Jump to content
Sign in to follow this  
PCzachor

Rozbity termometr w piwie.

Recommended Posts

W trakcie schładzania piwa po gotowaniu rozbił mi się termometr (uderzył w dno garnka i tam pękł). Wyciekło myślę kropla, może dwie do piwa. Co o tym myślicie ? Piwo do wylania ? Płyn, domyślam się alkohol z termometru miał zapach jak rozpuszczalnik.

 

Termometr był taki http://www.homebrewing.pl/termometr-piwowarski-bagietkowy-20-110-stopni-dokladnosc-05st-p-403.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym wylał. Niby niewiele, niby etanol, ale do końca nie wiadomo jaki tam jest barwnik, więc po co ryzykować?

Share this post


Link to post
Share on other sites

na 99.9% był w nim alkohol więc nic nie powinno się stać

kolega potłukł w akwarium i ryby żyją :)

bez przesady przecież tam nawet chyba 0,5ml nie ma

Edited by Gawon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak by był rtęciowy (rarytas) to wylewaj, ale jak ten z alkocholem to się nie przejmuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rtęć w postaci płynnej nie jest szkodliwa, szkodliwe są jedynie opary, tak słyszałem ale mogę się mylić. Jak był rtęciowy nie ma co ryzykować.

Edited by Deathhammer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rtęć w postaci płynnej nie jest szkodliwa, szkodliwe są jedynie opary, tak słyszałem ale mogę się mylić. Jak był rtęciowy nie ma co ryzykować.

Naprawdę chciałbyś sprawdzać na rodzinie i znajomych? Jak dla mnie rtęć = kanał (nawet tam się tego nie powinno wylewać...) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma ryzyka nie ma zabawy :D żartuje sobie teraz, ale przecież napisałem że jak był rtęciowy to nie ma co ryzykować, tzn lepiej sobie odpuścić to piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

rtęć nie wchłania się z przewodu pokarmowego ,najgroźniejsze są opary wdychane ,a najsilniejsze działanie mają sole cyjanek,azotan ,chlorek rtęciowy

ale spokojnie ,u ciebie rtęci nie było

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak byłem "mały i sprytny" to chciałem sprawdzić czy da się oszukać termometr rtęciowy, żeby nie iść do szkoły... no i przyłożyłem do zapalniczki. Trochę szybko pękło, a "kulki" rtęci pojechały po dywanie :P Potem zamiatałem je zmiotką, żeby nikt nie zauważył :D

 

Swoją drogą to ciekawe czy bym gdzieś w szafce nie wygrzebał jeszcze takiego termometru..

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

rtęć nie wchłania się z przewodu pokarmowego ,najgroźniejsze są opary wdychane ,a najsilniejsze działanie mają sole cyjanek,azotan ,chlorek rtęciowy

do tego pamiętajmy o wchłanianiu się związków rtęci przez skórę, najgroźniejszy z nich to chyba dimetylan rtęci. Kropla spadnie ci na skórę i nie ma szans na ratunek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rtęć w postaci płynnej nie jest szkodliwa, szkodliwe są jedynie opary, tak słyszałem ale mogę się mylić. Jak był rtęciowy nie ma co ryzykować.

Kiedyś rtęć podawano jako środek na przeczyszczenie,. Jedyny skutek uboczny jaki mogła powodować to perforacja ścianki jelita w wyniku nacisku na nią.

Ale oczywiście chyba sam bym się nie skusił na piwo z rtęcią. Z metali żelazo w niektórych w zupełności mi wystarcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękujemy za tę informację ThoriN, bez niej ten wątek byłby niekompletny.

Nie przesadzaj. Historia z morałem zawsze w cenie - ku potomnym :D Masz punkt na pocieszenie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę się mylić, ale nie widziałem żadnego termometru do spożywki z rtęcią. Na ogół to alkohol jest.

 

Ja bym sie przejmował bardziej drobinami szkła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

rtęć nie wchłania się z przewodu pokarmowego ,najgroźniejsze są opary wdychane ,a najsilniejsze działanie mają sole cyjanek,azotan ,chlorek rtęciowy

do tego pamiętajmy o wchłanianiu się związków rtęci przez skórę, najgroźniejszy z nich to chyba dimetylan rtęci. Kropla spadnie ci na skórę i nie ma szans na ratunek

 

ale skąd by miała niby ta kropla spaść? wiesz ile osób umarło od dimetylortęci ? jak widać sporo osób z forum miało jakiś tam kontakt z rtęcią ,skutek uboczny tego niechęć do koncerniaków :)

 

ThoriN ,miałem to samo :D tylko "wiedząc" że rtęć jest trująca zebrałem łyżeczką do słoiczka i wyniosłem do śmietnika ,oczywiście łyżeczkę też 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez mialem niedawno przypadek z termometrem. Na szczescie poza garem. Ale ja bym wylal. Patrzac na to że wciaz na podlodze znajduje slady w kuchni po tym cholerstwie ze srodka. Nie wiem co to bylo, na pewno nie rtęć ale już 5 razy mylem podloge w okolicy upadku termometru i wciaz coś znajduję na podlodze - w sensie jakies przebarwienia dziwne... co prawda schodzi to od plynu do podlogi ale wyłazi co jakiś czas... pić tego bym nie chciał. Ale Tobie jak coś życzę powodzenia i czekam na znaki czy jakies walory smakowe doszły:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez mialem niedawno przypadek z termometrem. Na szczescie poza garem. Ale ja bym wylal. Patrzac na to że wciaz na podlodze znajduje slady w kuchni po tym cholerstwie ze srodka. Nie wiem co to bylo, na pewno nie rtęć ale już 5 razy mylem podloge w okolicy upadku termometru i wciaz coś znajduję na podlodze - w sensie jakies przebarwienia dziwne... co prawda schodzi to od plynu do podlogi ale wyłazi co jakiś czas... pić tego bym nie chciał. Ale Tobie jak coś życzę powodzenia i czekam na znaki czy jakies walory smakowe doszły:-)

 A jaki to był termometr? Czy taki jak z linku, który podał autor tematu? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokladnie ten sam. Na tej samej stronie kupowany:-) minelo trochę czasu i na podlodze juz ani śladu:-D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie się zastanawiam co zrobić :) Bo mam identyczną sytuację co autor wątku. 1-2 krople z rozbitego termometru w schłodzonej brzeczce, część czerwonych drobinek siadła na pianie i to zostało usunięte, ale jakaś pozostała część na pewno została w środku. O szkło się nie martwię, bo przy przelewaniu założę na kranik pończochę lub coś w tym stylu i z dużym prawdopodobieństwem nie będę miał drobinek szkła w butelkach.

 

Z tego co czytałem to w termometrze powinien być związek o nazwie "toulen". Nie wiem czym barwiony. Teoretycznie jest szkodliwy, tylko że w moim przypadku w bardzo małym stężeniu...

 

hmm.... drożdże już pracują a ja w kropce :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.