Jump to content
ceemte

Zaplesniala warka - jaka przyczyna?

Recommended Posts

Środkowe zdjęcie wygląda w miarę OK, ale te z lampą to już nie bardzo. Chyba faktycznie może to być zakażenie :D

Wątpię aby była to wina fermentorów jako takich. Potraktuj cały sprzęt (fermentory, wężyki) dużą dawką chloru.

 

Elroy dyskutowaliśmy kiedyś o błonce w przypadku ciemnych piw - dyskusja jednak dotyczyła nie piwa na cichej, a brzeczki http://www.piwo.org/forum/t1725-Dziwna-%22skorupa%22-na-powierzchni-brzeczki-po-gotowaniu.html Nie wiem czy o tą dyskusję Ci chodziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Środkowe zdjęcie wygląda w miarę OK, ale te z lampą to już nie bardzo. Chyba faktycznie może to być zakażenie :(

Wątpię aby była to wina fermentorów jako takich. Potraktuj cały sprzęt (fermentory, wężyki) dużą dawką chloru.

 

Elroy dyskutowaliśmy kiedyś o błonce w przypadku ciemnych piw - dyskusja jednak dotyczyła nie piwa na cichej, a brzeczki http://www.piwo.org/forum/t1725-Dziwna-%22skorupa%22-na-powierzchni-brzeczki-po-gotowaniu.html Nie wiem czy o tą dyskusję Ci chodziło.

No to namieszałem :( Sorki vettis - chodziło mi właśnie o wątek który podała Dori. Byłem święcie przekonany, że to jednak było o cichej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

aby nie zakładać nowego postu - temat podobny

mam lekki biały nalot miejscami i dalej jedzie ostro drożdżami

blg jakieś 2.5 - 3 schodzi powoli ale widze że pracuje

nie wiem czy butelkować czy zaczekać jeszcze 1 tydzień bo 2 już stoi

w tym 1 tydzien na cichej i przy zlaniu na cichą wtedy było 3 blg

może to drożdże jeszcze się nazbierały lub infekcja bo pleśń to chyba nie

co radzicie zlewać jutro czy za tydzień ? jak coś to dodam foto

 

 

 

i prosił bym konkretne odpowiedzi a nie że nie ma gdzieś przecinka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
te białe skupiska to bąbleki i w środku też coś pływa

sory za jakość ale z bliska lepszej nie uzyskam - stary samsung

Sądząc po tym zdjęciu to tylko skupiska piany. Daj mu spokój na tydzień, żeby dofermentowało i się sklarowało. Najlepiej do chłodnego miejsca to szybciej opadnie na dno co ma opaść :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Środkowe zdjęcie wygląda w miarę OK, ale te z lampą to już nie bardzo. Chyba faktycznie może to być zakażenie :(

Wątpię aby była to wina fermentorów jako takich. Potraktuj cały sprzęt (fermentory, wężyki) dużą dawką chloru.

 

Elroy dyskutowaliśmy kiedyś o błonce w przypadku ciemnych piw - dyskusja jednak dotyczyła nie piwa na cichej, a brzeczki http://www.piwo.org/forum/t1725-Dziwna-%22skorupa%22-na-powierzchni-brzeczki-po-gotowaniu.html Nie wiem czy o tą dyskusję Ci chodziło.

A tak swoją drogą to zabutelkowałem ostatnio tą podejrzaną warkę. Wydaje mi się że wszystko ok. Smak dobry i w 10 °C nic się nie tworzyło na powierzchni. Teraz poczekam parę tygodni i będzie degustacja, ale myślę że będzie ok. Jeśli to było zakażenie to na pewno nie było groźne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie się też tak zastanawiałem czy po zlaniu na cichą się trochę nie napowietrzyło i nie zaczęło znów pracować

a że stoi w domu to w temperaturze 20 - 22 stopnie

zostawię więc jeszcze 1 tydzień tylko pytanie w domu czy lepiej będzie w piwnicy ?? tam mam 10 - 12 stopni

Share this post


Link to post
Share on other sites
no właśnie się też tak zastanawiałem czy po zlaniu na cichą się trochę nie napowietrzyło i nie zaczęło znów pracować

a że stoi w domu to w temperaturze 20 - 22 stopnie

zostawię więc jeszcze 1 tydzień tylko pytanie w domu czy lepiej będzie w piwnicy ?? tam mam 10 - 12 stopni

Ze zdjęcia wnioskuję że to jest piana, a piwo jest super klarowne bo widać dno fermentora.

W pierwszym poście napisałeś że stoi już 2 tygodnie z tego 1 na burzliwej i 1 na cichej ,więc byłby czas na rozlew bo to przecież górniak.

Po rozlewie potrzymaj jeszcze ze 2 tygodnie w mieszkaniu aby się nagazowało i potem do piwnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hm

ciut jeszcze pracuje

więc nie wiem rozlewać czy dać jeszcze mu 1 tydzień

w środku coś jeszcze pływa , mętne nie jest są to raczej większe farfocle

może jednak na 1 tydzień do piwnicy w 10 °C ?

sklaruje się i przestanie pracować i wtedy do butelek

co sądzicie ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mala aktualizacja tematu. Zgodnie z sugestia kolegi cyfronik zakupilem ClO2 i namaczalem wszystkie akcesoria piwowarskie przez kilka dni. Fermentor byl zalany po brzegi roztworem aktywnym, w srodku moczyly sie rurki, ballingomierz itp. Po kilku dniach przelanie do nastepnego i tak po kolei. Efekty jak na razie znakomite - koniec dziwnych wykwitow na powierzchni brzeczki. I to wszystko po koszcie chyba nizszym niz piro lub oxi... Jednym slowem - polecam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

ClO2 jest świetny do dezynfekcji, czas kontaktu 30 sek. Ale on nie zastąpi czyszczenia: nie rozpuści kamienia piwnego ani przyschniętych resztek organicznych wciśniętych w szczeliny, tu lepiej się sprawdzą inne środki czyszczące: kret, wybielinka.

 

Ja wypracowałem taką procedurę: gorącą wodą z chłodnicy zalewam fermentor do którego uprzednio wsypałem 3 zakrętki kreta (wrzucam do środka jeszcze wężyk i pokrywkę). Po 1/2h wylewam to, lekko przemywam ręką, i zalewam 1L wody z odrobiną kwasu mlekowego na kilkanaście minut. Dopiero potem dezynfekcja ClO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka dni w ClO2 moczyłem tak dla pewności. Strasznie upierdliwa ta infekcja była. Co do resztek organicznych - zwykle je szoruję szczotką i jest w porządku. Co do kreta - to doczytałem gdzieś na forum, że świetnie usuwa wszelkie zapachy i przebarwienia - będę musiał spróbować, bo niektóre fermentory już powoli brązowieją. Jedna tylko wątpliwość - czy kretem można potraktować gar emaliowany?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć ;)

Jedna tylko wątpliwość - czy kretem można potraktować gar emaliowany?

Jak najbardziej ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie, że odgrzebuję takiego suchara sprzed roku ale ostatnio znalazłem rozwiązanie tego problemu i chciałbym się nim podzielić - może komuś pomoże.

Otóż próbowałem wszystkiego, czyli piro, kret, ClO2, OXI, wrzątek, brakowało jeszcze tylko naświetlania promieniami gamma. Infekcja co rusz powracała. Odkąd przeprowadziłem się do innego mieszkania - jak ręką odjął! Oczywiście przed pierwszą warką na nowym mieszkaniu potraktowałem cały sprzęt sutą dawką ClO2 ale wniosek taki, że coś w powietrzu musiało wisieć na starym miejscu. Wykonałem już w nowej siedzibie browaru 5 warek i (tfu, tfu) ani śladu grzyba :tort:

 

Wniosek: jak nie możesz wyplenić infekcji to zmień miejsce. Piwo też ma swoją osobowość i po prostu nie wszędzie czuje się dobrze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te wszystkie mikroby w powietrzu przecież skądś się biorą. W mieście nie będziesz miec tyle dzikich drożdży, co na wsi, gdzie wokół rosną drzewka owocowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo (najwięcej?) zarodników pleśni siedzi w klimatyzatorach. Niesposób je z tamtąd wyplenić samemu, a często nawet profesjonalne firmy mają z tym problem. Drugim typowym miejscem są podłączenia wody do kranów, zwłaszcza te z delikatnymi nieszczelnościami. Często można tam znaleźć różnokolorowe kolonie pleśni (najczęściej czarne asparagillusy i zielone penicilium). Bardzo podobnie sytuacja ma się z odpływami zlewozmywaków i umywalek, ale często też tylną ścianką lodówek (tą gdzie są wymienniki ciepła, w okolicy których skrapla się woda).

 

U mnie kiedyś grzyby (konkretnie penicilium) zalęgły się w piwnicy gdzie trzymam piwo - pięknie się rozwinęły na pszenicznym z dwóch pękniętych butelek. Wybielacz nie dał im rady, podobnie jak standardowe knoty siarkowe. Dopiero rozpylenie w pomieszczeniu ok. 500ml 20x bardziej stężonego pirosiarczanu dało dobry efekt, ale wymagało zamknięcia piwnicy na dobę. Dla pewności, powtórzyłem ten zabieg raz jeszcze.

Jeśli ktoś miałby problem z grzybem w pomieszczeniach, mogę śmiało polecić tą metodę.

Edited by Merv

Share this post


Link to post
Share on other sites
na grzyby i pleśnie jest dobry siarczan miedzi.

Znajomy stosował na powierzchnię piwnicy (dwa razy w przeciągu miesiąca) jakiś środek zakupiony w sklepie ogrodniczym (na hasło: fungicyd) i rezultaty były bardzo dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gawędząc z Jejskim a'propos tego nagłego zniknięcia pleśni doszliśy do wniosku, że mogło to być rezultatem średnio sprawnej wentylacji. Z kratki w kuchni czasem mi dmuchało do wewnątrz, a strach pomyśleć co tam może żyć w przewodach kominowych bloku z początku lat '80. Cokolwiek tam żyło, widocznie lubiło moje piwo :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...