Jump to content

Prażone ziarno na jasno


dziedzicpruski
 Share

Recommended Posts

Czy ktoś używał prażonego ziarna powiedzmy w ilości 0,5 kg na 4-4,5 kg zasypu, ziarno prażone na kolor lekko brązowy,jeszcze nie ze smakami palonymi,raczej coś z deseń skórki chlebowej.

Zrobiłem dwie wersje,jedna trochę ciemniejsza,już coś zalatująca kawa zbożową i druga jaśniejsza.

Link to comment
Share on other sites

Angielski Fawcett Maltsters miał w swojej ofercie prażoną pszenicę. Dodawałem ją kilka razy do IPA/APA. Efektem było podniesienie pełni smakowej i zwiększenie pienistości. Ale z tego co piszesz to u Ciebie kolor jest ciemniejszy niż tu:

http://twojbrowar.pl/prestashop/pl/slody-pszeniczne/435-prazona-pszenica-torrified-wheat.html

Link to comment
Share on other sites

Czy ktoś używał prażonego ziarna powiedzmy w ilości 0,5 kg na 4-4,5 kg zasypu, ziarno prażone na kolor lekko brązowy,jeszcze nie ze smakami palonymi,raczej coś z deseń skórki chlebowej.

Zrobiłem dwie wersje,jedna trochę ciemniejsza,już coś zalatująca kawa zbożową i druga jaśniejsza.

Ziaren jeszcze nie, ale podpiekałem płatki jęczmienne, tak aby je lekko zbrązowić, jednak raz zrobiłem zbyt długą przerwę pomiędzy zamieszaniem ich i część z nich wyszła lekko za ciemna. Zapach po przypieczeniu był świetny, trochę owsa, trochę jakby lekki orzech + zapach podobny do początku przypiekania chleba.

Zapach był intensywny, więc musiałem zamknąć to szczelnie w wiaderku do dnia warzenia.

W gotowym piwie efekty będę mógł sprawdzić dopiero za jakiś czas.

W trakcie warzenia wydaje mi się, że było można wyczuć ten aromat. 400g płatków na 5,5kg zasypu.

Link to comment
Share on other sites

Guest pitupitu

Robiłem dawno temu jak nie mogłem dostać tych dziwnych, podpiekanych słodów. Teraz wszystko jest, można prażyć jak nagle czegoś zabraknie.

Wnoszą to co jest oczywiste, ciasteczkowość, chlebowość i wszystkie pochodne a do stouta nie ma jak świeżo upalony jęczmień, nic go nie przebije.

 

Czasem dziwnie się palą niektóre ziarna, kasza manna tez czasami jakaś taka gumowa mi się robiła...

http://browar.biz/forum/showpost.php?p=1015687&postcount=321

Link to comment
Share on other sites

Palony jęczmień też mam w planie (te zleżałe to o kant dupy rozbić,jakieś takie zjełczałe nuty),ale muszę jakiś termometr do pieca kupić,żeby tego na węgiel nie spalić,pytam bo już eksperymentów wyrosłem i nie chce jakiejś wtopy mieć,co najmniej ma być to pijalne,no ale z drugiej strony co w tym palonym ziarnie złego być ;).

Link to comment
Share on other sites

Podpiekałem ze dwa razy pilzneński, namoczony i do piekarnika na 30 - 40 minut. Efekt tak jak opisał Fido, ciaska, chleb i takie tam. Jak podpieczesz dłużej lub w wyższej temperaturze to zaczną się pojawiać inne aromaty.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.