Skocz do zawartości
zajacc

Brak fermentacji, ale czy na pewno?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam i pozdrawiam serdecznie całe forum :)

 

Piszę bo mam niezłą zagwozdkę. Pierwszy raz robię piwo domowe i sytuacja wygląda tak:

 

Dokładnie 48 godzin temu zamknąłem pojemnik fermentacyjny. na 100% był szczelny, sprawdzałem wielokrotnie. Do tej pory nie widzę oznak fermentacji z zewnątrz (tzn. rurka fermentacyjna jest cicha i woda w niej zupełnie się nie porusza). Otworzyłem więc wieko i oto niespodzianka: 

 

DSC_0024.jpg

 

Jest piana, drożdże się rozwinęły, a na dodatek cukromierz pokazuje odczyt taki, jakby fermentacja była już zakończona (zielone tło, między 1 a 2 jednostki)

 

Dziwna to dla mnie sytuacja (niby miało fermentować około tygodnia...) dlatego pytanie, czy to faktycznie jest gotowe do rozlewu i po prostu wywaliło do przodu z procesem na tyle szybko że nawet tego nie zauważyłem (praca, uczelnia) czy coś jednak jest nie tak? Proszę o opinie, nie chcę tego spieprzyć :)

 

 

Ekstrakt Coopers Real Ale

20l wody z marketu

przed zamknięciem pojemnika nie odczytałem poziomu cukru (zapomniałem o tym niestety)

temperatura pokojowa waha się między 20-22 stopnie

Do brzeczki wsypałem "na oko" kilogram cukru - być może tutaj przesadziłem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oj pospieszyłem się z tym tematem :D zamieszałem w wiadrze przed zamknięciem i teraz bąbelki lecą co chwilę. Wygląda to na fałszywy alarm, za bardzo się spiąłem.

 

Wybaczcie za niepotrzebny temat :)

Edytowane przez zajacc

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj trochę koleś...

temperatura za wysoka

rurka nie jest wyznacznikiem fermentacji

nie mieszaj piwa podczas fermentacji i nie zaglądaj tam najlepiej przed rozlewem bo można w głupi sposób zakazić piwo

sprawdź ten cukromierz czy ci na wodzie pokazuje 0 stopni

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Skorzystałem z rad.

 

Udało mi się temperaturę pomieszczenia obniżyć do około 19-20 stopni. Po zamieszaniu faktycznie przez jeden wieczór mocno pobulgotało, od wczoraj znowu cisza. Nie chcę tego znowu otwierać, poczytałem że nie ma to sensu. Cukromierz też sprawdziłem na wodzie zwykłej i rozmieszanej z cukrem wlaśnie, działa odpowiednio.

 

Wciąż mam ten sam problem o którym pisałem, upuściłem trochę brzeczki z dołu wiadra na próbę i cały czas wskazuje 0 blg. Warzenie zacząłem 11 marca około 8 wieczorem. Chcę się upewnić, że wszystko jest w porządku :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest w porzadku. Zostaw piwo jeszcze na 2 tygodnie, a w międzyczasie poczytaj wiki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Udało mi się temperaturę pomieszczenia obniżyć do około 19-20 stopni.

 

Teraz to już po faworkach, temperatura ma znaczenie przy starcie fermentacji, a nie po jej zakończeniu. Pamiętaj, że przy temperaturze otoczenia  20°C  w wiadrze masz 2-3 stopnie więcej, bo fermentacja jest procesem egzoergicznym (przebiega z wydzieleniem ciepła). W takiej temperaturze drożdże się szybko uwinęły z konsumpcją cukru, więc fermentacja się już prawdopodobnie zakończyła.

 

I najważniejsza rzecz piwo lubi spokój, grzebiąc w wiadrze co chwila prosisz się o kłopoty. Poczytaj o zakażeniach w piwie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po prostu zostaw to w spokoju na 2 tygodnie, nie otwieraj, nie ruszaj, nie mieszkaj. Po tym czasie sprawdź i jak będzie ok to butelki (o ile pomiary nie zasugerują, żeby jeszcze poczekać).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witajcie ponownie,

 

zgodnie z Waszymi radami, dzisiaj mijają 2 tygodnie od momentu startu tego tematu. Wieczorem chcę otworzyć sejf i sprawdzić stan piwka, jeżeli nie znajdę tam piany i upewnię się cukromierzem o zakończeniu fermentacji chcę je przelać. Butelki czyściutkie czekają już na kapslowanie.

 

Chcę dodać cukru poprzez rozpuszczenie go w gorącej wodzie kiedy już mieszanka wystygnie. 4 gramy cukru na każdą butelkę i potem dokładny pomiar strzykawką. Nie mam drugiego pojemnika fermentacyjnego a oprócz tego z tego co się dowiedziałem napowietrzanie szkodzi, stąd pomysł. Wiadro w którym teraz odbywa się pierwsza fermentacja ma kranik więc będę spokojnie lał po ściance żeby nie zapienić.

 

Jedyna moja wątpliwość to w jakiej ilości wody powinienem ten cukier rozpuścić żeby roztwór nie wyszedł za mocny. Z tego co czytałem w miarę optymalną wielkością jest 1/2 litra przegotowanej wody, niektórzy browarnicy podają jednak inne wartości. Myślę też żeby zmierzyć blg cukru w już przygotowanym roztworze tak, żeby nasycenie było jak najbliższe temu w piwie. Jest to jednak ważny moment, dlatego postanowiłem zapytać Was o zdanie.

 

Dziękuję z góry za pomoc i mam nadzieję, że przez najbliższy czas nie będę musiał was niepokoić :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niby najlepiej zrobić roztwór o blg początkowym piwa, ale mi się zwykle nie chce, leję koło 900ml. Dla Ciebie wygodnie będzie zrobić tak, żeby łatwo było odmierzyć strzykawką.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×