Skocz do zawartości
udarr

Belgian Pale Ale, kopia Bździągwy lub inne

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

 

Po wielu przebojach w temacie o AIPA, które właśnie ładnie fermentuje dzięki Waszej pomocy czas na kolejne piwo bo tak się składa, że mam jeszcze jeden wolny fermentor. Tak jak w temacie - zależałoby mi na odtworzeniu receptury Bździągwy z browaru Szałpiw. To jedna opcja, druga to taka, że ktoś pił Bździągwę i mając porównanie może mi polecić lepszą recepturę - chociażby tą z wiki autorstwa Doroty Chrapek. Wrzucam skład Bździągwy : słód pilzneński, słód monachijski, słód karmelowy, cukier; chmiele: Marynka, Sybilla, Styrian Goldings; drożdże belgijskie. Tylko teraz jak to przełożyć na proces jeśli chodzi o ilości surowców, czas zacierania, temperatury itd? A może lepiej się nie bawić w uda się albo się nie uda i użyć sprawdzonej receptury wyżej wymienionej piwowarki? Nie miałem niestety okazji pić piwa pani Doroty także nie wiem czy to będzie coś podobnego do Bździągwy. Dzięki za pomoc.

 

Kuba

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę że możesz spokojnie korzystać z tej receptury. Różnice wynikające z niedokładności i tak będą duże, nie ma co się przejmować. Uwarz wg tamtej receptury, porównaj z Bździągwą i pomyśl co można zmienić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z doświadczenia mogę tylko dodać, że mi w BPA bardzo odpowiada kwiatowy charakter chmielu Sybilla, który ładnie zgrywa się z belgijskimi akcentami od drożdży. Myślę,  że jest to dość ciekawa a przy tym niedroga opcja chmielenia popularną u nas odmianą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Za odtwarzanie piw komercyjnych to się może weź po uwarzeniu 30 warek. Na razie poznaj składniki, opanuj własny sprzęt, opanuj cały proces warzenia. Jak będziesz wiedział co i jak to możesz pomyśleć nad odtworzeniem Bździągwy, na razie zrób sobie jakieś Belgian Pale Ale.

Pamiętaj, że tak jak w amerykańskich stylach pierwsze skrzypce grają chmiele, tak przy belgach podstawa sukcesu to drożdże. W przypadku drożdży do piw belgijskich, zdecydowanie warto zainwestować w drożdże płynne. Z racji ceny takich drożdży dobrze jest zaplanować przynajmniej 3-4 piwa belgijskie i robić je po kolei wykorzystując gęstwę.

Edytowane przez adamsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A jakie drożdże polecacie wykorzystać? Z suchych widzę, że najczęściej polecane S-33 ale może warto zainwestować w płynne do tego belga? Wtedy mamy do wyboru Wyeast 3522 oraz WLP550, prawdopodobnie też coś od Fermentum Mobile np. FM26?. Czy są między nimi specjalne różnice?

 

I druga sprawa, czy słód Abbey mogę bez obawy zastąpić tą samą ilością Biscuit?

 

@UP

byłem w trakcie pisania jak odpowiedziałeś, zatem płynne, to jakie z tych do podałem a może inne?

Edytowane przez udarr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

S-33 się nie nadają. Jak chcesz się bawić w płynne to warto zakupić kolbę i pomyśleć o mieszadle, zwłaszcza jeśli wybierzesz FM

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do piw belgijskich niestety, ale tylko płynne drożdże panie kolego. W przeciwnym wypadku nie ma co się w ogóle za nie zabierać. Zaplanuj sobie powiedzmy 3 - 4 kolejnych warek począwszy od Belgian Pale Ale 12 - 13 blg. Zakup odpowiednie płynne drożdże do piw belgijskich. Do kolejnych używaj gęstwy z poprzedniej warki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Użyję chyba WLP550 bo są do odbioru w moim mieście. Czy jeśli ich termin ważności to 22.02.2015 mogę ich spokojnie użyć? Starter jest wysoce zalecany czy póki co mogę wlać bezpośrednio z fiolki? Starter mogę zrobić ale wolałbym póki co nie inwestować w kolby, mieszadła bo póki co zakup pierwszej potrzeby to chłodnica.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

WLP550 fajne grzyby. Jeśli zrobisz Belgian Pale Ale 12 blg to może wystartują same. Ale na pewno z jakimś lagiem 2 - 3 dniowym. Popytaj w okolicy, może ktoś jest w stanie zrobić ci starter.

Litrowy w zupełności w wystarczy.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj, że tak jak w amerykańskich stylach pierwsze skrzypce grają drożdże, tak przy belgach podstawa sukcesu to drożdże.

 

 

Był się Pan machnął Panie kolego ;):D

Ale większość piw jest w 51% tworzona przez szczep drożdzy i warunki pracy im zapewnione, zaś dla "belgów" to jeszcze wiekszy procent. Warto zrobić sobie plan na kilka warek na tych samych drożdzach i przetestować te same zasypy, tak samo zacierane na róznych szczepach drożdzy belgijskich.

Tylko płynne, nie ma żadnego akceptowalnego substytutu liofilizowanego.

Edytowane przez mimazy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Użyję chyba WLP550 bo są do odbioru w moim mieście. Czy jeśli ich termin ważności to 22.02.2015 mogę ich spokojnie użyć? Starter jest wysoce zalecany czy póki co mogę wlać bezpośrednio z fiolki? Starter mogę zrobić ale wolałbym póki co nie inwestować w kolby, mieszadła bo póki co zakup pierwszej potrzeby to chłodnica.

Jak jesteś z Wrocławia, to praktycznie możesz każde drożdże odebrać osobiście - wybieraj, przebieraj. TwójBrowar ma promocję na drożdże - za 25zł możesz mieć z WLP praktycznie co chcesz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tylko pamiętaj, że te z promocji są już przy końcu daty ważności. Konieczny starter, ewentualnie bardzo mała warka słabego piwa na rozruszanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A no właśnie dlatego pytałem czy drożdże z terminem do 22.02.2015 można bez obaw kupić bo na obecną chwilę tylko takie są dostępne w moim sklepie, pewnie dlatego są przecenione i przypuszczam, że dostawa świeżych w drodze.

 

Czy gęstwę po WPL550 mogę wykorzystać do każdego piwa, które ma w nazwie człon belgian? Bo trzeba coś zaplanować w takim razie chociaż ze 2-3 warki po tym BPA.

Edytowane przez udarr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fermentowałem na takich przy końcu okresu, na start robiąc mini-warkę rozruchową (3 litry słodu, 12 litrów, 12 blg). Przefermentowało prawidłowo. Zalecić ci tego nie mogę, bo to podobno jak z paleniem na stacji benzynowej. To że 5 czy 10 razy się udało nie znaczy że trzeba namawiać do tego innych. :) Najlepszy byłby starter.

 

Jak planujesz robić belgi, to od razu rób to pudło ze styropianu. Tutaj kontrola temperatury fermentacji będzie ważniejsza niż przy AIPA.

 

 

Był się Pan machnął Panie kolego

 

Dzięki, już poprawiam. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przepisie dori jest mowa o fermentacji w 20st.C więc myślę, że jeszcze przez miesiąc dam radę utrzymać taką temperaturę w nieogrzewanym pomieszczeniu, jak lato zaskoczy piwowarów to na bieżąco wykonam jakąś lodówkę.

Będzie zbrodnią jeśli wbrew przepisowi pominę przelewanie na cichą? Bo może belgów się powinno przelewać z jakiś względów? Jakoś nie podoba mi się idea cichej fermentacji w szczególności jeśli chodzi o ryzyko infekcji. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Musisz opanować do maximum reżym sanitarny, to nie będziesz niczym ryzykował. Cicha fermentacja w tym przypadku znacznie ułatwi Ci klarowanie piwa pod koniec jego produkcji, do tego wspominałeś o zbieraniu gęstwy na kolejne belgi, zatem cicha wskazana, aczkolwiek jak się uprzesz to da radę ją pominąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak nawiasem mówiąc to moim zdaniem zakażenie mikrobiologiczne nie jest w 100% zależne od warunków czystości, które zapewniamy w domu. Pamiętam jak na zajęciach z mikrobiologii mierzyliśmy liczbę drobnoustrojów w 1m3 powietrza metodą sedymentacji Kocha gdzie generalnie laboratorium jest czystym miejscem i jednak prawie zawsze na płytce coś się znalazło po okresie inkubacji, wiem, że dochodzą do tego warunki tejże inkubacji gdzie w piwie są one dużo mniej przyjemne niż na podłożu agarowym w temperaturze 36stopni ale jednak czasami pech będzie chciał, że wpadnie nam do trunku jakieś ustrojstwo.

 

A tak ogólnie to rzeczywiście zapomniałem o zbieraniu gęstwy więc jednak tą cichą może przy okazji wypróbuję pierwszy raz bo AIPA robi się bez cichej.

 

No to już chyba wszystko wiem, dzięki :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W piwowarstwie nic nie jest zależne w 100% od jednej zmiennej. A po drugie to każde piwo domowe jest w jakimś stopniu zakażone. Musisz tylko pilnować żeby tych niechcianych rzeczy w piwie było jak najmniej. Jeśli drożdży będzie odpowiednio dużo, w dobrej kondycji fermentacja szybko wystartuje i drożdże nie dadzą szans na rozwój innych bakterii. Jeśli jednak nie zadbasz o czystość w procesie to nawet po fermentacji ci się może coś rozmnożyć w piwie np. w butelkach. I o to przede wszystkim powinieneś zadbać, jak również o nabranie nawyków dobrej fermentacji a nie o recepturę. Belgijskie piwa są trudniejsze niż AIPA, do tego dochodzą płynne drożdże, których musi być odpowiednia ilość oczywiście zdrowych. Jeśli nie to położą ci recepturę nawet na Westvleteren XII :) Nikt Ci oczywiście nie zabroni robić przy drugiej warce robić piwa na płynnych drożdżach. Musisz się jednak do tego merytorycznie przygotować, żeby później nie zadawać pytań w stylu ratunku co zrobić fermentacja utknęła, rurka nie bulka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przepisie dori jest mowa o fermentacji w 20st.C więc myślę, że jeszcze przez miesiąc dam radę utrzymać taką temperaturę w nieogrzewanym pomieszczeniu, jak lato zaskoczy piwowarów to na bieżąco wykonam jakąś lodówkę.

Rób jak chcesz, ale jak mi się ostatnio WLP545 rozszalały, to w jeden dzień podniosły temperaturę fermentacji o 5°C w stosunku do temperatury otoczenia. Nawet mając pudło pod ręką, zanim opanowałem sytuację narobiły fuzli.

 

AIPA jest pod tym względem proste. Trzeba trzymać temp poniżej określonego poziomu, a czy to jest 15°C czy 18°C to już sprawa drugorzędna. W belgach musisz trochę balansować na krawędzi i podejście "jakoś to będzie" nie jest dobrym pomysłem. Może się uda, a może przyjdzie niespodziewana poprawa pogody i będziesz miał 27°C w fermentorze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W belgach z fermentacją startujesz nisko tzn. od 16 - 17 stopni i stopniowo zwiększasz do 25 - 26 stopni o jeden stopień dziennie jeśli to mozliwe. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To widzę, że grubszy temat wymagający już jakiegoś rozwiązania systemowego w kontekście tej płynnej regulacji temperatury. No cóż, może jednak uwarzę jeszcze coś na suchych...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To znaczy mat ci podał rozwiązanie idealne, ale też nie ma co popadać w paranoję.

Po prostu musisz mieć jakiś sposób na sterowanie temperaturą. Żeby trzymać je w ryzach na burzliwej i mieć możliwość podniesienia temperatury na koniec fermentacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do w miarę płynnej regulacji temperatury wystarczy skrzynia z izolacją termiczną plus zamarznięte butelki pet :) Idealna jest skrzynia ze styropianu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Zwłaszcza że w styropianie można też dogrzać - zamiast PETów ze zmrożoną wodą wkładamy PETy z gorącą i spokojnie można podnieść temperaturę o te 5°C, żeby drożdże dojadły.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×