Skocz do zawartości
chmielnikPospolity

Nazwa browaru rzemieśliczego bardzie nowoczesna czy regionalno tradycyjna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

Nie odzywałem się bo walczę z otwarciem, dokumenty złożone czekam na decyzje klucze do lokalu będę miał 1 kwietnia (wybrałem opcje wynajmu ze względu na brak inwestycji w lokal) Część sprzętu już kupione filtrator 1000l stoi w garażu, warzelnia się warzy ;D.

Ale jest jedna dosyć ważna kwestia odnośnie nazwy i tak mam dwie opcje jedna kojarzy się z regionem bardziej tradycyjna itd. coś w stylu browarów *podgórz*, *widawa* itp. Druga opcja to coś nowoczesnego, obcojęzycznego w stylu browarów *artezan*, *ursa*.

Z jednej strony pasuje mi lokalna nazwa ale w żaden sposób nie pasuje do nazw piwa które chcę produkować, poza tym na rynku więcej chyba nazw *nowoczesnych* i mam lekki mętlik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście zawsze bardziej darzę sympatią regionalne i "swojskie" nazwy. Szczególnie w porówaniu z zapożyczonymi z obcojęzycznego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinieneś nazwać jak tobie pasuje, a nie jak innym się podoba. Najważniejsze jest żeby piwo było dobre to sprzeda się bez względu na nazwę. Popatrz też na to, że podgórz i widawa mają nazwy niektórych piw (podgórz w sumie wszystkie;p) nie mające związku z nazwą browaru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście zawsze bardziej darzę sympatią regionalne i "swojskie" nazwy. Szczególnie w porówaniu z zapożyczonymi z obcojęzycznego ;)

Regionalnie to mam fajna nazwę strumienia ale z nazwami piw to ma mi się tak jak by Browar Giewont wypuszczał piwa z serii sportowe samochody: ferrari, porsche itd ;D

 

Moim zdaniem powinieneś nazwać jak tobie pasuje, a nie jak innym się podoba. Najważniejsze jest żeby piwo było dobre to sprzeda się bez względu na nazwę. Popatrz też na to, że podgórz i widawa mają nazwy niektórych piw (podgórz w sumie wszystkie;p) nie mające związku z nazwą browaru.

 

Podgórz z całym szacunkiem dla jego piw- miałem okazje pić dwa w ostatnią sobotę naprawdę dobre- ma fatalne moim zdaniem etykiety rodem z tanich win z mojej młodości, z tego co wiem jeszcze nie butelkuje ale nu półce marnie to będzie wyglądać. Zresztą *Jan Olbracht* przy wspaniałym logo króla też etykiety ma lekko mówiąc wieśniackie.

A myślisz że piwo ma być dobre czy wyjątkowe-inne... dobrych na rynku już jest sporo. A wyjątkowe może do kogoś przemówi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Osobiście zawsze bardziej darzę sympatią regionalne i "swojskie" nazwy. Szczególnie w porówaniu z zapożyczonymi z obcojęzycznego ;)

Regionalnie to mam fajna nazwę strumienia ale z nazwami piw to ma mi się tak jak by Browar Giewont wypuszczał piwa z serii sportowe samochody: ferrari, porsche itd ;D

 

Moim zdaniem powinieneś nazwać jak tobie pasuje, a nie jak innym się podoba. Najważniejsze jest żeby piwo było dobre to sprzeda się bez względu na nazwę. Popatrz też na to, że podgórz i widawa mają nazwy niektórych piw (podgórz w sumie wszystkie;p) nie mające związku z nazwą browaru.

 

Podgórz z całym szacunkiem dla jego piw- miałem okazje pić dwa w ostatnią sobotę naprawdę dobre- ma fatalne moim zdaniem etykiety rodem z tanich win z mojej młodości, z tego co wiem jeszcze nie butelkuje ale nu półce marnie to będzie wyglądać. Zresztą *Jan Olbracht* przy wspaniałym logo króla też etykiety ma lekko mówiąc wieśniackie.

A myślisz że piwo ma być dobre czy wyjątkowe-inne... dobrych na rynku już jest sporo. A wyjątkowe może do kogoś przemówi.

 

Z niecierpliwością czekam na Twoje super etykiety i zaj..ą nazwą browaru i piwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Osobiście zawsze bardziej darzę sympatią regionalne i "swojskie" nazwy. Szczególnie w porówaniu z zapożyczonymi z obcojęzycznego ;)

Regionalnie to mam fajna nazwę strumienia ale z nazwami piw to ma mi się tak jak by Browar Giewont wypuszczał piwa z serii sportowe samochody: ferrari, porsche itd ;D

 

Moim zdaniem powinieneś nazwać jak tobie pasuje, a nie jak innym się podoba. Najważniejsze jest żeby piwo było dobre to sprzeda się bez względu na nazwę. Popatrz też na to, że podgórz i widawa mają nazwy niektórych piw (podgórz w sumie wszystkie;p) nie mające związku z nazwą browaru.

 

Podgórz z całym szacunkiem dla jego piw- miałem okazje pić dwa w ostatnią sobotę naprawdę dobre- ma fatalne moim zdaniem etykiety rodem z tanich win z mojej młodości, z tego co wiem jeszcze nie butelkuje ale nu półce marnie to będzie wyglądać. Zresztą *Jan Olbracht* przy wspaniałym logo króla też etykiety ma lekko mówiąc wieśniackie.

A myślisz że piwo ma być dobre czy wyjątkowe-inne... dobrych na rynku już jest sporo. A wyjątkowe może do kogoś przemówi.

 

Z niecierpliwością czekam na Twoje super etykiety i zaj..ą nazwą browaru i piwa

 

czyżbym wyczuł sarkazm?! w tekscie nigdy tego nie widać..

Pewnie jednym się spodoba innym nie, ja wyraziłem tylko swoją opinie więc po co się unosić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja *osobiście* wybrałbym na nazwę browaru coś bardziej lokalno-tradycyjnego. Po pierwsze,jeśli nawet teraz chcesz produkować piwa "nowofalowe", to skąd wiesz, co będziesz robił za dwa, pięć lat? A tradycja to tradycja. Po drugie, te ewentualne "nowofalowe" piwa można nazwać jakoś w miarę swojsko - porównaj choćby nazwy drożdży z serii FM - wg mnie może to być całkiem ciekawa inspiracja. Mnie osobiście kłują najbardziej angielskojęzyczne nazwy... skoro piwo powstało tutaj,to może tytułować je po polsku... ot tyle moich sugestii.

Edytowane przez yarrro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odniesienie w nazwie do umiejscowienia browaru może mieć sens jeśli nazwa tej miejscowości przywołuje jakieś wspomnienia, budzi emocje i nie jest mało ciekawa. Zresztą liczy się to do jakiej grupy docelowej adresujesz produkt.

Postawienie na nowoczesną, enigmatyczną nazwę może skończyć się w dwójnasób: nie przyjmie się, bo będzie zbyt obca lub przyjmie się, bo będzie intrygować.

 

IMHO, nie da się odpowiedzieć na tak zadane przez ciebie pytanie w sposób konkretny bez znajomości założeń Twojego biznesu.

Edytowane przez e-prezes

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja *osobiście* wybrałbym na nazwę browaru coś bardziej lokalno-tradycyjnego. Po pierwsze,jeśli nawet teraz chcesz produkować piwa "nowofalowe", to skąd wiesz, co będziesz robił za dwa, pięć lat? A tradycja to tradycja. Po drugie, te ewentualne "nowofalowe" piwa można nazwać jakoś w miarę swojsko - porównaj choćby nazwy drożdży z serii FM - wg mnie może to być całkiem ciekawa inspiracja. Mnie osobiście kłują najbardziej angielskojęzyczne nazwy... skoro piwo powstało tutaj,to może tytułować je po polsku... ot tyle moich sugestii.

Nie zakładam że wszystkie piwa będą *nowofalowe* . A *nowoczesną* nazwą to chodzi mi o to że chciałbym dodatkowo uderzyć do grupy fanów tego gatunku. Ot choćby dla przykładu jest grupa miłośników władcy pierścieni, więc czemu nie zrobić browaru Mordor a piw pod nich Gandalf biały, Gandalf szary - jak uzyskać szary kolor piwa?!. Grafika rzuci się w oczy, nazwy zrobią skojarzenia, właściciel praw autorskich wytoczy nam proces i puści nas z torbami. Ale pomijając ostatni punkt pomysł wydaje mi się dobry. Część ludzi spróbuje z ciekawości a część z zamiłowania do Władcy pierścieni. Choć w przypadku władcy pierścieni to już zbytnia skrajność ale chodzi mi o coś takiego. 

 

Odniesienie w nazwie do umiejscowienia browaru może mieć sens jeśli nazwa tej miejscowości przywołuje jakieś wspomnienia, budzi emocje i nie jest mało ciekawa. Zresztą liczy się to do jakiej grupy docelowej adresujesz produkt.

Postawienie na nowoczesną, enigmatyczną nazwę może skończyć się w dwójnasób: nie przyjmie się, bo będzie zbyt obca lub przyjmie się, bo będzie intrygować.

 

IMHO, nie da się odpowiedzieć na tak zadane przez ciebie pytanie w sposób konkretny bez znajomości założeń Twojego biznesu.

Dzięki za tą odpowiedź... moja nazwa lokalna dobrze kojarzyła by się lokalnie a tu raczej nie ma targetu na droższe piwo

Wiem że się nie da ale też za dużo nie chce powiedzieć, tak zwana tajemnica handlowa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ot choćby dla przykładu jest grupa miłośników władcy pierścieni, więc czemu nie zrobić browaru Mordor a piw pod nich Gandalf biały, Gandalf szary

Trzeba pamiętać jeszcze o prawach własności, w chwili obecnej Gandalf, czy Mordor, nogą być nazwami zastrzeżonymi. Oczywiście nikt w Hameryce się może nie zorientować (czy inną zagramanicą - patrz Kraftwerk, nadal działają), ale wystarczy wspomnieć ostatnie newsy o tym, że Red Bull ma jakieś pretensje wobec browaru Old Ox o nazwę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nazwa i całą otoczka browaru są regionalne i tradycyjne, a potem warzy się tam piwa stricte nowofalowe, to dla mnie to się nie zgrywa ze sobą.

 

Natomiast w ostatecznym rozrachunku i tak najważniejsze jest to, żeby nazwa była łatwa do zapamiętania i charakterystyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Można połączyć tradycję z nowoczesnością i nazwać browar Ochuj.

 

Prawie się popłakałem w robocie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ot choćby dla przykładu jest grupa miłośników władcy pierścieni, więc czemu nie zrobić browaru Mordor a piw pod nich Gandalf biały, Gandalf szary

Trzeba pamiętać jeszcze o prawach własności, w chwili obecnej Gandalf, czy Mordor, nogą być nazwami zastrzeżonymi. Oczywiście nikt w Hameryce się może nie zorientować (czy inną zagramanicą - patrz Kraftwerk, nadal działają), ale wystarczy wspomnieć ostatnie newsy o tym, że Red Bull ma jakieś pretensje wobec browaru Old Ox o nazwę. 

 

U nas w wiosce była knajpa która nazwała się MC D..... nazwisko właściciela, wioska nawet nie przy jakiejś głównej trasie, pewnego dnia przyszło pismo do właściciela że jeśli nie usunie charakterystycznego znaku M na tablicy to wytoczą mu proces. Chodziło tylko o identyczny kształt litery. Dlatego ja bym był przeczulony trochę na ten.

 

Jeśli nazwa i całą otoczka browaru są regionalne i tradycyjne, a potem warzy się tam piwa stricte nowofalowe, to dla mnie to się nie zgrywa ze sobą.

 

Natomiast w ostatecznym rozrachunku i tak najważniejsze jest to, żeby nazwa była łatwa do zapamiętania i charakterystyczna.

No właśnie mi też to nie pasuje. 

Czyli bardziej nowoczesna na 5 liter chyba że wypadnie jakaś modyfikacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Browar 'bez nazwy', wstaw linka gdzie kupić będzie można Twoje piwa i temat załatwiony. Ostatnio jeden użytkownik o nicku podobnym do piggi coś chrzanił na taki sam temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazwa geograficzna jest bardzo neutralna, pasuje i do kożucha i do fraka, wydaje się wygodnym rozwiązaniem, chociaż może być problematyczna przy przeprowadzce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×