Skocz do zawartości
rosomak

Elektorniczne sterowanie palnikiem gazowym,

Rekomendowane odpowiedzi

Tak sobie ostatnio pomyślałem że może już czas iść dalej i nie gonić do gara co 5 minut by sprawdzić czy temperatura zacierania nie spadła... więc wpadłem na pomysł że to wszystko zautomatyzuje. Termoregulator, elektrozawór do gazu i gra muzyk ;) Wymyśliłem sobie to tak że ustawiam termoregulator na temperaturę zacierania i jak do niej dobije odcina gaz, jak temperatura spadnie włącza go znowu. Niestety gaz nie ma takich właściwości by przy zetknięciu się z tlenem zaczynał się palić ;D, dlatego muszę zrobić mini palnik - świeczkę która podtrzyma ogień. No i tu są dwie opcje:

- prostsza, przed elektro zaworem robię trójnik jedna nitka idzie do elektrozaworu a druga do zwykłego przykręcanego zaworu potem obie się łączą i dochodzą do palnika, nitkę z zaworem wyreguluję tak by dawała minimalny płomień na palniku, jak elektrozawór puści płomień się powiększa. Tyle że ten minimalny płomień też może lekko grzać warkę cały czas i podbijać jej temperaturę.

- druga opcja to zrobić mały płomyczek i dokręcić go do taboretu, z czego taki zrobić jeszcze nie mam pojęcia pewnie z wąskiej rurki z jeszcze węższym ujściem gazu.

Pasowało by to tak zrobić by nie puścić chałupy z dymem bo żona może być niezbyt zadowolona jak bym to zrobił;)

Będę wdzięczny za jakieś fajne rady albo argumenty które odwiodą mnie od zabawa z gazem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam się na gazie, ale:

1. z nim żartów nie ma

2. przeanalizuj jak działa piecyk gazowy do ogrzewania wody w zasobniku, zwróć uwagę na wszystkie zabezpieczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a Junkers znasz? chyba zasada działania ta sama tylko on się włącza jak "wyczuje" przepływ wody

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję siedzieć przy garnku i nie kombinować. 2 opcja to gar elektryczny, tu są możliwości :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a Junkers znasz? chyba zasada działania ta sama tylko on się włącza jak "wyczuje" przepływ wody

no właśnie junkersa w domu nie mam, mam piec do ogrzewania gazowego ale on ma bufor wodny więc też nim steruje coś w rodzaju termoregulatora, po prostu podtrzymuje temperatur. Część junkersów ma odpalanie gazu na iskrę inne na świeczkę płomień, czyli tak samo jak chce zrobić.

W zasadzie jest to banalne i mało niebezpieczne bo jeśli cały czas będzie płomień to jak dojdzie więcej gazu to więcej się go spali. Problem byłby gdyby coś *zdmuchnęło* świeczkę, ale to szybko wyczuje a papierosów się u nas nie pali ;) W przyczepie mam takie fajne grzanie gazowe które samo puszcza gaz i próbuje go odpalić jak się nie uda kilka razy zgłasza błąd i odcina gaz... ale nie będę tego demontował.

 

Proponuję siedzieć przy garnku i nie kombinować. 2 opcja to gar elektryczny, tu są możliwości :)

No tak ale ja chcę iść na przód a nie wymieniać część sprzętu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

a Junkers znasz? chyba zasada działania ta sama tylko on się włącza jak "wyczuje" przepływ wody

no właśnie junkersa w domu nie mam, mam piec do ogrzewania gazowego ale on ma bufor wodny więc też nim steruje coś w rodzaju termoregulatora, po prostu podtrzymuje temperatur. Część junkersów ma odpalanie gazu na iskrę inne na świeczkę płomień, czyli tak samo jak chce zrobić.

W zasadzie jest to banalne i mało niebezpieczne bo jeśli cały czas będzie płomień to jak dojdzie więcej gazu to więcej się go spali. Problem byłby gdyby coś *zdmuchnęło* świeczkę, ale to szybko wyczuje a papierosów się u nas nie pali ;) W przyczepie mam takie fajne grzanie gazowe które samo puszcza gaz i próbuje go odpalić jak się nie uda kilka razy zgłasza błąd i odcina gaz... ale nie będę tego demontował.

 

Proponuję siedzieć przy garnku i nie kombinować. 2 opcja to gar elektryczny, tu są możliwości :)

No tak ale ja chcę iść na przód a nie wymieniać część sprzętu ;)

 

 

Po tym co piszesz sądzę, że nigdy nie miałeś nic wspólnego z urządzeniami gazowymi. Tym bardziej odradzam majstrowanie przy tego typu urządzeniach.

 

Ja mam trzy palniki gazowe i chyba mam jakiś fetysz gazowy, ale lubię sobie tak tymi pokrętłami kręcić i kontrolować ręcznie temperatury :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Po tym co piszesz sądzę, że nigdy nie miałeś nic wspólnego z urządzeniami gazowymi. Tym bardziej odradzam majstrowanie przy tego typu urządzeniach.

 

 

No ale konkretnie proszę, bo na razie to same ogólniki godzące w moją ambicje;)

Bawiłem się teraz trochę palnikiem dałem go na max skręciłem na minimum na butli i ledwo się tli ale się tli, szybkim ruchem nadgarstka odkręciłem gaz i palnik zaczął palić się pełną mocą. Zrobiłem tak kilka razy efekt ten sam. Wiec w zasadzie to co robiłby ten zawór. Nie chcę tego zostawić na pół dnia ale lubię mieć zmechanizowane... to mój fetysz i stop ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było już.

 

Dzięki widzę że kreatywne myślenie jeszcze u mnie nie zanikło- rozwiązanie to samo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem kiedyś nad tym. Sterownik do kotła c.o. nadałby się idealnie. Tam jest jeden czujnik od temp. sterowanie gazem płynne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Problem byłby gdyby coś *zdmuchnęło* świeczkę, ale to szybko wyczuje a papierosów się u nas nie pali

yhhh, i pierdut :(

 

 

bo na razie to same ogólniki godzące w moją ambicje;)

a Ty to jaki pobratymiec bin Ladena?

 

No chyba, że jak sam nie puścisz chałupy z dymem to nie uwierzysz? :smilies:

Edytowane przez Dr2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej profesjonalnie byłoby gdybyś zrobił iskrownik. Wtedy nic Ci nie będzie niepotrzebnie podgrzewać gara. Jak nie, to lepiej taki oddzielny mini-palnik (świeczka), tylko należałoby go wykonać porządnie, a najlepiej wymontować z jakiegoś starego piecyka gazowego. Ja nawet gdzieś taki chyba mam :) albo na szybko - http://allegro.pl/ariston-fast-11-cf-e-palnik-pilot-i5137996753.htmllub http://allegro.pl/junkers-wrp11b23-palnik-zapalajacy-pilot-neckar-19-i5167074520.html - ten nawet z elektrodami. No i ZABEZPIECZENIA !!! Koniecznie! Termopara, elektroda jonizująca, cokolwiek, a najlepiej co najmniej 2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej profesjonalnie byłoby gdybyś zrobił iskrownik. Wtedy nic Ci nie będzie niepotrzebnie podgrzewać gara. Jak nie, to lepiej taki oddzielny mini-palnik (świeczka), tylko należałoby go wykonać porządnie, a najlepiej wymontować z jakiegoś starego piecyka gazowego. Ja nawet gdzieś taki chyba mam :) albo na szybko - http://allegro.pl/ariston-fast-11-cf-e-palnik-pilot-i5137996753.htmllub http://allegro.pl/junkers-wrp11b23-palnik-zapalajacy-pilot-neckar-19-i5167074520.html - ten nawet z elektrodami. No i ZABEZPIECZENIA !!! Koniecznie! Termopara, elektroda jonizująca, cokolwiek, a najlepiej co najmniej 2.

Popraw mnie jeśli coś źle zrozumiałem.

Czyli robię tak jeszcze przed trójnikiem daje zawór blokujący od termopary, czujnik termopary daje pod świeczkę, w przypadku gdyby świeczka zgasła termopara odetnie gaz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może zamiast podgrzewania solidna izolacja gara? Ustalasz temperaturę i wrzucasz do skrzyni z pianki/owijasz wełną/innymi tworzywami. Bezpieczniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może zamiast podgrzewania solidna izolacja gara? Ustalasz temperaturę i wrzucasz do skrzyni z pianki/owijasz wełną/innymi tworzywami. Bezpieczniejsze.

To nie do końca o to chodzi, domowe robienie piwa to duma gdy uda się zrobić dobre piwo a jeszcze większa jak sprzęt się uda fajnie zautomatyzować... przynajmniej dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Może zamiast podgrzewania solidna izolacja gara? Ustalasz temperaturę i wrzucasz do skrzyni z pianki/owijasz wełną/innymi tworzywami. Bezpieczniejsze.

To nie do końca o to chodzi, domowe robienie piwa to duma gdy uda się zrobić dobre piwo a jeszcze większa jak sprzęt się uda fajnie zautomatyzować... przynajmniej dla mnie.

 

 

Fajnie, że masz takie podejście - chwali się! Jednak w mojej opinii regulacja, sterowanie urządzeń gazowych wymaga doświadczenia (ba! nawet uprawnień). Gdy popełnisz błąd w sterowaniu temperaturą grzałek przy zacieraniu czy źle wysterujesz temperaturę w lodówce, to jedyne straty będą dotyczyły piwa. Z niebezpiecznymi substancjami nie ma żartów! Przy gazie jeden błąd może być Twoim ostatnim błędem. Dlatego zdecydowanie odradzam majstrowanie przy gazie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

może być Twoim ostatnim błędem

niestety może też być ostatnim dla innych też :(

Powód - zatrucie lub wybuch, mając wyobraźnię chyba więcej o tym pisać już nie trzeba.

Ostatnio w Katowicach chyba mieliśmy do czynienia z takim domorosłym fachowcem od gazu :(

któremu się chyba też wydawało, że to przecież takie proste.

Nie chciałbym mieć takiego sąsiada i nikomu takiego nie życzę.

 

ale co tam ja się nie znam, ja tylko lubię dobre piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Przy gazie jeden błąd może być Twoim ostatnim błędem.
 

 

Pal licho takiego "majsterkowicza" jak się sam w powietrze wysadzi...!!! Głupich nie sieja - nie osobisty przytyk do pomysłodawcy.

 

Gorzej jak zabiera ze sobą niewinnych ludzi z domu/bloku/budynku... Wtedy wieczne męki piekielne dla niego, 3 pokoleń rodziny wstecz, za przekazanie "głupich genów"...

 

Osobiście nie bardzo by mi się uśmiechało, aby sąsiad piętro niżej bawił się w takie rzeczy w imię postępu i fun'u.

 

...Żywy do śmierci chciał bym dożyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypominam, że chodzi o 'elektorniczne' sterowanie :smilies: . Niestety nikt nie udzielił poprawnej odp. Chyba chodzi o elektorat bo w maju wybory :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęści nikogo pod sobą nie mam, nad zresztą też, baki też nie są zagrożone. 

Tak naprawdę to myślę że prawdopodobieństwo że coś pójdzie nie tak jest wyjątkowo małe- szczególnie że nie zostawię ustrojstwa bez opieki, ale poszukam jakiegoś fachowca który skręci te elementy. Wszystko oczywiście będzie zasilane butlą gazu u nas na szczęście nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym poszukał jednak piecyka gazowego ze sterowaniem temperatury i zaadoptował to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Popraw mnie jeśli coś źle zrozumiałem.

Czyli robię tak jeszcze przed trójnikiem daje zawór blokujący od termopary, czujnik termopary daje pod świeczkę, w przypadku gdyby świeczka zgasła termopara odetnie gaz.

 

Chyba dobrze zrozumiałeś. Najważniejsze to odciąć dopływ gazu gdy cokolwiek niepokojącego się dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No youtubie oglądałem Chamerykański filmik pokazujący właśnie takie rozwiązanie... Usiłowałem znaleźć ale nie mogę się doszukać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No youtubie oglądałem Chamerykański filmik pokazujący właśnie takie rozwiązanie... Usiłowałem znaleźć ale nie mogę się doszukać...

Znalazłem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×