Jump to content

słody karmelowe...


Recommended Posts

Hej. Może już się pojawiało na forum ale nie mogę znaleść... pytanie odnośnie słodów karmelowych. Pierwszy raz warzę piwo ze sporym udziałem karmelowych słodów i pytanie czy słody takie jak caraamber ok. 70 EBC i caraaroma ok. 350 EBC można wrzucić od razu czy dopiero po negatywnej skrobii. Obawiam się, że piwo będzie dość ciemne co uniemożliwi próbę jodową...

Link to comment
Share on other sites

Ja nie wiem, co jest z tymi próbami jodowymi... Przy pierwszym zacieraniu zrobiłem po 30 minutach i wyszło, że już koniec zacierania. Wkurzyłem się i obraziłem na płyn lugola. Zacieram na czas 90min.

 

Mi średnio negatyw wychodzi po 35-40 min. mysle ze mozna by spokojnie przyjąć 60 min i olać próby... 90 min chyba szkoda czasu...

Link to comment
Share on other sites

Współczesne słody są "mocno zmodyfikowane" czyli skrobia bardzo łatwo uwalnia się z ziaren. W połączeniu z powszechnie stosowanym zacieraniem "na lenia", gdzie oba enzymy pracują stosunkowo intensywnie po 30 minutach rzeczywiście cała skrobia w brzeczce może być przerobiona i próba wyjdzie negatywna. To nie znaczy jeszcze, że nie mam jej wcale w garze - niewielkie ilości wciąż mogą być w ziarnach. "Niewielkie" to znaczy nawet o 2 BLG więcej - był o tym ostatnio temat na tym forum (chyba w dziale Artykuły? nie chce mi się szukać...) Jeśli więc ktoś ma problem z wydajnością warto potrzymać słody dłużej, a także przed filtracją dodać przerwę 15 minut w 72 stopniach.

Link to comment
Share on other sites

czyli po zaczerpnięciu dzisiejszej porcji wiedzy wnioskuje, że generalnie proba jodowa jest odrobine pozbawiona sensu optymalnie wydaje się zrobić na leniucha 68-67 stopni ok 60 min potem ewentualnie ok 15 min w 72 stopniach, wygrzew i dziękuję pozamiatane.

Link to comment
Share on other sites

Co do próby jodowej - ma jeden sens, żeby upewnić się, że nie ma już w brzeczce skrobii. Jest ona niejadalna dla drożdży, ale niektóre bakterie radośnie na niej żerują psując naszą ciężką pracę. Jasne, w większości piw zacieranych jak napisałeś już po 30 minutach skrobii nie będzie, ale... jak robisz piwo 18+ BLG to może być problem (czyt. ja niedawno zacierałem quadrupla ponad 2 godziny zanim próba wyszła negatywna).

 

Co do zacierania - mimo wszystko nie do końca się zgodzę. Lubię robić mocne piwa belgijskie i zawsze miałem "problem", że fermentacja kończyła się na 5-6 BLG. Ostatnio skupiłem się bardziej na zacieraniu i wspomiany quadruple z ~25 BLG skończył na 3 (tu eksperymentalnie dodałem też cukier dopiero w 3 dniu fermentacji), a triple z 18 na 2,5 (tu cukier poszedł normalnie na koniec gotowania). Reasumując - zazwyczaj zacieranie leniwe jest wystarczające, ale czasem warto poświęcić czas i siły by osiągnąć konkretny rezultat ;)

Link to comment
Share on other sites

Co do próby jodowej - ma jeden sens, żeby upewnić się, że nie ma już w brzeczce skrobii. Jest ona niejadalna dla drożdży, ale niektóre bakterie radośnie na niej żerują psując naszą ciężką pracę. Jasne, w większości piw zacieranych jak napisałeś już po 30 minutach skrobii nie będzie, ale... jak robisz piwo 18+ BLG to może być problem (czyt. ja niedawno zacierałem quadrupla ponad 2 godziny zanim próba wyszła negatywna).

 

Co do zacierania - mimo wszystko nie do końca się zgodzę. Lubię robić mocne piwa belgijskie i zawsze miałem "problem", że fermentacja kończyła się na 5-6 BLG. Ostatnio skupiłem się bardziej na zacieraniu i wspomiany quadruple z ~25 BLG skończył na 3 (tu eksperymentalnie dodałem też cukier dopiero w 3 dniu fermentacji), a triple z 18 na 2,5 (tu cukier poszedł normalnie na koniec gotowania). Reasumując - zazwyczaj zacieranie leniwe jest wystarczające, ale czasem warto poświęcić czas i siły by osiągnąć konkretny rezultat ;)

 

Wszystko się zgadza... ja jestem początkujący narazie skupiam się na piwach do 15 blg więc leniuch jak do tej pory mi wystarczal wszystko schodzilo do ok 3 blg. ale cenne uwagi na przyszłość.

Link to comment
Share on other sites

Próba jodowa przydaje się czasem przy piwach nieco "dziwnych" - z dużym udziałem surowców niesłodowanych, niestandaryzowanych bądź np. słodu zakwaszającego. Przy standardowych zasypach można sobie odpuścić.

Link to comment
Share on other sites

Próba jodowa przydaje się czasem przy piwach nieco "dziwnych" - z dużym udziałem surowców niesłodowanych, niestandaryzowanych bądź np. słodu zakwaszającego. Przy standardowych zasypach można sobie odpuścić.

Pomijam fakt samodzielnie słodowanego ziarna, tu są ciekawostki :smilies:
Link to comment
Share on other sites

No to mówiliśmy przeca, że takie lekkie traktowanie próby jodowej to tylko przy dobrze zmodyfikowanych słodach. A na ile to wyjdzie przy samodzielnym słodowaniu to już osobna historia. Historyczni browarnicy musieli zacierać po kilka godzin, bo i słody były gorszej jakości. W sumie to i dziś można trafić na takie śmieszne przypadłości, jeśli się kupi tanio :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.