Jump to content
rubezahl

16 maja 2015 - "Pod Przełęczą" Rzeczka, Góry Sowie, spotkanie wiosenne

Recommended Posts

Moich niewiele dotrwało do wymiany, a i tak te które rozdałem były bez etykiet. Jedna na stole chyba została   z etykietą. Ale moje jasne to były Pilznery, a ciemne Kożlaki z chili, z czarnym kapslem. rozlew z lutego więc wystale. A czy fasolową ktoś pamięta bo ja chyba niedotrwałem.

Edited by quhcik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Adam, ale kilka Twoich zaetykietowanych było, bo u nas w lodówce stoi Karkonosz :) Nasze chyba wszystkie opisane... jak nie z etykietą, to omazane przez moi na karteczkach samoprzylepnych :)

 

Paweł cieszę się niezmiernie... A odliczanie możesz co jakiś czas uaktualniać w październikowym wątku.... wszyscy zaczniemy o czasie zacierać kończyny, bo że piwo to wiadomo :)

 

Ed. Zdjęcia zrzucone, wszystkie nieostre, rozmazane lub przedstawiające niewiadomoco (cóż kondycja fotografa lekko podupadała z czasem;) ) usunięte. Dziś pewnie wrzucimy gdzieś i udostępnimy linkę. 

Edited by tofka

Share this post


Link to post
Share on other sites
oklejam wszystkie swoje piwa (i tak te akurat nie dotrzymają do jesieni, ale chodzi o nawyk

Niekoniecznie, te na spotkanie w Rzeczce, co pójdą do potokowej schładzarki i tak będą zaraz bez etykiet!

 

 

przy okazji zmuszam Basię do rysowania etykiet

  :okey:

 

 

może do jesieni moje "zdolności rysownicze" osiągą poziom nieco wyższy niz u 5-cio latka

Riś-uj, riś-uj i jak pisałem - pochwal się nimi w tut. galerii!

Edited by rubezahl

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czy fasolową ktoś pamięta bo ja chyba niedotrwałem.

Wprawdzie byłem w grupie "gaszącej" ognisko, ale fasolowej nie odnotowałem. Może została zjedzona na tej imprezie - co byłeś tydzień wcześniej...

  :lol:

Niestety, zbyt wielu z Waszych i Gospodarzy smakołyków nie pokosztowałem

:(

 

 

 

Adam, ale kilka Twoich zaetykietowanych było, bo u nas w lodówce stoi Karkonosz

Nie moje!

Często nas mylą - to jeden z braci (trojaki), osiadły po knedlikowej stronie granicy.

Edited by rubezahl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam nadzieję, że działa.

Działa.

Wielkie dzięki, wreszcie reporterka dosyć całościowa.

Część oficjalna zwłaszcza z Waszego punktu widzenia/siedzenia i chyba dosyć późno przypomnieliście sobie o aparacie (patrząc po pogodzie i ubranych już bluzach) - ale lepiej późno...

 

... ino przy pionowych trzeba przekręcować monitor lub głowę, ale da się - to i to.

 

Świetnie udokumentowana nauka ciągnięcia, mam nadzieję, że już się przydaje...

... Kamil, przydaje się? W domowym browarze?

... Paweł, przydaje się? W domowym browarze?

... Kacper, Twoja LP gdzieś mi całą imprezę "umykała", ale może ukradkiem spozierała na tą scenkę iii... przyda się - w domowym browarze!

... Pozostałe Muzy browarów domowych mam nadzieję też zerkały iii...

;)

Edited by rubezahl

Share this post


Link to post
Share on other sites

No przykro mi, że większość z mojej perspektywy, ale widziałam jak Paweł wyłożył się o nogę od stołu i wolałam nie ryzykować - oczywiście w niedzielę i tak dostałam, co moje ;) Po prawdzie sporo zdjęć tez wyciepanych... z innej perspektywy też. 

 

I jaka nauka, no jaka? Wszak się okazało, że i dobrze ciągnę i dobrze trzepię :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tofka musialaś nagrać akurat ten fragment.

 Pewnie, ze musiałam, bo mnie pozamiatał. Ale fragmentów było więcej, nie tylko ten, ale niewyraźne, bez dźwięku, cy cu... Kamil robił selekcję, więc nie wiem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sądząc po moim wyglądzie ze zdjęć to ok 20-stej, dykcja mi siadła i to strasznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sądząc po moim wyglądzie ze zdjęć to ok 20-stej, dykcja mi siadła i to strasznie.

 Raczej głos. Z dykcja było oko, za to chrypka się jakaś przyplątała. 

 

Kacper, dzięki za uzupełnienie fotograficzne - u Ciebie jakoś mnie więcej (być nie może). Eh i warto było wyprostować łopaty :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

i niestety brak etykiet z informacjami doskwiera

No właśnie piję jakieś "145" i nie wiem ani  czyje ani co ;) Ale moje też poszły bez opisów, czego się wstydzę. Siedzę zatem teraz i oklejam wszystkie swoje piwa (i tak te akurat nie dotrzymają do jesieni, ale chodzi o nawyk), przy okazji zmuszam Basię do rysowania etykiet :D

 

No ładnie! Rysowania! Nie wiedziałam, że Basia taka zdolna, że jeszcze rysować potrafi. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacni Piwowarzy! Proszę zapisywać się na pokoje na październik!!!  Wątek jesiennych warsztatów już jest! Będziemy aktualizować jak zwykle przed spotkaniem. Zupy piwnej tym razem nie zbraknie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacni Piwowarzy! Proszę zapisywać się na pokoje na październik!!!  Wątek jesiennych warsztatów już jest! Będziemy aktualizować jak zwykle przed spotkaniem. Zupy piwnej tym razem nie zbraknie. 

 

Na zupę liczę,  bo nawet nie wiem kiedy wjechała na stół. A niby zdjęcie tylko z jednej perspektywy... myślałby kto. Ola a w karcie macie tę zupę w standardzie, czy to tylko na taką wyjątkową okazję?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Zacni Piwowarzy! Proszę zapisywać się na pokoje na październik!!!  Wątek jesiennych warsztatów już jest! Będziemy aktualizować jak zwykle przed spotkaniem. Zupy piwnej tym razem nie zbraknie. 

 

Na zupę liczę,  bo nawet nie wiem kiedy wjechała na stół. A niby zdjęcie tylko z jednej perspektywy... myślałby kto. Ola a w karcie macie tę zupę w standardzie, czy to tylko na taką wyjątkową okazję?

 

Chyba czas wrzucić w kartę, na razie była na wyjątkowe okazje! 

Przyjedźcie po rośliny, bo moje mięty zaszalały, oczywiście z czosnkiem niedźwiedzim...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba czas wrzucić w kartę, na razie była na wyjątkowe okazje! 

Przyjedźcie po rośliny, bo moje mięty zaszalały, oczywiście z czosnkiem niedźwiedzim...

 

 

A myśłałam, ze się załapiemy, jak przyleziemy w czerwcu. Cóż bedę czekać do października.

 

A mięta... Nic tylko rób sos miętowy i nalewkę z miętą. To drugie ma moc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A niby zdjęcie tylko z jednej perspektywy... myślałby kto.

Aż jakież to kąśliwe!

... a podobno tak było - bo noga od stołu... ble, ble...

 

Chyba Kamilowe określenie (to z miłości), było bardziej adekwatne niż moje (niby złośliwe).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tofka chyba ma chyba cosik z aparatem, bo u Karczmarza całkiem he, he, ładnie wyszedłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Tofka chyba ma chyba cosik z aparatem, bo u Karczmarza całkiem he, he, ładnie wyszedłem.

Juruś, nie wierz w to i nie daj sobie wcisnąć takich teorii!

 

To nie sprzęt, wszystko zależy od intencji fotografującego...

:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...