Skocz do zawartości
Bulioner

czy mam przerwać fermentację?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jestem całkowitym nowicjuszem. właśnie zacząłem przygodę z własnym piwkiem. Czytam teorię ale nie do końca jestem pewny w jakim stopniu odzwierciedla praktykę.

Zacząłem od piwka z brewkitu- Gozdawa Specjal bitter. Drożdże górnej fermentacji. w instrukcji piszą o fermentacji 4-8 dni. Piwko dość intensywnie" bulczy" od 12 i nie zamierza przestać. Czy mam to na nim wymusić, czy czekać cierpliwie aż drożdże zrobią swoje?

Jak robić dalej? czy po bużliwej odstawić żeby dalej sobie fermentowało, czy rozlewać?

Wiem że wzbudzam zażenowanie ale naprawdę jestem zielony.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

w instrukcji piszą o fermentacji 4-8 dni.

I znowu słynne mądrości z instrukcji pana Gozdawy :monster: .

Do rzeczy. Zrób pomiar, za dwa dni ponownie. Jeśli wynik będzie taki sam, to możesz lać w butelki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Blg, temperatura, zapach z rurki itp dane są potrzebne do analizy. Zrób jak Jacenty napisał: dwa pomiary i w butelki. Mają cieplutko.

Edytowane przez GB...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W artykule nie jest wyraźnie zaznaczone, że tydzień to minimalne minimum przed zabutelkowaniem, a rozsądne minimum to 2 tygodnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Blg, temperatura, zapach z rurki itp dane są potrzebne do analizy.

Temperatura 20, blg 4 (początkowe było około 10,5-11) a z rurki piwkiem pachnie. Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

 

No i? Jak masz zamiar robić własne piwo tylko pod kątem alkoholu to może zweryfikuj swoje potrzeby, bo w piwowarstwie, a przynajmniej dla mnie, ilość alkoholu jest na dalszym miejscu (prawdę pisząc to średnio mnie ona interesuje).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

 

No i? Jak masz zamiar robić własne piwo tylko pod kątem alkoholu to może zweryfikuj swoje potrzeby, bo w piwowarstwie, a przynajmniej dla mnie, ilość alkoholu jest na dalszym miejscu (prawdę pisząc to średnio mnie ona interesuje).

 

Dokładnie, najchętniej robiłbym bezalkoholowe :) byleby było równie dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tym niemniej, jest to bardzo niskie odfermentowanie, sugeruje że fermentacja się jeszcze nie skończyła. tak czy owak pomiar trzeba powtórzyć za kilka dni i porównać wyniki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tym niemniej, jest to bardzo niskie odfermentowanie, sugeruje że fermentacja się jeszcze nie skończyła. tak czy owak pomiar trzeba powtórzyć za kilka dni i porównać wyniki.

Tak też zrobię. Dzięki.

Co do alkoholu to koledzy macie oczywiście racje. Tą daną jednak podałem poglądowo do oceny przez fachowców.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

 

No i? Jak masz zamiar robić własne piwo tylko pod kątem alkoholu to może zweryfikuj swoje potrzeby, bo w piwowarstwie, a przynajmniej dla mnie, ilość alkoholu jest na dalszym miejscu (prawdę pisząc to średnio mnie ona interesuje).

 

Dokładnie, najchętniej robiłbym bezalkoholowe :) byleby było równie dobrze.

Alkohol nawet malutki w piwie jest konserwantem. Podpiwek też ma 0.odrobinę % . Bieda jak alkohol w domowym piwie jest na pierwszym miejscu. Bulioner, poczytaj opinie w degustacjach. Edytowane przez GB...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

 

No i? Jak masz zamiar robić własne piwo tylko pod kątem alkoholu to może zweryfikuj swoje potrzeby, bo w piwowarstwie, a przynajmniej dla mnie, ilość alkoholu jest na dalszym miejscu (prawdę pisząc to średnio mnie ona interesuje).

 

Dokładnie, najchętniej robiłbym bezalkoholowe :) byleby było równie dobrze.

 

Ludzie nie spinajcie pośladów, wy robicie dla smaku inni dla procentów! Skąd takie zadęcie u niektórych? Piwo to alkohol i nie da się tego rozłączyć, bez tego czynnika bukiet piwa nie byłby też odpowiedni, więc darujcie sobie te teksty to jest piaskownica piwowarska, a wasze posty w żaden sposób nie pomogły Bulionerowi w rozwiązaniu jego problemu. Kolega pisał, że jest początkujący i po jego wypowiedziach widać, że nie operuje jeszcze dobrze naszym językiem.

 

Bulioner przy fermentacji z brewkita zwłaszcza jak to jest twoje pierwsze piwo nie rób cichej, wydłuż burzliwą do 2-3 tygodni, lub jeżeli dokonasz 3 z rzędu pomiarów blg (ale najwcześniej po 10-14 dniach fermentacji) i się ono nie zmieni, ale to nie potrzebne grzebanie w wiadrze i ryzykowanie. Ja przy Alesach staram się nie zaglądać do wiadra przez minimum 2 tygodnie, niech sobie spokojnie fermentują. Niestety instrukcje na brewkitach, są źle napisane, nie raz zwracaliśmy na to uwagę, a producenci nie chcieli się nas posłuchać (pan z Gozdawy). Po tym czasie/pomiarach, możesz spokojnie przygotowywać się do rozlewu piwa do butelek.

 

Polecam poczytać też:

http://www.wiki.piwo.org/Pierwsze_piwo

http://www.wiki.piwo...ntacja_brzeczki

http://www.wiki.piwo.org/Rozlew

Jest tu sporo rzeczy, które ci rozjaśnią wiele rzeczy na temat fermentacji piwa :)

Edytowane przez Undeath

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mam jednak wrażenie że alku troche mało. Nie sądzicie> 3,5%

 

No i? Jak masz zamiar robić własne piwo tylko pod kątem alkoholu to może zweryfikuj swoje potrzeby, bo w piwowarstwie, a przynajmniej dla mnie, ilość alkoholu jest na dalszym miejscu (prawdę pisząc to średnio mnie ona interesuje).

 

Dokładnie, najchętniej robiłbym bezalkoholowe :) byleby było równie dobrze.

 

Ludzie nie spinajcie pośladów, wy robicie dla smaku inni dla procentów! Skąd takie zadęcie u niektórych? Piwo to alkohol i nie da się tego rozłączyć, bez tego czynnika bukiet piwa nie byłby też odpowiedni, więc darujcie sobie te teksty to jest piaskownica piwowarska, a wasze posty w żaden sposób nie pomogły Bulionerowi w rozwiązaniu jego problemu. Kolega pisał, że jest początkujący i po jego wypowiedziach widać, że nie operuje jeszcze dobrze naszym językiem.

 

Bulioner przy fermentacji z brewkita zwłaszcza jak to jest twoje pierwsze piwo nie rób cichej, wydłuż burzliwą do 2-3 tygodni, lub jeżeli dokonasz 3 z rzędu pomiarów blg (ale najwcześniej po 10-14 dniach fermentacji) i się ono nie zmieni, ale to nie potrzebne grzebanie w wiadrze i ryzykowanie. Ja przy Alesach staram się nie zaglądać do wiadra przez minimum 2 tygodnie, niech sobie spokojnie fermentują. Niestety instrukcje na brewkitach, są źle napisane, nie raz zwracaliśmy na to uwagę, a producenci nie chcieli się nas posłuchać (pan z Gozdawy). Po tym czasie/pomiarach, możesz spokojnie przygotowywać się do rozlewu piwa do butelek.

 

Polecam poczytać też:

http://www.wiki.piwo.org/Pierwsze_piwo

http://www.wiki.piwo...ntacja_brzeczki

http://www.wiki.piwo.org/Rozlew

Jest tu sporo rzeczy, które ci rozjaśnią wiele rzeczy na temat fermentacji piwa :)

Dzięki. sporo to wyjaśnia. W fermentatorze nie mieszam. mam kranik więc mogę upuścić bez ryzyka (tak mi się wydaje) ;-)

 

Co do wiki to jak najbardziej. lektura w toku ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napiszę kilka słów, jako wykonawca 3 puszek. Też zastanawiałem się, jak to jest z zawartością alkoholu we własnym piwie. Ja jako pierwsze zrobiłem pszenicę z Coopersa (ma już 1,5 miesiąca w butelce), drugie Australian Pale Ale ( ok. miesiąca w butelce). Pszenica według obliczeń (podam później ten długi wzór do obliczeń %) ma ok. 4%, Pale Ale 4,5%. Ostatnio robiliśmy degustcję ze znajomymi i każdy stwerdził po 3 butelach, że mu już "umysł" zmąciło. Odczucia ze swojego piwka nijak się mają do tych sklepowych. Nie pij swojego za szybko, a jak musisz coś sobie próbować, to zrób sobie swój popiwek lub kwas chlebowy - dodasz więcej cukru, to też otrzymasz % - a twoje piwko w tym czasie spokojnie podojrzewa. Po miesiącu lub 2 różnica w smakach jest bardzo duża.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

każdy stwerdził po 3 butelach, że mu już "umysł" zmąciło.

Fuzle, wyższe alkohole powodują taki efekt. Popraw fermentację. Chociaż trzy piwa 4 % to już jeden RIS 12%.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

a ja dla przykładu w ogóle nie rozumiem po co robic piwo z puszek.... jakaś masakra to tak jak by rozpuścić kostkę rosołową w wodzie i zachwycać się jaki zaje bisty rosół domowy ugotowałem.... Naprawdę tego nie rozumiem ja od pierwszego piwa robie recepture w bs i moze konkursowe pierwsze nie wyszlo ale bylo do wypicia, własne od początku do konca. Poczytać o właściwościach słodów, albo nawet zaczerpnąć recepture od kogos z forum i naprawde jest satysfakcja..... puszka jest dla mięczaków :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z puszki jest dużo szybciej a efekt niekoniecznie gorszy. Nie każdemu chce się długo stać przy garach.

Poczytaj sobie tu http://www.piwo.org/topic/14969-blog-dori-czy-warzenie-piwa-z-ekstraktow-to-obciach/

Edytowane przez bart3q

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z puszki jest dużo szybciej a efekt niekoniecznie gorszy. Nie każdemu chce się długo stać przy garach.

Poczytaj sobie tu http://www.piwo.org/...tow-to-obciach/

 

Rosół z kostki tez jest duzo szybszy i smakuje... Jeśli decydujesz sie na warzenie w domu to nie po to zeby miec łatwo...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

a ja dla przykładu w ogóle nie rozumiem po co robic piwo z puszek.

Głupoty piszesz, jeżeli uważasz, że nie da się zrobić dobrego piwa z puszki. Powtarzasz tylko bzdurną obiegową opinię na temat puszek... a wiesz skąd ona się wzięła? Bo zwykle za puszki biorą się ludzie totalnie początkujący, którzy niewiele pojęcia mają o piwie - i zwykle to piwo wychodzi im średnio. Zapominasz jeszcze, że tak naprawdę zacieranie to ta mniej istotna część całej zabawy.. ważne jest to, co się potem stanie z tą brzeczką.

 

Mnie się chyba pofarciło, bo pamiętam swoje APA z puchy (niechmielonej) do dziś - i mogę śmiało powiedzieć, że było to jedno z najlepszych piw jakie zrobiłem. Oczywiście wtedy był to przypadek - po prostu się udało.

 

Wiem jedno - na pewno jeszcze spróbuję machnąć jakieś piwo, choćby po to, aby potwierdzić nieprawdziwość tego typu opinii.

 

Rosół z kostki tez jest duzo szybszy i smakuje...

Żywiec też wielu ludziom smakuje i co? Czy to ma być wyznacznik dla wszystkich?

Edytowane przez ThoriN

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapominasz jeszcze, że tak naprawdę zacieranie to ta mniej istotna część całej zabawy.. ważne jest to, co się potem stanie z tą brzeczką.

 

 

 

Słucham????? najmniej istotna część zabawy??? człowieku podstawą piwa jest kompozycja zasypu i sposób zacierania!!!!!! OPANUJ SIE!!!chyba ci zaszkodziły te puszki.....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Słucham????? najmniej istotna część zabawy??? człowieku podstawą piwa jest kompozycja zasypu i sposób zacierania!!!!!! OPANUJ SIE!!!chyba ci zaszkodziły te puszki.....

Pozostawię to bez większego komentarza - sam już powiedziałeś wszystko. Dodaj jeszcze kilka wykrzykników i znaków zapytania - będzie bardziej wymowne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

OPANUJ SIE!!!

jeśli komuś coś radzisz to rozumiem, że sam do tego się stosujesz ;)

 

IMO, wszystkie etapy są ważne i żadnego nie można lekceważyć (olewać) tak więc ani Ty, ani ThoriN tutaj racji chyba nie macie.

Nie zmienia to faktu, że z puszki można otrzymać b. dobre piwo, szkoda tylko, że nie każde :)

Edytowane przez Dr2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jestem opanowany :) rozumiem to że z nachmielonej puszki zrobisz dobre piwo..... ale ono nie jest twoje :) dla mnie osobiście najcenniejsza w piwowarstwie domowym jest możliwość stworzenia receptury. to jak to piwo bedzie smakowało zależy od tego jakich uzyleś słodów i chmielu oraz to w jaki sposób zacierałeś. jak rozpuszczasz zawartość puszki w wodzie to na co masz wpływ?? no ale zabronić nikomu nie można... jeden lubi jak mu cyganie grają a drugi jak mu nogi śmierdzą...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś pisze że zacieranie jest najważniejsze to ręce opadają... to są niuanse. Najważniejsza jest fermentacja, praktycznie każdy doświadczony piwowar Ci to powie.

Co do puszek-obiło mi się o uszy źe kiedyś były osobne kategorie na konkursach dla piwa z puch bo łatwiej dobre piwo tak zrobić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×