Jump to content
Sign in to follow this  
cyfronik

Piwa bezstylowe

Recommended Posts

Na jakiś czas jesteśmy wyleczeni z prób warzenia piwa w konkretmym stylu. Naszym zdaniem piwowarstwo domowe ma być wspaniałą zabawą, a nie walką o zmieszcznie się w kanonie stylu. Nasze piwo ma nam smakować, a nie być szlachetnym stylowcem.

Niech żyją domowe piwa bezstylowe!

 

goroncopozdrawiamy

Nieszlachetne bezstylowce to produkują fabryki piwa. Moim punktem honoru, jako piwowara domowego, jest uwarzenie piwa stylowego, dobrego, tradycyjnego. Nie obniżajcie sobie poprzeczki tylko dlatego, że jedno piwo wyszło wam za ciemne. Co was nie zabije, tylko was wzmocni. Warz piwa doskonałe, a nie tylko dobre.

Pozdrawiam

 

 

 

dori

edit - wydzielono z wątku http://www.piwo.org/forum/viewtopic.php?id=1673&p=2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

 

Cyfronik wsio w porządku ;-) ?

Każdy warzy co chce. Masz ambicje warz stylowo ślij na konkursy.

Nie masz ochoty improwizuj.

 

Na pewno nie narzucaj swojego ścisłego toku myślenia innym.

Nie rzucaj patosem.

 

edit:

 

dobranoc :)

Edited by bielok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cyfronik o jakim Ty obniżaniu poprzeczki mówisz, dlaczego sądzisz, że piwo nie mieszczące się w danym stylu będzie tylko dobre, a nie wybitne??? Uwarzyłam wiele piw, które nie mieściły się w klasyfikacji, bo były za goryczkowe, zbyt ciemne, czy zbyt mocne, jak dla mnie były czasami o wiele lepsze niż te robione pod konkretny styl. Dlaczego? Bo lubię piwa mocno goryczkowe, bo lubię mocne, treściwe piwa, bo nie przeszkadzam mi, że piwo jest zbyt ciemne, wręcz przeciwnie. Jeśli chcę wypić Paulanera czy Duvel to idę do sklepu i kupuję. Moje piwo ma być wyjątkowe, nie zależy mi, żeby było dokładną kopią innego piwa. Poczytaj trochę o browarach rzemieślniczych w Belgi czy USA, rzadko ich piwa da się zakwalifikować do jakiegokolwiek "wąskiego" stylu, a ponoć są wybitne.

Ty warzysz piwa mieszczące się w danym stylu i chwała Ci za to, ale nie skreślaj kogoś kto eksperymentuje i warzy piwa z pasją jaką widać u anmar.

 

Twoje zdrowie moim wyjątkowo niestylowym Witbierem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początku kariery myślałem, że jak Hefe-Weizen ma mieć 11-13°Blg to tak ma mieć i koniec. Aż zobaczyłem, jak to Dori wyszedł po gotowaniu 15°Blg i już tak zostawiła, bo nie chciało jej się rozcieńczać :). Od tamtej pory nie przejmuję się tym tak. Chociaż mam stresa, bo dałem kilka piw Dagome, podpisanych iście stylowo - Dunkelwiezen, Irish Red Ale, Pale Ale. A te piwa wcale nie koniecznie te style muszą reprezentować.. ale to nic, grunt żeby smakowały :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć :)

 

Cyfronik wsio w porządku ;-) ?

Każdy warzy co chce. Masz ambicje warz stylowo ślij na konkursy.

Nie masz ochoty improwizuj.

 

Na pewno nie narzucaj swojego ścisłego toku myślenia innym.

Nie rzucaj patosem.

Bielok wsio w porządku ;-) ? Bo ścisły, a nawet ciasny tok to chyba ciebie uwiera. Warzysz, żeby taniej się urąbać - wolna wola. Mnie taniocha nie kręci. I nie wyskakuj mi tu z konkursami, bo wielokroć pisałem, że nie będę się naginał pod konkursy. Jak konkurs się dopasuje do tego co uwarzyłem, to może coś wyślę. I niczego nikomu nie narzucam. Wyrażam swoją opinię, mając nadzieję zmobilizować Anmar do większego wysiłku.

Jego przepis zawiera ewidentne błędy np. w postaci słodu czekoladowego (zbyt ciemny kolor, na pewno nie czerwony), słodu monachijskiego (skąd w irlandzkim piwie monach?), chmielenie polskimi chmielami. Oczywiście fajnie jest się poklepywać po plecach i rozpisywać nad cudownością piw otrzymanych od kolegi. Oczywiście piana jest ważna (zwłaszcza dobrze ubita). Ja bym jednak wolał, żeby piwo było postrzegane jako wykwintny napój dla ludzi na poziomie, a nie dla roboli chlejących szczochy z puszki w autobusie przed robotą. Chciałbym, żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.

 

edit:

 

dobranoc smile

Ja ciebie też

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja bym jednak wolał, żeby piwo było postrzegane jako wykwintny napój dla ludzi na poziomie, a nie dla roboli chlejących szczochy z puszki w autobusie przed robotą.

Możnaby odnieść wrażenie, że kto się z Tobą nie zgadza jest robolem chlejącym szczochy. Nieładnie.

 

 

Chciałbym, żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.

To, że jesteśmy tu wszyscy z różnych powodów, to jeszcze nie powód, żeby się obrażać i nie szanować się nawzajem. Można mieć inne zdanie, można się spierać, ale takie argumenty ad personam są nie na miejscu.

 

Widzę już oczami wyobraźni jak zaraz dostaniesz kilka minusów, wywiąże się pyskówka i w końcu obrażony opuścisz forum. Pisząc to chciałbym uniknąć takiej sytuacji i trochę rozbroić tę bombę (więc na razie ode mnie minusa nie będzie), ale niestety musisz zrozumieć, że źle postąpiłeś. Może wytrzeźwieć a może właśni napić się piwa. Forma jest też ważna.

Edited by kopyr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cyfronik na tym forum nie tolerujemy obrażania innych :)

Bardzo proszę przemyśl jeszcze raz to co napisałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Możnaby odnieść wrażenie, że kto się z Tobą nie zgadza jest robolem chlejącym szczochy. Nieładnie.

Obawiam się Kopyrze, że odniosłeś złe wrażenie. Jestem właśnie kierowcą autobusu, wożącym tych roboli chlejących szczochy o 4.30 rano. Jasny szlag mnie trafia gdy widzę, gościa w rozchłestanej dżinsowej koszuli z puszką w ręce. Ale nie rozumiem, dlaczego odnisłeś to do kogokolwiek na forum? Ja postrzegam piwo, jako element kultury europejskiej (choć nie tylko), który na własny użytek kultywuję w domu.

 

 

Chciałbym, żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.
To, że jesteśmy tu wszyscy z różnych powodów, to jeszcze nie powód, żeby się obrażać i nie szanować się nawzajem. Można mieć inne zdanie, można się spierać, ale takie argumenty ad personam są nie na miejscu.

Bielok zaatakował mnie personalnie, więc personalnie się do niego zwracam. A Ty szczególnie powinieneś wiedzieć jak bardzo mi na sercu leży atmosfera na forum. Natomiast, nie rozumiem dlaczego masz do mnie pretensje o ignorację Makłowicza?

 

Widzę już oczami wyobraźni jak zaraz dostaniesz kilka minusów, [...] i w końcu obrażony opuścisz forum. Pisząc to chciałbym uniknąć takiej sytuacji i trochę rozbroić tę bombę (więc na razie ode mnie minusa nie będzie), ale niestety musisz zrozumieć, że źle postąpiłeś. Może wytrzeźwieć a może właśni napić się piwa. Forma jest też ważna.

Masz rację. Nie dostałem swoich plusów za "miłe towarzystwo" tylko za pracę na forum. Także od Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć :)

 

Cyfronik wsio w porządku ;-) ?

Każdy warzy co chce. Masz ambicje warz stylowo ślij na konkursy.

Nie masz ochoty improwizuj.

 

Na pewno nie narzucaj swojego ścisłego toku myślenia innym.

Nie rzucaj patosem.

Bielok wsio w porządku ;-) ? Bo ścisły' date=' a nawet ciasny tok to chyba ciebie uwiera. Warzysz, żeby taniej się urąbać - wolna wola. Mnie taniocha nie kręci. I nie wyskakuj mi tu z konkursami, bo wielokroć pisałem, że nie będę się naginał pod konkursy. Jak konkurs się dopasuje do tego co uwarzyłem, to może coś wyślę. I niczego nikomu nie narzucam. Wyrażam swoją opinię, mając nadzieję zmobilizować Anmar do większego wysiłku.

Jego przepis zawiera ewidentne błędy np. w postaci słodu czekoladowego (zbyt ciemny kolor, na pewno nie czerwony), słodu monachijskiego (skąd w irlandzkim piwie monach?), chmielenie polskimi chmielami. Oczywiście fajnie jest się poklepywać po plecach i rozpisywać nad cudownością piw otrzymanych od kolegi. Oczywiście piana jest ważna (zwłaszcza dobrze ubita). Ja bym jednak wolał, żeby piwo było postrzegane jako wykwintny napój dla ludzi na poziomie, a nie dla roboli chlejących szczochy z puszki w autobusie przed robotą. Chciałbym, żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.

 

edit:

 

dobranoc smile

Ja ciebie też

Kiedy to przeczytałem to odruchowo pojechałem na górę żeby sprawdzić czy jestem na właściwym forum. :)

Panowie po co te nerwy. rozluźnijcie pośladki :)

 

anmar a ty się nie przejmuj i warz piwa takie jakie Tobie a właściwie Wam :) smakują :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nieszlachetne bezstylowce to produkują fabryki piwa.

To ci powiem, że tacy Holendrzy mają głęboko w rzyci jakieś style i całe BJCP.

 

I co im zrobisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chciałbym' date=' żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.[/quote']
To, że jesteśmy tu wszyscy z różnych powodów, to jeszcze nie powód, żeby się obrażać i nie szanować się nawzajem. Można mieć inne zdanie, można się spierać, ale takie argumenty ad personam są nie na miejscu.

Bielok zaatakował mnie personalnie, więc personalnie się do niego zwracam. A Ty szczególnie powinieneś wiedzieć jak bardzo mi na sercu leży atmosfera na forum. Natomiast, nie rozumiem dlaczego masz do mnie pretensje o ignorację Makłowicza?

Bielok Cię nie zaatakował, po tym zapytaniu była buźka (;-)). Ty mu zarzuciłeś przeciętniactwo i warzenie, żeby się uchlać, to bardzo poważne i niemiłe zarzuty. IMO powinieneś się z nich wycofać.

Z tego wszystkiego o Makłowiczu nie napisałem. :) Napisz do Makłowicza, że jest niekompetentnym dziennikarzem, który robi z siebie mistrza kuchni, choć nim nie jest, a nie wyjeżdżasz z tym na forum. Akurat Makłowicz kompromituje się nie tylko na gruncie piwa.

 

Widzę już oczami wyobraźni jak zaraz dostaniesz kilka minusów' date=' [...'] i w końcu obrażony opuścisz forum. Pisząc to chciałbym uniknąć takiej sytuacji i trochę rozbroić tę bombę (więc na razie ode mnie minusa nie będzie), ale niestety musisz zrozumieć, że źle postąpiłeś. Może wytrzeźwieć a może właśni napić się piwa. Forma jest też ważna.

Masz rację. Nie dostałem swoich plusów za "miłe towarzystwo" tylko za pracę na forum. Także od Ciebie.

Dlatego właśnie nie przekreślaj swojego "dorobku" chamskim zachowaniem. Zresztą tym zdaniem pijesz do dori i po co? To, że ktoś dał jej plusa "za towarzystwo" to może być jedynie zarzut do tego, kto tak ją docenił, a nie do niej. Akurat dori wykonuje naprawdę ogrom roboty na wiki, moderując forum itd. I takie przytyki są nie na miejscu. Zastanów się.

 

Nie idź tą drogą. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W BJCP nie ma czegoś takiego jak piwo bezstylu. Wiele styli eksperymentalnych, lokalnych i nietypowych mieści sie w kategorii na przykład 23. Jako styl wiele osób pojmuje klonowanie piw przemysłowych. Poczytajcie BJCP jako całość. Wiele opisów pozwala na bardzo szerokie interpretację. Jeśli wyjdzie mam cos mocniejszego możemy pójść drogą amerykanów i wstawiać przed nazwa słowo imperial. Będziemy mieli wtedy imperial wita, imperial hefe itd :) i pchać do wpisania nowej pozycji do kategorii. Tylko po co? Z samej chęci porządku i papierkowej roboty? BJCP powstało na potrzeby oceny piwa na konkursie a nie jako wyznacznik styli samych w sobie.

Po prostu jeśli by nie bylo twardego opisu sędzia musiałby częściowo oceniać piwo na podstawie swojego gustu.

Swoją drogą wiele opisów jest opisem jednego piwa przemysłowego z małym polem manewru. A my jako piwowarzy domowi mamy obowiązek warzyc nowe rzeczy tworzyć nowe style, podtrzymywać style historyczne, musimy o nich mówić, częstować znajomych a pewnego dnia doczekamy sie polskiego ale'a, grodzisza czy inne ciekawostki z lokalnych mikrobrowarow. Era american lagera nie musi trwać wiecznie :-).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinam się od powyższych kłótni

====================================================

 

bo chcę zabrać głos w temacie wątku.

 

Moim zdaniem wcześniej czy później (prawie) każdy zacznie warzyć w stylu, bo tak jest trudniej i ciekawiej. Na początku cieszy każde piwo pijalne, ale po zrobieniu 50 beztylowców przeciętny człowiek się znudzi i zacznie szukać nowych wyzwań.

 

Analogia: hodowla psów - nikt na serio nie zajmuje się hodowlą kundli, choć po co komu dziś pies do polowania na kaczki czy ciągnięcia sań.

 

Styli piwa nie wymyślono w BJCP, one powstały w browarach, rozmyślnie lub przypadkiem, i zyskały aprobatę grona konsumentów dość szerokiego, aby je warzyć i sprzedawać przez kilkadziesiąt lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy.

 

Stylów piwa jest tak dużo, że aby je przerobić trzeba kilka lat warzenia i na prawdę nie trzeba kombinować, żeby mieć coś nowego i oryginalnego. I dobrze się przy tym bawić. A do tego dochodzą jeszcze "zapomniane" style!

Warzenie w stylu moim zdaniem że daje lepszą możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i techniki.

 

Bardzo często jak warzę jakieś piwo w stylu, to kolejne warzę na podstawie pierwszego z jakimś niewielkim eksperymentem wykraczającym już poza ramy tego stylu. Wg zasady "a co by było gdybym zmienił to i to?". Ale pierwowzór jest wzorcem. I dobrze jest mieć wzorzec.

 

Podsumowując - każdy ma prawo warzyć to, co chce i tak, jak chce. A innym nic do tego!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moim zdaniem wcześniej czy później (prawie) każdy zacznie warzyć w stylu, bo tak jest trudniej i ciekawiej. Na początku cieszy każde piwo pijalne, ale po zrobieniu 50 beztylowców przeciętny człowiek się znudzi i zacznie szukać nowych wyzwań.

 

Analogia: hodowla psów - nikt na serio nie zajmuje się hodowlą kundli, choć po co komu dziś pies do polowania na kaczki czy ciągnięcia sań.

 

Styli piwa nie wymyślono w BJCP, one powstały w browarach, rozmyślnie lub przypadkiem, i zyskały aprobatę grona konsumentów dość szerokiego, aby je warzyć i sprzedawać przez kilkadziesiąt lat.

I takie moje było przesłanie dla Anmar. Gdyby nie napaść bieloka na mnie i późniejsze pieniactwo Dori nie było by tego wątku.

Oczywiście każdy może warzyć co mu się podoba i nazywać to jak chce. Mnie interesuje browarzenie reakcyjno-radykalne i do takiego próbowałem zachęcić Anmar. W całym tym hobby najbardziej lubię opracowywanie receptur. Grzebanie, po różnych forach, w różnych językach, poznać historię stylu, tradycyjne składniki. Takie jest moje podejście. A jak kogoś interesuje piwko na grilla to jego sprawa.

Skończyłem, EOT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie, że obronię trochę kolegę Cyfronika

 

Dzisiaj dopiero co wstałem i już zacząłem się nudzić, mógłbym iść do garażu, wziąć resztówki słodów (grube zamówienie czeka na finanse) i uwarzyć cośkowiek, co oczywiście wyszłoby pijalnym piwem.

 

Ale największa radość piwowara to przemyśleć każdą recepturę i robić świadomie - nawet bezstylowca, nie w stylu "mam za dużo czekoladowego, a wrzucę go w gar" tylko np. "spróbuję zmodyfikować ten styl pod kątem większej goryczki, bo lubię".

 

Podejrzewam, że tylko o to Cyfronikowi chodziło, bo sam miałem takie myśli przeczytaniu zapisów z warzenia kol. Anmar (nie mam zamiaru nikogo krytykować!)

 

Wykraczać poza styl i zrobić coś w stylu KamaSutra - znane a nikt do końca nie wie co to jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

Bielok wsio w porządku ;-) ? Bo ścisły, a nawet ciasny tok to chyba ciebie uwiera. Warzysz, żeby taniej się urąbać - wolna wola. Mnie taniocha nie kręci. I nie wyskakuj mi tu z konkursami, bo wielokroć pisałem, że nie będę się naginał pod konkursy. Jak konkurs się dopasuje do tego co uwarzyłem, to może coś wyślę. I niczego nikomu nie narzucam. Wyrażam swoją opinię, mając nadzieję zmobilizować Anmar do większego wysiłku.

Tak. wypadało by powiedzieć coś w temacie. Zacznę od tyłu ... przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź:

Nie obniżajcie sobie poprzeczki tylko dlatego, że jedno piwo wyszło wam za ciemne. Co was nie zabije, tylko was wzmocni. Warz piwa doskonałe, a nie tylko dobre.

 

 

Przecież to patos w najczystszej zamerykanizowanej formie. Nawoływanie, klepanie po plecach. Mocne słowa. I zadna opinia tylko krytyka. I jeszcze twierdzisz że nic nikomu nie narzucasz. Podajesz w tych trzech zdaniach dokładny kierunek w którym browar ma podążać. Żadnych skrętów w bok. W Twojej wypowiedzi nie ma ani jednej emoty. Ja to odczytałem jaką czystą krytykę.

Mnie osobiście krytyka nie mobilizuje (ale każdy jest inny). Może tych których skrytykowałeś tak, choć po sądząc po tonie ich wypowiedzi raczej warzą spontanicznie :)

Teraz z jajem: jeśli chodzi o taniochę to tak. To coś dla mnie. Tanie narypanie się codziennie tanim swojskim piwskiem. I własnym bimbrem. W własnym cydrem i winem.

Dlatego czasem wstaje o 4 rano żeby warzyć :) bo kac mnie męczy zapewne .... znasz mnie tak dobrze ;-)

 

 

Jego przepis zawiera ewidentne błędy np. w postaci słodu czekoladowego (zbyt ciemny kolor, na pewno nie czerwony), słodu monachijskiego (skąd w irlandzkim piwie monach?), chmielenie polskimi chmielami.

I to właśnie miałeś napisać w pierwszej swojej wypowiedzi - konkretnie wskazać gdzie popełnili błędy (Twoim zdaniem) a nie pisać o obniżaniu poprzeczki i piwach tylko dobrych.

 

Oczywiście fajnie jest się poklepywać po plecach i rozpisywać nad cudownością piw otrzymanych od kolegi. Oczywiście piana jest ważna (zwłaszcza dobrze ubita).

Sugerujesz że opisy piw na tym forum są nierzetelne? Bo tak właśnie odczytałem to zdanie.

 

Ja bym jednak wolał, żeby piwo było postrzegane jako wykwintny napój dla ludzi na poziomie, a nie dla roboli chlejących szczochy z puszki w autobusie przed robotą. Chciałbym, żeby Makłowicz w następnej podróży po Szkocji, nie pieprzył, że słód się maceruje, a na piwo mówił "piwko". Dla ciebie to patos? Ok. Skoro zadowala cię przeciętność, to jesteśmy tu z różnych powodów.

Oczywiście że sporo racji. Ale należy edukować a nie krytykować. Ale nie łudź się że da się zmienić fakt że ludzie na świecie piją piwo na kaca. Że polewają nim kiełbaski na grilu. Że królowa angielska piwa nie spożywa na oficjalnych bankietach. Słowo piwo nie jest święte. Odmienia się, ewoluuje wraz z pokoleniami.

jeśli chodz o mnie to moje piwa sa nieprzeciętne pomimo ze stylowe nie są :)

 

 

Styli piwa nie wymyślono w BJCP, one powstały w browarach, rozmyślnie lub przypadkiem, i zyskały aprobatę grona konsumentów dość szerokiego, aby je warzyć i sprzedawać przez kilkadziesiąt lat.

Ostatnia dyskusja o scotish ale obnażyła jak BJCP potrafi być naciągany.

 

 

P.S To był mój ostatni post w tym wątku :) wieczorem zapraszam na wirtualny kufelek piwa :) i nocne pogaduchy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie można narzucać nikomu własnych upodobań, każdy warzy piwsko jak mu się podoba, każdy z nas jest tu dla innych celów, ty cyfronik warzysz dla stylu a ja po to by się

napić ( ugasić pragnienie, czasami także uchlać) dobrym piwem. Dobrym to znaczy takim które mi smakuje.

Myślałem że na tym forum jest spokojnie, ludzie się szanują a tu niespodzianka :)

Zganiasz całe zamieszanie na bieloka jak małe dziecko :)

dobre :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdyby nie napaść bieloka na mnie i późniejsze pieniactwo Dori nie było by tego wątku.

Pieniactwo? Napaść? Cyfronik co Ty piszesz? Bielok napadł na Ciebie "patosem", a pieniactwo dori objawiło się stwierdzeniem, że na tym forum nie tolerujemy obrażania innych forumowiczów? Ty za to uraczyłeś bieloka przeciętniactwem i robieniem piwa po to żeby się nawalić, a dori zarzuciłeś, że jej wysoka reputacja, to plusy za miłe towarzystwo. Zwróciłem Ci na to uwagę i wystarczyło napisać, że Cię poniosło. Ale nie Ty zwalasz winę na bieloka i dori. No to żebyś wiedział, że tutaj takie zachowania nie są tolerowane - masz u mnie minusa (-1).

 

Wolałbym dyskutować o podejściu, ale nie chce mi się dyskutować z kimś, kto obraża innych i uważa, że posiadł wiedzę tajemną. Nic nie mam do patosu, do perfekcjonizmu, do warzenia piw stylowych, ale jak już pisałem wyżej swoje racje należy przedstawić, a nie narzucić i zrobić to w neutralnej formie, a nie robiąc przytyki personalne. Osobiście np. fundamentalnie nie zgadzam się z bnp :), ale to nie powód żeby go wyzywać czy obrażać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.