Skocz do zawartości
rosomak

Prawne i finansowe aspekty otwarcia browaru-wykład, moje przemyślenia

Rekomendowane odpowiedzi

Byłem w sobotę na tym wykładzie na beerweek w Krakowie.

Tak naprawdę to rewelacji nie było, ktoś kto poświęci kilka dni na grzebanie w sieci znajdzie wszystkie informacje- łącznie z przygotowaniem sobie kosztorysu. Mało konkretów, nie podano ile kosztuje produkcja piwa, ile w kontraktowym, jakie są ceny piwa w sprzedaży hurtowej itd. Nawet widełek. Szkoda bo to by trochę rozjaśniło sytuacje.

Koszt otwarcia browaru według prowadzącego to 100 tyś- koszt instalacji, przy wybiciu bodajże 10hl, wydaje mi się że da się to zrobić. Browar o rocznej produkcji do 500hl podobno otworzyć jest łatwiej. Tyle że wedle prowadzącego jest to nie opłacalne i tego nie rozumie. Browar przynajmniej na początku można traktować jako dodatkową pracę wykonywaną po godzinach, browar z mniejszym wybiciem w zasadzie można już zrobić u siebie w domu jeśli ktoś ma miejsce, 2-3 pomieszczenia w piwnicy. Już gdzieś tutaj pisano o starych warzelniach ze stołówek 75-150 l za kilka tyś, browar oparty na nich to koszt jakich 20 -30 tyś - może nawet mniej. A kwestia opłacalności jest taka że dobre piwo powinno się dobrze sprzedać, handmade mimo że jest droższe i tak znajduje nabywce. Pół litra piwa na beerweek kosztowało 10 pln, załóżmy że po połowa to koszty. Przy warzeniu 1 cały dzień w tygodniu lub 2 dni po pracy myślę że przeciągu 4-7 miesięcy inwestycja się zwróci, a potem to fany dodatek do pensji albo niezły początek by się rozwijać.

Taka moja opinia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam wyliczenia kosztowe od dwu dostawców sprzętu, ale nie wiem czy mogę je upubliczniać. Druga sprawa, że nie są nowe i nie wiem na jakich podstawach zostały wyliczone. Realne dane byłyby od istniejących kontraktowców czy rzemieślników. A tym niekoniecznie byłoby na rękę to upubliczniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż tu powiedzieć, ktoś wziął kasę za wykład, a widać średnio zorientowany jest w temacie :) Kiedy w końcu zrozumiecie, że jak chcecie otworzyć browar, żadne wykłady, żadne forum was do tego nie przybliży? Za to żeby znać rynek trzeba zrobić ekspertyzy i zapłacić za nie słono lub męczyć żyć powstałym do tej pory browarom. Podstawy owszem znajdzie się w necie, a reszta to niestety bieganina po firmach, urzędach i instytucjach!

 

 

 

100 tyś- koszt instalacji, przy wybiciu bodajże 10hl

 

Wyssane z palca po tym zdaniu widać, że prowadzący nie ma pojęcia o rynku rzemieślniczym. Za 100 tys to się może materiał kupi, a przeróbki robocizna legalizacja też kosztuje. Co z tankami i resztą osprzętu? Może i by dało radę się zmieścić w tych 100 tysiącach, biorąc cały sprzęt z demobilu, ale to jest kolejna rzecz i koszty, które często nie są wliczane do ponoszonych przy browarze. Gdyby było to takie banalne sporo osób już by wzięło kredyty i waliło takie browarki... Ale jest druga strona medalu gdzie ogólne koszta browaru to już nie taka przystępna cena! Bo zostaje PR i reklama, miejsce pod browar - a to stanowi tyle samo kasy co koszt sprzętu jeżeli nie więcej.... A trzeba jeszcze wziąć jakiś pracowników zapłacić im i mieć samemu co wsadzić do gara.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma szans zrobić sprzęt i cały browar za 100 tyś zł. Nawet 10hl. Dobry wymiennik i śrutownik to ok. 20 tyś zł a gdzie reszta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma szans zrobić sprzęt i cały browar za 100 tyś zł. Nawet 10hl. Dobry wymiennik i śrutownik to ok. 20 tyś zł a gdzie reszta?

 

Jacer jest napisane wyraźnie, że chodzi tylko samą instalację nie o caluśki browar ;) Wiadomo, że w takiej cenie nie dorwie się nawet w rozsądnej lokalizacji nieruchomość, a co dopiero budynek do warzenia (chyba że ktoś posiada). Ale ja twierdzę, że 100 tys. na instalację to mało, chyba że zrobi się po łebkach i byle jak, tylko żeby dało się uwarzyć piwo i je wypchnąć z browaru... No ale nie po to urzędy rzucają kłody pod nogi, żeby to nie spełniało pewnych wymogów. 

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samej instalacji też nie zrobi, sam GUM bierze coś z 5 tyś zł. Pompa, węże, zawory, zaworki, bulgoty, źródła ciepła, źródło zimna. Najwięcej klasy idzie na drobne pierdki, o których na początku nawet się nie wie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

da sie ( mowa o samej warzelni )

 

http://pbcbreweryinstallations.com/breweries.html

 

warzelnia 8bbl  £22,450.00 netto bez transportu 

 

w sklad wchodzi duzo wiecej jak warzelnia wiec sama warzelnia z podatkiem i transportem powinno sie zmiesciec w stówce 

 

Ale nie liczylem - nie skladalem zapytan ofertowych - przyjalem szacunkowe kalkulacje 

 

tu jest już sensowny set

http://pbcbreweryinstallations.com/7barrel.html

z całym osprzętem unitankami w płaszczu 

myjką kegów ect 

£59,800 ~ 350k PLN

(cena netto, bez transportu, intalacji, legalizacji w PL ( aczkolwiek juz legalizowali 2 browary w PL i w tym pomagają ) 

Edytowane przez FurioSan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam wyliczenia kosztowe od dwu dostawców sprzętu, ale nie wiem czy mogę je upubliczniać. Druga sprawa, że nie są nowe i nie wiem na jakich podstawach zostały wyliczone. Realne dane byłyby od istniejących kontraktowców czy rzemieślników. A tym niekoniecznie byłoby na rękę to upubliczniać.

Możesz mi przesłać na priv ;)

 

Cóż tu powiedzieć, ktoś wziął kasę za wykład, a widać średnio zorientowany jest w temacie :) Kiedy w końcu zrozumiecie, że jak chcecie otworzyć browar, żadne wykłady, żadne forum was do tego nie przybliży?

Powiem szczerze że odniosłem wrażenie że podana była wiedza ogólnikowa bardziej po to by zareklamować prowadzącego... może świadczy usługi doradcze. Ale cholera w takim wypadku szkolenie powinno być darmowe ;) A tak to trochę nas ... wyr...ał Myślę że raczej to wliczenie było jak ktoś ma swój lokal.

 

Samej instalacji też nie zrobi, sam GUM bierze coś z 5 tyś zł. Pompa, węże, zawory, zaworki, bulgoty, źródła ciepła, źródło zimna. Najwięcej klasy idzie na drobne pierdki, o których na początku nawet się nie wie. :D

Podejrzewam że przy tych wyliczeniach są sprzęty tanie i pewnie uciążliwe w użytku- czy to zły początek dla browaru?! Zależy od tego na co nastawia się właściciel, koszt browaru trzeba wliczyć w cenę piwa tak jak koszty pracownicze, więc oszczędzając na jednym pewnie włożyć trzeba w drugie. Wymiennik ciepła ma wymieniać ciepło jeśli jest za słaby można dołożyć drugi albo zwolnić przepływ- tak mi się wydaje. A koszt węży zaworów jaki jest według ciebie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że warzenie ma być przyjemnością. Wychodzenie z browaru po 24h ciągłej pracy nie jest przyjemnością ;) ,  bo chłodzenie idzie słabo, bo długo się zagotowuje, filtracja kuleje, wywalanie młóta trwa godzinę itd. itp. 

 

Metr węża to ok. 100 zł netto. Ceny armatury nie znam, ale każda pierdka z nierdzewki kosztuje. Każda przeróbka kosztuje, bo trzeba zapłacić spawaczowi, więc według mnie od razu lepiej robić porządnie, bo płaci się dwa razy. :)

 

Sama koncesja hurtowa to 4 tyś zł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Gdyby było to takie banalne sporo osób już by wzięło kredyty i waliło takie browarki... .

Wiesz to że kosmitów nie widać to nie znaczy że ich nie ma.  Może są ale po co się chwalić i robić sobie konkurencje. Może też są tam rozwiązania autorskie którymi lepiej się nie chwalić, z ilu browarów można znaleźć zdjęcia w sieci. Mi się z kilku nie udało mimo że szukałem ostro. 

Chyba piwne podziemie ma warzelnie podzieloną na 4 garnki- (warzelnia filtrator warzelnia filtrator ) nie pamiętam dokładnie ale chyba ponad 250l  każdy. To już ponad 500l na jedno warzeni, oni sprzęt chyba sprowadzali ze stanów ale czy dużo kosztowało by coś takiego u nas?! Strzele że to jakieś 10 -15 tys, z palnikami gazowymi które to grzeją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to wszystko po to aby zarabiać tyle samo na litrze co knajpa, albo mniej :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Gdyby było to takie banalne sporo osób już by wzięło kredyty i waliło takie browarki... .

Może też są tam rozwiązania autorskie którymi lepiej się nie chwalić, z ilu browarów można znaleźć zdjęcia w sieci. 

 

 

 

Nasze autorskie rozwiązanie znajdziesz na fejsie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Gdyby było to takie banalne sporo osób już by wzięło kredyty i waliło takie browarki... .

Wiesz to że kosmitów nie widać to nie znaczy że ich nie ma.  Może są ale po co się chwalić i robić sobie konkurencje. Może też są tam rozwiązania autorskie którymi lepiej się nie chwalić, z ilu browarów można znaleźć zdjęcia w sieci. Mi się z kilku nie udało mimo że szukałem ostro. 

Chyba piwne podziemie ma warzelnie podzieloną na 4 garnki- (warzelnia filtrator warzelnia filtrator ) nie pamiętam dokładnie ale chyba ponad 250l  każdy. To już ponad 500l na jedno warzeni, oni sprzęt chyba sprowadzali ze stanów ale czy dużo kosztowało by coś takiego u nas?! Strzele że to jakieś 10 -15 tys, z palnikami gazowymi które to grzeją.

 

 

Wiem o tym dlatego mówię, żeby zobaczyć rozwiązania to tylko wkład w postaci wyjazdów i trucia dupy powstałym i powstającym browarom, jeżeli chcesz zobaczyć zastosowania sprzętów autorskich. Nikt nie poda ci patentu swojego na tacy bo nie byłby to patent gdyby można było z niego skorzystać, bez uiszczenia opłaty autorowi, ale wiadomo wszystko można obejść - pokazuje to pięknie branża dopalaczy. 

 

Piwne podziemie ma sprzęt sprowadzony w postaci mienia przesiedleńczego i z tego co zrozumiałem nie musieli płacić za niego cła itp. Więc ominęła ich spora część kosztów, przejedź się do nich porozmawiaj to bardzo otwarci ludzie ;) Ogólnie powiem jeszcze ci tak, warzelnia to pikuś najwięcej kosztów jest w tankach, fermentorach i osprzęcie do warzenia, które wymienia Jacer... Jak to się mówi grosz do grosza i w rzeczywistości zbiera się piękna suma. Jak chce się coś zrobić profesjonalnie nie ma zmiłuj się trzeba wydać kupę kasy, albo samemu pracować 24h/7 dni przy browarze po kosztach, ale to trzeba mieć fach w ręku i wiedzieć co się robi, a jest tego druga strona bo rodzina, przyjaciele odchodzą w kąt wtedy, i trzecia rzecz skąd brać środki do życia. Temat do głębszych przemyśleń.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że warzenie ma być przyjemnością. Wychodzenie z browaru po 24h ciągłej pracy nie jest przyjemnością ;) ,  bo chłodzenie idzie słabo, bo długo się zagotowuje, filtracja kuleje, wywalanie młóta trwa godzinę itd. itp. 

 

Naprawdę szczęśliwi są ci dla którzy praca jest przyjemna. A przy niektórych procesach nie musi być główny piwowar. Mam znajomego 30 lat temu wyjechał do stanów z żoną i trójką dzieci, kupił tam dom na raty, po 10 latach sprzedał dom i zamieszkał u swojej siostry- sam kupił hotel. Mieszkał tak ponad rok. Dziś jego majątek jest wart 15 mil $. Myślę że gnieździć się w jednym domu dla dwóch rodzin to też mała przyjemność ale w jego przypadku się opłacało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwne podziemie ma sprzęt sprowadzony w postaci mienia przesiedleńczego i z tego co zrozumiałem nie musieli płacić za niego cła itp. Więc ominęła ich spora część kosztów, przejedź się do nich porozmawiaj to bardzo otwarci ludzie ;) Ogólnie powiem jeszcze ci tak, warzelnia to pikuś najwięcej kosztów jest w tankach, fermentorach i osprzęcie do warzenia, które wymienia Jacer... Jak to się mówi grosz do grosza i w rzeczywistości zbiera się piękna suma. Jak chce się coś zrobić profesjonalnie nie ma zmiłuj się trzeba wydać kupę kasy, albo samemu pracować 24h/7 dni przy browarze po kosztach, ale to trzeba mieć fach w ręku i wiedzieć co się robi, a jest tego druga strona bo rodzina, przyjaciele odchodzą w kąt wtedy, i trzecia rzecz skąd brać środki do życia. Temat do głębszych przemyśleń.

 

Tak ale ich sprzęt chyba też tani nie był ale wydaj mi się że można tanio zrobić coś podobnego może się mylę. Garnek 100l można kupić już za 500 pln więc zrobić 250l może nie wyjdzie więcej niż 3-4 razy. Kiedyś się do nich wybiorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Nasze autorskie rozwiązanie znajdziesz na fejsie. :)

 

Wy to macie ferrari ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie ze podobne  tematy już były wałkowane po kilka razy na tym forum  :D

To przepraszam ja chciałem nawiązać do wykładu z soboty,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat wielokrotnie wałkowany, nic tylko zakładać browar ;)

Chcesz trzynaczyniową warzelnie w cenie klona spiedela a nawet nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wejdź na stronę Artezana, tam napisali conieco.

Wybicie 10hl, parę tanków i leżaków z demobilu, kupowanie po komisach i szukanie okazji, dużo własnej roboty - 350-400tys można się zmieścić za browar o produkcji do 1000hl. A jeśli chcesz mieć nowe, zrobione "pod klucz" to licz ze 2-3 razy więcej.

 

Na wykładzie ktoś ściemę zapuścił o której nawet nie ma pojęcia.

 

[edit]

Na marginesie - nie ma żadnych "tyś". Nie pisze się tyśiące, a tysiące, więc "tys". 

Po drugie - liczysz sobie ceny "festiwalowe", które zazwyczaj są porywnywalne do cen knajpianych. Ale browar nie sprzedaje w cenach knajpianych, a hurtowych. 

Po trzecie - jest tyle tematów na tym forum o zakładaniu browarów i kosztach, że wystarczyłby dwugodzinny porządny research a miałbyś mniej więcej wiedzę, ile kosztuje produkcja i jakie są zyski. 

Edytowane przez bzium1986

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Tak ale ich sprzęt chyba też tani nie był ale wydaj mi się że można tanio zrobić coś podobnego może się mylę. Garnek 100l można kupić już za 500 pln więc zrobić 250l może nie wyjdzie więcej niż 3-4 razy. Kiedyś się do nich wybiorę.

 

No dobra, załóżmy, że masz garnek w cenie 2 tys. złote. To znaczy że masz już gotowy kocioł warzelny?

A jak będziesz przetaczać zacier i brzeczkę? Będziesz przelewał litrowym garnkiem?

A jak będziesz mierzył temperaturę? Za pomocą termometru zawieszonego na nitce od sufitu?

Jak będziesz mieszać zacier? Za pomocą wielkiej chochli?

 

I nagle okazuje się, że cała "galanteria" związana z wycinaniem, spawaniem oraz urządzeniami dodatkowymi to koszty będą dużo większe niż te 2 tys. wydane na garnek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niespecjalnie opłaca się robić browar o wybiciu poniżej 10 hl. Chyba, że jako wstęp do planowej rozbudowy. Przy produkcji rzędu 500 hekto na rok domyka się na zero, może z niewielkim zyskiem. Dla takiego małego browarku można liczyć ok.1zł zysku na litrze, bardzo duży udział mają koszty stałe.

 

W USA przyjmuje się barierę opłacalności ok. 6 tys hekto dla browaru produkcyjnego, 1,2 tys dla browaru restauracyjnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlatego lepiej otworzyć knajpę :) albo najlepsza opcja browar i kilka własnych knajp tylko ze swoim piwem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wejdź na stronę Artezana, tam napisali conieco.

Wybicie 10hl, parę tanków i leżaków z demobilu, kupowanie po komisach i szukanie okazji, dużo własnej roboty - 350-400tys można się zmieścić za browar o produkcji do 1000hl. A jeśli chcesz mieć nowe, zrobione "pod klucz" to licz ze 2-3 razy więcej.

 

Na wykładzie ktoś ściemę zapuścił o której nawet nie ma pojęcia.

 

[edit]

Na marginesie - nie ma żadnych "tyś". Nie pisze się tyśiące, a tysiące, więc "tys". 

Po drugie - liczysz sobie ceny "festiwalowe", które zazwyczaj są porywnywalne do cen knajpianych. Ale browar nie sprzedaje w cenach knajpianych, a hurtowych. 

Po trzecie - jest tyle tematów na tym forum o zakładaniu browarów i kosztach, że wystarczyłby dwugodzinny porządny research a miałbyś mniej więcej wiedzę, ile kosztuje produkcja i jakie są zyski. 

 

 

 

Tak ale ich sprzęt chyba też tani nie był ale wydaj mi się że można tanio zrobić coś podobnego może się mylę. Garnek 100l można kupić już za 500 pln więc zrobić 250l może nie wyjdzie więcej niż 3-4 razy. Kiedyś się do nich wybiorę.

 

No dobra, załóżmy, że masz garnek w cenie 2 tys. złote. To znaczy że masz już gotowy kocioł warzelny?

A jak będziesz przetaczać zacier i brzeczkę? Będziesz przelewał litrowym garnkiem?

A jak będziesz mierzył temperaturę? Za pomocą termometru zawieszonego na nitce od sufitu?

Jak będziesz mieszać zacier? Za pomocą wielkiej chochli?

 

I nagle okazuje się, że cała "galanteria" związana z wycinaniem, spawaniem oraz urządzeniami dodatkowymi to koszty będą dużo większe niż te 2 tys. wydane na garnek. 

 

No i chciałem napisać coś o wykładzie a dostało mi się i w tym momencie przypomina mi się stary dowcip:

Leci żyd, polak, francuz i niemiec balonem który zaczyna spadać, po wywaleniu całego balastu spadają dalej. Żyd podchodzi do francusa:

- francuz wyskakuj,

- sam wyskakuj,

- francuz taka jest moda

i francuz skoczył, niestety spadają dalej, więc żyd idzie do niemca:

- niemiec wyskakuj bo taka moda,

- mam w d... modę, 

- niemiec wyskakuj takie są zasado

i niemiec skoczył, niestety spadają dalej, żyd idzie do polaka.

- polak wyskakuj tak jest moda,

- pie...le modę,

- polak takie są zasady,

- mam w d... zasady.

żyd pomyślał przez chwilę:

- polak ty nie skoczysz,

- CO JA K...A NIE SKOCZE

Więc wypada odpowiedzieć, co ja nie zrobię browaru ;) Pewnie że zrobię jak moje piwo pochwali ktoś jeszcze oprócz najbliższej rodziny- ale jakoś drugiego już nie chcą;D

 

 

Niespecjalnie opłaca się robić browar o wybiciu poniżej 10 hl. Chyba, że jako wstęp do planowej rozbudowy. Przy produkcji rzędu 500 hekto na rok domyka się na zero, może z niewielkim zyskiem. Dla takiego małego browarku można liczyć ok.1zł zysku na litrze, bardzo duży udział mają koszty stałe.

 

W USA przyjmuje się barierę opłacalności ok. 6 tys hekto dla browaru produkcyjnego, 1,2 tys dla browaru restauracyjnego.

Myślę że zakładając jakiś biznes każdy ma nadzieje że jakoś się go rozwinie, moja teściowa biznesmen starej daty zawsze powtarza byle by nie dokładać. Zawsze to jakiś początek a jeśli mówiąc o kosztach stałych masz na myśli też amortyzacje sprzętu to 1 pln na l chyba złe nie jest i jest też jeden plus to co człowiek sam wypije to wrzuca w koszty a sporo może podreperować domowy budżet. Poza tym o ile mi wiadomo polskie banki nie chętnie dają kredyty na sam biznes plan. Trzeba wykazać się obrotem i choćby minimalnym zyskiem, więc to 500 hekto na rok może nie jest złe by zacząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo miło usłyszeń słowa hejtu, tymbardziej od osób które znam i chyba nie pofatygowały się sprawdzić czy obrażają osobe którą znają, co jest bardzo smutne. Nie chce mi się odnosić do idiotcznych zarzutów, ale jeżeli w wykładzie jest piwo i szkło warte 19 złotych a wykład kosztuje 25, to rzeczywiście wykładowca się nachapał (pomijam koszty administracyjne). Kolejną rzeczą jest podanie rzeczy na tacy.......NIE DA SIE TAK ZROBIC w  60 minut! Jeżeli ktoś chce się zapisać na konsultacje to zapraszam na pw i dowie się gdzie zmontować sprzęt za 100 000 a gdzie za 500 000. Najgorsze jak zwykle, że z tego wątku jedna osoba była na wykładzie. 

Edytowane przez goral89

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kolejną rzeczą jest podanie rzeczy na tacy.......NIE DA SIE TAK ZROBIC w  60 minut!

 

To po co taki wykład jak się nie da? Nie wiem kto prowadził wykład i nie mam pojęcia co jest w cenie jego, odnoszę się do tego co napisał rosomak więc proszę nie rób z siebie ofiary, bo najłatwiej powiedzieć, że wylewamy na Ciebie wiadro pomyj i jesteśmy hejterami, a ciężko udowodnić swoje racje. Najbardziej mi się odechciewa brać udział w dyskusji gdzie pojawia się ostatnio bardzo popularne słówko hejt, którym zakrywają ludzie zwykłą krytykę i próbę pokazania, że autor wypowiedzi tekstu może nie mieć racji! Jak brakuje mi dyskusji w których nie ma oskarżeń o takie rzeczy...

 

Po drugie gdzie ktoś cię obraził? Jeżeli za obrazę uznajesz moje słowa, że nie masz pojęcia o rynku rzemieślniczym to cóż ja ci mogę rzec, po słowach rosomaka można odnieść takie wrażenie... Dobra nie byłem na wykładzie i wypowiadać się nie będę, tylko ciekawe, że moje słowa potwierdziło kilka osób z forum, która ma, będzie mieć swoje browary i prowadziła takie analizy pod kątem browarów ;) Myślę, że nie trzeba kontynuować tego tematu wszystko zostało napisane wcześniej. A co do wykładu nie będę się już na ten temat wypowiadał co myślę, że Cię usatysfakcjonuje.

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×