Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Najsampierw piwo miodowe, a jakże Lot pszczoły nad tymiankiem 15, 7%

 

Jak na zdjęciu, gushing'u nie było, wszystko w normie.

 

Aromat-zdecydowanie miodowy, miód lekki, może i lipa, może wielokwiat, taki jak w lecie, albo troszkę przed początkiem lata. W nucie górnej wyraźny chmiel Tradition, oraz herbatniki. W nucie dolnej tymianek dosłownie oblepiony miodem. Zapach jest prosty, ale wielowymiarowy i to daje mu ogromną przewagę nad komercyjnymi piwami "miodowymi". Można wąchać i wąchać, zero alkoholu.

 

Smak-tymianek na finiszu, ale ładnie komponuje się z chmielami, jakbym nie wiedział, że tymianek tobym powiedział szałwia, albo że po prostu ziołomiód. Napój miodowy, ale orzeźwiający, nie ciężki i nie przesłodzony. Wraz z goryczką również na finiszu ujawnia się właściwa nuta miodowa, taka rześka i majowa. Nie wiem na ile BuDeX mnie posłuchał w kwestiach miodowo-tymiankowych, ale piwo ze wszechmiar udane, niesamowicie pijalne, wręcz rozkoszne. Poziomem dorównuje, a kto wie czy nie przekracza takich tuzów miodowych jak Bracia z Thornbridge czy Honey Dew Fuller'sa.

 

A na drugie mam coś z dynią, już się boję (oglądałem wszystkie części "Dyniogłowego :P)

 

Dzięki wielkie za możliwość skosztowania, warz Pan dalej takie piwa.

post-5299-0-97504800-1423737882_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za ocenę i założenie wątku :)

Aż jestem w szoku trafności Twoich spostrzeżeń, bo...

Chmiel faktycznie Tradition, ale ze zbioru własnego, także nie wiem ile ma cech wspólnych z "oryginałem", do tego dałem jeszcze 10g Willamette. Całość chmielu wrzuciłem na FWH.

Miód faktycznie troszkę przed początkiem lata, bo to miód majowy z pasieki pszczółkowskiej od sąsiada - 1kg (17% wagi zasypu) dodany po wyłączeniu palnika, następnie schłodziłem brzeczkę do mniej więcej 70-80 stopni i przetrzymałem 20 minut. W zasypie oprócz miodu był pilzneński i niewielkie porcje carapils, karmelowego 30 i pszenicznego.

Zgodnie z Twoim zaleceniem dałem 5g świeżego tymianku (również po wyłączeniu palnika). Miód uznałem za słodki i mało agresywny, więc tymianek dałem mimo obaw. Dzięki za wszelkie rady i pozytywny odbiór piwa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I teraz właśnie ten Turbodynioman II 17,5, 7,8%

 

Piana bardzo bujna, ale nic z butelki nie uciekło.

 

Aromat-nie dynia na pierwszy niuch, ale gwoździk i cy mom cy nim, tak grzańcowo. W middle palate jawi mi się tatarak/imbir/cytwar-do wyboru, ale piekące. Jak piwko chwilkę posiedzi w szkle jest myrystycyna, czyli albo kwiat muszkatu albo gałka, zapach jest bardzo specyficzny już w nucie górnej i dość skonsolidowany; podejrzewam, że dyń ujawni się dopiero w smaku. Nuta dolna: ziołowo-cytrusowa, dużo bardziej inna niż górna. Hall'oween'u brak.

 

Smak: Imbir-cynamon, gwoździk znika, goryczka angielska, trawiasta, bardziej Fuggle niż EKG, może któryś z tych nowszych, charakter ale'owy, do chmielu dołącza ziele, ziele jest aromatyczne, ale nie gorzkie. Hmmm? Pokusiłbym się o ziele angielskie, skoro chmiel angielski i profil też :lol: ale nie mam 100% pewności. Piwo jest pełne, ciężkie, na podniebieniu pozostaje długo goryczka, ale nie jest zalegająca w typie amerykańskim. Z wolna toczy się wśród pola kukurydzy On-Dyniogłowy: 2aer1tv.png ale nie jest go za dużo i z czystym sumieniem można wyduldać bardzo dobre, angielskie Christmas Ale :D

post-5299-0-01112400-1423739666_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chmiel faktycznie Tradition, ale ze zbioru własnego

Ja po prostu strasznie lubię ten chmiel i ładuję gdzie popadnie, może to stąd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I teraz właśnie ten Turbodynioman II 17,5, 7,8%

 

Piana bardzo bujna, ale nic z butelki nie uciekło.

 

Aromat-nie dynia na pierwszy niuch, ale gwoździk i cy mom cy nim, tak grzańcowo. W middle palate jawi mi się tatarak/imbir/cytwar-do wyboru, ale piekące. Jak piwko chwilkę posiedzi w szkle jest myrystycyna, czyli albo kwiat muszkatu albo gałka, zapach jest bardzo specyficzny już w nucie górnej i dość skonsolidowany; podejrzewam, że dyń ujawni się dopiero w smaku. Nuta dolna: ziołowo-cytrusowa, dużo bardziej inna niż górna. Hall'oween'u brak.

 

Smak: Imbir-cynamon, gwoździk znika, goryczka angielska, trawiasta, bardziej Fuggle niż EKG, może któryś z tych nowszych, charakter ale'owy, do chmielu dołącza ziele, ziele jest aromatyczne, ale nie gorzkie. Hmmm? Pokusiłbym się o ziele angielskie, skoro chmiel angielski i profil też :lol: ale nie mam 100% pewności. Piwo jest pełne, ciężkie, na podniebieniu pozostaje długo goryczka, ale nie jest zalegająca w typie amerykańskim. Z wolna toczy się wśród pola kukurydzy On-Dyniogłowy: 2aer1tv.png ale nie jest go za dużo i z czystym sumieniem można wyduldać bardzo dobre, angielskie Christmas Ale :D

Dzięki :) Dawno tego piwa nie próbowałem i ciekaw byłem jak to wypadnie w Twojej ocenie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...