Skocz do zawartości
Kilimandzaro

Instrukcja warzenia z brewkitów - prośba o ocenę

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie.
Ostatnio dwójka moich znajomych (niezależnie) poprosiła mnie abym skompletował im sprzęt do warzenia z brewkitów oraz powiedział jak to zrobić. Oczywiście odesłałem ich do lektury wątków na forum, ale spróbowałem również usystematyzować moją wiedzę na ten temat i zamknąć ją w formie instrukcji. Niestety sam nigdy nie warzyłem z ekstraktów i z moim ogarnięciem tematu mogło być różnie. Prosiłbym osoby bardziej doświadczone o przeczytanie (niecałe 2 strony, tekst w punktach) i ewentualne uwagi. Oczywiście finalną wersją podzielę się na forum :)

Założyłem, że bazowe zestawienie surowców to będzie brewkit 1,7kg i ekstrakt płynny 1,7kg oraz, że ich dodanie do brzeczki zwiększy jej objętość o 3L

INSTRUKCJA brewkit.pdf

Edytowane przez Kilimandzaro

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Raczej ciężko będzie stworzyć instrukcję do brewkitów nie budzącą żadnych wątpliwości i wyczerpującą temat. Chyba sztuką będzie stworzyć instrukcję w taki sposób aby piwowar zechciał zgłębiać temat niuansów do swoich potrzeb, jak chociażby temperatury fermentacji i zadawania drożdży czy ich ilości w zależności od ich rodzaju. Podając konkretne dane zawsze nie będzie to ani precyzyjne a czasem nawet prowadzi do wyrobienia błędnych nawyków.

Tak pobieżnie i bez zagłębiania się właśnie w niuanse:

- napowietrzanie PRZED zadaniem drożdży

- rehydracja, polecam zapożyczyć treści z blogu Dori o ile się zgodzi.

 

Jeśli w ciągu 48h nie pojawią się żadne oznaki zachodzącej fermentacji należy w ciągu najbliższych 24h zaszczepić ponownie brzeczkę kolejną saszetką drożdży.

Może być trochę mylne, proponuję jednak 

 

Jeśli w ciągu 48h nie pojawią się żadne oznaki zachodzącej fermentacji należy w ciągu kolejnych 24h zaszczepić ponownie brzeczkę kolejną saszetką drożdży.

 

Powodzenia, zawsze to lepsze od tego co oferują producenci :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Instrukcja nie ma wyczerpywać tematu tylko być pomocna dla laików na samym początku warzenia:) Skupiłem się na takich podstawowych puszkach jak pszeniczne czy angielski Ale coopersa. Wydaje mi się nautralne, że mając za sobą dwie czy trzy takie warki i chęci na kolejne zaczną już sami zgłębiać wiedzę i poszerzać horyzonty. Faktycznie poprawię to zdanie o starcie fermentacji. Dzięki:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Głównym czynnikiem świadczącym o fermentacji jest spadek Blg, nie piana.

Dezynfekcja wrzątkiem nie zawsze wystarcza, środki typu OXI są pewniejsze.

Balingometry zwykle sprzedawane są w probowkach / cylindrach i polecam zassać do takiego piwo strzykawką z apteki albo przez kranik, wygodniej i mniejsze ryzyko niż topienie go w wiadrze. Po pomiarze wypić, nie zwracać do fermentora  ;)

Temp optymalna zależy od stylu i drożdży. Są brewkity na lagery o ile pamiętam, tam 22C to duży błąd...

Oczywiście powyższe to na podstawie doświadczeń moich i kumpli, a nie prawdy objawione.

Edytowane przez Mołot

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

 

Głównym czynnikiem świadczącym o fermentacji jest spadek Blg, nie piana.

Natomiast pierwszym możliwym do zaobserwowania gołym okiem jest piana.

 

Co do instrukcji - fajnie że są kraniki, bo ułatwi to znacznie pobieranie próbek co dwie godziny początkującemu, ciekawskiemu i niecierpliwemu piwowarowi, zmniejszając znacznie ryzyko infekcji. Z drugiej jednak strony, skoro piana ma być wyznacznikiem, warto by zaznaczyć, iż fermentatory dobrze by było  żeby były przezroczyste - inaczej co chwila będzie zaglądać, a po dwóch tygodniach wrzuci na forum zdjęcie pięknego tlenowca. No i przy kranikach to gąbeczka z płynem nie wystarczy - już nawet pomijam to że moim zdaniem taka gąbeczka to idealna wylęgarnia mikrobów: długo trzyma wilgoć, w środku raczej przeciągu nie ma etc. i że wrzątek i płyn do mycia naczyń to nie wystarczy do dezynfekcji czegokolwiek.

I na koniec tylko zwrócę uwagę na fakt, iż najważniejsza część procesu jak zwykle potraktowana po macoszemu, a nawet upierałbym się że z lekkimi błędami - fermentacja:

  • jeśli suchary to dobrze żeby brzeczka była dość rzadka a mocniejsze piwa robić z rozhulanej gęstwy z tego lekkiego 20L "startera"
  • jeśli płynne to odpowiedni starter albo patrz pkt. wyżej
  • zadanie drożdży blisko dolnego przedziału temperatur pracy dla danego szczepu
  • uważać na różnicę temperatur brzeczki i drożdży
  • temperatura otoczenia nie powinna przekraczać 20 stopni dla większości szczepów górnej fermentacji, a już na pewno w pierwszych dniach fermentacji

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Natomiast pierwszym możliwym do zaobserwowania gołym okiem jest piana.

 

I gdyby tak było w instrukcji to bym się nie czepiał. Chodziło mi o mylące określenie, a nie że patrzenie na pianę jest złe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×