Jump to content
crosis

Domowe hodowanie papryczek (ostrych!)

Recommended Posts

ja po zbiorze, gdy krzaczek czuje że idzie zima robię generalne przycięcie starszych gałązek, bo po sezonie letnim to mi zarastają całe okno :D mam chyba 4 doniczki, min. habanero , scotch bonnet, de arbol i chyba dragonfly, w róznych kolorach. Jako nawóz używałem jakiś tescowy w proszku do pomidorów i papryk bodajże.

Edited by camilos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano ja też papryczki miałem niestety moje zżarły mszyce i na zimę musiałem się ich pozbyć, niestety ten środek co proponowałeś nie dał rady widocznie już za mocno się zalęgły. Na dniach zaczynam nowy rzut papryczek :) W zeszłym roku wystartowałem w kwietniu i też miałem spore zbiory zrobiłem z 20 słoiczków 0,3 litra sosów różnorakich :D Dla mnie najlepsze Habanero są Yamaican Yellow, Mulato Isleno ale suszone i Jalapeno Red :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja generalnie mam z zeszłego roku:

1. Dwuletnią już habanero orange

2. Jednoroczną habanero orange - w zeszłym roku rozsadzona

3. Dwie chocolate habanero (w zeszłym roku nie owocowały przez przędziorka, w tym zapowiadają się super)

4. Jedno de arbol (4 owoce w zeszłym roku)

 

Z nowych to sadzonki na zdjęciach to głównie red i chocolate habanero. Z nasionek wysiałem już Twoje yamaican yellow, mulato isleno i red jalapeno. Do tego z własnych papryczek przywiezionych z meksyku kiedyś tam: poblano (Ancho).

 

No i z rozsad: jeszcze więcej orange i chocolate habanero i de arbol.

 

Teraz kombinuję z zamówieniem :) Moja sugestia jest taka, żeby wymieniać się też sadzonkami. Właśnie kombinuję co za nasionka jeszcze zamówić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest sens hodować papryczki kupione w sklepie ?? Kupiłem w Lidlu "papryczki pikantne mix" (kraj pochodzenia Hiszpania) bardzo długie... czerwone i zielone nie za bardzo pikantne ale żółta zrobiła na mnie wrażenie. Pozyskałem nasiona i wykiełkowałem. Są już w ziemi. Zobaczę co z tego będzie.

Edited by erulogoss

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie, że warto. Jeśli Ci smakowała i wykiełkuje, to przy odrobinie troski będziesz miał bardzo dobre papryczki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po ostatnim sezonie na zimę zostawiłem sobie Fatali Red, Little Elf, Hot Paper Lantern (prawdopodobnie 2 krzaki - chyba przez przypadek wywaliłem habanero zamiast drugiego Papera) i chyba Habanero czerwone wyhodowane z pestek kupnej papryczki.

W tym roku planuję podbić poziom ostrości i czekam właśnie na nasiona Naga Morich, Red Savina, Carolina Reaper.

 

W minionym sezonie przędziorki i inwazję mączlika udało mi się powstrzymać naparami z pokrzywy i rumianku, chociaż przędziorkowi dałem spokój, jak został tylko na Paper Lantern i nie robił jej krzywdy. Będę musiał się wziąć natomiast za cholerne ziemiórki, bo prawie we wszystkich roślinach mam trochę tego badziajstwa.

 

Gdyby ktoś potrzebował nasion to chętnie odstąpię, bo i tak nie dam rady wszystkiego wysiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zainteresowanym już odpisałem, w razie czego to powinno zostać jeszcze kilka nasion Fatali Red i Little Elf.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dość że muszę rozciągnąć piwnicę na piwo/wino to jeszcze bym musiał parapetów dobudować, żeby się zmieścić :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakis czas temu posadziłem Pepperoni 15 nasion 15 kubeczków cały parapet zastawiony.

Mam tylko problemy z regularnym podlewaniem ale może coś wyrośnie.

Lepiej podlewać zbyt rzadko niż za często.

Zbyt częstym podlewaniem już kilka papryczek ubiłem (głównie, gdy przychodzą chłodne dni, woda wolniej paruje, a ja z przyzwyczajenia kilka razy dalej lałem wodę), a po lekkim przesuszeniu błyskawicznie odzyskiwały siły, jak tylko dostały trochę wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla wszystkich spragnionych ostrych wrażeń dobra wiadomość, przed chwilą dostałem przesyłkę z nasionkami, więc wszystkim, którzy się ze mną kontaktowali jutro wyślę paczuszkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś chce zaznać ostrości, ale nie chce uprawiać ;) to w najnowszej ofercie Tesco, od 29.01 będą Habanero 2.99zł za 80g, Cayenne2,99zł za 80g, Jalapenio tak samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś chce zaznać ostrości, ale nie chce uprawiać ;) to w najnowszej ofercie Tesco, od 29.01 będą Habanero 2.99zł za 80g, Cayenne2,99zł za 80g, Jalapenio tak samo.

 

Suszone czy świeże?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wykiełkowały to już jest dobrze, jeśli nie zmarnieje powinna wyrosnąć.

Wygląda, że wszystko na razie jest ok, powoli zaczynają przebijać się przez ziemię (posadzone są w małych doniczkach; przykrytych folią; spryskiwane wodą z atomizera)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję że nie spadnie mi głowa za to, że piszę post pod postem ale właśnie jestem po spożyciu tescowego jalapeno i jest ogień. Wole nie myśleć co się będzie działo jak będę próbował habanero.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.