przewodni jest sok z limonki i odrobinę kwaśnego soku winogronowego. W nucie dolnej trochę chemii gospodarczej, ale niewiele, kreta z pewnością nie dodali. W smaku bardzo słodkie, ale w niczym nie przypomina drinka, którego ma udawać, finisz ziemisty, tutaj można pokusić się o piwo, może być nawet w rejestrach 30 plus blg, gęstość burtońska, gdyby nie ten smak, bardzo na jedno kopyto i mało urozmaicony, cukier trzcinowy poszedł całkiem w fermentację, sok ananasowy czy pomarańczowy w zaniku, ale też nie jest odpowiednio kwaśne i orzeźwiające. Z taką słodyczą to na gardła bardzo minionej epoki. Cena straszna i tutaj pewnie ukrywa się zombi-szarpie za portfel, a właściwie za mózg, bo naprawdę wykazałem się brakiem rozsądku, że to kupiłem.

 

Bojan Marcińskie

 

Dużo wanilii, masy makowej i rzeczywiście kierunek rogala świętomarcińskiego, ale za to nic miodu albo piwa. W nucie dolnej tak samo, więc obstawiam korzystania z niecnych udogodnień aromatycznych, a nie ze składników naturalnych. W smaku jest miód, ale stanowczo za wysokie chmielenie przy tej nikłej mocy, choć ekstrakt może być solidny. Smak psuje odbiór aromatu. Oczywiście nie jest to white stout, nie jest to stout w ogóle, może zostało tylko pastry. Na szczęście cena niebolesna

 

Wrężel Big game

 

 

five

 

bardzo ciemne, dużo oleistej żywicy i marakuji, bardzo gęsty zapach, trochę nawet liqueur de sapin, grepfrut, może nawet i sok z mandarynek, ale dużo słodyczy, gęstości, nuta dolna fruitella, guma maoam. Smak jeśli z jednej strony jest bardzo pijalne, z drugiej zupełnie niepotrzebnie wchodzi mocna nuta pikantna, imbir, tatarak, a słodycz miesza się z bardzo wysoką goryczką, tak jakby była to goryczka na dużo większy ekstrakt niż jest podany. Na razie jeśli chodzi o numery, to daleko w tyle za one i two.

 

six

 

jaśniejsze, bardziej w odpowiedniej szacie i pachnie bardzo owocowo-winogrono, liczi, mirabelka, lekko słodko, ale bardzo orzeźwiająco, limonka? W nucie dolnej wino moscatel. Tu wszystko ładnie zintegrowane. W smaku goryczka kaskadowa, piwo lekkie, orzeźwiające, odrobina nut ciasta drożdżowego jak w szampanie, znowu winogrona. Pije się dużo przyjemniej, choć znowu ta niespecjalnie pasująca nuta pikantna, jakby to był cynamon, goździk, ok, ale znowu jest dość ostra i psuje odbiór. Aczkolwiek jest blisko do ideału

 

Hopito 3 cheeses

 

 

hopito 3 stupid cheeses
nazwa z błędem, bo ser jest niepoliczalny
można ewentualnie traktować jako kolekcję serów
piany brak, kolor jak sok
w zapachu winogrona i głownie tyle
to pewnie ten nelson sauvin
ale do sauvignon blanc brakuje
to prędzej jakiś bułgarski szczep
nuta dolna taka sama
słabo
w smaku skwaśniałe wino i do tego taka goryczka jak z jakichś olejków ziołowych
nie wiem czy to ma być wrażenie jak po przeżarciu się serem, ale niestety bardzo złe skojarzenia
ewidentnie rezygnuje z czegokolwiek od hopito
Link to comment
Share on other sites

Udało się znaleźć recenzje Wrężlowych Big Game ONE i TWO, więc dorzucam (ONE ma mieć powrót na dniach do Lidl'a)

 

Dużo soków, equilibrium, nic przed szereg i bucha zapachem. W smaku bardzo lekkie, orzeźwiające. Super. 

 

Drugie słabsze, pszeniczne, w smaku żytnio-oleiste,głównie marakuja, smak bardzo gęsty. Jedynka lepsza

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.