Jump to content
ajc333

Pierwsze zacieranie - czy trzeba zlewać na cichą?

Recommended Posts

Na pierwszą warkę z zacieraniem wybrałem Milk Stout'a. Mam łącznie 3 fermentory pełne, w które chciałbym zatrzeć następne style, żeby wykrzystać jeszcze temperaturę w pokoju (ok. 20-21 st.). Nie zależy mi na super klarownym piwie, bo w butelkach w piwnicy i tak się ułoży. Z gara, po wystudzeniu dekantowałem brzeczkę do fermentora, więc poszło praktycznie bez chmielin. Czy koniecznym jest zlewanie brzeczki na cichą fermentację, czy mogę ją trzymać 2-3 tygodnie w tym jednym fermentorze? Przed rozlewem i tak dekantuję do fermentora z kranem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chcesz dorzucić jakieś dodatki (chmiel lub inne przyprawy), lub na szybko potrzebujesz gęstwę to zlewaj na cichą. W przeciwnym razie nie ma takiej potrzeby a tylko tracisz czas i ryzykujesz infekcje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest potrzeba zlewania na cichą. Zbyt długi kontakt brzeczki z drożdżami nie wpływa korzystanie na końcowy profil piwa. Wyjątek stanowią piwa pszeniczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zbyt długi kontakt brzeczki z drożdżami nie wpływa korzystanie na końcowy profil piwa

A ja czytałem zupełnie co innego, drożdże jeszcze po fermentacji muszą po sobie "posprzątać" i tylko kontakt brzeczki z drożdżami może zapewnić prawidłowe "posprzątanie", nie piszę tu oczywiście o trzymaniu nad trupami miesiącami czy nawet tygodniami, ale po stwierdzeniu zakończenia fermentacji przetrzymaniu ze 2-3 dni. Sama ilość drożdży z refermentacji może nie wystarczyć - zarówno do drastycznej zmiany profilu jak i do sprzątnięcia produktów ubocznych fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 - 3 po zakończonej burzliwej nic nie zmieni. Miałem na myśli okres powyżej tygodnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest potrzeba zlewania na cichą. Zbyt długi kontakt brzeczki z drożdżami nie wpływa korzystanie na końcowy profil piwa. Wyjątek stanowią piwa pszeniczne.

2 - 3 po zakończonej burzliwej nic nie zmieni. Miałem na myśli okres powyżej tygodnia.

 

Nie wierzę. Po prostu nie wierzę, że tydzień "w te czy we wte" jest w stanie aż tak bardzo wpłynąć na profil piwa. No i jak to się ma do artykułów poniżej?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zbyt długi kontakt brzeczki z drożdżami nie wpływa korzystanie na końcowy profil piwa.

To prawda. Jednak chodzi tu o kontakt piwa z drożdżami przynajmniej przez miesiąc. Może wtedy pojawić się zjawisko autolizy (pieczony ziemniak, przypalone mleko). Bez szkolenia sensorycznego małe są jednak szanse na wykrycie tych aromatów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chcesz dorzucić jakieś dodatki (chmiel lub inne przyprawy), lub na szybko potrzebujesz gęstwę to zlewaj na cichą. W przeciwnym razie nie ma takiej potrzeby a tylko tracisz czas i ryzykujesz infekcje.

Spokojnie możesz chmielić na zimno nawet bez przelewania na zimną do osobnego fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeżeli chcesz dorzucić jakieś dodatki (chmiel lub inne przyprawy), lub na szybko potrzebujesz gęstwę to zlewaj na cichą. W przeciwnym razie nie ma takiej potrzeby a tylko tracisz czas i ryzykujesz infekcje.

Spokojnie możesz chmielić na zimno nawet bez przelewania na zimną do osobnego fermentora.
Na zimno to może chmielić 20 warkę a nie piewszą. 8~10 dni i koniec. Potem następne warzenie itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syp syp, nie słuchaj teorii jakoby któraś tam warka predysponowała piwowara do stosowania konkretnej techniki. Masz tutaj na forum mnóstwo materiału nt. chmielenia na zimno, to tylko kwestia czy dobrze to zinterpretujesz i czy dobrze wyciągniesz wnioski z pierwszej warki chmielonej na zimno.

 

EDIT: to oczywiście nie dotyczy planowanej warki :) żeby nie było że sugeruję milk stouta na zimno chmielić :D

Edited by b.dawid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi, nie zamierzam na razie dochmielać na zimno, gdyż chcę zobaczyć co z tego wyjdzie. W sumie w tamtym tygodniu zrobiłem 3 warki w odstępach dwudniowych: Milk Stouta, IPA, Wee Heavy. Okazało się, że po zamknięciu drzwi w pokoju, w którym mam fermentory udało mi się utrzymać temperaturę pomiędzy 18-19 st. C. Chciałem czekać te 3 tygodnie, a widzę, że niektórzy piszą, że po ok. 10 dniach mogą iść w butelki? Nie byłoby to złe, bo w planach mam kolejnych kilka warek..., oczywiście ewentualny rozlew poprzedzę pomiarami blg w odstępach 2-3 dniowych.

Edited by ajc333

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Zbyt długi kontakt brzeczki z drożdżami nie wpływa korzystanie na końcowy profil piwa.

To prawda. Jednak chodzi tu o kontakt piwa z drożdżami przynajmniej przez miesiąc. Może wtedy pojawić się zjawisko autolizy (pieczony ziemniak, przypalone mleko). Bez szkolenia sensorycznego małe są jednak szanse na wykrycie tych aromatów. 

 

Zatem pytanie: czy można uznać, że przetrzymanie piwa przez 2 tyg na cichej bez przelewania po 2 tygodniach burzliwej nie wpłynie negatywnie na smak i aromat piwa domowego? Używam sucharów, więc nie zbieram gęstwy, a zależy mi na minimalizowaniu ryzyka infekcji (no i względy czasowe też nie pozostają bez znaczenia).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...