Skocz do zawartości
Kosmosiki

Wpływ chmielenia na zimno na smak

Rekomendowane odpowiedzi

Niedawno uwarzyłem Owsianego Stouta z zestawu z CP (http://www.browar.biz/centrumpiwowarstwa/zestawy_surowcow/redakcyjne_z_zacieraniem/oatmeal_stout_stout_owsiany_12_blg). W trakcie fermentacji burzliwej wypiłem Nyksa z Olimpu, co nasunęło mi pomysł podziału warki i zachmielenie połowy Chinookiem. Tak też zrobiłem i do 10l pod koniec cichej (3 dni) wrzuciłem 25g chmielu. (chyba tyle - jeśli to ważne, sprawdzę w notatkach dokładną ilość).

Butelkowanie odbyło się 2 grudnia. Dwa, trzy i (prawie) cztery tygodnie później próbowałem obu wariantów i obserwacje mam takie, że dodatek Chinooka wpłynął trochę na złagodzenie typowo stoutowego zapachu ale również wyraźnie na smak. Potwierdzają to niezależni degustatorzy ;) Również z zatkanym nosem bez trudu można dwie próbki odróżnić.

Czy to może być właśnie kwestia chmielenia na zimno? Wydawało mi się, że to powinno oddziaływać wyłącznie na aromat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również z zatkanym nosem bez trudu można dwie próbki odróżnić.

W to nie wierzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pitupitu

Wydawało mi się, że to powinno oddziaływać wyłącznie na aromat.

No właśnie, wydawało Ci się :D

 

@Pinhead, Tobie też sie wydaje...

Edytowane przez fidoangel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to jest 5 smaków: słodki, słony, gorzki, kwaśny i umami, reszta to aromat. Smak jest tak jakby połączony z zapachem dlatego też tak jak Jacenty nie wierze. Po zatkaniu nosa i przełknięciu piwa odróżniłbyś tylko te 5.

Edytowane przez Pinhead

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co z tego, że zatkasz nos. Możesz poczuć aromat retronosowo.

O! Dzięki za sensowną odpowiedź. To może być to.

Czyli wychodzi na to, że każda zmiana w aromacie wpływa jakoś na smak, bo nie jesteśmy w stanie odczuć smaku samego w sobie, odizolowanego zupełnie od aromatu. Czy tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydawało mi się, że to powinno oddziaływać wyłącznie na aromat.

Jest to następny dowód na to, że warzenie piwa jest bardziej sztuką niż nauką :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to jest 5 smaków: słodki, słony, gorzki, kwaśny i umami, reszta to aromat. Smak jest tak jakby połączony z zapachem dlatego też tak jak Jacenty nie wierze. Po zatkaniu nosa i przełknięciu piwa odróżniłbyś tylko te 5.

 

 

 

Mówią że od niedawna jest 6 smaków jeszcze dochodzi smak wszechobecnego Glutaminianu Sodu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to jest 5 smaków: słodki, słony, gorzki, kwaśny i umami, reszta to aromat. Smak jest tak jakby połączony z zapachem dlatego też tak jak Jacenty nie wierze. Po zatkaniu nosa i przełknięciu piwa odróżniłbyś tylko te 5.

 

 

 

Mówią że od niedawna jest 6 smaków jeszcze dochodzi smak wszechobecnego Glutaminianu Sodu ;)

 

To jest właśnie umami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to jest 5 smaków: słodki, słony, gorzki, kwaśny i umami, reszta to aromat.

to jest podejście europejskie,

kuchnia azjatycka nie ma umami, tylko ostry - jako 5 smak.

I ten podział, jakoś od dłuższego czasu bardziej do mnie przemawia. ;)

5przemian.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to jest 5 smaków: słodki, słony, gorzki, kwaśny i umami, reszta to aromat.

to jest podejście europejskie,

kuchnia azjatycka nie ma umami, tylko ostry - jako 5 smak.

I ten podział, jakoś od dłuższego czasu bardziej do mnie przemawia. ;)

5przemian.jpg

 

Za odczucie pieczenia w ustach nie odpowiadają kubki smakowe. Zrób eksperyment i jakąś pikantną przyprawę wsmaruj w oczy lub inne miejsce na ciele, w którym masz cieniutki naskórek :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co z tego, że zatkasz nos. Możesz poczuć aromat retronosowo.

Butla CO2 się dziś skończyła do syfonu i paszczą czuć zapach gazu, pociągnąłem pustą z zatkanym nosem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...no i zrobił sie offtop :|

Za odczucie pieczenia w ustach nie odpowiadają kubki smakowe. Zrób eksperyment i jakąś pikantną przyprawę wsmaruj w oczy lub inne miejsce na ciele, w którym masz cieniutki naskórek...

'Aziz1926' piszesz o kapsaicynie, która znajduje się w chili - i owszem, ta substancja działa u ssaków drażniaco nie tylko na jezyk (miałem parę niewesołych sytuacji - i dlatego swoje papryki mielę w garażu w masce pgaz i lateksowych rękawiczkach ;) ).

 

Jednak do smaków ostrych (według kuchni wschodnich) należy również m.in. biała kapusta, brokuł, cebula, szczypiorek, kolendra, mięta, itd... długo by wymieniać. Akurat mi ten podział odpowiada i stosuję go na co dzień w gotowaniu.

 

Natomiast w 100% zgadzam się z przedmówcami, iż glutaminian sodu, to cudowny 5-ty (a dla mnie 6-ty) smak! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma kubków smakowych odpowiedzialnych za ból pochodzący od ostrych przypraw. Więc nie ma czegoś takiego jak smak ostry. Kropka.

 

Nasz mózg jest niedoskonały więc zapach oszukuje smak.

Zapach to tak naprawdę pamięć. Im masz lepszą pamięć tym łatwiej ci opisywać zapachy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

'Aziz1926' piszesz o kapsaicynie, która znajduje się w chili - i owszem, ta substancja działa u ssaków drażniaco nie tylko na jezyk (miałem parę niewesołych sytuacji - i dlatego swoje papryki mielę w garażu w masce pgaz i lateksowych rękawiczkach ;) ).

 

Jednak do smaków ostrych (według kuchni wschodnich) należy również m.in. biała kapusta, brokuł, cebula, szczypiorek, kolendra, mięta, itd... długo by wymieniać. Akurat mi ten podział odpowiada i stosuję go na co dzień w gotowaniu.

 

Poza kapsaicyną istnieje jeszcze wiele substancji które sprawiają że daną potrawę odbieramy jako pikantną, ale wszystkie one działają na receptory bólu a nie kubki smakowe. Tak jak pisze kolega jacer, nie istnieje takie zwierzę jak "smak ostry" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrób eksperyment i jakąś pikantną przyprawę wsmaruj w oczy

Oszalałeś do reszty - nie pisz nawet takich rzeczy, bo jakiś mądry spróbuje, ucierpi na zdrowiu, a Ty narobisz sobie przez to problemów.

Sam raz przetarłem oczy ręką po krojeniu ostrych papryczek - nie polecam, szok i ból taki, że nie wiadomo co ze sobą zrobić. Na szczęście to były "tylko" Jalapeno - na podorędziu miałem jeszcze domowe Cayenne :ble:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oszalałeś do reszty - nie pisz nawet takich rzeczy, bo jakiś mądry spróbuje, ucierpi na zdrowiu, a Ty narobisz sobie przez to problemów.

 

Ty tak na serio?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×