Jump to content

Sprzęt - zacieranie


Kuczmen
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

Dzięki Waszej pomocu uwarzyłem już swoje pierwsze piwo z ekstraktów (http://www.piwo.org/...e-z-ekstraktow/). Piwo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nigdy nie piłem piw rzemielśniczych czy też domowych. Co ciekawe zabawa w piwowara bardzo mi się spodobała. Chciałbym swoje kolejne piwo uwarzyć już w oparciu o słody. I tu mam kilka pytań:

 

1. Czy 20l emaliowany garnek wystarczy? (taki mam, więc może na razie mógłbym nie kupować większego)

2. Jaki taboret gazowy powinienem kupić wraz z reduktorem? (nie mogę warzyć więcej w kuchni :D)

3. Czy filtrator z oplotu warto wykonać samemu? Czy może jednak kupić gotowy?

4. Na początku chciałbym zacier chłodzić w wannie pełnej zimnej wody. Może tak być?

5. Kapslownica... Wolałbym chyba stołową, będzie przyjemniej. Tylko jaką? W BA jest ich pełno.

 

Dziękuję z góry za pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

1. Czy 20l emaliowany garnek wystarczy? (taki mam, więc może na razie mógłbym nie kupować większego)

Ciężko - będziesz musiał strasznie kombinować. Na standardowe warki najlepiej mieć taki 35-40l - zawsze masz jakiś zapas. Ja się męczę w 29l...

 

2. Jaki taboret gazowy powinienem kupić wraz z reduktorem? (nie mogę warzyć więcej w kuchni :D)

Zerknij na aukcjach - jest tego sporo. Najbardziej polecane są włoskie, jednoczęściowe.

 

3. Czy filtrator z oplotu warto wykonać samemu? Czy może jednak kupić gotowy?

Zdecydowanie tak - głównie z uwagi na cenę. Gotowy filtrator gdzieś widziałem za 25zł - wężyk z oplotu 60-80cm idzie kupić za 10-15zł, a roboty z wyciągnięciem gumy jest na max kilkanaście minut.

 

4. Na początku chciałbym zacier chłodzić w wannie pełnej zimnej wody. Może tak być?

Zacieru nie chłodzisz - chłodzisz brzeczkę. Może być na początek, później pewnie zdecydujesz się na chłodnicę.

 

5. Kapslownica... Wolałbym chyba stołową, będzie przyjemniej. Tylko jaką? W BA jest ich pełno.

Eterna - tanio i dobrze.

Edited by ThoriN
Link to comment
Share on other sites

1, Wystarczy, ale warki będa proporcjonalnie mniejsze (10, 15 litrowe);

2. Nie posiadam, żona udostępnia mi kuchnię;

3, Wykonanie filtra z oplotu to minutowa sprawa i niczym nie różni się od gotowego. Alternatywa - wkład filtarycjny z Browamatora. Po dowierceniu kilkudziesięciu otworów filtruje podobno całkiem przywozicie ;);

4, Chłodzę w wannie, ale planuję zakup chłodnicy zanurzeniowej. Niesamowicie ułatwia chłodzenie brzeczki. W moim przypadku chłodzenie gorącej brzeczki w wannie do temperatury około 20 stopni trwa w granicach godziny;

5, Przymierzam się do zakupu kapslownicy stołowej. Z opinii innych użytkowników ręczne kapslownice typu Greta po kilku warkach wyrabiają się, co skutkuje między innymi "ucinaniem" szyjek. Ja mam za sobą 4 warki i póki co takiego problemu nie odnotowałem.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Dzięki Waszej pomocu uwarzyłem już swoje pierwsze piwo z ekstraktów (http://www.piwo.org/...e-z-ekstraktow/). Piwo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Nigdy nie piłem piw rzemielśniczych czy też domowych. Co ciekawe zabawa w piwowara bardzo mi się spodobała. Chciałbym swoje kolejne piwo uwarzyć już w oparciu o słody. I tu mam kilka pytań:

 

1. Czy 20l emaliowany garnek wystarczy? (taki mam, więc może na razie mógłbym nie kupować większego)

2. Jaki taboret gazowy powinienem kupić wraz z reduktorem? (nie mogę warzyć więcej w kuchni :D)

3. Czy filtrator z oplotu warto wykonać samemu? Czy może jednak kupić gotowy?

4. Na początku chciałbym zacier chłodzić w wannie pełnej zimnej wody. Może tak być?

5. Kapslownica... Wolałbym chyba stołową, będzie przyjemniej. Tylko jaką? W BA jest ich pełno.

 

Dziękuję z góry za pomoc :)

1. Zależy co zamierzasz warzyć, na początek możesz robić mniejsze warki, albo robić wyższy ekstrakt i rozcieńczać w fermentorze, ale wtedy musisz brać pod uwagę mniejsza utylizację chmielu, a także większą ilość piwa docelowego i mocniej chmielić. Ale ogólnie polecam pomyśleć o czymś większym, ja bym polecał zacząć rozważania od 40L, bo pewnie kiedyś pomyślisz o jakimś imperialu, a wtedy się przyda więcej miejsca.

3. Ja jeden kupiłem i jeden zrobiłem sam. Mojej roboty jest dłuższy i o większym przekroju, ale używam głównie tego drugiego, który wg mnie tak samo dobrze filtruje, ale dzięki "fabrycznemu" drutowi w środku lepiej trzyma się swojego miejsca.

Ja bym chyba kupił, bardzo nieprzyjemnie wspominam rozbrajanie wężyka w domu. Sporo się nasiłowałem, nim wyrwałem gumę. Wepchnięcie drutu do środka to niby też nie filozofia, ale koszt benzyny na dojazd do pierwszego lepszego sklepu z takimi artykułami wynosi mniej więcej tyle samo co różnica cenowa między samoróbą.

Różnica w cenie w moim wypadku wyniosła 4zł, ale widzę że w sklepie w którym kupiłem już wszystkie "wyszły"

4. Może, na początku zakładałem, że zakupię chłodnicę jak tylko będę miał kasę, ale w moim wypadku wanna sprawdziła się dobrze i już ponad 40 warek chłodzę w niej z powodzeniem... może gdybym miał indywidualny licznik wody to bym pomyślał o chłodnicy ponownie. Do temp. zadania drożdży chłodzę w mniej niż godzinę, a przy okazji mogę odmoczyć butelki.

5. Jeśli chodzi o kapslownice to stołowej nie mam z powodu miejsca i kosztów, natomiast gdybyś się decydował na ręczną to odradzam gretę i polecam eternę.

Kapslowanie gretą to mordęga, łatwo się kapsluje butelki z wysokim kołnierzem, natomiast z niskim to loteria, a im więcej zakapslujesz tym więcej problemów, przez badziewne blaszki które się wyrabiają. U mnie co prawda ani jednej szyjki nie ucięła, ale niektóre butelki musiałem męczyć kilka minut bo ześlizgiwała się z kołnierza.

Natomiast Eternę polecam, miał to być chwilowy zakup, gdy brakło kasy na stołową i jest ze mną do dziś, kapsluje wszystko sprawnie, wysoki i niski kołnierz, czy też twist offy i jestem z niej bardzo zadowolony i nie zamierzam zmieniać na nic innego, po ponad 30 warkach działa tak samo dobrze.

Edited by kordas
Link to comment
Share on other sites

1. Wystarczy. Masz trzy możliwości:

a. Robić mniejsze warki 16-18 ltr.

b. posiłkować się drugim garnkiem i gotować na dwa

c. zacierać większy ekstrakt i rozcieńczyć przed zadaniem drożdży.

 

3. Wykonać samemu. To proste zakładając ze nie masz dwóch lewych...

 

4. Chłodzenie w wannie jest niewygodne. Moim zdaniem chłodnica to podstawa szybkiej i wygodnej pracy.

 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za zainteresowanie :)

 

Czyli pozostaje kwestia dokupienia gara, taboretu i kapslownicy. Myślałem nad stołową, ponieważ Greta pożyczona od kumpla (kapslował 2 warki) nie chciała współpracować (kapslowanie 1 butelki trwało 5-10 min. - koszmar), ponieważ te "obejmy" przeskakiwały przez kołnierz i nie zaciskało kapsli. Zastanawiałem się więc nad stołową, ale nie wiem czy to problem pojedynczego egzemplarza.

 

Fermentory mam 33l, więc maksymalnie będę fermentował 29l, żeby przez rurkę nie uciekło. Co do gara to macie jakieś konkretne propozycje?

 

// Jeśli chodzi o kapslownicę to chyba kupię Eternę tak jak polecacie. Na stołową może kiedyś przyjdzie jeszcze czas :)

Edited by Kuczmen
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za zainteresowanie :)

 

Czyli pozostaje kwestia dokupienia gara, taboretu i kapslownicy. Myślałem nad stołową, ponieważ Greta pożyczona od kumpla (kapslował 2 warki) nie chciała współpracować (kapslowanie 1 butelki trwało 5-10 min. - koszmar), ponieważ te "obejmy" przeskakiwały przez kołnierz i nie zaciskało kapsli. Zastanawiałem się więc nad stołową, ale nie wiem czy to problem pojedynczego egzemplarza.

 

Fermentory mam 33l, więc maksymalnie będę fermentował 29l, żeby przez rurkę nie uciekło. Co do gara to macie jakieś konkretne propozycje?

 

// Jeśli chodzi o kapslownicę to chyba kupię Eternę tak jak polecacie. Na stołową może kiedyś przyjdzie jeszcze czas :)

Ponoć wcześniejsze wersje grety były solidniejsze, jednak moja po kilku warkach miała problem z kapslowaniem niskich kołnierzy. Kupiłem Eternę, a Gretę oddałem za free. Aby kapslować część butelek musiałem owijać szyjkę jakimś materiałem.

Eterna za to sprawdza się świetnie.

 

Jeśli chodzi o gar to ja mam taki http://www.sklep.esk...23,product.html i dobrze się sprawdza u mnie, jednak ma swoje wady i zalety. Dla mnie rozmiary idealne, bo mam gdzie go wcisnąć. Zajmuje całą kuchenkę, ale grzeje się w nim w miarę szybko. Odparowanie jest dość duże.

 

Jeśli chcesz kupić nowy gar i warzyć warki do 29L to polecam min. 40l garnek, ja staram się warzyć taką ilość, aby finalnie mieć ok 20L piwa, ale jednak gara na mniejszy bym nie zamienił. Z tego co pamiętam to i tak pierwszy RIS zajął mi prawie cały gar. A jeśli chodzi o pojemność fermentora, to i tak polecałbym mniejsze zapełnienie.

W zależności od składników i drożdży, 29L może starczać na styk, a może sprawić, że drożdże wyjdą z fermentora na spacer. U mnie np. US05 przy Blg 12-13 czasami potrafią dać z 10cm piany.

Edited by kordas
Link to comment
Share on other sites

kapslownica stołowa z przekładnią ślimakową to komfort niesamowity. wersja z dzwignią też jest ok, ale wymaga wczesniejszej segregacji butelek - dla mnie to było zbyt uciązliwe (koło 10 wysokości na każdej warce)

greta to tragedia. pierwsza warka poszła mi dość sprawnie. później to już były 3h męczarnie przy jednej warce.

Link to comment
Share on other sites

kapslownica stołowa z przekładnią ślimakową to komfort niesamowity. wersja z dzwignią też jest ok, ale wymaga wczesniejszej segregacji butelek - dla mnie to było zbyt uciązliwe (koło 10 wysokości na każdej warce)

greta to tragedia. pierwsza warka poszła mi dość sprawnie. później to już były 3h męczarnie przy jednej warce.

Z jakich piw taka różnorodność?

Link to comment
Share on other sites

Ja ze swojego doświadczenia polecam kapslownice stołową Grifo. Bardzo wygodna, a kosztuje chyba 87 zł w CP. NIe jest to 50 zł tak jak za eterne, ale możesz być spokojny że zakapsluje Ci wszystko co będziesz chciał ;)

 

W wannie można chłodzić. Ja osobiście ostatnio używam metody balkonowej co jest bardzo wygodne. Po prostu zostawiam brzeczkę na noc i zapominam o niej. Rano można zadawać drożdże.

 

Ja na start kupiłem garnek 30 l. Na razie daje rade, choć trzeba uważać przy wrzucaniu granulatu chmielowego bo lubi wtedy kipieć ;)

 

Filtrator miałem w zestawie, a palnika jak na razie nie potrzebuję ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co Wy z tymi Gretami robicie - chyba że to ja miałem farta do konkretnego egzemplarza. Zakapslowałem nią 12 warek (ponad 500 butelek) - ucięła mi ostatnio jedną szyjkę - nawet nie tyle ucięła, co osłabiła i szyjka odpadła przy otwieraniu butelki. Kapsluje wszystko, choć niektóre butelki ciężko. Trzeba po prostu o sprzęt dbać - smaruję regularnie nity i chodzi jak złoto :)

 

Ale fakt jest faktem, że w ogólnie Eterna jest mniej problemowa dla większości osób. Co do stołowej to się nie wypowiadam - moim zdaniem szkoda kasy, szczególnie na początku przygody z warzeniem :)

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co Wy z tymi Gretami robicie - chyba że to ja miałem farta do konkretnego egzemplarza. Zakapslowałem nią 12 warek (ponad 500 butelek) - ucięła mi ostatnio jedną szyjkę - nawet nie tyle ucięła, co osłabiła i szyjka odpadła przy otwieraniu butelki. Kapsluje wszystko, choć niektóre butelki ciężko. Trzeba po prostu o sprzęt dbać - smaruję regularnie nity i chodzi jak złoto :)

 

Ale fakt jest faktem, że w ogólnie Eterna jest mniej problemowa dla większości osób. Co do stołowej to się nie wypowiadam - moim zdaniem szkoda kasy, szczególnie na początku przygody z warzeniem :)

Czytając opinie w internetach, to wynikało że były różne partie. Pierwsze wersje były ponoć solidniejsze.

Większość butelek mam z niskim kołnierzem i słabo je się kapslowało, a niektórych w ogóle nie dało rady domknąć bez owijania czegoś na kołnierz.

Wszystko robiłem bardzo delikatnie, więc szyjki mi nigdy nie obcięła.

Kupiłem Eternę jako drugą kapslownicę, planowałem że będę kapslował z kolegą na dwie kapslownice, ale po pierwszym kapslowaniu nią stwierdziłem, że z Gretą zbyt dużo zabawy i oddałem ją komuś z forum za darmo.

Problemem w Grecie nie są części ruchome, tylko liche blaszki (chyba, że ten problem już naprawili), które potrafią się dość szybko powyginać (zwłaszcza, na początku, gdy brak jeszcze wyczucia) i wtedy zaczynają się problemy z niedociśniętymi kapslami i ucinaniem szyjek.

Link to comment
Share on other sites

Również czytałem sporo o dużym zróżnicowaniu jakości Grety. Widać sporo musi zależeć od konkretnego modelu i tego "wyczucia" przy kapslowaniu, aby nie odkształcić blaszek. Czyli wg mnie liczy się szczęście no i oczywiście umiejętności.

Przy obecnej cenie Eterny w BA - 34,90 zł (chyba bardzo korzystna oferta, ale obawiam się czy to nie jakieś "mniej udane" egzemplarze) chyba nie ma sensu inwestować jeszczce w kapslownicę stołową, zważając na fakt, że mam dopiero za sobą 1 warkę (i to z ekstraktów).

Reasumując, na dniach planuję kupić garnek 40l i kapslownicę Eternę. Filtrator z oplotu również kupię gotowy jeśli będzie dostępny w sklepie, w którym będę składał zamówienie (surowce), w przeciwnym wypadku wykonam go samodzielnie.

Korzystając z okazji chciałbym zapytać jakie piwo można uwarzyć z procesem zacierania na początek (żeby nie przerosło umiejętności nowicjusza)?

Link to comment
Share on other sites

Również czytałem sporo o dużym zróżnicowaniu jakości Grety. Widać sporo musi zależeć od konkretnego modelu i tego "wyczucia" przy kapslowaniu, aby nie odkształcić blaszek. Czyli wg mnie liczy się szczęście no i oczywiście umiejętności.

Przy obecnej cenie Eterny w BA - 34,90 zł (chyba bardzo korzystna oferta, ale obawiam się czy to nie jakieś "mniej udane" egzemplarze) chyba nie ma sensu inwestować jeszczce w kapslownicę stołową, zważając na fakt, że mam dopiero za sobą 1 warkę (i to z ekstraktów).

Reasumując, na dniach planuję kupić garnek 40l i kapslownicę Eternę. Filtrator z oplotu również kupię gotowy jeśli będzie dostępny w sklepie, w którym będę składał zamówienie (surowce), w przeciwnym wypadku wykonam go samodzielnie.

Korzystając z okazji chciałbym zapytać jakie piwo można uwarzyć z procesem zacierania na początek (żeby nie przerosło umiejętności nowicjusza)?

Dowolne :) Na początek nie przesadzaj z zasypem (max 7kg) i odpuść sobie żyto. Tyle

Link to comment
Share on other sites

Czytając opinie w internetach, to wynikało że były różne partie. Pierwsze wersje były ponoć solidniejsze.

Bardzo możliwe, bo ja nie mam w niej "blaszek", tylko dwa dosyć grube kawały metalu :)

 

Korzystając z okazji chciałbym zapytać jakie piwo można uwarzyć z procesem zacierania na początek (żeby nie przerosło umiejętności nowicjusza)?

Ja bym stawiał na coś, co nie wymaga zbytnich kombinacji przy warzeniu i gdzie zasyp nie przekracza jednak 5kg (łatwiej operować lżejszym garem - szczególnie przy przelewaniu do wiadra filtracyjnego). American Pale Ale mnie wydaje się być wdzięcznym piwem (chmiel dobrze przykrywa niedoskonałości) :)

Edited by ThoriN
Link to comment
Share on other sites

Żeby nie tworzyć nowego tematu podepnę się tutaj. Jestem przed uważeniem pierwszej warki z zacieraniem i mam wątpliwości dot. wielkości gara. Warzony będzie Weizenbock z zestawu (http://www.browar.bi...izenbock_16_blg) czyli zasyp konkretny 6,1kg a garnek mam niezbyt okazały tj. pojemność całkowita ok 27-28l. Planowana ilość brzeczki nastawnej to 20l więc warzenia się nie boję (planowałem wysładzać do objętości) natomiast obawiam się o zacieranie. Z tego czytalem polecane są 3 litry wody na 1kg zasypu co daje mi 18l wody i 6kg słodów. Stąd moje pytanie czy taki wsad zmieści mi się w garze czy też muszę rozbijać warkę na 2 razy ? Ew. czy mogę do zacierania użyć np. 2,5l wody na 1kg słodów a 3 litry więcej użyć przy wysładzaniu ? Co radzicie koledzy ?

Edited by Hitchhiker
Link to comment
Share on other sites

Z jakich piw taka różnorodność?

nigdy tego nie sprawdzałem, ale okazało się, że przy tej kapslownicy różnica 2-3mm nakazuje już przestawienie wysokości. zdziwiło mnie to trochę, ale co tam.

butelki mam i z komercyjnych i z kraftów. różne kraje. różne wielkości (300, 333, 400, 500, 666).

ale tą kapslownicą robiłem jedną warkę i nie miałem doświadczenia. jakbym miał ją na stałe, to pewnie butelki segregowałbym i do każdej warki brał 3-4 rodzaje.

Link to comment
Share on other sites

Z jakich piw taka różnorodność?

nigdy tego nie sprawdzałem, ale okazało się, że przy tej kapslownicy różnica 2-3mm nakazuje już przestawienie wysokości. zdziwiło mnie to trochę, ale co tam.

butelki mam i z komercyjnych i z kraftów. różne kraje. różne wielkości (300, 333, 400, 500, 666).

ale tą kapslownicą robiłem jedną warkę i nie miałem doświadczenia. jakbym miał ją na stałe, to pewnie butelki segregowałbym i do każdej warki brał 3-4 rodzaje.

Myśle że 2-3 cm nie trzeba przestawiać

Link to comment
Share on other sites

Myśle że 2-3 cm nie trzeba przestawiać

 

to może robiłem coś nie tak...? pożyczyłem na jedną warkę, więc bogaty w doświadczenia nie jestem. pierwszą skrzynkę piwa ułożyłem mniej-więcej i co chwila musiałem przestawiać wysokość. drugą ułożyłem dokładnie co do rodzaju i już poszło dobrze i sprawnie.

po tym eksperymencie zakupiłem kapslownicę z przekładnią ślimakową ;-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.