Jump to content
Sign in to follow this  
Makaron

Projektowanie browaru domowego.

Recommended Posts

Jak zabrać się za ten temat? Na co dokładnie byście zwrócili uwagę przy doborze odpowiedniego sprzętu, raczej mam na myśli objętości, moc elementów grzewczych do objętości gotowanej brzeczki. A może ktoś wstawi kilka zdjęć z rozwiązaniami technicznymi, opisami itd?

 

Postanowiłem przenieść na forum sprzętowe.elroy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że temat powinien być podzielony tzn. na część dla osób chcących rozpocząć warzenie i na część dla zaawansowanych. Część dla rozpoczynających powinna opisywać absolutne minimum sprzętowe umożliwjające warzenie, aby uniknąć nietrafionych zakupów. Na część dla zaawansowanych nie mam pomysłu, tu wchodzą w gre indywidualne preferencje, do określonego celu można dochodzić różnymi drogami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niekoniecznie muszą być aż tak skomplikowane. Na przykład ciekawi mnie ile powinniśmy mieć zapasu mocy grzałek by należycie gotować brzeczkę podczas chmielenia. Albo mając kadź zacierną o pojemności 20 litrów ile jakiego piwa możemy uwarzyć? Albo mając kega 50 ile fermentorów będziemy potrzebować ;). Rozwiązań tak na prawdę jest sporo, w Polsce najbardziej popularny zestaw jest gar emaliowany 29litrów, wiaderko z filtratorem z BA i 2 fermentory. Umożliwia nam to uwarzenie 20-22 litrów piwa o każdej gęstości w czasie około 8 godzin ze sprzątaniem.

Natomiast w UK bardzo rozpowszechnionym systemem jest sposób naśladowania browarów, czyli HTL (Pojemnik z gorącą wodą, często fermentor z grzałkami od tanich czajników) następnie 30 litrowa lodówka turystyczna (chociaż kilku znajomych ma termosy cateringowe ze stali nierdzewnej o pojemności coś około 45 litrów. Z niemalże perfekcyjną izolacją spadek temperatury to 1-2°C w ciągu 90 minut, swoją drogą kupione w niemczech za kilkadzesiąt euro) i kocioł warzelny. Takie rozwiązanie umożliwia zamknięcie cyklu w ciągu 4 godzin wraz ze sprzątaniem.

Ciekawi mnie jak kto sobie poukładał swój browar.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie prirytetem jest wygoda, szczególnie w sprzątaniu - dlatego zrezygnowałem z lodówki, za trudna w myciu.

Teraz mam 2 gary: 50 i 30L, w dużym zacieram (mam zapas pojemności na rzadki zacier lub mocne piwa), do mniejszego filtruję i od razu grzeję, przyspiesza mi to robotę o jakieś 1/2h. Wyrabiam się w 5 godzin, razem ze sprzątaniem (nie licząc przygotowań w przeddzień i zadania drozdży potem).

 

W RIMS przeraża mnie mycie tego wszystkiego.....

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites
.

Teraz mam 2 gary: 50 i 30L, w dużym zacieram (mam zapas pojemności na rzadki zacier lub mocne piwa), do mniejszego filtruję i od razu grzeję,

 

....

a nie lepiej zacierać i filtrować w 30l a w dużym chmielić ? W czym grzejesz wodę do wysładzania ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
a nie lepiej zacierać i filtrować w 30l a w dużym chmielić ? W czym grzejesz wodę do wysładzania ?

Nie, ćwiczyłem to już. Do chmielenia nigdy nie mam więcej niż jakieś 28L, a do zacieru zwykle trafia więcej wody. Poza tym ten duży ma grube dno, nie przypala zacieru i lepiej trzyma ciepło. A mały jest węższy i lepiej mi się w nim zanurza chłodnica.

 

Do wysładzania grzeje wodę w 9L garnku od szybkowara.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zacieram i filtruję w kegu 30l( lub w lodówce turystycznej 30l) a gotuje w kegu 50l . Wodę do filtracji grzeje w w garnku 20l i filtruje go kega 50l w którym chmielę .

Przy mniejszych warkach ( portery , klasztorniaki ) gotuje w kegu 30l

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to przyspieszmy na starcie :) , bo wodę przed zasypem grzeję na piecyku gazowym 21KW, czyli z kranu, a potem ewentualnie podgrzewam do temp. wymaganej przed zasypem (znacznie skraca czas). Mam dwa garnki do gotowania. Jeden ok. 45l tylko do gotowania na na piecyku typu http://"koza" , a drugi na gazie 35l. Stworzyłem miejsce do warzenia i właśnie zastanawiałem się nad rozmieszczeniem sprzętu w pomieszczeniu. Musiałem przewidzieć półkę na odpowiedniej wysokości do postawienia na niej lodówki z kranikiem do wody na wysładzanie. Początkowo miała to być kadź zacierna ale okazało się że efektywne 20l. to za mało na zacieranie, ale będzie w sam raz jak na wodę do wysładzania. Po zagrzaniu nie traci temp. prawie do samego końca. Jak na razie to tylko w teorii bo jeszcze nie przetestowałem. Chodzi o to żeby woda zagrzana do do wysładzania nie stygła w trakcie procesu. Brakuje mi jeszcze kuchenki gazowej zwykłej, do wykorzystania w normalnej kuchni i podgrzewania wody wysłodkowej, oraz taboretu do warzenia. Docelowo kadź zacierną z garnka ma zastąpić keg 50l z kranikiem i filtratorem z oplotu z drutem w środku, lub rurki cu. Wszystko to kwestia czasu, ale na pewno tak będzie! Makaronie, projektowanie browaru domowego ma się tak jak polski projekt budowy do do projektu po wykonawczego, czyli żadnych punktów stycznych ;) . Za pomysł jak najbardziej +

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to przyspieszmy na starcie ;) , bo wodę przed zasypem grzeję na piecyku gazowym 21KW, czyli z kranu, a potem ewentualnie podgrzewam do temp. wymaganej przed zasypem (znacznie skraca czas).

Ostatnio monter uświadomił mnie, ze wody z instalacji ciepłej nie należy używac do celów spożywczych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego?

Nie wiem, podejrzewam, że to kwestia innych norm dla skażenia mikrobiologicznego, zawartości związków szkodliwych itp. Po prostu założenie jest takie, ze ta woda nie będzie do picia i można bezkarnie używać materiałów z innej półki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, monter miał rację. Ciepła woda w wielu miastach nie jest tak na prawdę pitna, ale technologiczna. Oczywiście wtedy gdy ciepłą wodę dostarcza np. elektrociepłownia, a nie grzejemy ją już na własny użytek lokalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, monter miał rację. Ciepła woda w wielu miastach nie jest tak na prawdę pitna, ale technologiczna. Oczywiście wtedy gdy ciepłą wodę dostarcza np. elektrociepłownia, a nie grzejemy ją już na własny użytek lokalnie.

no to u mnie ten problem odpada , ale w takim razie w mieszkaniach powinna być tabliczka na każdym kranie " woda nie zdatna do spożycia ":/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Generalnie nie chce mi się w to wierzyć (choć nie wykluczam). O ile np. plastikowe rury sa faktycznie inne do ciepłej i zimnej wody, to miedziane czy stalowe już nie. W przypadku Jejskiego woda do budynku dociera jedną rurą i jest rozdzielona na zimną i ciepłą. Nie sądzę żeby kawałęk ibstalacji mógł mieć jakikolwiek wpływ na jakość ciepłej wody. Nie przypuszczam też żeby piecyki ciepłej wody były wykonywane z jakiś felernych materiałów. To tak na mój chłopski rozum.

Wszystkie moja warki wykonuje przy wykorzystaniu ciepłej wody z wodociągów (temperatura 48°C) i nie miałęm raczej problemów z tego powodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Tak, monter miał rację. Ciepła woda w wielu miastach nie jest tak na prawdę pitna, ale technologiczna. Oczywiście wtedy gdy ciepłą wodę dostarcza np. elektrociepłownia, a nie grzejemy ją już na własny użytek lokalnie.

Erloj u mnie na osiedlu jest inaczej. Prawda jest taka że elektrociepłownia nie dostarcza żadnej ciepłej wody tylko medium do jej zagrzania. W mnie do osiedla jest podciągnięta zimna woda i skierowana jest do wymiennikowni gdzie jest podgrzewana z pomocą medium grzewczego, za pomocą wymienników ciepła. Czyli zimna woda nie ma bezpośredniego styku z mediu grzewczym. W grę wchodza zakażone urządzenia, ew kiepskiej jakości zimna woda , która po podgrzaniu jest jeszcze gorsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Tak, monter miał rację. Ciepła woda w wielu miastach nie jest tak na prawdę pitna, ale technologiczna. Oczywiście wtedy gdy ciepłą wodę dostarcza np. elektrociepłownia, a nie grzejemy ją już na własny użytek lokalnie.

Erloj u mnie na osiedlu jest inaczej. Prawda jest taka że elektrociepłownia nie dostarcza żadnej ciepłej wody tylko medium do jej zagrzania. W mnie do osiedla jest podciągnięta zimna woda i skierowana jest do wymiennikowni gdzie jest podgrzewana z pomocą medium grzewczego, za pomocą wymienników ciepła. Czyli zimna woda nie ma bezpośredniego styku z mediu grzewczym. W grę wchodza zakażone urządzenia, ew kiepskiej jakości zimna woda , która po podgrzaniu jest jeszcze gorsza.

i tu by się zgadzało ciepłownia dostarcza wodę technologiczna do podgrzania wody ciepłej w wymienniku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

i tu by się zgadzało ciepłownia dostarcza wodę technologiczna do podgrzania wody ciepłej w wymienniku

Anteks piszesz o wodzie która jest medium grzewczym?

czy o zimnej wodzie która po podgrzaniu jest w kranie?

Bo jeśli piszesz o drugim przypadku ta woda w ogóle nie płynie przez elektociepłownie a dostarczana jest przez wodociągi. I ma te same parametry co woda zimna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz jednego parametru jest inna, temperatury ;)

 

Ta sama woda z elektrociepłowni co podgrzewa zimną wodę z wodociągów, grzeje kaloryfery.

Edited by jacer

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anteks piszesz o wodzie która jest medium grzewczym?

czy o zimnej wodzie która po podgrzaniu jest w kranie?

Bo jeśli piszesz o drugim przypadku ta woda w ogóle nie płynie przez elektociepłownie a dostarczana jest przez wodociągi. I ma te same parametry co woda zimna.

jacer to już wytłumaczył

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć ;)

 

jacer to już wytłumaczył

W takim wypadku więc nie można powiedzieć że ciepła woda w kranie to woda techniczna -tak mi się przynajmniej wydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć ;)

 

jacer to już wytłumaczył

W takim wypadku więc nie można powiedzieć że ciepła woda w kranie to woda techniczna -tak mi się przynajmniej wydaje.

oczywiście to nie jest woda techniczna, tylko taka sama jak woda zimna z tą różnicą że ogrzana :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje kwestia sposobu podgrzewania. Są generalnie 2 przypadki:

1. Podgrzewanie do 50°C w zbiornikach (piece jednofunkcyjne, termy, wymienniki z zasobnikami)

2. Podgrzewanie przepływowe (piece dwufunkcyjne bez funkcji komfort, gazowe podgrzewacze wody tzw "junkersy", elektryczne przepływowe podgrzewacze wody)

 

generalnie urządzenia z 1 grupy mają zbiornik z wodą o temp 45-50°C w której choduje się wszystko co może (z legionellą na czele) - z tych urządzeń wody bym nie brał bez przegotowania. Są kotły jednofunkcyjne z funkcją dezynfekcji termicznej, to po takiej operacji przez kilka dni powinno być OK

 

urządzenia 2 grupy, gdzie woda jest podgrzewana bardzo gorącym elementem w bardzo krótkim czasie z powodzeniem mogą być stosowane

 

Bart

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak o wodzie mowa, to ja ostatnio jak warzę pszeniczne, robię tak, że ustawiam na kotle gazowym 50°C i leję do gara te 14-17l. W ten sposób oszczędzam czas i gaz ;) Po zasypaniu słodów mam ok. 44°C Potem normalne podjazdy temp. na kuchence.

 

EDIT: Bart, ubiegłeś mnie :) Ja właśnie podgrzewam urządzeniem drugiego typu :)

Edited by Maryush

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...