Jump to content
Sign in to follow this  
Jejski

Monachijskie Jasne (Munich Helles)

Recommended Posts

Myślę że na tym piwie niejeden wyjadacz może się potknąć. Ten styl wymaga chyba idealnego balansu między słodem a chmielem i nie wybacza fermentacji i leżakowania w innych temperaturach, niż zalecane. Po pierwsze mało kto ma takie warunki do fermentacji, a po drugie sam zasyp chyba też nie jest taki oczywisty. Pilzeński, carapils, a może szczypta wiedeńskiego i zakwaszającego? Zacierane z dekokcją czy nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do wody dla Munich Helles, Palmer proponuje takie parametry:

 

woda średnio zmineralizowana:

Wapń - 50-70ppm

Dwuwęglany - niskie, ok. 50 ppm lub mniej

Chlorki powinny dominować nad siarczanami

 

Czyli np. dość miękka woda z dodatkiem kilku gram CaCl2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jas uwarzylem taki Helles zeszlej zimy, byl dobry:

 

4 kg Pilsen

0.34 kg Munich

0.34 kg Vienna

0.22 kg Cara-Pils Dextrine Malt

 

30 g Hallertau Hersbrucker 4.75% AA 60 min

8 g Hallertau Hersbrucker 4.75% AA 5 min

 

Saflager W 34/70

Helles jest piwem o sredniej slodowosci, niskiej goryczki i bardzo niskim poziome chmielu aromatycznego. Ja uzylem ok 8 g (0.25 oz.) na 5 min ale mozesz tez wcale nie uzyc chmielu aromatycznego, tylko goryczkowy na 60 min.

 

Innymi slowy Helles to sa "sikacze", tyle ze dobre sikacze (o ile takie lubisz).

 

Chyba najbardziej popularnym Helles na swiecie (chociasz nie najlepszym) jest Löwenbräu, wiec jezeli to piwo piles, to wiesz mniej wiecej jak Helles powinno smakowac.

 

Lowenbrau.jpg

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dorzucę jeszcze charakterystykę piwa według European Beer Star:

kolor: słomkowy do złotego

goryczka: nie dominuje

treściwość: średnia, słodowa, często z minimalnie wyczuwalnym aromatem siarkowym wytwarzanym przez drożdże

chmiel: niektóre piwa mogą zawierać w smaku intensywny chmiel, jednakże jest on zawsze zrównoważony słodem, by zachować typowe cechy gatunku

karmel: brak

estry: brak

dwuacetyl: brak

ekstrakt: 11-12%

ekstrakt pozorny: 2-3%

alkohol: 3,7-4,1% wagowo, 4,6-5,1% objętościowo

goryczka: 16-25 EBC (Pilznery: 25-50 EBC)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwie różne receptury:

 

Niemiecka na 20l

 

- 4,3kg pilzneński

- 42 g chmiel aromatyczny

 

gotowanie 90 min po 10 minutach wrzucić chmiel.

 

goryczka 20 EBU

------------

Holenderska na 10l

 

- 1,6kg pilzneński

- 0,4kg pszeniczny

- 13g słód aromatyczny? (aromamout) (50EBC)

- 20g Hallertau na 60 min

- 7g Hallertau na 10 min

 

goryczka 24 EBU

Share this post


Link to post
Share on other sites
jezeli to piwo piles

Piłeś, ale parę lat temu i pamiętam tylko, że było dość dobre :D

Zdjęcie pochodzi z knajpy w centrum Hanoweru.

Edited by 2artur2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbowałem komercyjnego hellesa - Leikeim Kellerbier (z Almy), bardzo mi smakował, taka piwna oranżadka. Chmiel zupełnie nieobecny, jak w weizenie. Już widzę, że mojego hellesa przegoryczkowałem.... Ale to nic, uwarzę jeszcze jednego albo dwa, to będzie mój ulubiony lager.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spróbowałem komercyjnego hellesa - Leikeim Kellerbier (z Almy), bardzo mi smakował, taka piwna oranżadka. Chmiel zupełnie nieobecny, jak w weizenie. Już widzę, że mojego hellesa przegoryczkowałem.... Ale to nic, uwarzę jeszcze jednego albo dwa, to będzie mój ulubiony lager.

Helles jest chmielony, tylko nie tak mocno jak pils. Myślę, że nachmielenie odpowiada polskim standardom.

Zgadzam się z darko, ze keller, to nie helles. Keller to zwickl, w Bambergu może być też zwany ungespundetes, choć to trochę naciągane, bo tam to i nawet ten helles może być ungespundetes. If you now what I mean.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eeh, dla mnie Helles to po prostu europejski odpowiednik lagera amerykańskiego - innymi słowy sikacz. Co nie znaczy że sikacze są takie złe, zwłaszcza w bardzo ciepłą pogodę :smilies:

 

 

 

PS. Zauważ, jak harakterystyki Helles i Standart American Lager są do siebie podobne. Używaja tych samych chmieli, podobne IBU?s etc: http://www.bjcp.org/2008styles/style01.php#1d

Share this post


Link to post
Share on other sites
Eeh, dla mnie Helles to po prostu europejski odpowiednik lagera amerykańskiego - innymi słowy sikacz.

Ale jak brzmi - Helles, a nie jakiś tam amerikan lager :smilies:;);)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Keller to takie ichnie piwo domowe. Mönchshof Kellerbier z browaru Kulmbach smakował jak moje domowe ze słodu monachijskiego. Nawet moja żona potwierdziła, że tak samo niedobre :smilies:.

Edited by darko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Keller to takie ichnie piwo domowe. Mönchshof Kellerbier z browaru Kulmbach smakował jak moje domowe ze słodu monachijskiego. Nawet moja żona potwierdziła, że tak samo niedobre :smilies:.

To prawda to nie jest wybitny przedstawiciel gatunku. Dla mnie keller to jeden z moich ulubionych stylów. A to, że smakuje jak domowe, to moim zdaniem komplement.

 

Porównywanie hellesa z american ligth lager to jest bluźnierstwo. Do hellesa nikt nie dodałby kukurydzy, czy ryżu, bo by mu prawica uschła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Keller to takie ichnie piwo domowe. Mönchshof Kellerbier z browaru Kulmbach smakował jak moje domowe ze słodu monachijskiego. Nawet moja żona potwierdziła' date=' że tak samo niedobre :smilies:.[/quote']

To prawda to nie jest wybitny przedstawiciel gatunku. Dla mnie keller to jeden z moich ulubionych stylów. A to, że smakuje jak domowe, to moim zdaniem komplement.

 

Porównywanie hellesa z american ligth lager to jest bluźnierstwo. Do hellesa nikt nie dodałby kukurydzy, czy ryżu, bo by mu prawica uschła.

KOPYR przekonałeś mnie w przyszłym tygodniu coś na wzór hellsa spróbuję uwarzyć. Oczywiście bez kukurydzy i ryżu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o to, że są to piwa warzone sposobem domowym czy "wiejskim", leżakowane w niskich temperaturach często pod ciśnieniem atmosferycznym. Przeznaczone do picia na co dzień. Tak więc mogą należeć do Munich Helles jak i Munich Dunkel, choć BJCP klasyfikuje je w kategorii 23.Speciality Beer

 

edit: Jestem chyba w błędzie. Klasyfikacja Brewers Association opisuje ten styl jako niefiltrowany Alt i Koelsh: http://www.beertown.org/education/pdf/BA_Beer_Style_2009.pdf

Edited by darko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chodzi o to, że są to piwa warzone sposobem domowym czy "wiejskim", leżakowane w niskich temperaturach często pod ciśnieniem atmosferycznym. Przeznaczone do picia na co dzień. Tak więc mogą należeć do Munich Helles jak i Munich Dunkel, choć BJCP klasyfikuje je w kategorii 23.Speciality Beer

Tu możesz mieć rację. To jest bardziej wersja niefiltrowana i nisko nasycona CO2 niż konkretny styl. Chociaż nie do końca, bo to by się tyczyło bardziej ungespundetes. Teoretycznie każde bawarskie, czy raczej frankońskie, piwo może być ungespundetes, czyli serwowane z beczki bez podawania CO2, niefiltrowane - tzw. odszpuntowaniec.

Natomiast kellera bym określił jako coś pomiędzy hellesem, a maerzenem, przy czym keller musi być niefiltrowany. Kiedyś były to tylko piwa beczkowe, obecnie są też butelkowe. Jest podobnie jak helles delikatnie chmielony, ale od niego ciemniejszy - bursztynowy, ciemnomiodowy. Płytko odfermentowany, przez co akcenty słodowe bardzo wyraźne. To są moje odczucia wobec tego stylu.

 

edit: Jestem chyba w błędzie. Klasyfikacja Brewers Association opisuje ten styl jako niefiltrowany Alt i Koelsh: http://www.beertown.org/education/pdf/BA_Beer_Style_2009.pdf

To jest jakaś bzdura. Keller i zwickl powszechnie występują w Bawarii, a alta, o koelschu nie wspominając, się tam nie uświadczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkanaście dni temu uwarzyłem Monachijskie Jasne lecz OG wyszło za wysokie.

Nie pamiętam ile to było (nie zapisałem) ale po wyliczeniu wyszło,że powinienem dolać 2 L wody aby piwo mieściło się w stylu.

Niestety zapomniałem tej wody dolać. Dzisiaj chciałem przelać na cichą i przypomniałem sobie o tej wodzie.

 

Pytanie jest takie:

czy dolewając teraz te 2 L wody nie spowoduję że piwo będzie smakowało jak popłuczyny?? :smilies:

Będzie ono jeszcze stać na cichej około 3 tygodnie więc może nie będzie tragedii.

 

Co Wy na to??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym dolał. Piwo będzie lżejsze, lepsze na upały, które niedługo nastąpią :smilies:

Tak zapobiegawczo moze dolej przegotowanej. Smak na pewno się ułoży, jak nie w fermentatorze to w butelkach na pewno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Zadawałem podobne pytanie tutaj:

http://www.piwo.org/forum/p34792-05-01-2010-08-04-16.html#p34792

 

ale sie nie doczekałem odpowiedzi :)

@bielok A czy dolałeś tej wody ??

 

 

@Belzebub Nie chodziło mi o to żeby piwo było na upały :)

Co do ułożenia się smaków to bym się z Tobą zgodził :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...